Wysypisko

Dzień Babci. Lista rzeczy, za które dziękujemy dziś babciom.

21/01/2019

Tra­dy­cyj­nie chcia­łem przy­po­mnieć, że dzi­siaj jest ten dzień, kie­dy dzwo­ni­my do babć i dzię­ku­je­my im za:

  • bez­zwrot­ne chwi­lów­ki (tyl­ko nie wydaj na głu­po­ty… i nie mów rodzi­com);
  • mistrzow­skie zra­zy i gołąb­ki, przy któ­rych Modest Basiu­ra Ama­ro ze swo­imi prze­pła­co­ny­mi dania­mi wiel­ko­ści naparst­ka wycho­dzi na idio­tę (zostaw ziem­nia­ki, zjedz mię­so);
  • nie­skoń­czo­ną ilość dokła­dek (no, ale kotle­ci­ka to jesz­cze zmie­ścisz!);
  • za kom­ple­men­to­wa­nie uro­dy, nawet kie­dy byli­śmy bar­dziej prysz­cza­ci niż Dawid Pod­sia­dło (taki kawa­ler to pew­nie nie może opę­dzić się od kole­ża­nek);
  • sło­wa o prze­sad­nym wychu­dze­niu, nawet jeśli na wadze było wię­cej kilo­gra­mów niż dal­ma­tyń­czy­ków u Disneya (Boże, ale Ty chudy/a jesteś, sama skó­ra i kości, zjedz coś jesz­cze);
  • za robie­nie za bufor bez­pie­czeń­stwa, kie­dy rodzi­ce chcie­li roz­szar­pać nas na strzę­py (już nie pamię­tasz jaki/a byłeś/aś w jego wie­ku);
  • za dosto­so­wa­nie opi­nii do bie­żą­cej sytu­acji (haj­tasz się w wie­ku 20 lat? I bar­dzo dobrze, rodzi­na jest naj­waż­niej­sza; 30 lat i wciąż bez żony? I bar­dzo dobrze, w dzi­siej­szych cza­sach nie ma co się spie­szyć);
  • za to, że jeste­śmy dla nich naj­waż­niej­si (waż­niej­si nawet od nowe­go odcin­ka “Barw szczę­ścia” i trans­mi­sji mszy z Waty­ka­nu);
  • za to, że spra­wia­ją, że czu­je­my się potrzeb­ni (A spraw­dzisz co się sta­ło z moją komór­ką? Coś mi się wci­snę­ło i teraz robi takie dziw­ne *pik, jak chce zadzwo­nić, a ja nie­do­wi­dzę co tam się wyświe­tla)
  • za to, że bez fejs­bu­ka pamię­ta­ją, kie­dy mamy uro­dzi­ny;
  • za pikant­ne aneg­dot­ki z cza­sów ich mło­do­ści;

#bab­cie #rzą­dzą

A to widziałeś?