Idź przodem, bracie

Ocena Pigouta:

Czy „Idź przodem, bracie” lokuje absurdy i niedorzeczności? Całą masę. Czy można by tam poprawić pewne rozwiązania scenariuszowe? Człeniu, pytanie powinno brzmieć -> od czego zacząć? Czy gdyby uciąć kilka rzeczy, wyszłoby na lepsze? Owszem. Czy mimo to będę bronił tego serialu? Jup. Baa, ja go będę polecał wszystkimi kończynami. Zbingowanie tych 6 odcinków to była czysta przyjemność i dodaje go do listy moich ulubionych polskich seriali. True story.

Bo widzicie, udało mu się, coś, co jest dla mnie najważniejszym kryterium oceny -> zaangażował mnie emocjonalnie na pełnej i nie mogłem przerwać dopóki nie poznałem zakończenia. Opowiada o chłopie, który myślał, że jest sprytny i wykminił plan perfekcyjnego skoku, po którym ucieknie z wielkim hajsem i nikt nigdy się nie połapie, jak do tego doszło. Tymczasem plan nie tylko okazał się dziurawy niczym ser szwajcarski, ale w konsekwencji wrzucił na minę szwagra tego chłopa. Szwagra, który jest prawilną, honorową mordeczką, przez co my, widzowie czujemy się dyskomfortowo z faktem, że teraz grozi mu niebezpieczeństwo i to nie z własnej winy. Tym bardziej, że złol w tym serialu to ten rodzaj złola, który budzi respekt. Jest cwany, skuteczny, brutalny i myśli kilka ruchów do przodu.

W związku z powyższym oglądałem ten serial z obsraną zbroją, w wielkim strachu, że Konradowi Elerykowi (szwagier) stanie się coś złego, hejtowałem Piotra Witkowskiego (ten od skoku), żeby się w końcu ogarnął, bo co decyzja, to gorsza i zaklinałem po cichu Marcina Kowalczyka (złol), żeby w końcu umarł od wpierdoli albo ran postrzałowych, bo dłużej nie zniese tego napięcia.

Na poziomie emocjonalnym i wkręcenia się w losy postaci, siedziałem w tym na maksa, więc sami rozumiecie, że nie planuję tu drążyć i wytykać absurdów poszczególnych scen, aczkolwiek mam świadomość, że takie były (w większości moich ulubionych produkcji tak jest). Całościowo mi ten serial siadł bardzo bardzo i propsuje. Zresztą tu się więcej rzeczy udało, bo i fajne sceny walk się trafiają i Piotr Adamczyk bardzo na plus. Wincyj takich produkcji plizz, a będę trzymał mordeczkę na kłódkę i grzecznie wyskakiwał z abonamentu.