popKULTURA

Oskary– 25 rzeczy, których nie wiedziałeś

22/02/2019

Już w nie­dzielę, w Dolby The­atre w Hol­ly­wood, odbę­dzie się 91. gala wrę­cze­nia Osca­rów, czyli naj­głośniejsze popkul­tu­rowe wyda­rze­nie roku, a że PigOut popkul­turą stoi, nie mogło zabrak­nąć wpisu na ten temat. Po pro­stu prze­milczmy, że to komer­cha i poli­tyka, i uda­wajmy, że fak­tycz­nie cho­dzi tu o filmy, bo muszę sobie nabić sta­ty­styki za luty, ok?

Z góry wia­domo, że za naj­lep­szy film, nagrodę zdo­bę­dzie “Roma” (oso­bi­ście wolę “Green Booka”), a Alfonso Cuaron zosta­nie wyróż­niony za reży­se­rię (patrio­tycz­nie dał­bym Paw­li­kow­skiemu, cho­ciaż tak szcze­rze mówiąc nie mam feelingu z “Zimną Wojną”). Za pierw­szy plan sta­tu­etki dostaną Rami Malek (w sumie spoko, ale wolał­bym Viggo Mor­ten­sena) i Oli­via Col­man (nie mam uwag). Z kolei drugi plan wygry­wają Maher­shala Ali (spo­czko) i Emma Stone (nie zga­dzam się, Rachel Weisz wypa­dła lepiej). Z pew­niacz­ków mamy jesz­cze “Naro­dziny gwiazdy” za pio­senkę, “Bohe­mian Rhap­sody” za mon­taż dźwięku, “Aven­ger­sów” za efekty spe­cjalne, “Spider-Man Uni­wer­sum” za naj­lep­szą ani­ma­cję oraz “Czarną Pan­terę” za sce­no­gra­fię i kostiumy. Ogól­nie naj­waż­niej­sze kate­go­rie są już obsa­dzone, więc skupmy się na kuli­sach i smaczkach.

Pierw­sza inba wybu­chła już przy wybo­rze pro­wa­dzą­cego, któ­rym został Kevin Hart. Kolo jest aktu­al­nie nadwor­nym śmiesz­kiem Ame­ryki, więc było do prze­wi­dze­nia, że zapro­po­nują mu rolę hosta. Jed­nak chwilę po ogło­sze­niu tej infor­ma­cji, śro­do­wi­sko LGBT wyko­pało jego stare twe­ety, w któ­rych robił sobie jaja z homo­se­ku­ali­zmu i wybuchł taki shit­storm, że Kevin posta­no­wił zre­zy­gno­wać. Nikt inny nie przy­jął pro­po­zy­cji, żeby go zastą­pić, bo rze­komo zostało zbyt mało czasu, żeby się solid­nie przy­go­to­wać. I tym spo­so­bem będzie to pierw­sza od 30 lat gala bez pro­wa­dzą­cego. #Ama­to­rzy Ibisz brałby nawet, jeśli do roz­po­czę­cia zosta­łoby mniej niż 5 minut.

Patrząc na nomi­no­wane filmy, tego­rocz­nym moty­wem prze­wod­nim Osca­rów, ewi­dent­nie jest rasizm (zaha­czją o niego “Green Book”, “BlackK­kla­sman”, “Czarna Pan­tera” i w sumie “Roma” też). Nikt tego nie mówi na głos, ale wia­do­mix, że to forma zadość­uczy­nie­nia Hol­ly­wo­odu za brak naomi­na­cji dla czar­no­skó­rych akto­rów w 2015 roku. Myślę, że przez trzy kolejne lata będzie podob­nie, po czym na tron wróci stary, spraw­dzony antysemityzm.

Jeśli cho­dzi o liczby, to orga­ni­za­cja tego­rocz­nej gali wyge­ne­ro­wała koszty rzędu 44 milio­nów dolców, z czego 25 tysięcy poszło na czer­wony dywan (a było brać wykła­dzinę z OBI). Rekla­mo­dawcy za 30-sekundowy spot będą musieli wybu­lić 2,6 miliona dolców, co przy Super Bowl wypada mocno pro­mo­cyj­nie, bo tam trzeba wyło­żyć ponad 5 baniek. Na moje się nie opłaca. Z roku na rok osca­rowa widow­nia top­nieje w oczach. w 2018 roku po raz pierw­szy publika spa­dła poni­żej 30 milio­nów (dokład­nie 26,5), a tego­roczne pro­gnozy zapo­wia­dają się jesz­cze skrom­niej. To już bar­dziej opłaca się wyku­pić reklamę w TVP przed sko­kiem Kamila Sto­cha. I taniej i efektywniej.

Tyle zza kulis, przejdźmy do smaczków.

#1

Jak na naj­bar­dziej pożą­da­nego faceta na świece, Oscar ma nie­zbyt impo­nu­jące wymiary. Mie­rzy zale­d­wie 35 cm, ale za to waży jak porządny kebab, kupo­wany po pijaku z piątku na sobotę, czyli 3,9 kg.  Jakby nie patrzeć jest mały i gruby, a do tego jesz­cze łysy. Z tym zło­tem to też nie do końca prawda. Sta­tu­etka zro­biona jest z cze­goś, co jajo­głowi nazy­wają bri­tan­nium, czyli stopu cynku, anty­monu i mie­dzi, a całość przy­pró­szona jest cienką war­stwą 24-karatowego złota. Koszt pro­duk­cji wynosi 800 dolców, co ozna­cza, że w lom­bar­dzie dosta­li­by­ście za niego max 350$. Szału ni ma.

Ciekawostki o Oskarach

#2

Nazwa Oscar to czy­sty przy­pa­dek. Kiedy jakaś foczka z Aka­de­mii zoba­czyła sta­tu­etkę po raz pierw­szy, krzyk­nęła kom­pul­syw­nie: “O fuck! Wygląda jak mój wujek Oscar!” i tak już zostało. A przy­naj­mniej taka legenda kraży.

#3

Oscary muszą mieć wszystko naj­lep­sze, więc kiedy Złote Globy zro­biły 145-metrowy czer­wony dywan, oni musieli to prze­bić i dowa­lili 152,4 metra, co kobie­tom śred­nio oswo­jo­nym ze szpil­kami, daje zaje­bi­ście duże szanse na epic­kie wywi­nię­cie orła na oczach milio­nów widzów. Trzy­mam kciuki za potrój­nego axla w tym roku. Obsta­wiam Lady Gagę.

Ciekawostki o Oskarach

#4

Jeśli nie jesteś sławny i bogaty, Twoje szanse na udział w gali osca­ro­wej oscy­lują wokół zera. Bilety nie tra­fiają do publicz­nej sprze­daży, trzeba mieć fejm. Teo­re­tycz­nie jest opcja angażu w roli wypeł­nia­cza foteli, na czas, kiedy gwiazdy wycho­dzą wcią­gnąć kre­skę, albo na dwó­jeczkę, tak jak zro­biła to Agata Kule­sza w 2015, ale musiał­byś wie­dzieć, z kim spo­śród orga­ni­za­to­rów trzeba się prze­spać. Naj­go­rzej, że oni wszy­scy ściem­niają, że mogą to zała­twić, a póź­niej oka­zuje się, że to było tylko takie pie*dolenie (dosłow­nie i w prze­no­śni). Tak na mar­gi­ne­sie, wypeł­niacz foteli jest pracą pro bono. Nie ma z tego tytułu żad­nego szmalu, wyłącz­nie fejm, splen­dor i wpis do CV, czyli coś jak staż w pol­skiej firmie.

Ciekawostki o Oskarach

#5

Jak już wygrasz Oscara, nie możesz go sprze­dać ani tym bar­dziej oddać na WOŚP. Aka­de­mia z lekka się zago­to­wała, kiedy w 1999 roku, Michael Jack­son odku­pił za ponad milion dolców sta­tu­etkę od Davida Sel­znicka. Według nich han­del z dru­giej ręki obniża pre­stiż nagrody. Po tym incy­den­cie wpro­wa­dzili kon­trakt, według któ­rego, nomi­no­wany w przy­padku zwy­cię­stwa może sprze­dać sta­tu­etkę, ale w pierw­szej kolej­no­ści musi zaofe­ro­wać ją Aka­de­mii za kwotę 1$. Jeśli nomi­no­wany nie pod­pi­sze kon­traktu, nie będzie mógł zabrać Oscara do domu #Szach­Mat. Jesz­cze nie zna­lazł się taki, co by nie pod­pi­sał. W kwe­stii pod­pi­sy­wa­nia wszy­scy akto­rzy są jak #Bolek.

Ciekawostki o Oskarach

#6

Kie­dyś wrę­cza­jąc Oscara, mówiło się “A zwy­cięzcą jest …”, jed­nak “wadżajny” z USA stwier­dziły, że to jed­no­znaczne z nazwa­niem prze­gra­nych “prze­gra­nymi”, a to ponoć jest bar­dzo nie­kul­tu­ralne, więc for­mułkę zmie­niono na “Oscar tra­fia do .…”. Na pewno dzięki temu DiCa­prio czuł się zaje­bi­ście po każ­dej porażce. Dobrze, że w końcu wyszar­pał tego Oscara, bo jesz­cze tro­chę i popadłby w psy­chozę. A ja razem z nim.

Ciekawostki o Oskarach

#7

Liza Min­neli zgar­nia­jąc w 1972 roku Oscara za pierw­szo­pla­nową rolę w “Kaba­re­cie”, dopro­wa­dziła do nie­ty­po­wej sytu­acji, bo kil­ka­na­ście lat wcze­śniej sta­tu­etkę zdo­była jej matka, Judy Gar­land oraz ojciec, Vin­cent Min­nelli. I to się nazywa uta­len­to­wana rodzina. Totalne prze­ci­wień­stwo sióstr Godlewskich.

judy-garland

#8

Kath­ryn Bie­ge­low jest pierw­szą babeczką w histo­rii, która wygrała Oscara za reży­se­rię (2009 rok za Hurt Loc­ker). Żeby było śmiesz­niej, w tym samym roku i w tej samej kate­go­rii, nomi­no­wany był też jej były mąż, James Came­ron za Ava­tara. Chyba ktoś tu zaorał swo­jego “ex”? Cho­ciaż w sumie nie. Ava­tar zaro­bił ponad 2 miliardy, a Hurt Loc­ker góra 50 dolców. Came­ron pew­nie pła­kał przez całą drogę do banku.

Ciekawostki o Oskarach

#9

Wśród foczek, rekor­dzi­stą pod wzglę­dem nomi­na­cji jest Meryl Streep. Zebrała ich aż 19, z czego wygrała trzy sta­tu­etki. Jesz­cze tro­chę i będzie mogła sta­nąć w jed­nym sze­regu z Kry­styną Jandą.

#10

Z kolei wśród kaba­nów, naj­wię­cej nomi­na­cji na kon­cie ma Jack Nichol­son, bo aż 12, w tym 3 wygrane, co spra­wia, że wraz z Wal­te­rem Brennan’em i Danie­lem Day-Lewis’em zaj­muje 1 miej­sce pośród naj­bar­dziej uty­tu­ło­wa­nych akto­rów. Ale nie skre­ślajmy jesz­cze Tomka Karo­laka. Póki piłka w grze, póty wszystko się może zdarzyć.

Ciekawostki o Oskarach

#11

To i tak słabo na tle Woody’ego Allena. Kolo ma na kon­cie 24 nomi­na­cje, w tym 1 jako aktor, 7 jako reży­ser (raz wygrał) i 16 jako sce­na­rzy­sta (3 wygrane). Jeba­niutki. Jed­nak na jego miej­scu nie łudził­bym się, że ten doro­bek się powięk­szy. Nie w cza­sach #MeToo. I bar­dzo kurła dobrze.

#12

Nawet Woody nie ma startu do Johna Wil­li­masa. Ten praw­do­po­dob­nie naj­po­pu­lar­niej­szy kom­po­zy­tor na świe­cie, uzbie­rał łacz­nie 41 nomi­na­cji i 4 sta­tu­etki. Weź to przebij.

john_williams_iconic_scores

#13

Mar­lon Brando i Robert De Niro też poza­mia­tali. Dostali Oscary za zagra­nie tej samej roli, Vita Cor­le­one w Ojcu Chrzest­nym. Brando za pierw­szą część, a De Niro jak młody Cor­le­one w sce­nach retro­spek­cji w czę­ści dru­giej. Można? Moszna!

Ciekawostki o Oskarach

#14

W ogóle Ojciec chrzestny II to jedyny sequel w histo­rii, który wygrał w kate­go­rii naj­lep­szy film. I co wy na to twórcy Listów do M. i Kogla-Mogla?

Ciekawostki o Oskarach

#15

Naj­młod­szym zdo­bywcą Oscara za główną rolę męską jest Adrian Brody, który otrzy­mał go za Pia­ni­stę. Sku­bany miał wtedy 29 lat, co spra­wia, że ja już tego rekordu nie poprawię.

Ciekawostki o Oskarach

#16

A taka Cate Blan­chett dostała Oscara za zagra­nie postaci Katha­rine Hep­burn w Avia­to­rze u Mar­tina Scor­sese. Niby nic spe­cjal­nego, ale sma­czek jest taki, że Hep­burn w praw­dzi­wym życiu też zdo­była Oscara, a nawet 4.

Ciekawostki o Oskarach

#17

Tylko dwóch akto­rów dostało Oscara, kiedy wąchali już kwiatki od spodu. Peter Finch w 1976 za Network i Heath Led­ger w 2008 za Mrocz­nego ryce­rza. Nie­stety żaden nie pofa­ty­go­wał się po odbiór.

Ciekawostki o Oskarach

#18

Z kolei Anthony Hop­kins zgar­nął sta­tu­etkę dla naj­lep­szego aktora, za rolę Han­ni­bala Lec­tera w Mil­cze­niu Owiec i zro­bił to w zale­d­wie 16 minut. Dokład­nie tyle czasu spę­dził na ekra­nie. I co? Wcale nie trzeba być pra­co­ho­li­kiem, żeby odnieść suk­ces. Będę się trzy­mał pazu­rami tej filozofii.

Ciekawostki o Oskarach

#19

Zde­cy­do­wa­nie wię­cej czasu potrze­bo­wało Prze­mi­nęło z wia­trem, żeby ugrać zło­co­nego łysola za naj­lep­szy film w 1939. Film trwa 234 minuty i jest naj­dłuż­szym ze wszyst­kich, które kie­dy­kol­wiek wygrały. Już 15 lat pró­buję go obej­rzeć, ale na razie dotrwa­łem do 37 minuty. Przy dobrych “wia­trach” skoń­czę przed 60-tką.

Ciekawostki o Oskarach

#20

Fil­mami, które naj­bar­dziej roz­biły Osca­rowy bank są Ben Hur (1959), Tita­nic (1997) i Władca Pier­ścieni: Powrót Króla (2003). Każdy z nich wziął do domu 11 sta­tu­etek. Mają roz­mach sku#$%6

Ciekawostki o Oskarach

#21

Naj­waż­niej­szymi kate­go­riami na Osca­rach są: naj­lep­szy film, naj­lep­szy reży­ser, naj­lep­szy aktor, naj­lep­sza aktorka i naj­lep­szy sce­na­riusz. Tak zwana “wielka piątka”. Tylko trzy filmy w histo­rii wzięły rów­no­cze­śnie wszyst­kie nagrody z “wiel­kiej piątki”: Zda­rzyło się pew­nej nocy (1934), Lot nad kukuł­czym gniaz­dem (1975) i Mil­cze­nie owiec (1991). Dwóm ostat­nim zde­cy­do­wa­nie się należało.

Ciekawostki o Oskarach

#22

Kra­jem, który wygry­wał naj­wię­cej razy w kate­go­rii “Film zagra­niczny” są Wło­chy z wyni­kiem 10 sta­tu­etek. Za to naj­więk­szym koza­kiem w Seria A jest Polak #Krzysz­to­fPią­tek In your face makaroniarze.

Ciekawostki o Oskarach

#23

Wielu zdo­byw­ców Oscara lubi sobie popa­plać pod­czas podzię­ko­wań. Ponoć ktoś kie­dyś nawi­jał aż 7 minut, w związku z czym orga­ni­za­to­rzy usta­no­wili odgórny limit 45 sekund na prze­mó­wie­nie. Jeśli ktoś prze­kra­cza dozwo­lony czas, na scenę wcho­dzi ochro­niarz z para­li­za­to­rem, a rów­no­cze­śnie zaczyna grać orkie­stra, żeby tele­wi­dzo­wie nie sły­szeli krzy­ków. Wyja­tek zro­biono dla Julii Roberts, która popły­nęła pod­czas prze­mowy za Oscara za Erin Broc­ko­vich. Po upły­wie dozwo­low­nego czasu, orga­ni­za­to­rzy wysłali czło­wieka, żeby sub­tel­nie ścią­gną ją ze sceny, wtem Julia wyje­chała z tek­stem w stylu: “Daj­cie mi dokoń­czyć, bo nie­wia­domo, czy jesz­cze kie­dyś bedę miała oka­zję tutaj sta­nąć”. No i odpu­ścili. Łaskawcy!Ciekawostki o Oskarach

#24

Prze­grani nie są tak do końca prze­grani, gdyż z tytułu samej nomi­na­cji, dostaje się pre­zenty ufun­do­wane przez róż­nych spon­so­rów. Przy­kła­dowo w tym roku łączna war­tość gift bagu dla lose­rów, wynosi skromne 100 tys. dolców. Oto, co będzie w środku:

  • 10 tre­ni­gów z tre­ne­rem per­so­nal­nym gwiazd, Ale­xi­sem Seletzkym
  • Roczne człon­ko­stwo w jakimś klu­bie, gdzie na legalu można palić jointy
  • Świe­cący w nocy prze­py­chacz do kibla w kształ­cie emotki kupy
  • Roczne wypo­ży­cze­nie Audi (war­tość 45 tys. $)
  • Luk­su­sowy rejs stat­kiem do wybra­nej desty­na­cji: Islan­dia, Gala­pa­gos, Panama, Ama­zonka, Kostaryka
  • 15-dniowa wycieczka do Japonii
  • Domowe SPA 
  • Talon na ope­ra­cję pla­styczną… i balon
  • Do tego biżu, sło­dy­cze, świeczki o zapa­chu świeżo pod­pi­sa­naych papie­rów roz­wo­do­wych, e-papieros, wen­ty­la­to­rek do lap­topa na USB i wiele innych kozac­kich rze­czy, za które ja musze pła­cić cięzki hajs na Alie­xpress. Gdzie tu sprawiedliwość?

Ciekawostki o Oskarach

#25

Za naj­więk­szym osca­ro­wym trol­lin­giem stoją War­ren Beatty i Faye Duna­way, któ­rzy w 2017 roku obda­ro­wali Osca­rem film La La Land zamiast Moon­li­ght. Niby nie ich wina, a pomyłkę szybko spro­sto­wano, ale i tak była to naj­lep­sza osca­rowa akcja ever. Wię­cej takich, plizz.

A to widziałeś?