Włóczykijing

Plaże na Boracay #2

16/04/2015

Przed wami II cześć cyklu Pla­że na Bora­cay (poprzed­nią znaj­dziesz tu klik). Dzi­siaj na tape­cie dwie rów­no­le­głe wzglę­dem sie­bie pla­że — Bula­bog i Whi­te Beach. Dla lep­sze­go pod­glą­du sytu­acji ponow­nie zaczy­na­my od map­ki (zdję­cia są kli­kal­ne).

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay- Bulabog Beach

Bula­bog to pla­ża poło­żo­na po zawietrz­nej stro­nie wyspy, dzię­ki cze­mu posia­da ide­al­ne warun­ki do spor­tów wod­nych. Od rana do wie­czo­ra oble­ga­ją ją dzie­siąt­ki wind- i kite­sur­fe­rów, a cześć z nich spe­cjal­nie dla tej pla­ży i wia­tru prze­mie­rzy­ła ponad pół świa­ta. Z wła­sne­go doświad­cze­nia mogę powie­dzieć, że warun­ki na Bula­bog zde­cy­do­wa­nie nie nada­ją się do pad­dle­bo­ar­du. Pró­bo­wa­łem, ale nic z tego nie wyszło.

Plaże na Boracay Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Dla tury­sty, któ­ry nie upra­wia spor­tów wod­nych pla­ża może wyda­wać się mało atrak­cyj­na w porów­na­niu z inny­mi na wyspie. Raz, bo wie­je jak na dwor­cu w Kie­le­cach. Zry­wa tupe­ci­ki, oku­la­ry, sypie pia­chem w oczy i mało łba nie urwie. Dwa — woda wyrzu­ca na brzeg glo­ny, przez co nie wyglą­da jak na fol­de­rach biur podró­ży. Trzy — przez tłum pły­wa­ją­cych na dechach i ostre kamie­nie loso­wo roz­sia­ne po dnie, śred­nio nada­je się do kąpie­li. I czte­ry — posia­da ubo­gą infra­struk­tu­rę, któ­rą sta­no­wią głów­nie szkół­ki i wypo­ży­czal­nie sprzę­tu.
Dodat­ko­wo Bula­bog jest bar­dziej nie­sta­bil­na i podat­na na fazy księ­ży­ca niż kobie­ta. Mia­łem wra­że­nie, że przy­pły­wy i odpły­wy scho­dzą na niej po trzy razy dzien­nie, co chy­ba nie jest nor­mal­nym zja­wi­skiem. O 7 rano pla­ża posze­rza­ła się o dobre 50 metrów, a trzy godzi­ny póź­niej nie było jej wca­le. I tak jesz­cze 2 razy w cią­gu dnia.

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Oso­bi­ście Bula­bog bar­dzo przy­pa­dła mi do gustu. Głów­nie dla­te­go, że przy niej miesz­ka­łem, no i była pierw­szą, na któ­rej posta­wi­łem sto­pę po wie­lo­mie­sięcz­nym mar­z­nię­ciu w Pol­sce. Mia­ła pal­my i w peł­nym słoń­cu pre­zen­to­wa­ła się napraw­dę zja­wi­sko­wo. Poza tym odkry­li­śmy na niej bar­dzo przy­jem­ną knajp­kę, Hap­py House. Bar ulo­ko­wa­ny w nie­po­zor­nym sza­ła­sie, ale ser­wo­wał zaska­ku­ją­co smacz­ne żar­cie, w faj­nym kra­jo­bra­zie i przy­stęp­nych cenach. Cze­go chcieć wię­cej? Lubi­łem też posie­dzieć na leżacz­ku przed dom­kiem i popa­trzeć na zawo­do­wych kite­sur­fe­rów w akcji. Nie­któ­rzy cze­sa­li napraw­dę rześ­kie tri­ki. Sam mia­łem ocho­tę spró­bo­wać, ale szyb­ko mi prze­szło. Po wstęp­nych roz­mo­wach oka­za­ło się, że pierw­szy tydzień to ćwi­cze­nia na sucho + instruk­taż z rozwijania/zwijania linek i dopie­ro wte­dy ewen­tu­al­nie moż­na wejść do wody z lataw­cem.

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay Plaże na Boracay

Plaże na Boracay- White Beach

Whi­te Beach to nr 1 w prze­wod­ni­kach jeśli cho­dzi o Bora­cay i całe Fili­pi­ny oraz wie­lo­krot­nie wymie­nia­na w TOP10 naj­ład­niej­szych plaż świa­ta. Uwiel­bia­na przez tury­stów za bia­ły pia­se­czek o fak­tu­rze mącz­ki tudzież pudru, oto­cze­nie palm koko­so­wych i czy­ściut­ką, tur­ku­so­wą wodę. Potwier­dzam, pla­ża jest ślicz­na jak Pene­lo­pe Cruz, ale nie­ste­ty ma rów­nie wie­lu ado­ra­to­rów, przez co po godzi­nie 10:00 cięż­ko na niej zna­leźć wol­ny metr kwa­dra­to­wy.

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Whi­te Beach dzie­li się na trzy sta­cje. Do pierw­szej mia­łem bar­dzo dale­ko, więc nawet się tam nie zapusz­cza­łem i nie za bar­dzo mogę coś powie­dzieć. Dru­ga to naj­ład­niej­szy, ale i naj­bar­dziej zatło­czo­ny odci­nek pla­ży. Napraw­dę ury­wa 4 lite­ry. Tutaj też ulo­ko­wa­na jest więk­szość skle­pi­ków i restau­ra­cji, co spra­wia, że jest to ulu­bio­ne miej­sce tury­stów. My przy­cho­dzi­li­śmy tu dopie­ro wie­czo­ra­mi na dri­ny. W cią­gu dnia uda­wa­li­śmy się na sta­cję III, gdzie było tro­chę wię­cej luzu, ale oczy­wi­ście w pakie­cie kolej­ny raz dosta­łem glo­ny.

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Zan­kiem szcze­gól­nym III sta­cji jest figu­ra Mat­ki Boskiej zamon­to­wa­na na ska­le, któ­ra z kolei osa­dzo­na jest w wodzie. Sły­sza­łem jesz­cze przed wyjaz­dem, że fili­piń­czy­cy są ultra reli­gij­ni i kie­dyś przy oka­zji wizy­ty Jana Paw­ła II pobi­li rekord fre­kwen­cji, sta­wia­jąc się w ilo­ści 4 mln ludzi, ale przy­znam szcze­rze, że posą­żek w wodzie mimo wszyst­ko mnie zasko­czył.

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Do aktyw­no­ści na Whi­te Beach poza leżin­giem i opier­da­lin­giem moż­na dodać loty na spa­do­chro­nie (za moto­rów­ką), bana­na, nur­ko­wa­nie i pad­dle­bord, któ­ry tym razem, dzię­ki spo­koj­nej wodzie, poszedł nam znacz­nie lepiej. W zasa­dzie to Madzi poszło bar­dzo dobrze, bo ja zno­wu kale­czy­łem nie­mi­ło­sier­nie.

Plaże na Boracay

Jeśli kie­dyś tra­fisz na Whi­te Beach, koniecz­nie musisz wejść do Jona­h’s, czy­li knaj­py ser­wu­ją­cej naj­lep­sze szej­ki na wyspie. Robią je po mistrzow­sku, a mix bana­na z wani­lią to sztos. Uza­leż­ni­łem się.

Plaże na Boracay

Wie­czo­ry na Whi­te Beach to osob­na baj­ka. Żaden ze mnie roman­tyk, ale zacho­dy słoń­ca są tam napraw­dę epic­kie, a tuż po nich życie noc­ne rusza na całe­go. Impre­zy, kon­cer­ty, poka­zy piro­tech­nicz­ne, do wybo­ru do kolo­ru. Nam aku­rat wypadł pobyt pod­czas chiń­skie­go nowe­go roku, dzię­ki cze­mu dodat­ko­wo zała­pa­li­śmy się na pla­żo­wy pokaz sztucz­nych ogni.

Plaże na Boracay

Plaże na Boracay

Na dziś tyle. Do koń­ca cyklu pozo­sta­ła jesz­cze jed­na cześć, w któ­rej poka­że dwie moje ulu­bio­ne pla­że. Stay tuned.

przerwanki-5

A to widziałeś?