1 / 3

Kapitan Ameryka: Civil War. Iść czy nie iść?

Prawda jest taka, że na nowego "Kapitana Amerykę" szedłem z worem pełnym uprzedzeń. Po beznadziejnej drugiej części Avengersów i mocno rozczarowującym pojedynku Batmana z Supermanem, coś we mnie pękło i na wszystkie komiksowe produkcje strzeliłem odgórnego focha. Trzymałem kciuki, żeby Kapitan również okazał się paździerzem, co dałoby mi dobrą wymówkę do napisania najbardziej hejterskiej recki ever. Tak naprawdę...

52 książki w rok #Challenge — podsumowanie marca

Dobiliśmy do połowy maja, a ja na bloga wjeżdżam dopiero z książkowym podsumowaniem marca. To chyba koronny dowód, że prokrastynacja powinna być traktowana jak poważna choroba i podlegać pod grupę inwalidzką rentę. Na wstępie muszę powiedzieć, że marzec nie był najlepszym miesiącem pod względem doboru lektur. Żeby wyjść na mądrzejszego niż jestem i zapunktować u czytelników w rogowych...

Wygrałeś w Totka? Bardzo mi przykro, ale wciąż jesteś biedny

"Pieniądze szczęścia nie dają", czyli ulubione powiedzenie bogaczy, które z perwersyjną przyjemnością powtarzają biednym, co by im przykro nie było podczas stania w kolejce po zasiłek. Sami w tym czasie pływają wypasionymi jachtami, spijają tequilę z pępków Aniołków Victoria's Secrets, odpalają cygara studolarowymi banknotami i tylko czasami cichutko chlipią pod nosem, bo jest jedna rzecz, której kupić nie mogą - prawdziwych przyjaciół. Tych...

Tłumacz płakał jak tłumaczył, czyli polskie tytuły filmów

Kilka dni temu światło dzienne ujrzał teaser nowego filmu z uniwersum Gwiezdnych Wojen, "Rogue One: A Star Wars Story". Klip długo wyczekiwany, ale ostatecznie to nie on okazał się hitem a polski tytuł, który leci tak: "Łotr Jeden. Gwiezdne wojny - historie". Technicznie rzecz biorąc, błędu tutaj nie ma, po prostu brzmi strasznie dziadowsko topornie (rogue - łobuz, łotrzyk, łotr, oszust, szuja, huncwot i mój faworyt...

Kapitan Ameryka: Civil War. Iść czy nie iść?

Prawda jest taka, że na nowego “Kapi­tana Ame­rykę” sze­dłem z worem peł­nym uprze­dzeń. Po bez­na­dziej­nej dru­giej czę­ści Aven­ger­sów i mocno roz­cza­ro­wu­ją­cym poje­dynku Bat­mana z Super­ma­nem, coś we mnie pękło i na wszyst­kie komik­sowe pro­duk­cje strze­li­łem odgór­nego focha. Trzy­ma­łem kciuki, żeby Kapi­tan rów­nież oka­zał się paź­dzie­rzem, co dałoby mi dobrą wymówkę do napi­sa­nia naj­bar­dziej hej­ter­skiej recki ever. Tak naprawdę […]

6 0
52 książki w rok #Challenge — podsumowanie marca

Dobi­li­śmy do połowy maja, a ja na bloga wjeż­dżam dopiero z książ­ko­wym pod­su­mo­wa­niem marca. To chyba koronny dowód, że pro­kra­sty­na­cja powinna być trak­to­wana jak poważna cho­roba i pod­le­gać pod grupę inwa­lidzką rentę. Na wstę­pie muszę powie­dzieć, że marzec nie był naj­lep­szym mie­sią­cem pod wzglę­dem doboru lek­tur. Żeby wyjść na mądrzej­szego niż jestem i zapunk­to­wać u czy­tel­ni­ków w rogo­wych […]

6 0
Wygrałeś w Totka? Bardzo mi przykro, ale wciąż jesteś biedny

“Pie­nią­dze szczę­ścia nie dają”, czyli ulu­bione powie­dze­nie boga­czy, które z per­wer­syjną przy­jem­no­ścią powta­rzają bied­nym, co by im przy­kro nie było pod­czas sta­nia w kolejce po zasi­łek. Sami w tym cza­sie pły­wają wypa­sio­nymi jach­tami, spi­jają tequ­ilę z pęp­ków Anioł­ków Victoria’s Secrets, odpa­lają cygara stu­do­la­ro­wymi bank­no­tami i tylko cza­sami cichutko chli­pią pod nosem, bo jest jedna rzecz, któ­rej kupić nie mogą — praw­dzi­wych przy­ja­ciół. Tych […]

14 0
Tłumacz płakał jak tłumaczył, czyli polskie tytuły filmów

Kilka dni temu świa­tło dzienne ujrzał teaser nowego filmu z uni­wer­sum Gwiezd­nych Wojen, “Rogue One: A Star Wars Story”. Klip długo wycze­ki­wany, ale osta­tecz­nie to nie on oka­zał się hitem a pol­ski tytuł, który leci tak: “Łotr Jeden. Gwiezdne wojny — histo­rie”. Tech­nicz­nie rzecz bio­rąc, błędu tutaj nie ma, po pro­stu brzmi strasz­nie dzia­dow­sko topor­nie (rogue — łobuz, łotrzyk, łotr, oszust, szuja, hun­cwot i mój fawo­ryt […]

8 0
Pan Baton, czyli startup na kołach

Dziś opo­wiem wam o Panu Bato­nie, czyli food­trucku ser­wu­ją­cym UWAGA! UWAGA! sma­żone batony. Dla kogoś, kto pierw­szy raz sły­szy o takich dzi­wach, sma­że­nie bato­nów może wydać się naj­bar­dziej pokrę­coną ideą ever. Wiem, bo też tak mia­łem. Jed­nak w moim przy­padku cie­ka­wość zwy­cię­żyła. Posze­dłem, spró­bo­wa­łem i zosta­łem fanem. Milki Way z dodat­kiem soli mor­skiej roz­wa­lił mnie na łopatki. Tak, […]

17 0
Batman v Superman, czyli co poszło nie tak

Ist­nieje duże praw­do­po­do­bień­stwo, że należę do grona osób, któ­rym mogło się zda­rzyć pusz­cze­nie deli­kat­nej wią­zanki, kiedy świat obie­gło info o angażu Bena Afflecka, do roli nowego Bat­mana. Nie pamię­tam dokład­nie, ale bio­rąc po uwagę trau­ma­tyczne wspo­mnie­nia po kino­wym Dare­de­vilu, taki odruch byłby jak naj­bar­dziej zro­zu­miały. Pierw­sza reak­cja to strach przed powtórką z roz­rywki, no i w sumie […]

9 0
52 książki w rok #Challenge vol. 2

Mamy kwie­cień, a ten wpis doty­czy lutego #Taka­Sy­tu­acja. Przez urlop nazbie­rało mi się tro­chę zale­gło­ści, ale osta­tecz­nie lepiej późno niż wcale, co nie? Zanim przej­dziemy do sedna przy­po­mi­nam, że cykl “52 książki w rok” to moja publiczna próba dotrzy­ma­nia nowo­rocz­nego posta­no­wie­nia, jakim jest czy­ta­nie jed­nej książki tygo­dniowo. Oczy­wi­ście sta­ram się, żeby w tej pogoni za ilo­ścią […]

8 0
Share Week, czyli co (ewentualnie) czytać poza PigOut’em?

Jest taka coroczna akcja, orga­ni­zo­wana przez Andrzeja Tuchol­skiego, w któ­rej roz­cho­dzi się o to, że blo­ge­rzy robią minetę innym blo­ge­rom pole­cają innych blo­ge­rów. For­mal­nie rzecz bio­rąc mam bloga, więc pierw­sze kry­te­rium zali­czone. Od czasu do czasu zda­rza mi się rów­nież poczy­tać “kon­ku­ren­cję”, więc jako tako mam też roze­zna­nie, co  w blo­gos­fe­rze pisz­czy i na legalu mogę wziąć udział […]

12 0