1 / 3

PigOut na haju

Od pięciu dni jesteśmy w Holandii. Zostały jeszcze dwa i trzeba będzie wracać do domu, więc powoli zaczynamy myśleć o pakowaniu oraz o tym, że trzeba zutylizować ciasteczka z haszem, które kupiliśmy w Amsterdamie. Do Polski ich przecież nie weźmiemy. Specjalnie zwlekałem z ich zjedzeniem do momentu przeniesienia się do Vlissingen, bo mimo iż za...

Twój dzień na Koh Samui

Dziś wyjątkowo na PigOucie robimy przerwę od heheszkowo-popkulturowych postów i lecimy na wycieczkę do Azji. Minęło już jakieś pół roku odkąd wróciliśmy z Koh Samui, więc ostatnia szansa, żeby skrobnąć coś w temacie, bo lada dzień zdjęcia wyblakną ze starości. Przed wami wpis z cyklu: "Tak wyglądałby Twój dzień, gdybyś poleciał/a na.... Koh Samui". Zacznijmy...

Futbol for dummies

Już tylko godziny dzielą nas od rozpoczecia Euro 2016, czyli czasu, kiedy faceci będą trzy razy dziennie zasiadać z browarkiem przed TV i komentować: "No i jak strzelasz parówo?", z kolei dziewczyny dorzucą klasyczne: "którzy to nasi?" i jak zwykle zaczną zachodzić w głowę: "jak można się ekscytować grą, w której 22 nażelowanych kolesi biega za świńskim pęcherzem?" (a później Krystiano pokaże kaloryfer i...

Kiedy Dzień Dziecka przestaje być Twoim świętem?

Mam już taką małą PigOutową tradycję, że przy okazji każdego popularniejszego święta, staram się skrobnąć kilka słów na jego temat #kto #co #dlaczego. Niestety dziś mam problem, bo o dzieciach wiem tyle, że na początku są urocze, póżniej przydają się, kiedy pilot leży za daleko, albo trzeba kogoś wysłać do sklepu po szlugi, niestety na końcu idą do...

PigOut na haju

Od pię­ciu dni jeste­śmy w Holan­dii. Zostały jesz­cze dwa i trzeba będzie wra­cać do domu, więc powoli zaczy­namy myśleć o pako­wa­niu oraz o tym, że trzeba zuty­li­zo­wać cia­steczka z haszem, które kupi­li­śmy w Amster­da­mie. Do Pol­ski ich prze­cież nie weź­miemy. Spe­cjal­nie zwle­ka­łem z ich zje­dze­niem do momentu prze­nie­sie­nia się do Vlis­sin­gen, bo mimo iż za […]

5 0
Twój dzień na Koh Samui

Dziś wyjąt­kowo na PigO­ucie robimy prze­rwę od heheszkowo-popkulturowych postów i lecimy na wycieczkę do Azji. Minęło już jakieś pół roku odkąd wró­ci­li­śmy z Koh Samui, więc ostat­nia szansa, żeby skrob­nąć coś w tema­cie, bo lada dzień zdję­cia wyblakną ze sta­ro­ści. Przed wami wpis z cyklu: “Tak wyglą­dałby Twój dzień, gdy­byś poleciał/a na.… Koh Samui”. Zacznijmy […]

23 0
Futbol for dummies

Już tylko godziny dzielą nas od roz­po­cze­cia Euro 2016, czyli czasu, kiedy faceci będą trzy razy dzien­nie zasia­dać z bro­war­kiem przed TV i komen­to­wać: “No i jak strze­lasz parówo?”, z kolei dziew­czyny dorzucą kla­syczne: “któ­rzy to nasi?” i jak zwy­kle zaczną zacho­dzić w głowę: “jak można się eks­cy­to­wać grą, w któ­rej 22 naże­lo­wa­nych kolesi biega za świń­skim pęche­rzem?” (a póź­niej Kry­stiano pokaże kalo­ry­fer i […]

14 0
Kiedy Dzień Dziecka przestaje być Twoim świętem?

Mam już taką małą PigO­utową tra­dy­cję, że przy oka­zji każ­dego popu­lar­niej­szego święta, sta­ram się skrob­nąć kilka słów na jego temat #kto #co #dla­czego. Nie­stety dziś mam pro­blem, bo o dzie­ciach wiem tyle, że na początku są uro­cze, póż­niej przy­dają się, kiedy pilot leży za daleko, albo trzeba kogoś wysłać do sklepu po szlugi, nie­stety na końcu idą do […]

12 0
Kapitan Ameryka: Civil War. Iść czy nie iść?

Prawda jest taka, że na nowego “Kapi­tana Ame­rykę” sze­dłem z worem peł­nym uprze­dzeń. Po bez­na­dziej­nej dru­giej czę­ści Aven­ger­sów i mocno roz­cza­ro­wu­ją­cym poje­dynku Bat­mana z Super­ma­nem, coś we mnie pękło i na wszyst­kie komik­sowe pro­duk­cje strze­li­łem odgór­nego focha. Trzy­ma­łem kciuki, żeby Kapi­tan rów­nież oka­zał się paź­dzie­rzem, co dałoby mi dobrą wymówkę do napi­sa­nia naj­bar­dziej hej­ter­skiej recki ever. Tak naprawdę […]

6 0
52 książki w rok #Challenge — podsumowanie marca

Dobi­li­śmy do połowy maja, a ja na bloga wjeż­dżam dopiero z książ­ko­wym pod­su­mo­wa­niem marca. To chyba koronny dowód, że pro­kra­sty­na­cja powinna być trak­to­wana jak poważna cho­roba i pod­le­gać pod grupę inwa­lidzką rentę. Na wstę­pie muszę powie­dzieć, że marzec nie był naj­lep­szym mie­sią­cem pod wzglę­dem doboru lek­tur. Żeby wyjść na mądrzej­szego niż jestem i zapunk­to­wać u czy­tel­ni­ków w rogo­wych […]

6 0
Wygrałeś w Totka? Bardzo mi przykro, ale wciąż jesteś biedny

“Pie­nią­dze szczę­ścia nie dają”, czyli ulu­bione powie­dze­nie boga­czy, które z per­wer­syjną przy­jem­no­ścią powta­rzają bied­nym, co by im przy­kro nie było pod­czas sta­nia w kolejce po zasi­łek. Sami w tym cza­sie pły­wają wypa­sio­nymi jach­tami, spi­jają tequ­ilę z pęp­ków Anioł­ków Victoria’s Secrets, odpa­lają cygara stu­do­la­ro­wymi bank­no­tami i tylko cza­sami cichutko chli­pią pod nosem, bo jest jedna rzecz, któ­rej kupić nie mogą — praw­dzi­wych przy­ja­ciół. Tych […]

14 0
Tłumacz płakał jak tłumaczył, czyli polskie tytuły filmów

Kilka dni temu świa­tło dzienne ujrzał teaser nowego filmu z uni­wer­sum Gwiezd­nych Wojen, “Rogue One: A Star Wars Story”. Klip długo wycze­ki­wany, ale osta­tecz­nie to nie on oka­zał się hitem a pol­ski tytuł, który leci tak: “Łotr Jeden. Gwiezdne wojny — histo­rie”. Tech­nicz­nie rzecz bio­rąc, błędu tutaj nie ma, po pro­stu brzmi strasz­nie dzia­dow­sko topor­nie (rogue — łobuz, łotrzyk, łotr, oszust, szuja, hun­cwot i mój fawo­ryt […]

8 0