„Regiel” Michał Śmielak

- Tytuł:"Regiel" Michał Śmielak
- Autorzy:
- Wydawca:
- Gatunek:
Trup za każde ścięte drzewo!
Dawno temu, jak jeszcze współprowadziłem podcast w Audiotece, w jednym odcinku opowiadałem o “Osadzie” Michał Śmielak – pisarz. Książce, która zaskoczyła mnie tak, jak kiedyś mojego tatę zaskoczył rachunek za gaz… bo niechcący zostawiłem otwarte okno przy odkręconym na full ogrzewaniu. Wydawało mi się, że będzie to tytuł, który zaginie w tłumie, tymczasem dotknął mnie tam, gdzie lubię. Mała wioska, niewielka społeczność, która zna się na wylot, a wśród nich skrywa się złol i każdy jest podejrzany. Był w tym klaustrofobiczny klimat i poczucie, że nie tylko coś wisi w powietrzu, ale też pierdolnie w randomowym momencie, więc człowiek czytał ze ściśniętymi zwieraczami.
Bardzo chwaliłem, ale równie dużo uwagi poświęciłem zajawieniu osoby Śmielaka, który na tamtym etapie nie był jeszcze powszechnie znany. Dziś to już inna historia. Aktualnie Śmielak to już marka, parafrazując Pezeta -> brand name jak Pepsi. Wskoczył na listy bestsellerów, jest pożądanym autorem festiwalowym, który swoim nazwiskiem i obecnością podbija prestiż wydarzenia, ale to się nie wzięło z niczego. Nope, idzie za tym jakość. Śmielak pisze książki, które są pewniaczkami w gatunku kryminalnym. Z góry możesz przyjąć, że to będzie kilka przyjemnie spędzonych godzin – odnajdziesz w tym intrygę, dreszcz, ale też relaks i mrugnięcia okiem zaszyte w dialogach. Chłop wie, jakie ma mocne strony i na nich bazuje. Te atuty to znajomość gór i skill atrakcyjnego opowiadania o nich, ciągoty do lokalnych urban legends i guseł, lekki, łatwo przyswajalny styl + szczypta ironii.
Here we go again. W najnowszej książce -> “Regiel” Michał wymyśla zupełnie nową historię, ale buduje ją za pomocą dobrze znanych sobie klocków. Akcja toczy się w Bieszczadach (góry check), konkretnie w wiosce Rosochate, gdzie życie toczy się leniwie… aż tu nagle pojawia się deweloper z piłą mechaniczną i zaczyna rżnąć las, jak Łysy z Brazzers… albo odpuśćmy to porównanie. W każdym razie deweloper chce postawić tam wypasiony hotel dla bogoli i tu zaczyna się story, bo to nie jest jakiś tam zwykły las, tylko tytułowy Regiel, który według lokalesów jest naznaczony i dla własnego dobra nie powinno się go tykać. Za każde ścięte drzewo odpłaci trupem (urban legend check). I boom, niewiele później odnajdują się zwłoki stróża pilnującego placu budowy.
Przypadek? Taaa, od razu. Powiem więcej, na jednych zwłokach się nie skończy. I tu do gry wkracza aspirant Przemysław Nowacki, który ma za zadanie rozwikłać, co, kto i dlaczego, ale wcześniej będzie musiał wyciągnąć kilka trupów z szaf tubylców i zmierzyć się z legendami, a im bardziej będzie drążył, tym bardziej będzie miał odczucie, że coś tu nie gra, że sprawa jest znacznie grubsza niż się wydawało, ale nikt nie chce gadać (mała społeczność, zmowa milczenia check).
Lokacja, klimat, zrywanie kolejnych warstw intrygi, zaciskanie się pętli, przyjemnie płynące flow. Zdanie, które mógłbym śmiało wkleić pod większością książek Śmielaka, bo to u niego constans. Wady? Skupiając się na tej jednej książce, za bardzo nie ma co się przyczepiać, bo to działa tak, jak powinno. Jeśli to Twój pierwszy raz ze Śmielakiem, to już w ogóle będzie elegancko i zapewne nabierzesz ochoty na sprawdzenie czegoś więcej. Drobna rysa pojawia się, kiedy jest się stałym czytelnikiem Michała. Człowiek już trochę zna sposób jego kombinowania i mimo iż niekoniecznie jest w stanie przewidzieć, jakie będzie zakończenie, wyczuwa, kiedy zejdzie twist. Z drugiej strony to taka uwaga na siłę, bo można przykleić ją większości autorów, z którymi ma się długą relację… o piosenkach Sanah nawet nie mówiąc. Poza tym to tak, jakbym powiedział, że znudziło mi się patrzenie, jak Cristiano Ronaldo strzela bramki… ale innych przypierdolek niestety nie mam. Ale mam za to jeszcze jeden plus – po wszystkim człowiek ma ochotę sprawdzić, czy Rosochate naprawdę istnieje. Minus – niekoniecznie chce rzucić wszystko i tam jechać, mając w głowie inby z książki.
Dowożący autor. W jego książkach jest potencjał na conajmniej trzy klimatyczne seriale.