Wysypisko

25 rzeczy, których dowiedzieliśmy się z wywiadu z Harrym i Meghan

09/03/2021

Cze­go dowie­dzie­li­śmy się z wywia­du Opry z Meghan i Rudym?

1. TVN24 ma fatal­nych, ale to napraw­dę fatal­nych lek­to­rów

2. Kie­dy Meghan zaczę­ła spo­ty­kać się z Har­rym, nie wie­dzia­ła nicze­go o rodzi­nie kró­lew­skiej. I nawet nie googlo­wa­ła (Tia, jasne). Ot, kie­dyś obej­rza­ła “Pamięt­nik Księż­nicz­ki” i zbu­do­wa­ła sobie wyobra­że­nie, że księ­co­wa­nie pole­ga na piciu her­by z odgię­tym pal­cem i zaja­da­niu się deli­cja­mi, wtem na 5 minut przed spo­tka­niem z bab­cią Elką, Har­ry zapo­dał: “Ej Meghan, ale pamię­tasz, że na dzień dobry trze­ba dygnąć?”. Na co Meghan: “The Fuck? Toć to two­ja bab­cia, to co ja będę dygać?”, na co Rudy: “Owszem bab­cia, ale jak­by nie patrzeć to też kró­lo­wa!”, na co Meghan: “No to zaje­bi­ście, że dopie­ro teraz mówisz”, na co Rudy: “Dobra nie peniaj, masz tu tuto­rial na jutu­bie, obej­rzysz, przed wej­ściem dwa razy prze­ćwi­czy­my i jakoś to będzie”. No i fak­tycz­nie Meghan pochwa­li­ła się Oprze, że dygnę­ła tak głę­bo­ko, że z ple­ca­mi zro­bi­ło jej się to samo, co dzie­je się z ple­ca­mi hydrau­li­ków.

3. Bab­cia Elżu­nia pod­czas pierw­sze­go spo­tka­nia z Meghan powie­dzia­ła: So suche, so kru­che… a nie sor­ka, pomy­li­ło mi się z rekla­mą kaba­no­sów.

4. Dowie­dzie­li­śmy się za to, że bab­cia Elżu­nia jest amej­zing, bo dała Meghan per­ło­we kol­czy­ki i podzie­li­ła się z nią kocy­kiem pod­czas wspól­nej prze­jażdż­ki.

5. I praw­do­po­dob­nie była też przy­kry­ta tym kocy­kiem, kie­dy w pała­cu zaczę­to gło­śno się zasta­na­wiać, jak bar­dzo ciem­na będzie kar­na­cja Archie­go, co by wyja­śnia­ło, dla­cze­go nic z tym nie zro­bi­ła

6. Trzy dni przed ofi­cjal­nym ślu­bem, Har­ry i Meghan wzię­li nie­ofi­cjal­ny ślub w swo­im ogród­ku, któ­re­go udzie­lił im jakiś biskup, któ­ry jeśli dobrze usły­sza­łem, nazy­wa się jak cze­ko­la­da -> Cad­bu­ry

7. To nie­praw­da, że Meghan dopro­wa­dzi­ła Kejt do pła­czu. Nope, praw­da jest taka, że to Kejt dopro­wa­dzi­ła do pła­czu Meghan, a poszło o napraw­dę poważ­ną spra­wę -> o raj­tu­zn­ki dla dziew­czy­nek sypią­cych kwia­ty na ślu­bie. Meghan chcia­ła, Kejt twier­dzi­ła, że to nie­zgod­ne z pro­to­ko­łem… i boom, doszło do eska­la­cji.

8. Na szczę­ście Kejt w mia­rę szyb­ko ją prze­pro­si­ła, więc nie ma już mię­dzy nimi złej krwi i Meghan nie chce mówić na nią nic złe­go, acz­kol­wiek mię­dzy wier­sza­mi dała do zro­zu­mie­nia, że to kawał suczy.

9. Rudy tak szka­lo­wał Karo­la i Wil­lia­ma, że gdy­by Wil­liam miał wło­sy, wła­śnie by mu wypa­dły z szo­ku.

10. Meghan powie­dzia­ła, że jest jak disney­ow­ska syren­ka -> też stra­ci­ła głos, po tym jak zako­cha­ła się w księ­ciu #deep

11. Har­ry był w szo­ku, kie­dy ode­rba­no mu ksią­żę­cą ochro­nę i musiał przez to zmie­nić plan… po czym dodał, że nie miał pla­nu -> total­nie mój styl radze­nia sobie z życiem.

12. Meghan powie­dzia­ła, że musia­ła sama sobie googlo­wać sło­wa hym­nu -> Edzia Gór­niak lubi to!

13. Oprah poru­szy­ła kwe­stię nie­spra­wie­dli­we­go trak­to­wa­nia Meghan wzglę­dem Kejt, rzu­ca­jąc nastę­pu­ją­cy cytat -> “Jak to jest, że kie­dy Kejt je avo­ca­do, to wszy­scy biją bra­wo za pro­mo­wa­nie zdro­we­go sty­lu życia, a jak ty jesz avo­ca­do to buczą, że zabi­jasz lasy desz­czo­we?” -> Meghan sko­men­to­wa­ło to nastę­pu­ją­co: “Co nie? Też chcia­ła­bym to wie­dzieć” -> znam to z autop­sji. Jak mama kolej­ny dzień z rzę­du pro­si­ła, żebym wyniósł śmie­ci, a ja odpo­wia­da­łem, że może niech teraz bra­chol dla odmia­ny wynie­sie, to mama mówi­ła, że on nie umie, ale spo­ko, sama sobie wynie­sie -> Taaa bo ja jestem od śmie­ci, a bra­chol do wyż­szych celów. Inna sze­ro­kość geo­gra­ficz­na, ta sama histo­ria.

14. Rodzi­nę kró­lew­ską naj­bar­dziej zaże­no­wał frag­ment, kie­dy zro­bio­no zbli­że­nie na Har­re­go i oka­za­ło się, że ma za krót­ką nogaw­kę w spodniach i świe­ci łydą.

15. Po tym wywia­dzie śmiem twier­dzić, że Kar­da­hia­no­wie na tle Roy­al­sów-patu­sów to uło­żo­na i sta­bil­na rodzi­na.

16. Oprah: Kie­dy rodzisz?
Meghan: Latem
Oprah: Tego roku?

17. Oprah zasu­ge­ro­wa­ła, że Har­ry w sumie cał­kiem wygod­nie się urzą­dził po inbie z rodzi­ną, bo dzię­ki temu miał wol­ną rękę i mógł pod­pi­sać tłu­ste umo­wy z Net­fli­xem i Spo­ti­fa­jem -> to z kolei rodzi reflek­sję, że róż­ni­ca mię­dzy nami a Har­rym jest taka, że Har­ry po kłót­ni z rodzi­ną pod­pi­su­je kon­trakt z Net­fli­xiem, a nam po kłót­ni rodzi­na usu­wa kon­to na Net­fli­xie i musi­my zacząć sami bulić cały abo­na­ment. Nie ma spra­wie­dli­wo­ści.

18. Har­ry skar­żył się, że Karol nie odbie­ra od nie­go tele­fo­nu, a ich rela­cje naj­le­piej odda­je pio­sen­ka zespo­łu Ira

-> Gdy­by było coś nie tak zadzwo­nisz
Kie­dy będzie coś nie tak to powiesz
Dzwo­nie dziś i cią­gle nic

19. Kolej­ne sezo­ny The Crown zapo­wia­da­ją się pysz­nie.

20. Har­ry i Meghan spra­wia­li wra­że­nie, jak­by byli prze­ko­na­ni, że są jedy­ny­mi ludź­mi na świe­cie, któ­rzy mają kosę z rodzi­ną -> Uro­cze. Zapra­sza­my na wigi­lię do ran­do­mo­we­go pol­skie­go domu, np. do bra­ci Kur­skich.

21. Pró­bo­wa­łem uchwy­cić więk­szy sens tego wywia­du. Wie­cie, bo publicz­ne pra­nie bru­dów zawsze dobrze się kli­ka, ale była też szan­sa, że pad­ną rze­czy, któ­re posta­wią rodzi­nę kró­lew­ską pod ścia­ną i wymu­szą jakieś zmia­ny -> np. żeby w 2021 roku prze­sta­li być rasi­sta­mi. Zapo­mnij­cie. Wszyst­kie zarzu­ty były kie­ro­wa­ne w próż­nie (bez nazwisk) i for­mu­ło­wa­ne tak, aby nie naro­bić pro­ble­mów, czy­li za dwa dni nagłów­ki znik­ną z gazet i nadal wszyst­ko będzie po sta­re­mu. W związ­ku z powyż­szym puen­tę tego wywia­du widzę tak:
-> Halo, bab­cia? Tu Har­ry. Oglą­da­ła bab­ka wywiad? I co, zatka­ło kaka­ło? A wystar­czy­ło nie odbie­rać mi kie­szon­ko­we­go!

22. Frag­ment o myślach samo­bój­czych Meghan był moc­ny i tego nie baga­te­li­zu­je. Pamię­taj­my, że depre­sja doty­ka też boga­tych ludzi.

23. Jak na moje oko, wylo­go­wa­nie się Har­re­go i Meghan z rodzi­ny kró­lew­skiej było dla nich, jak wygra­na na lote­rii. Aktu­al­nie dyga­ją i piją her­bę, tyl­ko jeśli sami tego chcą, wiel­kie kon­cer­ny obsy­pu­ją ich szma­lem, a Har­ry zamiast uże­ra­nia się z pro­to­ko­łem i tra­ce­niu życia na prze­ci­na­nie wstęg, popy­la sobie w gumia­kach po wła­snym polu i kar­mi wła­sne kury. To jest pięk­ne. To jest wol­ność.

24. Po wywia­dzie, głos w stu­diu TVN24 zabrał jakiś pol­ski ksią­żę przed­sta­wia­ją­cy się, jako Lubo­mir­ski -> już same rze­czy, któ­re wyga­dy­wał były ultra śmiesz­ne, a jeśli weź­mie­my pod uwa­gę, że w Pol­sce tytu­ły szla­chec­kie zosta­ły zba­no­wa­ne jakieś 100 lat temu, to już w ogó­le XD. Rów­nie dobrze mogli wziąć do komen­to­wa­nia jesz­cze Dodę, któ­ra uwa­ża się za kró­lo­wą. I mnie -> cesa­rza wsi pod Legio­no­wem! Mamy taki sam auto­ry­tet.

25. Ogól­nie bar­dzo to wszyst­ko było smut­ne i wstrzą­sa­ją­ce, ale zanim zacznie­my mara­ton oce­nia­nia i wyty­ka­nia pal­ca­mi, musi­my sobie przy­po­mnieć, że rodzi­na kró­lew­ska to naj­waż­niej­sza insty­tu­cja dla losów świa­ta, dzię­ki któ­rej świat zysku­je wie­le waż­nych rze­czy, któ­rych teraz nie potra­fię wymie­nić, ale nie ma wąt­pli­wo­ści, że bez ich cięż­kiej pra­cy i poświę­ce­nia, któ­re pole­ga­ją na nie wiem czym, ale na pew­no są nie­sa­mo­wi­cie istot­ne, wszyst­ko na bank wywi­nę­ło­by orła. Tak­że doceń­my i wykaż­my empa­tię. Już na samą myśl o tych her­bat­kach, prze­jażdż­kach rol­l­sem i przy­bie­ra­niu się w nową sty­ló­wę do każ­de­go posił­ku, moż­na dostać jebla, a to zale­d­wie 95% ich obo­wiąz­ków.

A to widziałeś?