MobLand

Ocena Pigouta:

MobLand. Najlepszy serial gangsterski od lat. Fakt nie opinia.

Drama z ciężarem kuli kręgielnej, bez krindżowych złoli i rozwadniania heheszkami. Dwie najmocniejsze rodziny wojują na ulicach Londynu, który tak BTW wygląda w tym serialu jak z reklam perfum i luksusowych samochodów, ale wcale nie poszło o wpływy. Nope, to kwestie personalne. Rozwydrzony wnuczek jednego Dona zrobił kuku wnuczkowi drugiego Dona i dalej poszło z górki.

Obsada palce lizać. Tomek Hardy w najlepszym castingu ever. Gra kogoś w stylu „Nawrocki zanim poszedł w politykę”, ale tak mu siedzi ta rola, że ja nawet nie. Biega po Londku, rachuje kości, strzela, żeni z kosą, wymusza, pressinguje, grozi, że jak ktoś czegoś nie zrobi, to wyciągnie mu z brzucha jelito grube i zrobi sobie skakankę. Wszystkie kwestie oczywiście wygłasza szeptem i ze zmrużonymi oczami… spojrzenie, jakby skądś cię kojarzył, ale nie może sobie przypomnieć skąd. Cold as fuck.

Do tego Pierce Brosnan jako głowa rodziny Harringtonów, czyli tych najmocniejszych. Przez większość czasu ekranowego sofiticated, zawsze odwalony, jakby za chwile miał sesję do katalogu Vistuli, ale co kilka odcinków przydarza mu się odkleja i wchodzi tryb ultra sajko. Wspaniały. A jego żonę gra Hellen Mirren, która obala stereotyp, w którym żona gangusa ma nie zadawać pytań i udawać że nie wie o co kaman. Nope, Hellen Mirren w tym serialu to jest top krejzolka i dorzuca taczkami do pieca.

Guy Ritchie przyklepał projekt jako producent i dorzucił dwa epizody, jako reżyser. Łącznie jest 10 odcinków, ale niestety SkyShotime puszcza na raty i na ten moment dostępne są dwa… aczkolwiek osobiście miałem wcześniejszy dostęp, jestem już na 8 i zapewniam, że warto. Tu wszystko się zgadza, nawet piosenka z intra dowozi. Jedyna wada to polskie tlumaczenie -> Strefa Gangsterów. Jprdl, brzmi jak kosz z tanim DVD, ale niech was to nie zniechęca. 100% mięcho!