„Cisza i gniew” Pierre Lemaitre

Ocena Pigouta:

Mógłbym zachwalać „Ciszę i gniew” na wiele sposobów. Na przykład warto wspomnieć, że autorem jest jeden z najbardziej uznanych francuskich pisarzy, Pierre Lemaitre – twórca popularnego cyklu kryminalnego z komisarzem paryskiej policji. Co ciekawe, główny bohater mierzy niespełna metr pięćdziesiąt, co jest ciekawym odejściem od archetypu książkowych detektywów.

Lemaitre zdobył Nagrodę Goncourtów za powieść Do zobaczenia w zaświatach, co podkreśla jego literacki prestiż. Co więcej, świetnie odnajduje się w świecie filmu, regularnie pisząc scenariusze. Jeśli oglądaliście serial „Zakładnik” z Érikiem Cantoną, to właśnie Lemaitre odpowiada za jego fabułę. Autor potrafi mistrzowsko operować słowem, a „Cisza i gniew” to drugi tom wysoko ocenianej sagi „Lata chwały”, w której umiejętnie łączy wątki historyczne, obyczajowe i kryminalne.

Fabuła: toksyczna rodzina i paryska sceneria lat 50.

Lemaitre wciągnął mnie w tę historię w sposób podobny do twórców Sukcesji – poprzez wybór na głównych bohaterów rodziny Pelletierów. Na pierwszy rzut oka to bogaci i wpływowi ludzie, ale wystarczy przyjrzeć się bliżej, by zobaczyć hipokryzję, obłudę i toksyczne relacje. Każdy z nich ma swoje sekrety, a niektórzy nawet skłonności mordercze. Czytelnik obserwuje ich intrygi, rodzinne kryzysy, romanse i upadki – nie mogąc uwierzyć, jak bardzo można być zakłamanym.

Strukturalnie „Cisza i gniew” przypomina sztukę teatralną – bohaterowie są lekko przerysowani, ale działa to świetnie. Satyrę, ironię i złośliwości Lemaitre przeplata ze skomplikowanymi losami postaci, snując opowieść w swoim tempie. To książka, którą można porównać do wołowiny po burgundzku – im dłużej gotowana, tym bardziej wyrazista (oby tylko nie okazało się, że to danie piecze się lub smaży, bo metafora pójdzie na marne). A jeśli ktoś lubi literaturę osadzoną w konkretnej epoce, to Paryż lat 50. stanowi wyjątkowo klimatyczne tło.

Styl i tłumaczenie – mocne strony powieści

Język powieści jest wyjątkowo barwny, co zasługuje na uznanie również w kontekście polskiego przekładu. Oskar Hedemann wykonał świetną pracę, zachowując unikalny styl Lemaitre’a.

Czy warto przeczytać „Ciszę i gniew”?

Czy można zacząć lekturę od drugiego tomu, pomijając „Wielki świat”? Opinie są podzielone – niektórzy twierdzą, że tak, ale ja polecam zacząć od początku, by w pełni zrozumieć kontekst i wcześniejsze wydarzenia. Poza tym – więcej świetnej literatury to zawsze dobra wiadomość!