Książka

Wyświetlanie jednego wyniku

  • Reply złociutka 07/01/2015 at 00:36

    A co ty byś chciał zyjac w XXI wie­ku? Wejdz do pierw­sze­go lep­sze­go liceum(bo gim­na­zjum to bar­dziej jesz­cze styl “ubierz to syn­ku”) np. moje­go i zauwa­zysz, ze nie­któ­re kobie­ty są bar­dziej “męskie“od “face­tów” i mają wiek­sze jaja. Ale tyl­ko kobie­ty. Przez 3lata w tej w szko­le prze­wi­ja­lo się wie­le osób ale faceta…żadnego.. Rozu­miem wiec Twój bol i życzę uda­nych zaku­pow 🙂 dobranoc..teoria sama się nie zda 🙂

  • Reply złociutka 07/01/2015 at 00:36

    A co ty byś chciał zyjac w XXI wie­ku? Wejdz do pierw­sze­go lep­sze­go liceum(bo gim­na­zjum to bar­dziej jesz­cze styl “ubierz to syn­ku”) np. moje­go i zauwa­zysz, ze nie­któ­re kobie­ty są bar­dziej “męskie“od “face­tów” i mają wiek­sze jaja. Ale tyl­ko kobie­ty. Przez 3lata w tej w szko­le prze­wi­ja­lo się wie­le osób ale faceta…żadnego.. Rozu­miem wiec Twój bol i życzę uda­nych zaku­pow 🙂 dobranoc..teoria sama się nie zda 🙂

  • Reply pikut 05/02/2015 at 20:59

    Czy to jest ten wpis, któ­ry zdo­był pier­dy­liard łapek w górę na kwej­ku?

  • Reply pikut 05/02/2015 at 20:59

    Czy to jest ten wpis, któ­ry zdo­był pier­dy­liard łapek w górę na kwej­ku?

  • Reply PigOut 05/02/2015 at 23:01

    Ten aku­rat pod­bił “Wie­dzę bez­u­ży­tecz­ną”

  • Reply PigOut 05/02/2015 at 23:01

    Ten aku­rat pod­bił “Wie­dzę bez­u­ży­tecz­ną”

  • Reply Mariusz 17/02/2015 at 12:49

    Bora­cay to mój numer 1 jeśli cho­dzi o pla­że. Zwłasz­cza poniż­sza:

    http://mariuszguc.com/podroze/Filipiny__Boracay/images/2.jpg

    Nie pamię­tam jej nazwy, gdzieś na pół­no­cy, po tej samej stro­nie co Whi­te Beach. Jeśli tam tra­fisz to wrzuć zdję­cia. Jestem cie­kaw, czy coś się zmie­ni­ło. W Mani­li byłeś?

    • Reply PigOut 01/03/2015 at 12:15

      Ta pla­ża nazy­wa się Ilig Ili­gan Beach. Mój numer 1 na Bora­cay, ale takiej cool foty nie uda­ło mi się strze­lić. W Mani­lii prze­stęp­czość jest więk­sza niż w GTA V dla­te­go nie odda­la­li­śmy się zbyt­nio od hote­lu. To, co widzie­li­śmy przez okno tak­sów­ki wystar­czy­ło, żeby wyro­bić sobie opi­nię na NIE.

  • Reply Mariusz 17/02/2015 at 12:49

    Bora­cay to mój numer 1 jeśli cho­dzi o pla­że. Zwłasz­cza poniż­sza:

    http://mariuszguc.com/podro

    Nie pamię­tam jej nazwy, gdzieś na pół­no­cy, po tej samej stro­nie co Whi­te Beach. Jeśli tam tra­fisz to wrzuć zdję­cia. Jestem cie­kaw, czy coś się zmie­ni­ło. Jak tam Mani­la?

    • Reply PigOut 01/03/2015 at 12:15

      Ta pla­ża nazy­wa się Ilig Ili­gan Beach. Mój numer 1 na Bora­cay, ale takiej cool foty nie uda­ło mi się strze­lić. W Mani­lii prze­stęp­czość jest więk­sza niż w GTA V dla­te­go nie odda­la­li­śmy się zbyt­nio od hote­lu. To, co widzie­li­śmy przez okno tak­sów­ki wystar­czy­ło, żeby wyro­bić sobie opi­nię na NIE.

  • Reply Sab | JustOneWayTicket.com 10/03/2015 at 11:38

    Ama­zing pho­tos. I’m hap­py you guys made it! Che­ers and hap­py tra­vels!

  • Reply Sab Sab 10/03/2015 at 11:38

    Ama­zing pho­tos. I’m hap­py you guys made it! Che­ers and hap­py tra­vels!

  • Reply PigOut 10/03/2015 at 18:21

    Thanks Sabri­na, we are very pro­ud of this post so it’s nice to hear that you like it.

  • Reply PigOut 10/03/2015 at 18:21

    Thanks Sabri­na, we are very pro­ud of this post so it’s nice to hear that you like it.

  • Reply kleidi 12/03/2015 at 22:49

    Pamię­tam modę na koszul­ki Char­lot­te Hor­nets 🙂

    • Reply PigOut 12/03/2015 at 23:16

      Mnie też tra­fi­ła. Mia­łem czap­kę i tshirt z logo. Hor­nets. Póź­niej uda­ło mi się wyrwać koszul­kę meczo­wą Sha­qa z cza­sów Orlan­do Magic. To nic, że się­ga­ła mi do kolan, jara­łem się opo­ro­wo. W sumie potra­fię uza­sad­nić popu­lar­ność Chi­ca­go Bulls, Orlan­do Magic i Los Ange­les Lakers, ale zacho­dzę w gło­wę skąd sie wzię­ła moda na Char­lot­te Hor­nets? Nie przy­po­mi­nam sobie nazwi­ska ani jed­ne­go zawod­ni­ka, któ­ry tam grał. To chy­ba kwe­stia rześ­kie­go logo. Dobrze się pre­zen­to­wa­ło na gadże­tach.

      • Reply kleidi 13/03/2015 at 08:55

        Z cie­ka­wo­ści spoj­rza­łam jak to teraz wyglą­da i muszę przy­znać, że ich logo na gadże­tach cią­gle daje radę.

        • Reply PigOut 13/03/2015 at 09:28

          No cał­kiem cał­kiem. Przy oka­zji wyszło, że wła­ści­cie­lem dru­ży­ny jest Micha­el Jor­dan.

  • Reply kleidi 12/03/2015 at 22:49

    Pamię­tam modę na koszul­ki Char­lot­te Hor­nets 🙂

    • Reply PigOut 12/03/2015 at 23:16

      Mnie też tra­fi­ła. Mia­łem czap­kę i tshirt z logo. Hor­nets. Póź­niej uda­ło mi się wyrwać koszul­kę meczo­wą Sha­qa z cza­sów Orlan­do Magic. To nic, że się­ga­ła mi do kolan, jara­łem się opo­ro­wo. W sumie potra­fię uza­sad­nić popu­lar­ność Chi­ca­go Bulls, Orlan­do Magic i Los Ange­les Lakers, ale zacho­dzę w gło­wę skąd sie wzię­ła moda na Char­lot­te Hor­nets? Nie przy­po­mi­nam sobie nazwi­ska ani jed­ne­go zawod­ni­ka, któ­ry tam grał. To chy­ba kwe­stia rześ­kie­go logo. Dobrze się pre­zen­to­wa­ło na gadże­tach.

      • Reply kleidi 13/03/2015 at 08:55

        Z cie­ka­wo­ści spoj­rza­łam jak to teraz wyglą­da i muszę przy­znać, że ich logo na gadże­tach cią­gle daje radę.

        • Reply PigOut 13/03/2015 at 09:28

          No cał­kiem cał­kiem. Przy oka­zji wyszło, że wła­ści­cie­lem dru­ży­ny jest Micha­el Jor­dan.

  • Reply kleidi 16/03/2015 at 15:00

    Oczy­wi­ście 1. miej­sce w kate­go­rii “Cyc­ki” nie­do­stęp­ne 😉

    • Reply PigOut 16/03/2015 at 23:16

      No fak­tycz­nie. Jak już koniecz­nie musie­li coś usu­wać z youtu­ba, mogli wybrać Kar­da­shian­ke

  • Reply kleidi 16/03/2015 at 15:00

    Oczy­wi­ście 1. miej­sce w kate­go­rii “Cyc­ki” nie­do­stęp­ne 😉

    • Reply PigOut 16/03/2015 at 23:16

      No fak­tycz­nie. Jak już koniecz­nie musie­li coś usu­wać z youtu­ba, mogli wybrać Kar­da­shian­ke

  • Reply balkanyrudej 24/03/2015 at 10:57

    Cóż, każ­dy ma swo­je spo­so­by na eko­no­micz­ne podró­żo­wa­nie. Pan Kuź­niar nie wyda­je się być oso­bą bied­ną, czy mają­cą pro­ble­my z kasą, więc jego wyzna­nie może budzić pew­ne kon­tro­wer­sje. Ja jed­nak wycho­dzę z zało­że­nia, że każ­dy podró­żu­je tak jak chce, na tyle, na ile pozwa­la­ją mu moż­li­wo­ści i w spo­sób mu odpo­wia­da­ją­cy. Mogę się z danym spo­so­bem nie zga­dzać, ale z dru­giej stro­ny komuś może nie podo­bać się to, że podró­żu­ję samo­cho­dem. Robi się wte­dy lek­kie błęd­ne koło.

    • Reply PigOut 24/03/2015 at 11:22

      Pan Kuź­niar nawet gdy­by był naj­bo­gat­szym czło­wie­kiem na świe­cie nie wywo­łał­by takiej afe­ry, gdy­by nie jego wcze­śniej­sze wypo­wie­dzi napięt­nu­ją­ce men­tal­ność pol­skie­go turysty.Wyszedł na hipo­kry­tę, a Inter­net nie zapo­mi­na takich rze­czy. Każ­dy niech podró­żu­je jak chce i sam wycią­ga wnio­ski. W koń­cu podró­że kształ­cą.

  • Reply balkanyrudej 24/03/2015 at 10:57

    Cóż, każ­dy ma swo­je spo­so­by na eko­no­micz­ne podró­żo­wa­nie. Pan Kuź­niar nie wyda­je się być oso­bą bied­ną, czy mają­cą pro­ble­my z kasą, więc jego wyzna­nie może budzić pew­ne kon­tro­wer­sje. Ja jed­nak wycho­dzę z zało­że­nia, że każ­dy podró­żu­je tak jak chce, na tyle, na ile pozwa­la­ją mu moż­li­wo­ści i w spo­sób mu odpo­wia­da­ją­cy. Mogę się z danym spo­so­bem nie zga­dzać, ale z dru­giej stro­ny komuś może nie podo­bać się to, że podró­żu­ję samo­cho­dem. Robi się wte­dy lek­kie błęd­ne koło.

    • Reply PigOut 24/03/2015 at 11:22

      Pan Kuź­niar nawet gdy­by był naj­bo­gat­szym czło­wie­kiem na świe­cie nie wywo­łał­by takiej afe­ry, gdy­by nie jego wcze­śniej­sze wypo­wie­dzi napięt­nu­ją­ce men­tal­ność pol­skie­go turysty.Wyszedł na hipo­kry­tę, a Inter­net nie zapo­mi­na takich rze­czy. Każ­dy niech podró­żu­je jak chce i sam wycią­ga wnio­ski. W koń­cu podró­że kształ­cą.

  • Reply Natalia 24/03/2015 at 15:48

    Zga­dzam się, sło­ma z butów wysta­je temu panu.

  • Reply Natalia 24/03/2015 at 15:48

    Zga­dzam się, sło­ma z butów wysta­je temu panu.

  • Reply Zależna 24/03/2015 at 19:16

    Tak, zga­dzam się — Kuź­niar prze­giął na mak­sa. Bar­dzo to sła­be ALE

    strasz­nie nie podo­ba mi się począ­tek tego tek­stu. Nigdy nie zro­zu­miem, cze­mu kla­ska­nie w samo­lo­cie to obciach? Wszak robi tak cała Euro­pa, dzie­cia­ki mają fraj­dę i w ogó­le jest weso­ło. Jaj­ka na twar­do szcze­rze powie­dziaw­szy nigdy mi nie śmier­dzia­ły — nie rozu­miem pro­ble­mu. Są smacz­ne, chęt­nie bym zja­dła w samo­lo­cie zamiast tosta za 5 euro. Sli­py Atlan­tic… tu już w ogó­le nie wiem o co cho­dzi, ale jak dla mnie, to moż­na nawet nago. Wedle uzna­nia. Pola­cy są jed­nym z naj­le­piej ubie­ra­ją­cych się naro­dów, co potwier­dza­ją wszy­scy przy­jeż­dża­ją­cy do nasze­go kra­ju pra­co­wać czy stu­dio­wać na Era­smu­sie. Sama stu­dio­wa­łam w Pary­żu i kil­ka mie­się­cy przy­zwy­cza­ja­łam się do tego, że Fran­cu­zi na zaję­cia przy­cho­dzą w dre­sie. Może skończ­my już z tym szu­ka­niem pro­ble­mów?

    • Reply PigOut 24/03/2015 at 21:08

      Ty tak serio czy trol­lu­jesz?

    • Reply The Ollie 25/03/2015 at 11:51

      Agniesz­ko bar­dzo przy­padł mi do gustu Twój komen­tarz 🙂
      A naj­bar­dziej pierw­sze i ostat­nie zda­nie 🙂
      Krót­ko i na temat.

  • Reply Zależna 24/03/2015 at 19:16

    Tak, zga­dzam się — Kuź­niar prze­giął na mak­sa. Bar­dzo to sła­be ALE

    strasz­nie nie podo­ba mi się począ­tek tego tek­stu. Nigdy nie zro­zu­miem, cze­mu kla­ska­nie w samo­lo­cie to obciach? Wszak robi tak cała Euro­pa, dzie­cia­ki mają fraj­dę i w ogó­le jest weso­ło. Jaj­ka na twar­do szcze­rze powie­dziaw­szy nigdy mi nie śmier­dzia­ły — nie rozu­miem pro­ble­mu. Są smacz­ne, chęt­nie bym zja­dła w samo­lo­cie zamiast tosta za 5 euro. Sli­py Atlan­tic… tu już w ogó­le nie wiem o co cho­dzi, ale jak dla mnie, to moż­na nawet nago. Wedle uzna­nia. Pola­cy są jed­nym z naj­le­piej ubie­ra­ją­cych się naro­dów, co potwier­dza­ją wszy­scy przy­jeż­dża­ją­cy do nasze­go kra­ju pra­co­wać czy stu­dio­wać na Era­smu­sie. Sama stu­dio­wa­łam w Pary­żu i kil­ka mie­się­cy przy­zwy­cza­ja­łam się do tego, że Fran­cu­zi na zaję­cia przy­cho­dzą w dre­sie. Może skończ­my już z tym szu­ka­niem pro­ble­mów?

    • Reply PigOut 24/03/2015 at 21:08

      Ty tak serio czy trol­lu­jesz?

    • Reply Oliwia | The Ollie 25/03/2015 at 11:51

      Agniesz­ko bar­dzo przy­padł mi do gustu Twój komen­tarz 🙂
      A naj­bar­dziej pierw­sze i ostat­nie zda­nie 🙂
      Krót­ko i na temat.

  • Reply Wapniaki Wdrodze 25/03/2015 at 10:56

    Oba­wiam się, że osią­gnął to co dokład­nie chciał w myśl panu­ją­cej w mediach zasa­dy: nie waż­ne jak mówią, byle­by mówi­li;)

  • Reply Katarzyna | Wapniaki w drodze 25/03/2015 at 10:56

    Oba­wiam się, że osią­gnął to co dokład­nie chciał w myśl panu­ją­cej w mediach zasa­dy: nie waż­ne jak mówią, byle­by mówi­li;)

  • Reply kleidi 29/03/2015 at 21:52

    Ja do tej pory jakoś nie mogłam się prze­ko­nać do audio­bo­oków. Wolę jed­nak ten głos w mojej gło­wie. Ale w TOP 8 zna­la­złam dwie inte­re­su­ją­ce pozy­cje więc może dam im kolej­ną szan­sę.

    • Reply PigOut 29/03/2015 at 22:22

      W takim razie jesteś gru­pą doce­lo­wą dla tego porad­ni­ka. Jeśli nic z tej listy Ci nie podej­dzie to zwra­cam pie­nią­dze. Wrzuć sobie powiedz­my Wiedź­mi­na na słu­chaw­ki, wal­nij na wyro, popatrz w sufit i daj się wcią­gnąć w opo­wieść. Into­na­cja akto­rów i odgło­sy oto­cze­nia robią taki kli­mat, że ja wymię­kam. Dodat­ko­wo u Sap­kow­skie­go jest wie­le ury­wa­ją­cych dupę cyta­tów, a kie­dy czy­ta je Krzysz­tof Bana­szyk to poziom zaje­bi­sto­ści prze­kra­cza dozwo­lo­ną daw­kę. Jaram się.

      • Reply Agent Tomek 14/01/2017 at 15:35

        - Wiedź­min to hołd dla talen­tu i umie­jęt­no­ści Pola­ków. — powie­dział Barack i poszedł z Andrze­jem na bron­ka.

  • Reply kleidi 29/03/2015 at 21:52

    Ja do tej pory jakoś nie mogłam się prze­ko­nać do audio­bo­oków. Wolę jed­nak ten głos w mojej gło­wie. Ale w TOP 8 zna­la­złam dwie inte­re­su­ją­ce pozy­cje więc może dam im kolej­ną szan­sę.

    • Reply PigOut 29/03/2015 at 22:22

      W takim razie jesteś gru­pą doce­lo­wą dla tego porad­ni­ka. Jeśli nic z tej listy Ci nie podej­dzie to zwra­cam pie­nią­dze. Wrzuć sobie powiedz­my Wiedź­mi­na na słu­chaw­ki, wal­nij na wyro, popatrz w sufit i daj się wcią­gnąć w opo­wieść. Into­na­cja akto­rów i odgło­sy oto­cze­nia robią taki kli­mat, że ja wymię­kam. Dodat­ko­wo u Sap­kow­skie­go jest wie­le ury­wa­ją­cych dupę cyta­tów, a kie­dy czy­ta je Krzysz­tof Bana­szyk to poziom zaje­bi­sto­ści prze­kra­cza dozwo­lo­ną daw­kę. Jaram się.

      • Reply Agent Tomek 14/01/2017 at 15:35

        - Wiedź­min to hołd dla talen­tu i umie­jęt­no­ści Pola­ków. — powie­dział Barack i poszedł z Andrze­jem na bron­ka.

  • Reply kleidi 08/04/2015 at 20:47

    Bomb­ka” wypas! A ta deska to nie jest przy­pad­kiem skim­bo­ard? W takie coś bawi­li się w zeszłym roku nad Wisłą 🙂

    • Reply PigOut 09/04/2015 at 08:07

      Tak, cho­dzi o skim­bo­ard. Dzię­ki. Strasz­nie uwie­ra­ła mnie ta nie­wie­dza.

    • Reply PigOut 09/04/2015 at 08:07

      Tak, cho­dzi o skim­bo­ard. Dzię­ki. Strasz­nie uwie­ra­ła mnie ta nie­wie­dza.

  • Reply kleidi 17/04/2015 at 07:18

    Coś czu­ję, że Bula­bog to pla­ża dla mnie 🙂 Tak z cie­ka­wo­ści, koja­rzysz jakie są ceny za wypo­ży­cze­nie sprzę­tu?

    • Reply PigOut 17/04/2015 at 07:40

      W jed­nej szkół­ce cena dla tury­sty “z uli­cy” wyno­si­ła oko­ło 1000 zł za pełen osprzęt na 5 dni (http://www.kiteboracay.com/boracay-kite-gear-rental). Na miej­scu roz­ma­wia­łem z naszym roda­kiem, któ­ry pły­wa na kaj­cie i mówił, że jeśli się temat zała­twia się przez inter­net, przy­na­le­ży do jakiś grup, wyku­pu­je pakie­ty, itd. to ceny są znacz­nie niż­sze. Mówił też, że więk­szość ludzi przy­jeż­dża z wła­snym lataw­cem i wypo­ży­cza tyl­ko deski.

      • Reply kleidi 17/04/2015 at 08:00

        W porów­na­niu z Rodos to tanio­cha 😀 Dzię­ki za infor­ma­cję.

        • Reply PigOut 17/04/2015 at 10:14

          Azja­tyc­kie ceny potra­fią mile zasko­czyć. No chy­ba, że lecisz do Japo­nii albo Sin­ga­pu­ru.

    • Reply PigOut 17/04/2015 at 07:40

      W jed­nej szkół­ce cena dla tury­sty “z uli­cy” wyno­si­ła oko­ło 1000 zł za pełen osprzęt na 5 dni (http://www.kiteboracay.com/.… Na miej­scu roz­ma­wia­łem z naszym roda­kiem, któ­ry pły­wa na kaj­cie i mówił, że jeśli się temat zała­twia się przez inter­net, przy­na­le­ży do jakiś grup, wyku­pu­je pakie­ty, itd. to ceny są znacz­nie niż­sze. Mówił też, że więk­szość ludzi przy­jeż­dża z wła­snym lataw­cem i wypo­ży­cza tyl­ko deski.

      • Reply kleidi 17/04/2015 at 08:00

        W porów­na­niu z Rodos to tanio­cha 😀 Dzię­ki za infor­ma­cję.

        • Reply PigOut 17/04/2015 at 10:14

          Azja­tyc­kie ceny potra­fią mile zasko­czyć. No chy­ba, że lecisz do Japo­nii albo Sin­ga­pu­ru.

  • Reply kleidi 17/04/2015 at 07:31

    Recen­zja jakoś mi nie pomo­gła w pod­ję­ciu decy­zji iść czy nie iść, ale masz szan­sę się zrehabilitować…Wyzwanie nosi tytuł: Dum­ni i wście­kli (Pri­de). Obej­rzeć czy nie obej­rzeć?

    • Reply PigOut 17/04/2015 at 10:25

      Jak nie pomo­gła? Powin­naś już rezer­wo­wać bile­ty, albo zacią­gać tor­ren­ta (ofi­cjal­nie nie pochwa­lam pirac­twa). O “Dum­nych i wście­kłych” wiem tyle, że dys­try­bu­to­rem jest Gutek Film i pusz­cza­ją ich w kinie Mura­nów, co ozna­cza, że film musi być głę­bo­ki jak Rów Mariań­ski. Widzia­łem w tym roku zbyt wie­le męczą­cych fil­mów, żeby ryzy­ko­wać kolej­ną wto­pę. Chwi­lo­wo zosta­nę przy Block­bu­ste­rach i odmóż­dża­ją­cej roz­ryw­ce.

  • Reply kleidi 17/04/2015 at 07:31

    Recen­zja jakoś mi nie pomo­gła w pod­ję­ciu decy­zji iść czy nie iść, ale masz szan­sę się zrehabilitować…Wyzwanie nosi tytuł: Dum­ni i wście­kli (Pri­de). Obej­rzeć czy nie obej­rzeć?

    • Reply PigOut 17/04/2015 at 10:25

      Jak nie pomo­gła? Powin­naś już rezer­wo­wać bile­ty, albo zacią­gać tor­ren­ta (ofi­cjal­nie nie pochwa­lam pirac­twa). O “Dum­nych i wście­kłych” wiem tyle, że dys­try­bu­to­rem jest Gutek Film i pusz­cza­ją ich w kinie Mura­nów, co ozna­cza, że film musi być głę­bo­ki jak Rów Mariań­ski. Widzia­łem w tym roku zbyt wie­le męczą­cych fil­mów, żeby ryzy­ko­wać kolej­ną wto­pę. Chwi­lo­wo zosta­nę przy Block­bu­ste­rach i odmóż­dża­ją­cej roz­ryw­ce.

  • Reply THESHUTTERWHALE 03/05/2015 at 13:14

    Very cool pho­tos! Haun­ting but real­ly real­ly cool!

  • Reply THESHUTTERWHALE 03/05/2015 at 13:14

    Very cool pho­tos! Haun­ting but real­ly real­ly cool!

  • Reply Roger Parlé 25/05/2015 at 16:43

    Euro­wi­zja => ale to było dobre!

    Maso­chi­sta => nie wypa­da z for­my

    Knock Knock => dobry mind­fuck

    Dalej Foot­ball
    => Ger­rard to ma chy­ba zostać wła­ści­cie­lem jakie­goś klu­bu w USA
    => wypo­wiedź pił­ka­rza Jagiel­lo­nii LOOOOOL

    Blo­ger­kę zosta­wi­łem sobie na koniec. Kur­wa, blo­ger­ki nie mogłem obej­rzeć… jak tyl­ko zoba­czy­łem jej twarz to moja reak­cja wyglą­da­ła mniej wię­cej tak: https://www.youtube.com/watch?v=gkefG2lCbqA

    • Reply PigOut 25/05/2015 at 17:17

      Hej blo­ger­ka modo­wa jest spo­ko. Zro­bi­ła mery­to­rycz­ny mate­riał i poka­za­ła od kuch­ni jakie tri­ki sto­su­ją kobie­ty. Lubię to.
      Ger­rard jesz­cze wła­sne­go klu­bu się nie doro­bił. Póki, co idzie na kon­trakt.
      Co do vira­li , w tym tygo­dniu naj­bar­dziej roz­wa­lił mnie 4‑letni dzie­ciak. Ogar­nię­ty bar­dziej niż nie­któ­re gim­by.

      • Reply Roger Parlé 25/05/2015 at 19:54

        Ta blo­ger­ka ma cos na twarzy…dla mnie za duzo tego.

      • Reply Roger Parlé 25/05/2015 at 21:42

        Okej. Pomy­sla­lem ze dam jej szan­se i sie prze­mo­ge. Nie bede patrzyl na twarz, a raczej te ozdob­ne bajer­ki na oczach, rze­sach, brwiach, tape­te i kle­ja­ce sie wlo­sy. Szcze­rze, jak­by mnie odwie­dzi­la to pierw­sze co bym zro­bil to ja wyka­pal i doklad­nie wyczy­scil. Ale do rze­czy. Pomy­sla­lem ‘Pigi ma racje, trze­ba spojrz3c na temat kon­struk­tyw­nie’ i pod­ja­lem kolej­na pro­be. Po minu­cie mia­lem dosc jej pier­do­le­nia. Dru­ga rze­cza jaka bym zro­bil gdy­by mnie odwie­dzi­la to wsa­dzil­bym jej “cos” w buzie, zeby tyl­ko juz nie gada­la. Dra­zni mnie to jej “kind of” i “like”. Bej­zi­kli musze sie zgo­dzic, ze babecz­ka ma kon­kret­ny topik. Yyy­yy… w sen­sie temat. Temat, tak…

        • Reply PigOut 26/05/2015 at 06:14

          Ale się do niej przy­cze­pi­łeś. Powi­nie­neś podej­rzeć na prze­wi­ja­niu i zapo­mnieć. To napraw­dę mało istot­na wzmian­ka była.

  • Reply Roger Parlé 25/05/2015 at 16:43

    Euro­wi­zja => ale to było dobre!

    Maso­chi­sta => nie wypa­da z for­my

    Knock Knock => dobry mind­fuck

    Dalej Foot­ball
    => Ger­rard to ma chy­ba zostać wła­ści­cie­lem jakie­goś klu­bu w USA
    => wypo­wiedź pił­ka­rza Jagiel­lo­nii LOOOOOL

    Blo­ger­kę zosta­wi­łem sobie na koniec. Kur­wa, blo­ger­ki nie mogłem obej­rzeć… jak tyl­ko zoba­czy­łem jej twarz to moja reak­cja wyglą­da­ła mniej wię­cej tak: https://www.youtube.com/wat

    • Reply PigOut 25/05/2015 at 17:17

      Hej blo­ger­ka modo­wa jest spo­ko. Zro­bi­ła mery­to­rycz­ny mate­riał i poka­za­ła od kuch­ni jakie tri­ki sto­su­ją kobie­ty. Lubię to.
      Ger­rard jesz­cze wła­sne­go klu­bu się nie doro­bił. Póki, co idzie na kon­trakt.
      Co do vira­li , w tym tygo­dniu naj­bar­dziej roz­wa­lił mnie 4‑letni dzie­ciak. Ogar­nię­ty bar­dziej niż nie­któ­re gim­by.

      • Reply Roger Parlé 25/05/2015 at 19:54

        Ta blo­ger­ka ma cos na twarzy…dla mnie za duzo tego.

      • Reply Roger Parlé 25/05/2015 at 21:42

        Okej. Pomy­sla­lem ze dam jej szan­se i sie prze­mo­ge. Nie bede patrzyl na twarz, a raczej te ozdob­ne bajer­ki na oczach, rze­sach, brwiach, tape­te i kle­ja­ce sie wlo­sy. Szcze­rze, jak­by mnie odwie­dzi­la to pierw­sze co bym zro­bil to ja wyka­pal i doklad­nie wyczy­scil. Ale do rze­czy. Pomy­sla­lem ‘Pigi ma racje, trze­ba spojrz3c na temat kon­struk­tyw­nie’ i pod­ja­lem kolej­na pro­be. Po minu­cie mia­lem dosc jej pier­do­le­nia. Dru­ga rze­cza jaka bym zro­bil gdy­by mnie odwie­dzi­la to wsa­dzil­bym jej “cos” w buzie, zeby tyl­ko juz nie gada­la. Dra­zni mnie to jej “kind of” i “like”. Bej­zi­kli musze sie zgo­dzic, ze babecz­ka ma kon­kret­ny topik. Yyy­yy… w sen­sie temat. Temat, tak…

        • Reply PigOut 26/05/2015 at 06:14

          Ale się do niej przy­cze­pi­łeś. Powi­nie­neś podej­rzeć na prze­wi­ja­niu i zapo­mnieć. To napraw­dę mało istot­na wzmian­ka była.

  • Reply Roger Parlé 29/05/2015 at 16:41

    Gru­by arty­kul

    • Reply PigOut 29/05/2015 at 17:20

      Tele­wi­zja to prze­mil­cza­ła!

  • Reply Roger Parlé 29/05/2015 at 16:41

    Gru­by arty­kul

    • Reply PigOut 29/05/2015 at 17:20

      Tele­wi­zja to prze­mil­cza­ła!

  • Reply Roger Parlé 04/06/2015 at 13:23

    HAHA, dobre pod­su­mo­wa­nie tygo­dnia! To jest wla­snie to, co lubie w PigO­ut naj­bar­dziej. Lots Of Fun!

    [1] Echa wybo­row
    Zaczne od tego, ze echa wybo­row sa mega poci­snie­te i puę­tu­ją pol­ska poli­ty­ke. To pro­wa­dzi do nikad, zasa­dza sie na łbie tak bar­dzo, ze w kon­cu zaczy­na cią­żyć i trze­ba to prze­rwac. Jedy­nym wyj­sciem w tedy jest reset glow­ne­go pro­ce­so­ra. A naj­le­piej w ogo­le for­mat cale­go dys­ku.

    [2] Woje­wodz­ki Vs Inter­net
    To juz dru­gi raz (jak dobrze licze) kie­dy pod­su­mo­wu­jesz pro­gram Kuby. W sumie i dobrze. Kie­dys lubi­lem popa­trzec na jego Talk­Show, ale nie nazwal­bym tego, co dzia­lo sie w odcin­kach, dia­lo­giem. Raczej Kuba zwykl sto­so­wac idio­tycz­ny mono­log i bala­gan w roz­mo­wie. W zapo­wie­dziach cie­ka­wi­lo mnie, co powie gosc kolej­ne­go odcin­ka, po czym oka­zy­wa­lo sie, ze Kuba wciaz mu prze­ry­wal, nie dawal dokon­czyc odpo­wie­dzi na poprzed­nie pyta­nie, juz strze­la­jac kolej­nym pyta­niem, albo jakims zarci­kiem => bez sen­su.

    [3] ‘Hold Coke With Your Boobs’
    Jako komen­tarz ogol­ny, zarzu­ce zna­nym cyta­tem z inter­ne­tu: “co to kur­wa jest? co to kur­wa jest!?”
    To jest tak samo bez sen­su jak moje zarty z cza­sow stu­diow — naj­pierw chwi­la ciszy, a potem: “mmm­mhm… oooke­eej”. Moja ripo­sta na trzy­ma­nie cyc­ka­mi szkla lub alu­mi­nium jest taka:
    — …ssse­rio?
    Od wie­lu lat zasta­na­wia­lem sie, co focz­ki maja w glo­wach, z cze­go ich mozgi sa zro­bio­ne i jak prze­bie­ga­ja ich pro­ce­sy myslo­we. Teraz juz wiem — sa kom­plet­nie pozba­wio­ne logi­ki. Zaczy­na sie od pomy­slu, potem watek sie gubi, ale mysl nadal sie roz­wi­ja, mimo ze juz nie wia­do­mo cze­mu powsta­la i w jakim kie­run­ku mia­la pier­wot­nie zmier­zac, wiec na kon­cu powsta­je cos, cze­go nie idzie wytlu­ma­czyc ina­czej niz tyl­ko glup­ko­wa­tym, iry­tu­ja­cym chi­cho­tem.
    Zasta­na­wia­li­scie sie, cze­mu nie­kto­re laski wkla­da­ja w boob­sy butel­ki z innym napo­jem? Prze­ciez w ory­gi­nal­nym i tytu­lo­wym zamy­sle mia­la byc Cola. To jest wla­snie logi­ka dziew­czyn…
    To tak jak­by w Ice Buc­ket Chal­len­ge ktos w kon­cu wysy­pal na sie­bie kubel ze smie­cia­mi.

    [4] Sport
    Pomi­ne, choc dobre beki i lad­ny indy­wi­du­al­ny gol pana Cici­ri­ci.

    [5] Popkul­tu­ra
    Na temat tej cze­sci tez nie bede sie roz­wo­dzil. Powiem tyl­ko, ze zaraz po wsta­wie­niu tego komen­ta­rza, zabie­ram sie za ogla­da­nie Kung Fury. Juz zacie­ram rącz­ki 😉
    [5]
    Recy­ta­cja Popka jest po pro­stu w chuj zaje­biasz­cza 😀

    Zdup­ping mega kur­wa zaje­bi­sty! 😀

    [4]
    Kebab w picie? Haha­ha­ha­ha­ha­ha­ha !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! xxxxxxxxDDDDD

    [5]
    Pies musial duzo nakur­wiac w NFS’a jak jesz­cze cho­dzil do pod­sta­wow­ki… “ale to bylo dobre!”

  • Reply Roger Parlé 04/06/2015 at 13:32

    HAHA, dobre pod­su­mo­wa­nie tygo­dnia! To jest wla­snie to, co lubie w PigO­ut naj­bar­dziej. Lots Of Fun!

    [1] Echa wybo­row
    Zaczne od tego, ze echa wybo­row sa mega poci­snie­te i puę­tu­ją pol­ska poli­ty­ke. To pro­wa­dzi do nikad, zasa­dza sie na łbie tak bar­dzo, ze w kon­cu zaczy­na cią­żyć i trze­ba to prze­rwac. Jedy­nym wyj­sciem w tedy jest reset glow­ne­go pro­ce­so­ra. A naj­le­piej w ogo­le for­mat cale­go dys­ku.

    [2] Woje­wodz­ki Vs Inter­net
    To juz dru­gi raz (jak dobrze licze) kie­dy pod­su­mo­wu­jesz pro­gram Kuby. W sumie i dobrze. Kie­dys lubi­lem popa­trzec na jego Talk­Show, ale nie nazwal­bym tego, co dzia­lo sie w odcin­kach, dia­lo­giem. Raczej Kuba zwykl sto­so­wac idio­tycz­ny mono­log i bala­gan w roz­mo­wie. W zapo­wie­dziach cie­ka­wi­lo mnie, co powie gosc kolej­ne­go odcin­ka, po czym oka­zy­wa­lo sie, ze Kuba wciaz mu prze­ry­wal, nie dawal dokon­czyc odpo­wie­dzi na poprzed­nie pyta­nie, juz strze­la­jac kolej­nym pyta­niem, albo jakims zarci­kiem => bez sen­su.

    [3] ‘Hold Coke With Your Boobs’
    Jako komen­tarz ogol­ny, zarzu­ce zna­nym cyta­tem z inter­ne­tu: “co to kur­wa jest? co to kur­wa jest!?”
    To jest tak samo bez sen­su jak moje zarty z cza­sow stu­diow — naj­pierw chwi­la ciszy, a potem: “mmm­mhm… oooke­eej”. Moja ripo­sta na trzy­ma­nie cyc­ka­mi szkla lub alu­mi­nium jest taka
    — …ssse­rio?
    Od wie­lu lat zasta­na­wia­lem sie, co focz­ki maja w glo­wach, z cze­go ich mozgi sa zro­bio­ne i jak prze­bie­ga­ja ich pro­ce­sy myslo­we. Teraz juz wiem — sa kom­plet­nie pozba­wio­ne logi­ki. Zaczy­na sie od pomy­slu, potem watek sie gubi, ale mysl nadal sie roz­wi­ja, mimo ze juz nie wia­do­mo cze­mu powsta­la
    i w jakim kie­run­ku mia­la pier­wot­nie zmier­zac, wiec na kon­cu powsta­je cos, cze­go nie idzie wytlu­ma­czyc ina­czej niz tyl­ko glup­ko­wa­tym, iry­tu­ja­cym chi­cho­tem.
    Zasta­na­wia­li­scie sie, cze­mu nie­kto­re laski wkla­da­ja w boob­sy butel­ki z innym napo­jem? Prze­ciez w ory­gi­nal­nym i tytu­lo­wym zamy­sle mia­la byc Cola. To jest wla­snie logi­ka dziew­czyn…
    To tak jak­by w Ice Buc­ket Chal­len­ge ktos w kon­cu wysy­pal na sie­bie kubel ze smie­cia­mi.

    [4] Sport
    Pomi­ne, choc dobre beki i lad­ny indy­wi­du­al­ny gol pana Cici­ri­ci.

    [5] Popkul­tu­ra
    Na temat tej cze­sci tez nie bede sie roz­wo­dzil. Powiem tyl­ko, ze zaraz po wsta­wie­niu tego komen­ta­rza, zabie­ram sie za ogla­da­nie Kung Fury. Juz zacie­ram rącz­ki 😉

    [6] Vira­le
    1. Recy­ta­cja Popka jest po pro­stu w chuj zaje­biasz­cza 😀
    2. Zdup­ping mega kur­wa zaje­bi­sty! 😀
    3. Kebab w picie? Haha­ha­ha­ha­ha­ha­ha !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! xxxxxxxxDDDDD
    4. Pies musial duzo nakur­wiac w NFS’a jak jesz­cze cho­dzil do pod­sta­wow­ki… “ale to bylo dobre!”
    5. Sor­ki: babecz­ka z Muay Thai to kolej­ny przy­klad na to jak bez sen­su sa pomy­sly dziew­czyn. Super, kur­wa, udaj­my, ze jeste­smy bez­na­dziej­ni, zmyl­my prze­ciw­ni­ka, a potem wezmy sie do robo­ty i spu­sc­my mu oklep. Buaha­ha­ha… usmia­lem sie jak nigdy. Dziew­czy­no, wez wymysl cos jesz­cze row­nie zabaw­ne­go! Twoj skecz pozio­mem dorow­nu­je odgrze­wa­ne­mu cyklo­wi pro­gra­mu “Mamy­Cie”. No pola­lem sie ze smie­chu nor­mal­nie, no… Ale… ssse­rio?

    • Reply Roger Parlé 04/06/2015 at 14:39

      [5] Kung Fury
      Obej­rza­lem. Kur­wa, jak mozna bylo zro­bic cos tak zaje­bi­ste­go!? Zakon­cze­nie naj­lep­sze, haha!
      Sce­na prze­wod­nia fil­mu: Kung­Fu­ry roz­pier­da­la niem­cow niczym w Mor­tal Kom­bat

  • Reply Roger Parlé 04/06/2015 at 13:32

    HAHA, dobre pod­su­mo­wa­nie tygo­dnia! To jest wla­snie to, co lubie w PigO­ut naj­bar­dziej. Lots Of Fun!

    [1] Echa wybo­row
    Zaczne od tego, ze echa wybo­row sa mega poci­snie­te i puę­tu­ją pol­ska poli­ty­ke. To pro­wa­dzi do nikad, zasa­dza sie na łbie tak bar­dzo, ze w kon­cu zaczy­na cią­żyć i trze­ba to prze­rwac. Jedy­nym wyj­sciem w tedy jest reset glow­ne­go pro­ce­so­ra. A naj­le­piej w ogo­le for­mat cale­go dys­ku.

    [2] Woje­wodz­ki Vs Inter­net
    To juz dru­gi raz (jak dobrze licze) kie­dy pod­su­mo­wu­jesz pro­gram Kuby. W sumie i dobrze. Kie­dys lubi­lem popa­trzec na jego Talk­Show, ale nie nazwal­bym tego, co dzia­lo sie w odcin­kach, dia­lo­giem. Raczej Kuba zwykl sto­so­wac idio­tycz­ny mono­log i bala­gan w roz­mo­wie. W zapo­wie­dziach cie­ka­wi­lo mnie, co powie gosc kolej­ne­go odcin­ka, po czym oka­zy­wa­lo sie, ze Kuba wciaz mu prze­ry­wal, nie dawal dokon­czyc odpo­wie­dzi na poprzed­nie pyta­nie, juz strze­la­jac kolej­nym pyta­niem, albo jakims zarci­kiem => bez sen­su.

    [3] ‘Hold Coke With Your Boob­s’
    Jako komen­tarz ogol­ny, zarzu­ce zna­nym cyta­tem z inter­ne­tu: “co to kur­wa jest? co to kur­wa jest!?“
    To jest tak samo bez sen­su jak moje zarty z cza­sow stu­diow — naj­pierw chwi­la ciszy, a potem: “mmm­mhm… oooke­eej”. Moja ripo­sta na trzy­ma­nie cyc­ka­mi szkla lub alu­mi­nium jest taka
    - …ssse­rio?
    Od wie­lu lat zasta­na­wia­lem sie, co focz­ki maja w glo­wach, z cze­go ich mozgi sa zro­bio­ne i jak prze­bie­ga­ja ich pro­ce­sy myslo­we. Teraz juz wiem — sa kom­plet­nie pozba­wio­ne logi­ki. Zaczy­na sie od pomy­slu, potem watek sie gubi, ale mysl nadal sie roz­wi­ja, mimo ze juz nie wia­do­mo cze­mu powsta­la
    i w jakim kie­run­ku mia­la pier­wot­nie zmier­zac, wiec na kon­cu powsta­je cos, cze­go nie idzie wytlu­ma­czyc ina­czej niz tyl­ko glup­ko­wa­tym, iry­tu­ja­cym chi­cho­tem.
    Zasta­na­wia­li­scie sie, cze­mu nie­kto­re laski wkla­da­ja w boob­sy butel­ki z innym napo­jem? Prze­ciez w ory­gi­nal­nym i tytu­lo­wym zamy­sle mia­la byc Cola. To jest wla­snie logi­ka dziew­czyn…
    To tak jak­by w Ice Buc­ket Chal­len­ge ktos w kon­cu wysy­pal na sie­bie kubel ze smie­cia­mi.

    [4] Sport
    Pomi­ne, choc dobre beki i lad­ny indy­wi­du­al­ny gol pana Cici­ri­ci.

    [5] Popkul­tu­ra
    Na temat tej cze­sci tez nie bede sie roz­wo­dzil. Powiem tyl­ko, ze zaraz po wsta­wie­niu tego komen­ta­rza, zabie­ram sie za ogla­da­nie Kung Fury. Juz zacie­ram rącz­ki 😉

    [6] Vira­le
    1. Recy­ta­cja Popka jest po pro­stu w chuj zaje­biasz­cza 😀
    2. Zdup­ping mega kur­wa zaje­bi­sty! 😀
    3. Kebab w picie? Haha­ha­ha­ha­ha­ha­ha !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! xxxxxxxxDDDDD
    4. Pies musial duzo nakur­wiac w NFS’a jak jesz­cze cho­dzil do pod­sta­wow­ki… “ale to bylo dobre!“
    5. Sor­ki: babecz­ka z Muay Thai to kolej­ny przy­klad na to jak bez sen­su sa pomy­sly dziew­czyn. Super, kur­wa, udaj­my, ze jeste­smy bez­na­dziej­ni, zmyl­my prze­ciw­ni­ka, a potem wezmy sie do robo­ty i spu­sc­my mu oklep. Buaha­ha­ha… usmia­lem sie jak nigdy. Dziew­czy­no, wez wymysl cos jesz­cze row­nie zabaw­ne­go! Twoj skecz pozio­mem dorow­nu­je odgrze­wa­ne­mu cyklo­wi pro­gra­mu “Mamy­Cie”. No pola­lem sie ze smie­chu nor­mal­nie, no… Ale… ssse­rio?

  • Reply groszek 09/06/2015 at 10:31

    Jak­by sie skon­czy­la 7 gdy­by nie smierc???

  • Reply groszek 09/06/2015 at 10:31

    Jak­by sie skon­czy­la 7 gdy­by nie smierc???

  • Reply kleidi 10/06/2015 at 10:32

    Mia­łam przy­jem­ność miesz­kać przez kil­ka dni na prze­ciw­nym brze­gu Sta­rej Motła­wy (osie­dle przy ul. Lasta­dia) — wypas 🙂 Wszę­dzie bli­sko, a rano moż­na się wyspać bo pod okna­mi nie cho­dzą tury­ści.

    • Reply PigOut 10/06/2015 at 19:05

      Dokład­nie. Loka­li­za­cja pri­ma sort.

  • Reply Roger Parlé 10/06/2015 at 21:39

    Zaje­bi­sta faza 🙂

    • Reply PigOut 10/06/2015 at 21:45

      Roz­wiń

      • Reply Roger Parlé 16/06/2015 at 19:21

        Faj­ne miej­sce, nie­ty­po­we, i napraw­dę moż­na się pomie­ścić w tyle osób. Jak­bym się wybie­rał z eki­pą, to bym zakle­py­wał to łóż­ko na górze 😉

        • Reply PigOut 16/06/2015 at 21:32

          Wyro na antre­so­li rzą­dzi. Jak już będę nie­przy­zwo­icie boga­ty też sobie takie zro­bię.

  • Reply Karolina Czaplicka 14/06/2015 at 18:16

    Oglą­daj­cie cały film onli­ne bez limi­tów

    http://seansplayer.pl/szybc

  • Reply Roger Parlé 16/06/2015 at 19:18

    To… było… kur­wa… gru­be.
    Kawał dobre­go mate­ria­łu. Dobra beka i też tro­chę powa­gi.

    Odno­śnie Fili­piń­czy­ków: oni chy­ba przy­je­cha­li na zawo­dy posie­dzieć w jacuz­zi.

    Powiem krót­ko: jaka miej­sco­wość, taki zonk. U nich fon­tan­na, u nas most Łazien­kow­ski.

    X Files to ja się nie mogę docze­kać… i pierw­sze co zro­bię jak Mar­sja­nin wej­dzie do kin? Pój­dę obej­rzeć! A pierw­sze co zro­bię jak Eve­rest wej­dzie do kin? Pój­dę obej­rzeć!

    Co tu dużo gadać, napraw­dę gru­by mate­riał a Stre­et Figh­ter rzą­dzi xD

    • Reply PigOut 16/06/2015 at 21:30

      Mnie naj­bar­dziej urzekł Wie­sław Wszyw­ka i jego test dri­nów. Dałem suba.

  • Reply Roger Parlé 16/06/2015 at 19:18

    To… było… kur­wa… gru­be.
    Kawał dobre­go mate­ria­łu. Dobra beka i też tro­chę powa­gi.

    Odno­śnie Fili­piń­czy­ków: oni chy­ba przy­je­cha­li na zawo­dy posie­dzieć w jacuz­zi.

    Powiem krót­ko: jaka miej­sco­wość, taki zonk. U nich fon­tan­na, u nas most Łazien­kow­ski.

    X Files to ja się nie mogę docze­kać… i pierw­sze co zro­bię jak Mar­sja­nin wej­dzie do kin? Pój­dę obej­rzeć! A pierw­sze co zro­bię jak Eve­rest wej­dzie do kin? Pój­dę obej­rzeć!

    Co tu dużo gadać, napraw­dę gru­by mate­riał a Stre­et Figh­ter rzą­dzi xD

    • Reply PigOut 16/06/2015 at 21:30

      Mnie naj­bar­dziej urzekł Wie­sław Wszyw­ka i jego test dri­nów. Dałem suba.

  • Reply kleidi 17/06/2015 at 07:29

    Zafa­scy­no­wał mnie gadżet “Go Girl”… a, że teraz mamy sezon out­do­or’o­wy i cza­sa­mi trud­no zna­leźć porząd­ny krza­czek (o toj­ce nie wspo­mi­na­jąc) to war­to roz­wa­żyć zakup 😉

    • Reply PigOut 17/06/2015 at 08:29

      Dzi­wi mnie, że dopie­ro teraz coś takie­go weszło do sprze­da­ży. Mia­łem taki pomysł w gło­wie za każ­dym razem, kie­dy myłem łyżecz­kę pod kra­nem.… Wiesz jak wte­dy woda pry­ska? Mia­łem milio­ny na wycią­gnię­cie ręki, ale myśla­łem, że już daw­no coś takie­go jest na ryn­ku. Fuck.

  • Reply kleidi 17/06/2015 at 07:29

    Zafa­scy­no­wał mnie gadżet “Go Girl”… a, że teraz mamy sezon out­do­or’o­wy i cza­sa­mi trud­no zna­leźć porząd­ny krza­czek (o toj­ce nie wspo­mi­na­jąc) to war­to roz­wa­żyć zakup 😉

    • Reply PigOut 17/06/2015 at 08:29

      Dzi­wi mnie, że dopie­ro teraz coś takie­go weszło do sprze­da­ży. Mia­łem taki pomysł w gło­wie za każ­dym razem, kie­dy myłem łyżecz­kę pod kra­nem.… Wiesz jak wte­dy pry­ska woda? Mia­łem milio­ny na wycią­gnię­cie ręki, ale myśla­łem, że już daw­no coś takie­go jest na ryn­ku. Fuck.

  • Reply Tito 17/06/2015 at 09:25

    Cie­ka­wa recen­zja. Trze­ba przy­znać, że film pomi­mo tej samej obsa­dy co w każ­dym kolej­nym pol­skim fil­mie, ma w sobie coś cie­ka­we­go. Film odda­je kli­mat tam­tych cza­sów, cho­ciaż­by współ­pra­ca z apa­ra­tem Pań­stwa aby móc cokol­wiek zro­bić w Pol­sce, cią­głe rewi­zje służb bez­pie­czeń­stwa. Reli­ga to postać zde­ter­mi­no­wa­na, dążył do swo­je­go celu, mimo wie­lu pora­żek. Pamię­taj­my, że medy­cy­na byłą wte­dy bar­dzo dale­ka do ide­ału, bra­ko­wa­ło wie­lu pod­sta­wo­wych środ­ków. Zbi­gniew Reli­ga doko­nal jako pierw­szy w Pol­sce prze­strze­pu ser­ca, do dziś żyje nawet pacjent, któ­re­go ope­ro­wał. Film zro­bił na mnie wra­że­nie, choć spo­dzie­wa­łem się, że będzie sła­by i nacią­ga­ny, myli­łem się. Maciej Kot dosko­na­le ode­grał rolę tytu­ło­we­go boha­te­ra, nawet prze­sad­nie palił i cho­dził lek­ko zgar­bio­ny, przez duży wzrost. 🙂

    • Reply PigOut 17/06/2015 at 09:53

      Przed fil­mem, bio­gra­fię Reli­gi zna­łem tyl­ko pobież­nie. Myśla­łem, że uda­ny prze­szczep to jego naj­więk­sze doko­na­nie. Teraz wiem, że prze­szczep był już “tyl­ko for­mal­no­ścią”. Samo dopro­wa­dze­nie do umoż­li­wie­nia zabie­gu trans­plan­ta­cji w tam­tym ustro­ju, to dopie­ro był hard­co­ro­wy wyczyn.

  • Reply Tito 17/06/2015 at 09:25

    Cie­ka­wa recen­zja. Trze­ba przy­znać, że film pomi­mo tej samej obsa­dy co w każ­dym kolej­nym pol­skim fil­mie, ma w sobie coś cie­ka­we­go. Film odda­je kli­mat tam­tych cza­sów, cho­ciaż­by współ­pra­ca z apa­ra­tem Pań­stwa aby móc cokol­wiek zro­bić w Pol­sce, cią­głe rewi­zje służb bez­pie­czeń­stwa. Reli­ga to postać zde­ter­mi­no­wa­na, dążył do swo­je­go celu, mimo wie­lu pora­żek. Pamię­taj­my, że medy­cy­na byłą wte­dy bar­dzo dale­ka do ide­ału, bra­ko­wa­ło wie­lu pod­sta­wo­wych środ­ków. Zbi­gniew Reli­ga doko­nal jako pierw­szy w Pol­sce prze­strze­pu ser­ca, do dziś żyje nawet pacjent, któ­re­go ope­ro­wał. Film zro­bił na mnie wra­że­nie, choć spo­dzie­wa­łem się, że będzie sła­by i nacią­ga­ny, myli­łem się. Maciej Kot dosko­na­le ode­grał rolę tytu­ło­we­go boha­te­ra, nawet prze­sad­nie palił i cho­dził lek­ko zgar­bio­ny, przez duży wzrost. 🙂

    • Reply PigOut 17/06/2015 at 09:53

      Przed fil­mem, bio­gra­fię Reli­gi zna­łem tyl­ko pobież­nie. Myśla­łem, że uda­ny prze­szczep to jego naj­więk­sze doko­na­nie. Teraz wiem, że prze­szczep był już “tyl­ko for­mal­no­ścią”. Samo dopro­wa­dze­nie do umoż­li­wie­nia zabie­gu trans­plan­ta­cji w tam­tym ustro­ju, to dopie­ro był hard­co­ro­wy wyczyn.

  • Reply Roger Parlé 23/06/2015 at 16:59

    ja chy­ba też wybio­rę się na to dru­gi raz i to se to w 3D obej­rzeć.

    z począt­ku nie cza­iłem kli­ma­tu, bo nie byłem na cza­sie: “Maxo­wy” pra­wi­czek, joł! nato­miast po głęb­szym zasta­no­wie­niu, łyk­nię­ciu kil­ku innych pro­duk­cji z tego same­go okre­su, stwier­dzam, że Mad Max jest kurew­sko wyje­ba­nym super­dzie­łem efek­tów spe­cjal­nych. Kur­wa to Master­pie­ce!
    Wibra­tor dla praw­dzi­wych face­tów z bate­rią dziu­ra­sel!

  • Reply Roger Parlé 23/06/2015 at 16:59

    ja chy­ba też wybio­rę się na to dru­gi raz i to se to w 3D obej­rzeć.

    z począt­ku nie cza­iłem kli­ma­tu, bo nie byłem na cza­sie: “Maxo­wy” pra­wi­czek, joł! nato­miast po głęb­szym zasta­no­wie­niu, łyk­nię­ciu kil­ku innych pro­duk­cji z tego same­go okre­su, stwier­dzam, że Mad Max jest kurew­sko wyje­ba­nym super­dzie­łem efek­tów spe­cjal­nych. Kur­wa to Master­pie­ce!
    Wibra­tor dla praw­dzi­wych face­tów z bate­rią dziu­ra­sel!

    • Reply PigOut 23/06/2015 at 17:10

      Now you tal­kin’

  • Reply Roger Parlé 23/06/2015 at 18:35

    Ten Hel­mut “tnij to sam” zro­bił nie­zły hejt. Swo­ją dro­gą ma to pew­ną logi­kę. Wzmian­kę o podzie­le­niu mająt­ku na pół wziął bar­dzo dosłow­nie.

    Astra­roth? Jak moż­na było tak spier­do­lić taki faj­ny bit… z tego moż­na było zro­bić napraw­dę kozac­ki kawa­łek.

    Co do zapo­wie­dzi kino­wych, masz u mnie jak w ban­ku, sta­ry, że wybio­rę się na każ­dą z pre­mier.

    SA War­de­ga i dino­zau­ry? — No bar­dzo kur­wa śmiesz­ne… napraw­dę.

    Zawsze chcia­łem zoba­czyć Wro­cław. Teraz już wiem, jak to mia­sto wyglą­da — dzię­ki 😀

    • Reply PigOut 23/06/2015 at 19:41

      Z tym Hel­mu­tem od począt­ku coś mi śmier­dzia­ło. Kto nor­mal­ny tnie dobry towar? Jed­nak zaufa­łem antyweb.pl i uzna­łem, że to spraw­dzo­ne info. Błąd. Dziś oka­za­ło się, że to FAKE. Po pro­stu kan­ce­la­ria adwo­kac­ka chcia­ła sobie zro­bić vira­lo­wą rekla­me.

      • Reply Roger Parlé 23/06/2015 at 20:25

        a to fra­je­rzy…

  • Reply Roger Parlé 23/06/2015 at 18:35

    Ten Hel­mut “tnij to sam” zro­bił nie­zły hejt. Swo­ją dro­gą ma to pew­ną logi­kę. Wzmian­kę o podzie­le­niu mająt­ku na pół wziął bar­dzo dosłow­nie.

    Astra­roth? Jak moż­na było tak spier­do­lić taki faj­ny bit… z tego moż­na było zro­bić napraw­dę kozac­ki kawa­łek.

    Co do zapo­wie­dzi kino­wych, masz u mnie jak w ban­ku, sta­ry, że wybio­rę się na każ­dą z pre­mier.

    SA War­de­ga i dino­zau­ry? — No bar­dzo kur­wa śmiesz­ne… napraw­dę.

    Zawsze chcia­łem zoba­czyć Wro­cław. Teraz już wiem, jak to mia­sto wyglą­da — dzię­ki 😀

    • Reply PigOut 23/06/2015 at 19:41

      Z tym Hel­mu­tem od począt­ku coś mi śmier­dzia­ło. Kto nor­mal­ny tnie dobry towar? Jed­nak zaufa­łem antyweb.pl i uzna­łem, że to spraw­dzo­ne info. Błąd. Dziś oka­za­ło się, że to FAKE. Po pro­stu kan­ce­la­ria adwo­kac­ka chcia­ła sobie zro­bić vira­lo­wą rekla­me.

      • Reply Roger Parlé 23/06/2015 at 20:25

        a to fra­je­rzy…

  • Reply kleidi 30/06/2015 at 11:28

    Mnie przy Tęczo­wej Rewo­lu­cji roz­ba­wi­ło zacho­wa­nie Ame­ry­ka­nów, któ­rzy maso­wo “wypro­wa­dza­li się” do Kanady.…Ale zapo­mnie­li, że w Kana­dzie mał­żeń­stwa homo­sek­su­al­ne są legal­ne już od 10 lat 😀

    • Reply PigOut 30/06/2015 at 11:39

      Jeśli już musi­my wspie­rać decy­zje ame­ry­kań­skich sądów to pro­po­nu­je prze­pi­sy sta­no­we z Ala­ba­my, gdzie zabro­nio­na jest gra w domi­no w nie­dzie­lę. I ja to popie­ram całym sobą. Domi­no w nie­dzie­lę po pro­stu nie przy­stoi.

  • Reply kleidi 30/06/2015 at 11:28

    Mnie przy Tęczo­wej Rewo­lu­cji roz­ba­wi­ło zacho­wa­nie Ame­ry­ka­nów, któ­rzy maso­wo “wypro­wa­dza­li się” do Kanady.…Ale zapo­mnie­li, że w Kana­dzie mał­żeń­stwa homo­sek­su­al­ne są legal­ne już od 10 lat 😀

    • Reply PigOut 30/06/2015 at 11:39

      Jeśli już musi­my wspie­rać decy­zje ame­ry­kań­skich sądów to pro­po­nu­je prze­pi­sy sta­no­we z Ala­ba­my, gdzie zabro­nio­na jest gra w domi­no w nie­dzie­lę. I ja to popie­ram całym sobą. Domi­no w nie­dzie­lę po pro­stu nie przy­stoi.

  • Reply Roger Parlé 18/08/2015 at 12:29

    Hmmm… tez nie zapa­dla mi w pamiec zadna sce­na. Fabu­la tak pory­ta, ze w pew­nej chwi­li nie lapiesz juz, o co cho­dzi i cze­kasz tyl­ko ‘no niech to sie juz wresz­cie skon­czy’.

  • Reply Roger Parlé 18/08/2015 at 12:29

    Hmmm… tez nie zapa­dla mi w pamiec zadna sce­na. Fabu­la tak pory­ta, ze w pew­nej chwi­li nie lapiesz juz, o co cho­dzi i cze­kasz tyl­ko ‘no niech to sie juz wresz­cie skon­czy’.

    • Reply PigOut 18/08/2015 at 20:41

      Tak było.

  • Reply Roger Parlé 03/09/2015 at 17:04

    Woja­żer? Prze­cież pra­cu­jesz w PZU.
    …o iro­nio, gdy­byś wyku­pił, to byś cal­l­nął i help zor­ga­ni­zo­wał­by Mon­dial Assi­stan­ce.

    • Reply PigOut 04/09/2015 at 06:14

      Tu mnie masz. W tym kon­tek­ście wypa­dam jesz­cze głu­piej, ale wiesz jak to jest, “szewc bez butów cho­dzi”.

  • Reply Lifethru Blog 09/09/2015 at 18:35

    Wybie­ram się na to od kie­dy zoba­czy­łem pierw­szy zwia­stun 🙂 Mam nadzie­ję, ze będzie war­to 🙂

    • Reply PigOut 09/09/2015 at 20:16

      Film ser­wu­je spo­ro sche­ma­tów, któ­re już widzia­łeś, ale nad­ra­bia dobrym aktor­stwem i spraw­nym mon­ta­żem. Solid­na pro­duk­cja.

  • Reply Lifethru Blog 09/09/2015 at 18:35

    Wybie­ram się na to od kie­dy zoba­czy­łem pierw­szy zwia­stun 🙂 Mam nadzie­ję, ze będzie war­to 🙂

    • Reply PigOut 09/09/2015 at 20:16

      Film ser­wu­je spo­ro sche­ma­tów, któ­re już widzia­łeś, ale nad­ra­bia dobrym aktor­stwem i spraw­nym mon­ta­żem. Solid­na pro­duk­cja.

  • Reply Zenja 13/10/2015 at 09:16

    Ile nie­zna­nych mi seria­li! Oglą­da­łam Grę, Sau­la i Home­land. A z pozo­sta­łych, to któ­ry mam jako pierw­szy zacząć oglą­dać? 🙂

    • Reply PigOut 13/10/2015 at 21:41

      Tak jak wyżej pisa­łem, naj­bar­dziej pole­cam Bates Motel. Wszyst­kim się podo­ba. Oso­bi­ście uwiel­biam jesz­cze Power i Ban­shee, ale Bates ma coś w sobie.

  • Reply Zenja 13/10/2015 at 09:16

    Ile nie­zna­nych mi seria­li! Oglą­da­łam Grę, Sau­la i Home­land. A z pozo­sta­łych, to któ­ry mam jako pierw­szy zacząć oglą­dać? 🙂

    • Reply PigOut 13/10/2015 at 21:41

      Tak jak wyżej pisa­łem, naj­bar­dziej pole­cam Bates Motel. Wszyst­kim się podo­ba. Oso­bi­ście uwiel­biam jesz­cze Power i Ban­shee, ale Bates ma coś w sobie.

  • Reply Agata - mnozeniedzielenie 13/10/2015 at 12:14

    Coś dla mnie na cza­sie. Wła­śnie roz­glą­dam się za czymś nowym. Z Home­land się zga­dzam (bo tyl­ko ten oglą­da­łam), zali­czo­ny, ale bez fajer­wer­ków. Bre­aking bed — num­ber one wszech­cza­sów. Mia­łam ocho­tę teraz na Call Sam, ale może jed­nak coś inne­go?..

    • Reply PigOut 13/10/2015 at 21:38

      Jak­bym miał zawa­żyć listę do trzech tytu­łów, sta­wiam na Bates Motel, Ban­shee i Power. Zacznij od Beates. Pew­niak. Kil­ko­ro zna­jo­mych też oglą­da i żad­ne nie powie­dzia­ło nic nega­tyw­ne­go.

      • Reply Agata - mnozeniedzielenie 14/10/2015 at 09:21

        Chęt­nie, chęt­nie. Cze­kam na part 2, bo czy­ta się miło, lek­ko i przy­jem­nie ;).

        • Reply PigOut 14/10/2015 at 17:10

          Miło. Część II nie­dłu­go. Dokoń­czę jesz­cze jeden serial i zabie­ram się za pisa­nie.

  • Reply Mnozeniedzielenie - Agata 13/10/2015 at 12:14

    Coś dla mnie na cza­sie. Wła­śnie roz­glą­dam się za czymś nowym. Z Home­land się zga­dzam (bo tyl­ko ten oglą­da­łam), zali­czo­ny, ale bez fajer­wer­ków. Bre­aking bed — num­ber one wszech­cza­sów. Mia­łam ocho­tę teraz na Call Sam, ale może jed­nak coś inne­go?..

    • Reply PigOut 13/10/2015 at 21:38

      Jak­bym miał zawa­żyć listę do trzech tytu­łów, sta­wiam na Bates Motel, Ban­shee i Power. Zacznij od Beates. Pew­niak. Kil­ko­ro zna­jo­mych też oglą­da i żad­ne nie powie­dzia­ło nic nega­tyw­ne­go.

      • Reply Mnozeniedzielenie - Agata 14/10/2015 at 09:21

        Chęt­nie, chęt­nie. Cze­kam na part 2, bo czy­ta się miło, lek­ko i przy­jem­nie ;).

        • Reply PigOut 14/10/2015 at 17:10

          Miło. Część II nie­dłu­go. Dokoń­czę jesz­cze jeden serial i zabie­ram się za pisa­nie.

  • Reply kleidi 22/10/2015 at 13:11

    Kur­czę, jak dużo rze­czy zale­ży od przypadku…albo kar­my 🙂 Faj­ne smacz­ki, aż chy­ba sobie obej­rzę film jesz­cze raz.

    • Reply PigOut 22/10/2015 at 21:39

      Dzię­ki. Im dłu­żej sie­dzę w popkul­tu­ro­wych smacz­kach i im wię­cej czy­tam bio­gra­fii, tym bar­dziej utwier­dzam się w prze­ko­na­niu, że koń­co­wy suk­ces to mini­mum 50% szczę­śli­we­go przy­pad­ku. Mnie tak nostal­gia tra­fi­ła pod­czas pisa­nia, że zamó­wi­łem DVD Box z try­lo­gią. Jed­na z lep­szych decy­zji ever.

  • Reply kleidi 22/10/2015 at 13:11

    Kur­czę, jak dużo rze­czy zale­ży od przypadku…albo kar­my 🙂 Faj­ne smacz­ki, aż chy­ba sobie obej­rzę film jesz­cze raz.

    • Reply PigOut 22/10/2015 at 21:39

      Dzię­ki. Im dłu­żej sie­dzę w popkul­tu­ro­wych smacz­kach i im wię­cej czy­tam bio­gra­fii, tym bar­dziej utwier­dzam się w prze­ko­na­niu, że koń­co­wy suk­ces to mini­mum 50% szczę­śli­we­go przy­pad­ku. Mnie tak nostal­gia tra­fi­ła pod­czas pisa­nia, że zamó­wi­łem DVD Box z try­lo­gią. Jed­na z lep­szych decy­zji ever.

      • Reply JackDavey 13/06/2018 at 13:55

        Faj­ny wpis! Jed­no pyta­nie o wstęp: cze­mu uży­łeś ter­mi­nu “fran­czy­za”?

        • Reply PigOut 21/06/2018 at 20:17

          Tak się mówi o tytu­łach, któ­re dorbia­ją się łat­ki “kul­to­wych” i póź­niej spie­nię­ża się je na gadże­tach. Juras­sic Park i Star Wars też tak mają.

  • Reply Daria 26/10/2015 at 15:53

    Pamię­tam jak słu­cha­łam wie­lo­krot­nie ‘dziew­czyn­ki z zapał­ka­mi’ w dzie­ciń­stwie- jedy­ne moje doświad­cze­nie z audio­bo­okiem. Nie powiem, ten post zachę­cił mnie żeby to zmie­nić, no może poza wstaw­ką o myciu naczyń 😀 😀

    • Reply PigOut 02/11/2015 at 00:04

      Zde­cy­do­wa­nie pole­cam coś z tej listy na począ­tek. Sam zno­wu wró­ci­łem do Woło­szań­skie­go, nic nie tak dobrze nie odpro­wa­dza do snu.

  • Reply Daria | Przeminęło z kadrem 26/10/2015 at 15:53

    Pamię­tam jak słu­cha­łam wie­lo­krot­nie ‘dziew­czyn­ki z zapał­ka­mi’ w dzie­ciń­stwie- jedy­ne moje doświad­cze­nie z audio­bo­okiem. Nie powiem, ten post zachę­cił mnie żeby to zmie­nić, no może poza wstaw­ką o myciu naczyń 😀 😀

    • Reply PigOut 02/11/2015 at 00:04

      Zde­cy­do­wa­nie pole­cam coś z tej listy na począ­tek. Sam zno­wu wró­ci­łem do Woło­szań­skie­go, nic nie tak dobrze nie odpro­wa­dza do snu.

  • Reply Inspirująca włoszczyzna z niewłoskich blogów #5Primo Cappuccino - Blog o Włoszech, pracy pilota wycieczek, slow life, slow travel i slow coffee. 12/11/2015 at 11:02

    […] i Moni­ca Bel­luc­ci to waż­ne akcen­ty i spo­ra pro­mo­cja. Chce­cie wie­dzieć, jakie są oce­ny fil­mu? Spec­tre. Iść czy nie iść. . * Widok pustych Scho­dów Hisz­pań­skich cze­ka nas aż do wio­sny 2017, póki co zobacz­cie, co […]

  • Reply Mnozeniedzielenie - Agata 13/11/2015 at 10:28

    Dobrze opi­sa­ne, czy­ta­łam róż­ne recen­zje przed, nie­ste­ty głów­nie nie­przy­chyl­ne. A tu na fil­mie miła nie­spo­dzian­ka. Film trzy­ma w napię­ciu i jest dobrze wywa­żo­ny. Tro­chę akcji, tro­chę chwil reflek­sji (czyt — zasta­na­wia­nia się głów­ne­go boha­te­ra), tro­chę ziem­nia­ków ;).
    Na pew­no bym pole­ca­ła i wyso­ko oce­niam.

    • Reply PigOut 14/11/2015 at 13:23

      Dokład­nie tak jak piszesz. Akcja, reflek­sja i kil­ka żar­tów, czy­li wszyst­ko to co powi­nien mieć dobry block­bu­ster. Nomi­na­cji osca­ro­wej za naj­lep­szy film nie będzie, ale mimo to jest to jed­na z cie­kaw­szych pro­duk­cji roku. Niskie oce­ny wyni­ka­ją chy­ba z wyobra­żeń, któ­re ludzie sobie zbu­do­wa­li na pod­sta­wie książ­ki i nie do koń­ca się pokry­ły z osta­tecz­ną wer­sją fil­mu.

  • Reply Mnozeniedzielenie - Agata 13/11/2015 at 10:28

    Dobrze opi­sa­ne, czy­ta­łam róż­ne recen­zje przed, nie­ste­ty głów­nie nie­przy­chyl­ne. A tu na fil­mie miła nie­spo­dzian­ka. Film trzy­ma w napię­ciu i jest dobrze wywa­żo­ny. Tro­chę akcji, tro­chę chwil reflek­sji (czyt — zasta­na­wia­nia się głów­ne­go boha­te­ra), tro­chę ziem­nia­ków ;).
    Na pew­no bym pole­ca­ła i wyso­ko oce­niam.

    • Reply PigOut 14/11/2015 at 13:23

      Dokład­nie tak jak piszesz. Akcja, reflek­sja i kil­ka żar­tów, czy­li wszyst­ko to co powi­nien mieć dobry block­bu­ster. Nomi­na­cji osca­ro­wej za naj­lep­szy film nie będzie, ale mimo to jest to jed­na z cie­kaw­szych pro­duk­cji roku. Niskie oce­ny wyni­ka­ją chy­ba z wyobra­żeń, któ­re ludzie sobie zbu­do­wa­li na pod­sta­wie książ­ki i nie do koń­ca się pokry­ły z osta­tecz­ną wer­sją fil­mu.

  • Reply kleidi 14/11/2015 at 20:09

    Fama o miej­sców­ce się rozeszła…sprawdziłam dzi­siaj dostęp­ność na koniec czerw­ca i guess what… brak miejsc…spoko, mam jesz­cze 7 mie­się­cy żeby coś zna­leźć 😉

    • Reply PigOut 14/11/2015 at 23:35

      No to gru­bo. Mia­łem w pla­nach zno­wu tam ude­rzać next sum­mer. 7 mie­się­cy do wyzna­czo­nej daty na wybrze­żu to tak jak­by last minu­te. Nie zapo­mnij pod­lin­ko­wać, jeśli znaj­dziesz coś na wypa­sie za pół dar­mo.

  • Reply Neta Aneta Staszczyk 15/11/2015 at 23:48

    Poza tym , że per­fid­ne spoj­le­ry, kótre ewen­tu­al­nie zain­te­re­sow­naym odbio­rę poło­wę zaba­wy, to strasz­ny mal­kon­tent wysta­je zza tek­stu… To nie wstyd się roz­kle­ić i chy­ba nie tajem­ni­ca, ze film jest tak wyli­czo­ny i moim zda­niem nie wstyd przy­znać, ze się podo­ba. To nie jest kino festi­wa­lo­we, na sun­dan­ce nie poje­dzie, ale się podo­ba maso­wo i czy to coś złe­go? Chcia­ła­bym takiej Pol­ski i Pola­ków jak w listach…

  • Reply Neta Aneta Staszczyk 15/11/2015 at 23:48

    Poza tym , że per­fid­ne spoj­le­ry, kótre ewen­tu­al­nie zain­te­re­sow­naym odbio­rę poło­wę zaba­wy, to strasz­ny mal­kon­tent wysta­je zza tek­stu… To nie wstyd się roz­kle­ić i chy­ba nie tajem­ni­ca, ze film jest tak wyli­czo­ny i moim zda­niem nie wstyd przy­znać, ze się podo­ba. To nie jest kino festi­wa­lo­we, na sun­dan­ce nie poje­dzie, ale się podo­ba maso­wo i czy to coś złe­go? Chcia­ła­bym takiej Pol­ski i Pola­ków jak w listach…

  • Reply beata_k 16/11/2015 at 09:20

    to praw­da, hasz­tag spoj­le­ry by się przy­da­ło na począt­ku tej recen­zji. I tro­chę nie rozu­miem, po co oglą­dać takie fil­my, jak się jest ponu­rym cyni­kiem.
    Kome­die roman­tycz­ne od tego są, żeby się uśmiech­nąć i wzru­szyć pomi­mo banal­no­ści wąt­ków. Oglą­dacz znaj­du­je sobie jakiś ele­ment typu “też bym tak chciał” i niech ma go choć­by tyl­ko w fil­mie. Niech­by to była i ślicz­na, zaśnie­żo­na War­sza­wa.
    Mnie się podo­ba­ło. Ale ja ocze­ki­wa­łam lek­kie­go, przy­jem­ne­go fil­mu. I to dosta­łam.

  • Reply beata_k 16/11/2015 at 09:20

    to praw­da, hasz­tag spoj­le­ry by się przy­da­ło na począt­ku tej recen­zji. I tro­chę nie rozu­miem, po co oglą­dać takie fil­my, jak się jest ponu­rym cyni­kiem.
    Kome­die roman­tycz­ne od tego są, żeby się uśmiech­nąć i wzru­szyć pomi­mo banal­no­ści wąt­ków. Oglą­dacz znaj­du­je sobie jakiś ele­ment typu “też bym tak chciał” i niech ma go choć­by tyl­ko w fil­mie. Niech­by to była i ślicz­na, zaśnie­żo­na War­sza­wa.
    Mnie się podo­ba­ło. Ale ja ocze­ki­wa­łam lek­kie­go, przy­jem­ne­go fil­mu. I to dosta­łam.

  • Reply PigOut 16/11/2015 at 10:02

    Dro­gie fan­ki Bar­ba­ry Kur­dej-Sza­tan napraw­dę potra­fię zro­zu­mieć, że nie macie żad­nych wyma­gań wzglę­dem fil­mów i laj­ku­je­cie wszyst­kie pro­duk­cje, w któ­rych prze­wi­ja­ją się wasi ulu­bie­ni seria­lo­wi akto­rzy, ale nie. Nie będę oszu­ki­wał ludzi i pole­cał cze­goś tak bez­na­dziej­ne­go, jak “Listy do M. 2”. Wiem, że każ­dą nie­przy­chyl­ną opi­nię lubi­cie sobie tłu­ma­czyć “hej­tem’, “ponu­rac­twem” i “mal­kon­tenc­twem”, ale przyj­mij­cie na kla­tę, że film jest po pro­stu sła­by, wtór­ny, prze­wi­dy­wal­ny i stwo­rzo­ny po to, żeby wyło­mo­tać ludzi z kasy. Przyj­mij­cie też do wia­do­mo­ści, że blog to taka for­ma wypo­wie­dzi, w któ­rej autor może i powi­nien być subiek­tyw­ny. I moja subiek­tyw­na opi­nia brzmi “Listy do M. 2” zasy­sa­ją. Przyj­mu­ję za to kry­ty­kę za spo­ile­ro­wa­nie. Co praw­da TVN w zajaw­ce i mate­ria­łach pro­mo­cyj­nych rów­nież zdra­dził wszyst­kie wąt­ki, ale mimo to wsta­wię ostrze­że­nie.

    • Reply Joanna białobrzewska 16/11/2015 at 12:57

      Two­je zda­nie nie jest świę­te, więc jak Tobie się nie podo­ba cyni­ku to nie oglą­daj i usiądz w kącie i dalej roz­pa­czaj, że żad­na Cie nie chce. Masz ogrom­ny pro­blem do kobiet! Kom­plet­nie tego nie rozu­miem, ale moze jak się cale życie sie­dzi i tyl­ko fil­my ogla­da to w sumie nic dziw­ne­go.… żena­da

      • Reply pikut 16/11/2015 at 21:00

        Nie dzi­wię się, że tego nie rozu­miesz, sko­ro za szczyt kine­ma­to­gra­fii uzna­je­cie to dzia­do­stwo. Wywró­ci­ły­by­ście się na czymś ambit­niej­szym.

      • Reply Ania [PKNDL] 09/04/2017 at 22:05

        Kom­plet­nie tego nie rozu­miem — na tym jed­nym stwier­dze­niu Two­ja wypo­wiedź powin­na się zakoń­czyć.

    • Reply Roger Parlé 17/11/2015 at 00:07

      To mnie wla­snie wkur­wia w zwia­stu­nach pol­skich fil­mow. Sa nie­pro­fe­sjo­nal­ne. Zbyt dlu­gie i zdra­dza­ja wszyst­ko. Wla­sci­wie po zwia­stu­nie pol­skiej pro­duk­cji nie trze­ba juz ogla­dac fil­mu.

      To tez jest kwe­stia plyt­ko­sci i chu­jo­wo­sci pol­skich pro­duk­cji, ze da sie je przed­sta­wic w kil­ku­mi­nu­to­wym mon­ta­zu. Ale to juz inna para kalo­szy.

  • Reply PigOut 16/11/2015 at 10:02

    Dro­gie fan­ki Bar­ba­ry Kur­dej-Sza­tan napraw­dę potra­fię zro­zu­mieć, że nie macie żad­nych wyma­gań wzglę­dem fil­mów i laj­ku­je­cie wszyst­kie pro­duk­cje, w któ­rych prze­wi­ja­ją się wasi ulu­bie­ni seria­lo­wi akto­rzy, ale nie. Nie będę oszu­ki­wał ludzi i pole­cał cze­goś tak bez­na­dziej­ne­go, jak “Listy do M. 2”. Wiem, że każ­dą nie­przy­chyl­ną opi­nię lubi­cie sobie tłu­ma­czyć “hej­tem’, “ponu­rac­twem” i “mal­kon­tenc­twem”, ale przyj­mij­cie na kla­tę, że film jest po pro­stu sła­by, wtór­ny, prze­wi­dy­wal­ny i stwo­rzo­ny po to, żeby wyło­mo­tać ludzi z kasy. Przyj­mij­cie też do wia­do­mo­ści, że blog to taka for­ma wypo­wie­dzi, w któ­rej autor może i powi­nien być subiek­tyw­ny. I moja subiek­tyw­na opi­nia brzmi “Listy do M. 2” zasy­sa­ją. Przyj­mu­ję za to kry­ty­kę za spo­ile­ro­wa­nie. Co praw­da TVN w zajaw­ce i mate­ria­łach pro­mo­cyj­nych rów­nież zdra­dził wszyst­kie wąt­ki, ale mimo to wsta­wię ostrze­że­nie.

    • Reply Joanna białobrzewska 16/11/2015 at 12:57

      Two­je zda­nie nie jest świę­te, więc jak Tobie się nie podo­ba cyni­ku to nie oglą­daj i usiądz w kącie i dalej roz­pa­czaj, że żad­na Cie nie chce. Masz ogrom­ny pro­blem do kobiet! Kom­plet­nie tego nie rozu­miem, ale moze jak się cale życie sie­dzi i tyl­ko fil­my ogla­da to w sumie nic dziw­ne­go.… żena­da

      • Reply pikut 16/11/2015 at 21:00

        Nie dzi­wię się, że tego nie rozu­miesz, sko­ro za szczyt kine­ma­to­gra­fii uzna­je­cie to dzia­do­stwo. Wywró­ci­ły­by­ście się na czymś ambit­niej­szym.

      • Reply Zakazanna 09/04/2017 at 22:05

        Kom­plet­nie tego nie rozu­miem — na tym jed­nym stwier­dze­niu Two­ja wypo­wiedź powin­na się zakoń­czyć.

    • Reply Roger Parlé 17/11/2015 at 00:07

      To mnie wla­snie wkur­wia w zwia­stu­nach pol­skich fil­mow. Sa nie­pro­fe­sjo­nal­ne. Zbyt dlu­gie i zdra­dza­ja wszyst­ko. Wla­sci­wie po zwia­stu­nie pol­skiej pro­duk­cji nie trze­ba juz ogla­dac fil­mu.

      To tez jest kwe­stia plyt­ko­sci i chu­jo­wo­sci pol­skich pro­duk­cji, ze da sie je przed­sta­wic w kil­ku­mi­nu­to­wym mon­ta­zu. Ale to juz inna para kalo­szy.

  • Reply Joanna białobrzewska 16/11/2015 at 12:54

    Ale nawy­my­śla­łeś. Chy­ba masz jakiś pro­blem ze sobą, sko­ro wyle­wasz z sie­bie tyle jadu. Film jest przy­jem­ny, wzru­sza­ją­cy, cie­pły a ty ewi­dent­nie pastwisz się i wyśmie­wasz, że kogoś fak­tycz­nie poru­szył ten film. Naj­bar­dziej Cie chy­ba kobie­ty bolą, bo pew­nie jesteś zde­spe­ro­wa­nym sin­glem. Tro­chę to żało­sne.

  • Reply Joanna białobrzewska 16/11/2015 at 12:54

    Ale nawy­my­śla­łeś. Chy­ba masz jakiś pro­blem ze sobą, sko­ro wyle­wasz z sie­bie tyle jadu. Film jest przy­jem­ny, wzru­sza­ją­cy, cie­pły a ty ewi­dent­nie pastwisz się i wyśmie­wasz, że kogoś fak­tycz­nie poru­szył ten film. Naj­bar­dziej Cie chy­ba kobie­ty bolą, bo pew­nie jesteś zde­spe­ro­wa­nym sin­glem. Tro­chę to żało­sne.

  • Reply Kasia Grzelak 16/11/2015 at 13:33

    Bar­dzo faj­ny film, któ­ry napraw­dę pole­cam zoba­czyć w wol­nej chwi­li, no po pro­stu tak. Ja rozu­miem, że Ci się nie spodo­bał, ale nie dogo­dzi się każ­de­mu, no po pro­stu się nie da 🙂

    Ha, napi­sa­łam dłu­gą odpo­wiedź, ale się ska­so­wa­ła xD to po pro­stu idź­cie do kina sami i sami oceń­cie czy film jest dobry czy zły.

    • Reply PigOut 16/11/2015 at 14:28

      Dzię­ki za ten komen­tarz. Powi­nien być doda­wa­ny jako przy­pis do każ­dej recen­zji. Opi­nia to tyl­ko opi­nia, a nie praw­da obja­wio­na.

  • Reply Kasia Grzelak 16/11/2015 at 13:33

    Bar­dzo faj­ny film, któ­ry napraw­dę pole­cam zoba­czyć w wol­nej chwi­li, no po pro­stu tak. Ja rozu­miem, że Ci się nie spodo­bał, ale nie dogo­dzi się każ­de­mu, no po pro­stu się nie da 🙂

    Ha, napi­sa­łam dłu­gą odpo­wiedź, ale się ska­so­wa­ła xD to po pro­stu idź­cie do kina sami i sami oceń­cie czy film jest dobry czy zły.

    • Reply PigOut 16/11/2015 at 14:28

      Dzię­ki za ten komen­tarz. Powi­nien być doda­wa­ny jako przy­pis do każ­dej recen­zji. Opi­nia to tyl­ko opi­nia, a nie praw­da obja­wio­na.

  • Reply Marika 17/11/2015 at 11:04

    Film nie może być ani dobry, ani zły. Film może albo przy­paść do gustu, albo nie. Mi się bar­dzo podo­bał i ja chęt­nie pole­cam go zna­jo­mym. Wia­do­mo, że każ­dy ma indy­wi­du­al­ny gust i ocze­ku­je od fil­mu cze­goś inne­go. 😉

  • Reply Aleksandra Jakubowska 17/11/2015 at 17:32

    Nie oglą­da­łam jesz­cze jedyn­ki. Muszę nad­ro­bić w wol­nym cza­sie, żeby zoba­czyć, czy war­to. Recen­zja napi­sa­na bar­dzo przy­jem­nie 😉

  • Reply Ola | Niemiecka Sofa 17/11/2015 at 17:32

    Nie oglą­da­łam jesz­cze jedyn­ki. Muszę nad­ro­bić w wol­nym cza­sie, żeby zoba­czyć, czy war­to. Recen­zja napi­sa­na bar­dzo przy­jem­nie 😉

  • Reply Ubraniowa wpadka + kilka hitów i kitów listopada 19/11/2015 at 15:37

    […] Co do Bon­da, to mam mie­sza­ne uczu­cia. Nie mogę napi­sać, że jest zły, bo nie jest. Gene­ral­nie lubię fil­my z samo­cho­da­mi prze­la­tu­ją­cy­mi przez wie­żow­ce, samo­lo­ta­mi lata­ją­cy­mi bez skrzy­deł i inny­mi absur­da­mi poka­za­ny­mi w spo­sób lek­ki i wido­wi­sko­wy, ale resz­ta jest strasz­nie mdła i prze­wi­dy­wal­na. Nowa dziew­czy­na Bon­da jest bez­na­dziej­na, Moni­ci Bel­lu­ci było za mało, a w roli czar­ne­go cha­rak­te­ru bar­dziej niż Franz Obe­rhau­ser prze­ko­nu­ją­cy był nawet dr Octa­vius z „Pin­gwi­nów z Mada­ga­ska­ru”.  Mimo to Spec­tre jest faj­ny. No i jak ja mam wam to wytłu­ma­czyć? W pisa­niu recen­zji fil­mów i ksią­żek jestem strasz­nie kiep­ska, więc może lepiej zosta­wię wam link do prze­świet­nej (!) recen­zji na Pigo­ut —> KLIK. […]

  • Reply Aleksandra 24/11/2015 at 11:33

    Kie­dyś nie rozu­mia­łam zachwy­tu nad Applem, do cza­su aż sama sta­łam się posia­dacz­ką iPho­na. I teraz uwa­żam ten sprzęt za naj­wspa­nial­szy i naj­prost­szy na świe­cie.
    Dla­te­go też zain­te­re­so­wa­łam się dzie­ja­mi Appla. Bar­dzo chcę w koń­cu prze­czy­tać książ­kę o Job­sie, więc i fil­my chęt­nie obej­rzę. Szko­da, że nie do koń­ca pozy­tyw­ne opi­nie sły­szę o tym fil­mie.

    • Reply PigOut 25/11/2015 at 22:41

      Applow­ski sys­tem (zamknię­ty) to nie moja baj­ka, ale doce­niam wkład Ste­ve­’a w roz­wój smar­to­nów. A za Pixa­ra to już w ogó­le sza­cun. Co do fil­mu to tak jak w rec­ce napi­sa­łem, nie jest to typo­wa bio­gra­fia a wyci­nek, któ­ry bar­dziej sku­pia się na cha­rak­te­rze niż doko­na­niach. Za to z czy­stym sumie­niem pole­cam książ­kę. Jed­na z cie­kaw­szych bio­gra­fii, jakie w życiu czy­ta­łem. Przy­jem­na rów­nież do słu­cha­nia w audio­bo­oku.

      • Reply Aleksandra 26/11/2015 at 09:48

        Chy­ba mnie prze­ko­na­łeś 🙂

  • Reply Aleksandra /Thief of the world 24/11/2015 at 11:33

    Kie­dyś nie rozu­mia­łam zachwy­tu nad Applem, do cza­su aż sama sta­łam się posia­dacz­ką iPho­na. I teraz uwa­żam ten sprzęt za naj­wspa­nial­szy i naj­prost­szy na świe­cie.
    Dla­te­go też zain­te­re­so­wa­łam się dzie­ja­mi Appla. Bar­dzo chcę w koń­cu prze­czy­tać książ­kę o Job­sie, więc i fil­my chęt­nie obej­rzę. Szko­da, że nie do koń­ca pozy­tyw­ne opi­nie sły­szę o tym fil­mie.

    • Reply PigOut 25/11/2015 at 22:41

      Applow­ski sys­tem (zamknię­ty) to nie moja baj­ka, ale doce­niam wkład Ste­ve­’a w roz­wój smar­to­nów. A za Pixa­ra to już w ogó­le sza­cun. Co do fil­mu to tak jak w rec­ce napi­sa­łem, nie jest to typo­wa bio­gra­fia a wyci­nek, któ­ry bar­dziej sku­pia się na cha­rak­te­rze niż doko­na­niach. Za to z czy­stym sumie­niem pole­cam książ­kę. Jed­na z cie­kaw­szych bio­gra­fii, jakie w życiu czy­ta­łem. Przy­jem­na rów­nież do słu­cha­nia w audio­bo­oku.

      • Reply Aleksandra /Thief of the world 26/11/2015 at 09:48

        Chy­ba mnie prze­ko­na­łeś 🙂

  • Reply Inspirująca włoszczyzna z niewłoskich blogów #6 - Primo CappuccinoPrimo Cappuccino - Blog pilota wycieczek: o Włoszech, Slow Life i dobrej kawie. 16/12/2015 at 14:09

    […] do zasłu­cha­nia się, o co nie­trud­no, gdy zaczy­na mówić on, eks­pert od życio­wej wdzięcz­no­ści.  . * Wło­chy, jak to Wło­chy, zachwy­ca­ją, ale nie zawsze – oto […]

  • Reply Anonim 21/12/2015 at 17:07

    Visi­tor Rating: 5 Stars

  • Reply Anonim 21/12/2015 at 20:23

    Visi­tor Rating: 1 Stars

  • Reply PigOut 21/12/2015 at 20:24

    Visi­tor Rating: 5 Stars

  • Reply Anonim 21/12/2015 at 22:40

    Visi­tor Rating: 5 Stars

  • Reply Magdalena Trusz 22/12/2015 at 08:31

    Zga­dzam się z Tobą. Przed kolej­ną czę­ścią musia­łam zostać fan­kom gwiezd­nych wojen i po kolej­nej czę­ści tym bar­dziej. Też cze­kam na ciąg dal­szy.

    • Reply PigOut 22/12/2015 at 21:15

      Za każ­dym razem, kie­dy dziew­czy­na przy­zna­je się do roman­su z “Gwiezd­ny­mi Woj­na­mi”, gdzieś na świe­cie rodzi się jed­no­ro­żec. Bra­wo Ty!

  • Reply Magdalena Trusz 22/12/2015 at 08:31

    Zga­dzam się z Tobą. Przed kolej­ną czę­ścią musia­łam zostać fan­kom gwiezd­nych wojen i po kolej­nej czę­ści tym bar­dziej. Też cze­kam na ciąg dal­szy.

    • Reply PigOut 22/12/2015 at 21:15

      Za każ­dym razem, kie­dy dziew­czy­na przy­zna­je się do roman­su z “Gwiezd­ny­mi Woj­na­mi”, gdzieś na świe­cie rodzi się jed­no­ro­żec. Bra­wo Ty!

  • Reply Vandrer Uggle 22/12/2015 at 09:40

    Faj­na recen­zja:) Van­drer nie zgo­dzi się jedy­nie z zarzu­tem o wtór­ność bo owszem jest tako­wa ale… Całe uni­wer­sum GW budo­wa­ne jest w opar­ciu o takie sche­ma­tycz­ne posta­ci i dzię­ki temu wymia­ta:) film wyszedł napraw­dę super więc teraz jesz­cze tyl­ko 2 lata oglą­da­nia go po kil­ka razy:)

    • Reply PigOut 22/12/2015 at 21:13

      PigO­ut gene­ral­nie się zga­dza z Van­dre­rem, ale Van­drer chy­ba nie zaprze­czy, że podo­bień­stwo do “Nowej Nadziei” deli­kat­nie prze­kra­cza dopusz­czal­ną nor­mę. Ray i BB‑8 (FA) = Luke i R2D2 (NH), nar­da ruchu opo­ru przed znisz­cze­niem Gwiaz­dy śmier­ci w FA jest iden­tycz­na jak nar­da ruchu opo­ru przed znisz­cze­niem Gwiaz­dy śmier­ci w NH, Znisz­cze­nie gwiaz­dy śmier­ci w NH vs znisz­cze­nie 10 razy więk­szej Gwiaz­dy Śmier­ci w FA. Jest tego wię­cej, ale jakoś nie spę­dzam mi to snu z powiek. Moc jest sil­na w nowym epi­zo­dzie.

      • Reply Vandrer Uggle 22/12/2015 at 21:28

        Cała w tym rzecz że to taki rema­ke IV:) w tym urok tej histo­rii że gra na arche­ty­picz­nych posta­ciach:) i moc jest zde­cy­do­wa­nie sil­na w VII;)

        • Reply PigOut 22/12/2015 at 21:50

          Dla­te­go też nie robię z tego tra­ge­dii. Trak­tu­ję jako cie­ka­wost­kę. Bar­dziej roz­pa­czam, że jesz­cze tyy­y­y­y­le cze­ka­nia na epi­zod VIII. #smu­te­czek

          • Vandrer Uggle 23/12/2015 at 16:57

            Van­drer łączy się w bólu.

          • Vandrer Uggle 23/12/2015 at 16:57

            Van­drer łączy się w bólu.

  • Reply Vandrer Uggle 22/12/2015 at 09:40

    Faj­na recen­zja:) Van­drer nie zgo­dzi się jedy­nie z zarzu­tem o wtór­ność bo owszem jest tako­wa ale… Całe uni­wer­sum GW budo­wa­ne jest w opar­ciu o takie sche­ma­tycz­ne posta­ci i dzię­ki temu wymia­ta:) film wyszedł napraw­dę super więc teraz jesz­cze tyl­ko 2 lata oglą­da­nia go po kil­ka razy:)

    • Reply PigOut 22/12/2015 at 21:13

      PigO­ut gene­ral­nie się zga­dza z Van­dre­rem, ale Van­drer chy­ba nie zaprze­czy, że podo­bień­stwo do “Nowej Nadziei” deli­kat­nie prze­kra­cza dopusz­czal­ną nor­mę. Ray i BB‑8 (FA) = Luke i R2D2 (NH), nar­da ruchu opo­ru przed znisz­cze­niem Gwiaz­dy śmier­ci w FA jest iden­tycz­na jak nar­da ruchu opo­ru przed znisz­cze­niem Gwiaz­dy śmier­ci w NH, Znisz­cze­nie gwiaz­dy śmier­ci w NH vs znisz­cze­nie 10 razy więk­szej Gwiaz­dy Śmier­ci w FA. Jest tego wię­cej, ale jakoś nie spę­dzam mi to snu z powiek. Moc jest sil­na w nowym epi­zo­dzie.

      • Reply Vandrer Uggle 22/12/2015 at 21:28

        Cała w tym rzecz że to taki rema­ke IV:) w tym urok tej histo­rii że gra na arche­ty­picz­nych posta­ciach:) i moc jest zde­cy­do­wa­nie sil­na w VII;)

  • Reply Paula — www.teoriakobiety.pl 22/12/2015 at 11:35

    Ja jestem zwo­len­nicz­ką nowej try­lo­gii, jakoś akcja w niej roz­wi­ja się o wie­le szyb­ciej no i jest bar­dziej este­tycz­na, nie jestem fan­ką sta­rych fil­mów. Epi­zod VII jest dla mnie ide­al­nym połą­cze­niem szyb­kiej akcji z czę­ści I‑III i humo­ru ze sta­rej try­lo­gii, a “poży­cze­nie” dużej czę­ści fabu­ły aż tak mi nie prze­szka­dza, bo — jak sam piszesz — jest to zro­bio­ne cał­kiem dobrze i świe­żo. No i wyglą­da, jak film z 2015, a nie z lat 70. XX w. i to dla mnie napraw­dę waż­ne.
    Co do Kylo, to chy­ba tak mia­ło być — wyda­je się genial­ną kopią dziad­ka, wyglą­da dokład­nie tak, jak powi­nien, aż nagle oka­zu­je się, że jest nie­zrów­no­wa­żo­nym gów­nia­rzem. Wie­rzę, że w kolej­nych czę­ściach zosta­nie dokład­nie opo­wie­dzia­na jego histo­ria i dowie­my się, dla­cze­go miał takie par­cie na ciem­ną stro­nę, mimo, iż tro­chę do niej nie paso­wał, tro­chę za nią był za mały. Pew­nie też sama postać moc­no się roz­wi­nie i w pew­nym momen­cie rze­czy­wi­ście sta­nie się ład­ną kopią Vade­ra.

    • Reply PigOut 22/12/2015 at 21:41

      Miłość do sta­rej try­lo­gii to też kwe­stia wie­ku i nostal­gii. W cza­sach moje­go dzie­ciń­stwa były to efek­ty, od któ­rych kopa­ra lecia­ła na pod­ło­gę. Może dzi­siaj tro­chę trą­cą mysz­ką, ale wte­dy wszy­scy pusz­cza­li ryn­nę na widok walk na mie­cze świetl­ne. Poza tym ta nie­zli­czo­na ilość rze­czy, któ­re prze­szły do popkul­tu­ry. Sta­ra try­lo­gia zde­cy­do­wa­nie jest kul­to­wa i nale­ży jej się sza­cu­nek. Nowa try­lo­gia była potrzeb­na, ale lek­ko roz­cza­ro­wa­ła. Za dużo kolor­ków, wszyst­ko gene­ro­wa­ne kom­pu­te­ro­wo i nie­po­ro­zu­mie­nia w posta­ci Jar Jar Bink­sa oraz aktor­stwa Hay­de­na Chri­sten­se­na. VII epi­zod to ide­al­ne połą­cze­nie — kli­mat ze sta­rej try­lo­gii + opra­wa wizu­al­na na mia­rę dzi­siej­szych cza­sów.

  • Reply Paula — www.teoriakobiety.pl 22/12/2015 at 11:35

    Ja jestem zwo­len­nicz­ką nowej try­lo­gii, jakoś akcja w niej roz­wi­ja się o wie­le szyb­ciej no i jest bar­dziej este­tycz­na, nie jestem fan­ką sta­rych fil­mów. Epi­zod VII jest dla mnie ide­al­nym połą­cze­niem szyb­kiej akcji z czę­ści I‑III i humo­ru ze sta­rej try­lo­gii, a “poży­cze­nie” dużej czę­ści fabu­ły aż tak mi nie prze­szka­dza, bo — jak sam piszesz — jest to zro­bio­ne cał­kiem dobrze i świe­żo. No i wyglą­da, jak film z 2015, a nie z lat 70. XX w. i to dla mnie napraw­dę waż­ne.
    Co do Kylo, to chy­ba tak mia­ło być — wyda­je się genial­ną kopią dziad­ka, wyglą­da dokład­nie tak, jak powi­nien, aż nagle oka­zu­je się, że jest nie­zrów­no­wa­żo­nym gów­nia­rzem. Wie­rzę, że w kolej­nych czę­ściach zosta­nie dokład­nie opo­wie­dzia­na jego histo­ria i dowie­my się, dla­cze­go miał takie par­cie na ciem­ną stro­nę, mimo, iż tro­chę do niej nie paso­wał, tro­chę za nią był za mały. Pew­nie też sama postać moc­no się roz­wi­nie i w pew­nym momen­cie rze­czy­wi­ście sta­nie się ład­ną kopią Vade­ra.

    • Reply PigOut 22/12/2015 at 21:41

      Miłość do sta­rej try­lo­gii to też kwe­stia wie­ku i nostal­gii. W cza­sach moje­go dzie­ciń­stwa były to efek­ty, od któ­rych kopa­ra lecia­ła na pod­ło­gę. Może dzi­siaj tro­chę trą­cą mysz­ką, ale wte­dy wszy­scy pusz­cza­li ryn­nę na widok walk na mie­cze świetl­ne. Poza tym ta nie­zli­czo­na ilość rze­czy, któ­re prze­szły do popkul­tu­ry. Sta­ra try­lo­gia zde­cy­do­wa­nie jest kul­to­wa i nale­ży jej się sza­cu­nek. Nowa try­lo­gia była potrzeb­na, ale lek­ko roz­cza­ro­wa­ła. Za dużo kolor­ków, wszyst­ko gene­ro­wa­ne kom­pu­te­ro­wo i nie­po­ro­zu­mie­nia w posta­ci Jar Jar Bink­sa oraz aktor­stwa Hay­de­na Chri­sten­se­na. VII epi­zod to ide­al­ne połą­cze­nie — kli­mat ze sta­rej try­lo­gii + opra­wa wizu­al­na na mia­rę dzi­siej­szych cza­sów.

  • Reply kleidi 28/12/2015 at 13:09

    A ja nawet uro­ni­łam kil­ka łez ze wzru­sze­nia 😀
    BB — 8 oraz tekst Hana Solo gdy spo­ty­ka Leię —> misz­cze 😉

    • Reply PigOut 28/12/2015 at 23:55

      W ogó­le BB‑8 jest na tyle spo­ko, że nikt nie pła­kał z powo­du mar­gi­nal­nej roli R2D2. Czu­ję się jak zdraj­ca.

  • Reply kleidi 28/12/2015 at 13:09

    A ja nawet uro­ni­łam kil­ka łez ze wzru­sze­nia 😀
    BB — 8 oraz tekst Hana Solo gdy spo­ty­ka Leię —> misz­cze 😉

  • Reply ewa_inga 01/01/2016 at 21:04

    audio­bo­oki doce­nia każ­dy kto jedzie 1800 km ze Szkod­ni­ka­mi na pokła­dzie a kolej­ny tekst — DALEKO JESZCZE MAMUSSSSIIUUUUUU może skoń­czyć się miłym gestem w stro­nę PiSu gdyż nie będzie musiał wypła­cać mi po 500 zł na 2 i 3 dziec­ko. W pew­nym momen­cie na słu­chaw­kach Gnój nr 1 słu­chał Miko­łaj­ka (Jerzy Stuhr, ja walę, kla­sa sama w sobie), Gnój nr 2 jakie­goś kry­mi­na­łu dla dzie­ci czy­ta­ne­go przez Fron­czew­skie­go (j.w.), a My — Kry­mi­na­łu “Woła­nie kukuł­ki”. Sam kry­mi­nał był drę­twy jak impre­za u cio­ci, ale umów­my się — Stuhr potra­fi z każ­de­go gów­na wycią­gnąć pereł­kę. W dro­dze powrot­nej słu­cha­li­śmy Ani z Zie­lo­ne­go Wzgó­rza. Sta­ry twier­dził że zaraz się porzy­ga — wiec wsa­dził se słu­chaw­ki do uszu, a ja pro­wa­dzi­łam nasz weso­ły auto­bus i z Gów­nia­rza­mi słu­cha­łam — no i KTO no KTO jest w sta­nie się nie popła­kać jak Mate­usz umie­ra?????? Więc tyl­ko sły­szę jak Ten Co Stał Obok Mnie w USC mówi przez Wal­kie Tal­kie do samo­cho­du zna­jo­mych — sooorrr­ry­y­y­y­yy kocha­ni, musi­my zwol­nić bo Ewu­nia pła­cze, rozu­mie­cie, Mate­usz umarł a Ania idzie na stu­dia.….….….….….….…..

    • Reply PigOut 04/01/2016 at 09:27

      Cool Sto­ry. Pro­wa­dzisz jakie­goś blo­ga? Poczy­tał­bym wię­cej takich aneg­do­tek. Rewe­la­cyj­ny flow.

      • Reply ewa_inga 04/01/2016 at 10:01

        Nie, nie tyl­ko nie pro­wa­dzę blo­ga, ale tak­że nie mam fej­sa (cud, że mam kon­to mej­lo­we no i nawet kon­to w ban­ku). A żeby Cię bar­dziej dobić napi­szę że jestem Two­ją psy­cho­fan­ką — czy­tam jedy­nie Cie­bie i “Face­ta z nożem”. Jestem prze­ko­na­na że jego prze­pis na “Woło­wi­nę w Guin­nes­sie — OMG” spo­wo­do­wa­ła­by że mój Sta­ry porzu­cił­by z hukiem Bat­ma­na na PS4, poszedł­by SAM na “Listy do M 2”, przed­tem ogląd­nął­by “Listy do M 1” i mimo to był­by naj­szczę­śliw­szym czło­wie­kiem na świe­cie.

        • Reply PigOut 04/01/2016 at 11:00

          Miło mi. Szko­da, że nie masz fej­sa, bo wła­snie tam naj­wię­cej się dzie­je w kwe­stii PigO­ut’a, ale mam posta­no­wie­nie nowo­rocz­ne “pisać mniej na fej­sie, wię­cej na blo­gu”. A tak poza tym to “Twój sta­ry” jest już dla mnie legen­dą. Na nudę raczej nie narze­ka.

          • ewa_inga 04/01/2016 at 11:07

            bar­dzo dobre posta­no­wie­nie. Jak jak wspo­mi­na­łam jestem Psy­cho­fan­ką , więc moja kum­pe­la któ­ra jest Two­ją Psy­cho­fan­ką nr 2 prze­sy­ła mi scre­eny z Two­je­go fej­sa :D:D:D A zro­bi­ła to po raz pierw­szy bez mru­gnię­cia okiem wie­dząc, że będę wnie­bo­wzię­ta, mimo że wie że nie­cier­pię prze­sy­ła­nia mi wie­ści z fej­sa co oznaj­mi­łam kie­dyś publicz­nie, żeby mi dupy nie zawra­cać tego typu pier­da­mi.

          • PigOut 04/01/2016 at 11:39

            Szok. Jesz­cze wczo­raj zasta­na­wia­łem się czy w ogó­le ktoś czy­ta moje wypo­ci­ny, a dziś dowia­du­ję się, że mam dwie psy­cho­fan­ki. Rewe­la­cja. Jaram się!

  • Reply ewa_inga 01/01/2016 at 21:04

    audio­bo­oki doce­nia każ­dy kto jedzie 1800 km ze Szkod­ni­ka­mi na pokła­dzie a kolej­ny tekst — DALEKO JESZCZE MAMUSSSSIIUUUUUU może skoń­czyć się miłym gestem w stro­nę PiSu gdyż nie będzie musiał wypła­cać mi po 500 zł na 2 i 3 dziec­ko. W pew­nym momen­cie na słu­chaw­kach Gnój nr 1 słu­chał Miko­łaj­ka (Jerzy Stuhr, ja walę, kla­sa sama w sobie), Gnój nr 2 jakie­goś kry­mi­na­łu dla dzie­ci czy­ta­ne­go przez Fron­czew­skie­go (j.w.), a My — Kry­mi­na­łu “Woła­nie kukuł­ki”. Sam kry­mi­nał był drę­twy jak impre­za u cio­ci, ale umów­my się — Stuhr potra­fi z każ­de­go gów­na wycią­gnąć pereł­kę. W dro­dze powrot­nej słu­cha­li­śmy Ani z Zie­lo­ne­go Wzgó­rza. Sta­ry twier­dził że zaraz się porzy­ga — wiec wsa­dził se słu­chaw­ki do uszu, a ja pro­wa­dzi­łam nasz weso­ły auto­bus i z Gów­nia­rza­mi słu­cha­łam — no i KTO no KTO jest w sta­nie się nie popła­kać jak Mate­usz umie­ra?????? Więc tyl­ko sły­szę jak Ten Co Stał Obok Mnie w USC mówi przez Wal­kie Tal­kie do samo­cho­du zna­jo­mych — sooorrr­ry­y­y­y­yy kocha­ni, musi­my zwol­nić bo Ewu­nia pła­cze, rozu­mie­cie, Mate­usz umarł a Ania idzie na stu­dia.….….….….….….…..

    • Reply PigOut 04/01/2016 at 09:27

      Cool Sto­ry. Pro­wa­dzisz jakie­goś blo­ga? Poczy­tał­bym wię­cej takich aneg­do­tek. Rewe­la­cyj­ny flow.

      • Reply ewa_inga 04/01/2016 at 10:01

        Nie, nie tyl­ko nie pro­wa­dzę blo­ga, ale tak­że nie mam fej­sa (cud, że mam kon­to mej­lo­we no i nawet kon­to w ban­ku). A żeby Cię bar­dziej dobić napi­szę że jestem Two­ją psy­cho­fan­ką — czy­tam jedy­nie Cie­bie i “Face­ta z nożem”. Jestem prze­ko­na­na że jego prze­pis na “Woło­wi­nę w Guin­nes­sie — OMG” spo­wo­do­wa­ła­by że mój Sta­ry porzu­cił­by z hukiem Bat­ma­na na PS4, poszedł­by SAM na “Listy do M 2”, przed­tem ogląd­nął­by “Listy do M 1” i mimo to był­by naj­szczę­śliw­szym czło­wie­kiem na świe­cie.

        • Reply PigOut 04/01/2016 at 11:00

          Miło mi. Szko­da, że nie masz fej­sa, bo wła­snie tam naj­wię­cej się dzie­je w kwe­stii PigO­ut’a, ale mam posta­no­wie­nie nowo­rocz­ne “pisać mniej na fej­sie, wię­cej na blo­gu”. A tak poza tym to “Twój sta­ry” jest już dla mnie legen­dą. Na nudę raczej nie narze­ka.

          • ewa_inga 04/01/2016 at 11:07

            bar­dzo dobre posta­no­wie­nie. Jak jak wspo­mi­na­łam jestem Psy­cho­fan­ką , więc moja kum­pe­la któ­ra jest Two­ją Psy­cho­fan­ką nr 2 prze­sy­ła mi scre­eny z Two­je­go fej­sa :D:D:D A zro­bi­ła to po raz pierw­szy bez mru­gnię­cia okiem wie­dząc, że będę wnie­bo­wzię­ta, mimo że wie że nie­cier­pię prze­sy­ła­nia mi wie­ści z fej­sa co oznaj­mi­łam kie­dyś publicz­nie, żeby mi dupy nie zawra­cać tego typu pier­da­mi.

          • PigOut 04/01/2016 at 11:39

            Szok. Jesz­cze wczo­raj zasta­na­wia­łem się czy w ogó­le ktoś czy­ta moje wypo­ci­ny, a dziś dowia­du­ję się, że mam dwie psy­cho­fan­ki. Rewe­la­cja. Jaram się!

  • Reply ewa_inga 01/01/2016 at 21:33

    ohhhh, bab­skie wypa­dy są orga­ni­zo­wa­ne w dużo dużo łatwiej­szy spo­sób :D. Przede wszyst­kim o przed­się­wzię­ciu się mówi sta­wia­jąc przed Tym Co Stał Obok w USC — jego ulu­bio­ny obia­dek. Od nie­chce­nia się rzu­ca że przy­ja­ciół­ka mia­ła taki trud­ny okres za sobą, że chy­ba się gdzieś wyrwę z dziew­czy­na­mi na parę dni. Sta­ry jedy­ne co mówi to yhh­hy­y­y­yy yyhhh­hy­y­y­yy. Bez jaj — je wła­śnie stek woło­wy, nie będzie zaj­mo­wał się pier­do­ła­mi. Możesz nawet lecieć na księ­życ, tyl­ko teraz już NIC nie mów. A potem to już jest z gór­ki. Za parę tygo­dni rezer­wu­jesz hotel (wg tro­chę innych stan­dar­dów — no przy­naj­mniej czy­sta łazien­ka być musi). On się pyta co robisz. Mówisz — no jak — roz­ma­wia­li­śmy prze­cież, mat­ko, Ty mnie nigdy nie słu­chasz. On przy­ta­ku­je, że tak fak­tycz­nie, pamię­ta prze­cież (zakład o milion dola­rów że nie pamię­ta). Mówisz mu że nie chce ci się za bar­dzo jechać, no ale wiesz jakie są dziew­czy­ny, będzie im przy­kro jak nie poja­dę, mia­ły taki trud­ny okres ostat­nio, pamię­tasz jak ci ostat­nio opo­wia­da­łam co się sta­ło u A. (nie opo­wia­da­łam, ale On i tak nie pamię­tał­by gdy­bym opo­wia­da­ła), On mówi że jasne że pamię­ta i że mam jechać. Pyta z kim jadę. Ja mówie że z moimi dziew­czy­na­mi, tyl­ko nie wiem czy M poje­dzie bo wiesz — ona nie ma takie­go faj­ne­go męża jak ja mam, któ­ry wszyst­kim się zaj­mie jak mnie nie będzie. No i tyle. Apa­rat z dwie­ma kar­ta­mi to wymysł na pew­no jakiejś kobie­ty — zdję­cia z kar­ty nr 2 z wypa­du do Buda­pesz­tu — NIGDY NEVER EVER żaden nasz facet nie zoba­czy. Uwa­żam że powin­no być zabro­nio­ne wyglą­dać tak jak wyglą­da­ją Węgrzy Buda­pesz­tań­scy czy jak tam ich zwał — nie wiem ilu było zdzi­wio­nych gdy jakieś nie­zna­ne laski pstry­ka­ły im zdję­cia, chi­cho­ta­ły zado­wo­lo­ne i szły dalej.

    • Reply PigOut 04/01/2016 at 09:21

      Spryt­nie. Podej­rze­wam, że też kie­dyś dałem się tak “wkrę­cić”, tzn. “wyra­zi­łem zgo­dę”.

      • Reply ewa_inga 04/01/2016 at 10:35

        Pyta­nie — kto ma więk­szą sku­tecz­ność CCHHAAALLAANNNGEEEE EEXXXCCEEEPPTTT???? 1–4 kwiet­nia — Ber­lin (ja bie­gam, Sta­ry robi zdję­cia pod warun­kiem że tra­sa prze­bie­ga obok PUBu o co w Ber­li­nie nie jest trud­no :D) 8–11 kwiet­nia bab­ski wypad do Ber­ga­mo. Możesz pró­bo­wać mnie prze­bić, ale wiesz — Sta­ry zosta­je z 3 dzie­ci :P:P:P:P

        • Reply PigOut 04/01/2016 at 11:20

          Pisząc porad­nik “męskie wypa­dy for dum­mies”, tak jak­by ścią­łem gałąź, na któ­rej sie­dzia­łem i w dodat­ku pocią­gną­łem za sobą kum­pli. Moja Madzia i żony kum­pli, już nigdy nie dadzą się nabrać na nasze “nie chcę, ale muszę … beze mnie nie poja­dą”. Bra­wo ja!

          • ewa_inga 04/01/2016 at 12:06

            jak dziec­ko, no jak dziec­ko. Zasta­nów się, jaka jest szan­sa że ja dziś do Sta­re­go zaga­ję — “och wiesz, sko­men­to­wa­łam arty­kuł tego kole­sia któ­re­go blog tak uwiel­biam i mi ODPISAŁ — occhhhhhh no koleś jest fan­ta­stycz­ny, zabaw­ny i TTAAAAKKKIIIII przystojny”.….….….……No jak dziec­ko!!, dopraw­dy.
            + + + A do wszyst­kich żon i mężów, part­ne­rów, kon­ku­ben­tów i będą­cych w innych związ­kach part­ner­skich — męskie/babskie wyjaz­dy są potrzeb­ne jak tlen. To świę­tość. Świę­to­ści się nie tyka. Amen.

          • PigOut 04/01/2016 at 12:36

            Amen. Cze­kam na nową edy­cje “Tań­ca z Gwiaz­da­mi” i wte­dy spró­bu­ję prze­for­so­wać sam­czy wypad do Pra­gi, albo gdzieś w zasię­gu Ryanaira/Wizzaira.

          • ewa_inga 05/01/2016 at 14:10

            Occhhhhhhhh, Pra­ga , TAK TAK TAK, miej­sce w któ­rym dobi­jesz swo­je­go kar­dio­lo­ga. Pole­cam blog Mariu­sza Szczy­gła, noc­leg obo­wiąz­ko­wo na Ziz­ko­wie i jedze­nie U Vystře­le­ného oka — ooooooooo taaaaaakkkkkkkkkkkkkkkkk

          • PigOut 06/01/2016 at 12:38

            Zapi­su­je w notat­nicz­ku. Namia­ry na dobre jedze­nie zawsze w cenie.

  • Reply ewa_inga 01/01/2016 at 21:33

    ohhhh, bab­skie wypa­dy są orga­ni­zo­wa­ne w dużo dużo łatwiej­szy spo­sób :D. Przede wszyst­kim o przed­się­wzię­ciu się mówi sta­wia­jąc przed Tym Co Stał Obok w USC — jego ulu­bio­ny obia­dek. Od nie­chce­nia się rzu­ca że przy­ja­ciół­ka mia­ła taki trud­ny okres za sobą, że chy­ba się gdzieś wyrwę z dziew­czy­na­mi na parę dni. Sta­ry jedy­ne co mówi to yhh­hy­y­y­yy yyhhh­hy­y­y­yy. Bez jaj — je wła­śnie stek woło­wy, nie będzie zaj­mo­wał się pier­do­ła­mi. Możesz nawet lecieć na księ­życ, tyl­ko teraz już NIC nie mów. A potem to już jest z gór­ki. Za parę tygo­dni rezer­wu­jesz hotel (wg tro­chę innych stan­dar­dów — no przy­naj­mniej czy­sta łazien­ka być musi). On się pyta co robisz. Mówisz — no jak — roz­ma­wia­li­śmy prze­cież, mat­ko, Ty mnie nigdy nie słu­chasz. On przy­ta­ku­je, że tak fak­tycz­nie, pamię­ta prze­cież (zakład o milion dola­rów że nie pamię­ta). Mówisz mu że nie chce ci się za bar­dzo jechać, no ale wiesz jakie są dziew­czy­ny, będzie im przy­kro jak nie poja­dę, mia­ły taki trud­ny okres ostat­nio, pamię­tasz jak ci ostat­nio opo­wia­da­łam co się sta­ło u A. (nie opo­wia­da­łam, ale On i tak nie pamię­tał­by gdy­bym opo­wia­da­ła), On mówi że jasne że pamię­ta i że mam jechać. Pyta z kim jadę. Ja mówie że z moimi dziew­czy­na­mi, tyl­ko nie wiem czy M poje­dzie bo wiesz — ona nie ma takie­go faj­ne­go męża jak ja mam, któ­ry wszyst­kim się zaj­mie jak mnie nie będzie. No i tyle. Apa­rat z dwie­ma kar­ta­mi to wymysł na pew­no jakiejś kobie­ty — zdję­cia z kar­ty nr 2 z wypa­du do Buda­pesz­tu — NIGDY NEVER EVER żaden nasz facet nie zoba­czy. Uwa­żam że powin­no być zabro­nio­ne wyglą­dać tak jak wyglą­da­ją Węgrzy Buda­pesz­tań­scy czy jak tam ich zwał — nie wiem ilu było zdzi­wio­nych gdy jakieś nie­zna­ne laski pstry­ka­ły im zdję­cia, chi­cho­ta­ły zado­wo­lo­ne i szły dalej.

    • Reply PigOut 04/01/2016 at 09:21

      Spryt­nie. Podej­rze­wam, że też kie­dyś dałem się tak “wkrę­cić”, tzn. “wyra­zi­łem zgo­dę”.

      • Reply ewa_inga 04/01/2016 at 10:35

        Pyta­nie — kto ma więk­szą sku­tecz­ność CCHHAAALLAANNNGEEEE EEXXXCCEEEPPTTT???? 1–4 kwiet­nia — Ber­lin (ja bie­gam, Sta­ry robi zdję­cia pod warun­kiem że tra­sa prze­bie­ga obok PUBu o co w Ber­li­nie nie jest trud­no :D) 8–11 kwiet­nia bab­ski wypad do Ber­ga­mo. Możesz pró­bo­wać mnie prze­bić, ale wiesz — Sta­ry zosta­je z 3 dzie­ci :P:P:P:P

        • Reply PigOut 04/01/2016 at 11:20

          Pisząc porad­nik “męskie wypa­dy for dum­mies”, tak jak­by ścią­łem gałąź, na któ­rej sie­dzia­łem i w dodat­ku pocią­gną­łem za sobą kum­pli. Moja Madzia i żony kum­pli, już nigdy nie dadzą się nabrać na nasze “nie chcę, ale muszę … beze mnie nie poja­dą”. Bra­wo ja!

          • ewa_inga 04/01/2016 at 12:06

            jak dziec­ko, no jak dziec­ko. Zasta­nów się, jaka jest szan­sa że ja dziś do Sta­re­go zaga­ję — “och wiesz, sko­men­to­wa­łam arty­kuł tego kole­sia któ­re­go blog tak uwiel­biam i mi ODPISAŁ — occhhhhhh no koleś jest fan­ta­stycz­ny, zabaw­ny i TTAAAAKKKIIIII przystojny”.….….….……No jak dziec­ko!!, dopraw­dy.
            + + + A do wszyst­kich żon i mężów, part­ne­rów, kon­ku­ben­tów i będą­cych w innych związ­kach part­ner­skich — męskie/babskie wyjaz­dy są potrzeb­ne jak tlen. To świę­tość. Świę­to­ści się nie tyka. Amen.

          • PigOut 04/01/2016 at 12:36

            Amen. Cze­kam na nową edy­cje “Tań­ca z Gwiaz­da­mi” i wte­dy spró­bu­ję prze­for­so­wać sam­czy wypad do Pra­gi, albo gdzieś w zasię­gu Ryanaira/Wizzaira.

          • ewa_inga 05/01/2016 at 14:10

            Occhhhhhhhh, Pra­ga , TAK TAK TAK, miej­sce w któ­rym dobi­jesz swo­je­go kar­dio­lo­ga. Pole­cam blog Mariu­sza Szczy­gła, noc­leg obo­wiąz­ko­wo na Ziz­ko­wie i jedze­nie U Vystře­le­ného oka — ooooooooo taaaaaakkkkkkkkkkkkkkkkk

          • PigOut 06/01/2016 at 12:38

            Zapi­su­je w notat­nicz­ku. Namia­ry na dobre jedze­nie zawsze w cenie.

  • Reply Powerpinkyx 02/01/2016 at 15:44

    Wczo­raj oglą­da­łam Mar­sja­ni­na. Prze­pięk­ny film. Bar­dzo mi się spodo­bał. Muszę obej­rzeć jesz­cze Koso­gło­sa. Sły­sza­łam, że tro­chę roz­wle­czo­ny, ale jak obej­rza­łam już wszyst­kie czę­ści, to wypa­da zakoń­czyć 😀

    • Reply PigOut 04/01/2016 at 09:15

      Jeśli jesz­cze nie czy­ta­łaś, pole­cam rów­nież książ­kę “Mar­sja­nin”. Książ­ko­we mono­lo­gi Mar­ka Wat­neya są prze­za­baw­ne.

  • Reply MilenaOlbrys 02/01/2016 at 15:44

    Wczo­raj oglą­da­łam Mar­sja­ni­na. Prze­pięk­ny film. Bar­dzo mi się spodo­bał. Muszę obej­rzeć jesz­cze Koso­gło­sa. Sły­sza­łam, że tro­chę roz­wle­czo­ny, ale jak obej­rza­łam już wszyst­kie czę­ści, to wypa­da zakoń­czyć 😀

    • Reply PigOut 04/01/2016 at 09:15

      Jeśli jesz­cze nie czy­ta­łaś, pole­cam rów­nież książ­kę “Mar­sja­nin”. Książ­ko­we mono­lo­gi Mar­ka Wat­neya są prze­za­baw­ne.

  • Reply Emilia Golińska 03/01/2016 at 19:22

    Zapo­wia­da się cie­ka­wie- moi fawo­ry­ci to zdecydowanie:Pitbull, x‑men (obej­rza­łam wszyst­kie czę­ści i złe­go sło­wa nie powiem), ten war­craft może być bar­dzo spo­ko, no i rola moje­go ulu­bio­ne­go wikin­ga, więc na pew­no obejrzę.Z cie­kaw­szych pro­po­zy­cji jest dla mnie Ilu­zja 2 (tak zga­dzam się, ze poplą­ta­ne z pomie­sza­niem koń­ców­ka, ale na mnie to dobre wra­że­nie wywar­ło) a har­ry pot­ter w ilu­zji?? Zauwa­ży­łam, że bar­dzo dużo ról ma w tym roku Jeni­fer Law­ren­ce po suk­ce­sie koso­gło­su (czy jak tam się ta seria nazy­wa) ale tak śred­nio. NO i INFERNO na koniec!! Będzie co oglą­dać. Ja ze swo­jej stro­ny Pole­cam świet­nie zapo­wia­da­ja­ce sie dwa fil­my: Moje cór­ki kro­wy (pol­ski z dzię­dzie­lem i kule­szą) oraz Dziew­czy­na z por­tre­tu- pierw­sza ope­ra­cja zmia­ny płci w histo­rii świa­ta (bynaj­mniej tak piszą) Pozdra­wiam.

    • Reply PigOut 04/01/2016 at 09:09

      Może “Ilu­zja 2” tro­chę roz­ru­sza karie­rę Danie­la Radc­lif­fe­’a, bo jak­by nie patrzeć, po zakoń­cze­niu “Har­re­go Pot­te­ra”, chło­pak spadł do dru­giej ligi i gry­wa w samych nisko­bu­dże­to­wych pro­duk­cjach. “Moje cór­ki kro­wy” wygry­wa­ją już samym tytu­łem.

  • Reply Emilia Golińska 03/01/2016 at 19:22

    Zapo­wia­da się cie­ka­wie- moi fawo­ry­ci to zdecydowanie:Pitbull, x‑men (obej­rza­łam wszyst­kie czę­ści i złe­go sło­wa nie powiem), ten war­craft może być bar­dzo spo­ko, no i rola moje­go ulu­bio­ne­go wikin­ga, więc na pew­no obejrzę.Z cie­kaw­szych pro­po­zy­cji jest dla mnie Ilu­zja 2 (tak zga­dzam się, ze poplą­ta­ne z pomie­sza­niem koń­ców­ka, ale na mnie to dobre wra­że­nie wywar­ło) a har­ry pot­ter w ilu­zji?? Zauwa­ży­łam, że bar­dzo dużo ról ma w tym roku Jeni­fer Law­ren­ce po suk­ce­sie koso­gło­su (czy jak tam się ta seria nazy­wa) ale tak śred­nio. NO i INFERNO na koniec!! Będzie co oglą­dać. Ja ze swo­jej stro­ny Pole­cam świet­nie zapo­wia­da­ja­ce sie dwa fil­my: Moje cór­ki kro­wy (pol­ski z dzię­dzie­lem i kule­szą) oraz Dziew­czy­na z por­tre­tu- pierw­sza ope­ra­cja zmia­ny płci w histo­rii świa­ta (bynaj­mniej tak piszą) Pozdra­wiam.

    • Reply PigOut 04/01/2016 at 09:09

      Może “Ilu­zja 2” tro­chę roz­ru­sza karie­rę Danie­la Radc­lif­fe­’a, bo jak­by nie patrzeć, po zakoń­cze­niu “Har­re­go Pot­te­ra”, chło­pak spadł do dru­giej ligi i gry­wa w samych nisko­bu­dże­to­wych pro­duk­cjach. “Moje cór­ki kro­wy” wygry­wa­ją już samym tytu­łem.

  • Reply Kasia 05/01/2016 at 08:35

    Super ścią­gaw­ka na cały rok. Ja jesz­cze wybio­rę sie na Tydzień Kina Hisz­pań­skie­go 🙂

    • Reply PigOut 05/01/2016 at 09:07

      Co pole­casz z kina hisz­pań­skie­go? Moja wie­dza w tym tema­cie koń­czy się na Almo­do­va­rze, “Labi­ryn­cie Fau­na” i “Otwórz oczy”, czy­li pier­wo­wzo­rze “Vanil­la Sky”.

  • Reply Kasia 05/01/2016 at 08:35

    Super ścią­gaw­ka na cały rok. Ja jesz­cze wybio­rę sie na Tydzień Kina Hisz­pań­skie­go 🙂

    • Reply PigOut 05/01/2016 at 09:07

      Co pole­casz z kina hisz­pań­skie­go? Moja wie­dza w tym tema­cie koń­czy się na Almo­do­va­rze, “Labi­ryn­cie Fau­na” i “Otwórz oczy”, czy­li pier­wo­wzo­rze “Vanil­la Sky”.

  • Reply Zenja 05/01/2016 at 14:08

    Zapi­su­ję się ten post w Insta­pa­pe­rze, aby nic waż­ne­go nie prze­ga­pić 🙂 Od sie­bie mogę pole­cić krót­kie metra­że, np. te w ramach Futu­re Shorts. Za nie­dłu­go edy­cja zimo­wa 🙂

    • Reply PigOut 06/01/2016 at 12:30

      Już myśla­łem, że ucie­kła mi jakaś nowin­ka, bo pierw­szy raz sły­szę o Insta­pa­pe­rze, ale sądząc po opi­sie, apka speł­nia te same funk­cje, co Pocket, czy­li jed­nak uży­wam już cze­goś takie­go 😉

  • Reply Zenja 05/01/2016 at 14:08

    Zapi­su­ję się ten post w Insta­pa­pe­rze, aby nic waż­ne­go nie prze­ga­pić 🙂 Od sie­bie mogę pole­cić krót­kie metra­że, np. te w ramach Futu­re Shorts. Za nie­dłu­go edy­cja zimo­wa 🙂

    • Reply PigOut 06/01/2016 at 12:30

      Już myśla­łem, że ucie­kła mi jakaś nowin­ka, bo pierw­szy raz sły­szę o Insta­pa­pe­rze, ale sądząc po opi­sie, apka speł­nia te same funk­cje, co Pocket, czy­li jed­nak uży­wam już cze­goś takie­go 😉

  • Reply Klaudyna Maciąg 12/01/2016 at 12:16

    Kocham “Ojca chrzest­ne­go”, to moja abso­lut­nie uko­cha­na powieść <3
    “Lot nad kukuł­czym gniaz­dem”, “Sza­mo” i “Kowal” wciąż przede mną 🙂

    • Reply PigOut 12/01/2016 at 13:44

      Nie lubię “Ojca chrzest­ne­go” nie powie­dział nigdy nikt. Co do “Sza­mo” i “Kowa­la” to gło­wy nie dam, że Ci podej­dzie, ale jestem spo­koj­ny w kwe­stii “Lotu nad kukuł­czym gniaz­dem”. Kawał dobrej lek­tu­ry. Ja z kolei buszu­je na Two­im blo­gu po dzia­le “seria­le”.

  • Reply Klaudyna Maciąg 12/01/2016 at 12:16

    Kocham “Ojca chrzest­ne­go”, to moja abso­lut­nie uko­cha­na powieść <3
    “Lot nad kukuł­czym gniaz­dem”, “Sza­mo” i “Kowal” wciąż przede mną 🙂

    • Reply PigOut 12/01/2016 at 13:44

      Nie lubię “Ojca chrzest­ne­go” nie powie­dział nigdy nikt. Co do “Sza­mo” i “Kowa­la” to gło­wy nie dam, że Ci podej­dzie, ale jestem spo­koj­ny w kwe­stii “Lotu nad kukuł­czym gniaz­dem”. Kawał dobrej lek­tu­ry. Ja z kolei buszu­je na Two­im blo­gu po dzia­le “seria­le”.

  • Reply Paula — www.teoriakobiety.pl 12/01/2016 at 17:56

    Widzę, że kocha­my i lubi­my podob­ne książ­ki, chy­ba będę musia­ła nad­ro­bić resz­tę, któ­re pole­casz 🙂

  • Reply Paula — www.teoriakobiety.pl 12/01/2016 at 17:56

    Widzę, że kocha­my i lubi­my podob­ne książ­ki, chy­ba będę musia­ła nad­ro­bić resz­tę, któ­re pole­casz 🙂

    • Reply PigOut 13/01/2016 at 08:16

      Koniecz­nie.

  • Reply Ula Z. / Français-mon-amour 12/01/2016 at 21:41

    Cej­row­skie­go uwiel­biam za “Grin­go” <3 Han­ni­ba­la prze­czy­ta­łam w cza­sach liceum- chy­ba pora wró­cić i pode­lek­to­wać się na nowo 😉 Wiedź­mi­na wła­śnie czy­ta mąż- usta­wi­łam się w kolej­ce 😉

  • Reply Ula Z. / Français-mon-amour 12/01/2016 at 21:41

    Cej­row­skie­go uwiel­biam za “Grin­go” <3 Han­ni­ba­la prze­czy­ta­łam w cza­sach liceum- chy­ba pora wró­cić i pode­lek­to­wać się na nowo 😉 Wiedź­mi­na wła­śnie czy­ta mąż- usta­wi­łam się w kolej­ce 😉

    • Reply PigOut 13/01/2016 at 08:14

      Tak trzy­maj!

  • Reply Dominika R. 13/01/2016 at 17:14

    Gra Ende­ra”, Orson Scott Card – jed­na z naj­lep­szy ksią­żek ever w gatun­ku sci-fi, o czym może świad­czyć wie­le pre­sti­żo­wych nagród. ” — potwier­dzam! Mnie się ta książ­ka bar­dzo podo­ba­ła i pamię­tam, że potem czy­ta­łam resz­tę czę­ści na lek­cjach, cho­wa­jąc tele­fon pod ław­ką 🙂 Nie mówiąc już o tym, że byłam bar­dzo zdzi­wio­na, że powieść jest tak mało zna­na i chy­ba dopie­ro gdy nakrę­co­no ekra­ni­za­cję, to zro­bi­ło się o niej tro­chę wię­cej szu­mu. A szko­da, bo książ­ka bar­dzo war­to­ścio­wa! 🙂

    • Reply PigOut 14/01/2016 at 10:30

      Wyda­je mi się, że tyl­ko w Pol­sce jest niszo­wa. Patrząc glo­bal­nie, ma cał­kiem spo­rą grup­kę fanów.

  • Reply Dominika R. 13/01/2016 at 17:14

    Gra Ende­ra”, Orson Scott Card – jed­na z naj­lep­szy ksią­żek ever w gatun­ku sci-fi, o czym może świad­czyć wie­le pre­sti­żo­wych nagród. ” — potwier­dzam! Mnie się ta książ­ka bar­dzo podo­ba­ła i pamię­tam, że potem czy­ta­łam resz­tę czę­ści na lek­cjach, cho­wa­jąc tele­fon pod ław­ką 🙂 Nie mówiąc już o tym, że byłam bar­dzo zdzi­wio­na, że powieść jest tak mało zna­na i chy­ba dopie­ro gdy nakrę­co­no ekra­ni­za­cję, to zro­bi­ło się o niej tro­chę wię­cej szu­mu. A szko­da, bo książ­ka bar­dzo war­to­ścio­wa! 🙂

    • Reply PigOut 14/01/2016 at 10:30

      Wyda­je mi się, że tyl­ko w Pol­sce jest niszo­wa. Patrząc glo­bal­nie, ma cał­kiem spo­rą grup­kę fanów.

  • Reply Kasia simplygoodlife.pl 19/01/2016 at 08:17

    I oka­zu­je się, że widzia­łam ten film! Faj­na recen­zja. Muszę się wybrać. Ja row­nież nie lubię tego “usztyw­nie­nia” w teatrze.

    • Reply PigOut 19/01/2016 at 08:49

      Napraw­dę war­to. Nie­ste­ty “Bóg Mor­du” wra­ca na sce­nę 6. pie­tra dopie­ro w mar­cu, ale w reper­tu­arze mają jesz­cze wie­le dobrze zapo­wia­da­ją­cych się spek­ta­kli.

  • Reply Aleksandra Janowska 20/01/2016 at 21:45

    Dobra recen­zja to taka, któ­ra zachę­ca do obej­rze­nia dzie­ła. Two­ja jest dobra. Tak to opi­sa­łeś, że jutro bym poszła. I żal, że trze­ba pocze­kać…

    • Reply PigOut 20/01/2016 at 22:54

      Dzię­ki. To może “Zagraj to jesz­cze raz Sam” 8 lute­go? Spek­takl na bazie fil­mu Woody­’e­go Ale­na. Recen­zje bar­dzo dobre, obsa­da też. Sam chciał­bym kie­dyś się wybrać.

      • Reply Aleksandra Janowska 22/01/2016 at 09:46

        Może tak? Na razie obej­rza­łam “Rzeź”. Aku­rat do mar­ca zdą­żę zapo­mnieć 😉

        • Reply PigOut 23/01/2016 at 01:10

          Brzmi “pra­wie” jak plan 😉

  • Reply Aleksandra Janowska 20/01/2016 at 21:45

    Dobra recen­zja to taka, któ­ra zachę­ca do obej­rze­nia dzie­ła. Two­ja jest dobra. Tak to opi­sa­łeś, że jutro bym poszła. I żal, że trze­ba pocze­kać…

    • Reply PigOut 20/01/2016 at 22:54

      Dzię­ki. To może “Zagraj to jesz­cze raz Sam” 8 lute­go? Spek­takl na bazie fil­mu Woody­’e­go Ale­na. Recen­zje bar­dzo dobre, obsa­da też. Sam chciał­bym kie­dyś się wybrać.

      • Reply Aleksandra Janowska 22/01/2016 at 09:46

        Może tak? Na razie obej­rza­łam “Rzeź”. Aku­rat do mar­ca zdą­żę zapo­mnieć 😉

        • Reply PigOut 23/01/2016 at 01:10

          Brzmi “pra­wie” jak plan 😉

  • Reply Catarina hesseth 26/01/2016 at 08:46

    też nie lubię jeź­dzić z biu­rem podro­ży a Taj­lan­dia cho­dzi mi po gło­wie od daw­na.
    e‑booka ścią­gnę ale w tym roku jesz­cze się tam pew­nie nei wybio­rę choć… w sumie kto wie ;-)))

    • Reply PigOut 26/01/2016 at 20:50

      Za rok też będzie git, a miej­sce napraw­dę war­te odwie­dze­nia. Pole­cam wszyst­ki­mi koń­czy­na­mi.

  • Reply Maja (JusiaczkiOnTour.pl) 26/01/2016 at 10:06

    Dzię­ki za ten wpis, bo wła­śnie szu­ka­łam inspi­ra­cji na Taj­lan­dię:)

    • Reply PigOut 26/01/2016 at 20:55

      Super. W ogó­le to muszę pogra­tu­lo­wać, bo nie­źle poszli­ście do przo­du, od kie­dy byłem u was pierw­szy raz. Ład­ny sza­blon. W wol­nej chwi­li wpa­dam poczy­tać o Por­tu­ga­lii. Tam nas jesz­cze nie było.

      • Reply Maja (JusiaczkiOnTour.pl) 26/01/2016 at 21:20

        Dzię­ku­ję za miłe sło­wa, nawet nie wie­cie jak mi się przy­jem­nie zro­bi­ło 😀 Tro­chę jesz­cze popra­wek sta­rych wpi­sów przed nami 😉 Por­tu­ga­lia to zde­cy­do­wa­nie kie­ru­nek, któ­ry trze­ba zoba­czyć 🙂

        • Reply PigOut 26/01/2016 at 21:30

          Tro­chę popra­wek” nigdy się nie koń­czy 😉 Podzi­wiam tym bar­dziej, bo sami chce­my zmie­nić sza­blon, ale prze­ra­ża nas, że wszyst­ko, co już jest, posy­pie się jak domek z kart. A wy w 2 mie­sią­ce taki skok. Sza­cun.

  • Reply Ula Z. / Français-mon-amour 26/01/2016 at 12:34

    Kom­plek­so­we opra­co­wa­nie! Takich “prze­wod­ni­ków” krok po kro­ku powin­no być wię­cej w sie­ci! 🙂

    • Reply PigOut 26/01/2016 at 20:42

      Dzię­ki. Pla­nu­je­my sys­te­ma­tycz­nie zapeł­niać tę lukę 😉

  • Reply Ola 26/01/2016 at 17:34

    Fan­ta­stycz­nie prak­tycz­ny wpis!!

    • Reply PigOut 26/01/2016 at 21:06

      Wiel­kie dzię­ki. Bar­dzo nam miło.

  • Reply o matko pOlko! 27/01/2016 at 08:41

    Oso­bi­ście wolę teatr Stu­dio, gdyż jest mega kame­ral­ny i prak­tycz­nie jest sie na sce­nie razem z akto­ra­mi. Mam porow­na­nie, bo byłam na spek­ta­klach w obu i zazwy­czaj wla­snie do teatru Stu­dio wra­ca­łam. Tak jak wspo­mnia­no w poście — bile­ty do teatru 6 pię­tro trze­ba mieć kupio­ne dużo wcze­sniej, więc nie ma mowy o spon­ta­nicz­nym wypa­dzie, a mi zda­rza­ły się takie czę­sto. Mimo to, Twój post bar­dzo mnie zain­try­go­wał i kto wie? Może na kolej­ny spek­takl wybio­rę się z zapla­no­wa­nym wyprze­dze­niem wła­śnie przed deski teatru 6 pię­tro ? Pozdra­wiam !

    • Reply PigOut 27/01/2016 at 13:06

      Jak naj­bar­dziej jestem otwar­ty na wszyst­kie teatry. Klu­czem jest dobra sztu­ka. Nie chciał­bym się nadziać na coś prze­sad­nie ambit­ne­go. W 6. pię­trze, w reper­tu­arze jest kil­ka pew­nia­ków, na któ­re może iść w ciem­no. W Stu­dio “Pan Ripley”” wyglą­da obie­cu­ją­co. Film był nie­zły. Będę brał go pod uwa­gę przy naj­bliż­szym wypa­dzie. Dzię­ki za cynk.

  • Reply Aleksandra 27/01/2016 at 08:41

    Oso­bi­ście wolę teatr Stu­dio, gdyż jest mega kame­ral­ny i prak­tycz­nie jest sie na sce­nie razem z akto­ra­mi. Mam porow­na­nie, bo byłam na spek­ta­klach w obu i zazwy­czaj wla­snie do teatru Stu­dio wra­ca­łam. Tak jak wspo­mnia­no w poście — bile­ty do teatru 6 pię­tro trze­ba mieć kupio­ne dużo wcze­sniej, więc nie ma mowy o spon­ta­nicz­nym wypa­dzie, a mi zda­rza­ły się takie czę­sto. Mimo to, Twój post bar­dzo mnie zain­try­go­wał i kto wie? Może na kolej­ny spek­takl wybio­rę się z zapla­no­wa­nym wyprze­dze­niem wła­śnie przed deski teatru 6 pię­tro ? Pozdra­wiam !

    • Reply PigOut 27/01/2016 at 13:06

      Jak naj­bar­dziej jestem otwar­ty na wszyst­kie teatry. Klu­czem jest dobra sztu­ka. Nie chciał­bym się nadziać na coś prze­sad­nie ambit­ne­go. W 6. pię­trze, w reper­tu­arze jest kil­ka pew­nia­ków, na któ­re może iść w ciem­no. W Stu­dio “Pan Ripley”” wyglą­da obie­cu­ją­co. Film był nie­zły. Będę brał go pod uwa­gę przy naj­bliż­szym wypa­dzie. Dzię­ki za cynk.

  • Reply Anonim 27/01/2016 at 09:22

    Visi­tor Rating: 4 Stars

  • Reply kleidi 28/01/2016 at 10:12

    Ja chy­ba obej­rzę.. w koń­cu moja kole­żan­ka z pod­sta­wów­ki gra w tym fil­mie 😉

    • Reply PigOut 28/01/2016 at 12:38

      Kogo gra? Bo jeśli nie jest Anną Muchą, Agniesz­ką Dygant, ani Mają Osta­szew­ską to zosta­ją tyl­ko dwie opcje. Albo zagra­ła dziew­czy­nę porwa­ną przez Bogu­sia Lin­dę, albo jed­ną z pro­sty­tu­tek w noc­nym klu­bie 😉 No chy­ba, że coś mi umknę­ło.

      • Reply kleidi 01/02/2016 at 11:20

        Nie oglą­da­łam fil­mu więc nie wiem 😀 Ale skła­niam się ku opcji “dziew­czy­na porwa­na przez Bogu­sia” (to ona? http://czaplakatarzyna.pl/)

        • Reply PigOut 01/02/2016 at 17:10

          Nie koja­rzę, ale zde­cy­do­wa­nie nie była to rola porwa­nej dziew­czy­ny. Jak Vega wypu­ści serial, a na pew­no wypu­ści, będę jej wypa­try­wał.

          • Angelika Dabek 05/02/2016 at 18:56

            a to nie jest cza­sem żona tego tur­ka, któ­ry pozwo­lił poli­cjan­tom zor­ga­ni­zo­wać u sie­bie pierw­szą akcję (tą, któ­ra nie wypa­li­ła)? Póź­niej Lin­da obo­je ich zała­twił.

          • PigOut 06/02/2016 at 11:28

            Fak­tycz­nie. Zapo­mnia­łem o tej focz­ce. Jej twarz jakoś mi ule­cia­ła, ale moż­li­we, że to wła­śnie ona.

          • kleidi 10/08/2016 at 13:02

            Z reflek­sem — tak to ona 🙂

  • Reply kleidi 28/01/2016 at 10:12

    Ja chy­ba obej­rzę.. w koń­cu moja kole­żan­ka z pod­sta­wów­ki gra w tym fil­mie 😉

    • Reply PigOut 28/01/2016 at 12:38

      Kogo gra? Bo jeśli nie jest Anną Muchą, Agniesz­ką Dygant, ani Mają Osta­szew­ską to zosta­ją tyl­ko dwie opcje. Albo zagra­ła dziew­czy­nę porwa­ną przez Bogu­sia Lin­dę, albo jed­ną z pro­sty­tu­tek w noc­nym klu­bie 😉 No chy­ba, że coś mi umknę­ło.

      • Reply kleidi 01/02/2016 at 11:20

        Nie oglą­da­łam fil­mu więc nie wiem 😀 Ale skła­niam się ku opcji “dziew­czy­na porwa­na przez Bogu­sia” (to ona? http://czaplakatarzyna.pl/)

        • Reply PigOut 01/02/2016 at 17:10

          Nie koja­rzę, ale zde­cy­do­wa­nie nie była to rola porwa­nej dziew­czy­ny. Jak Vega wypu­ści serial, a na pew­no wypu­ści, będę jej wypa­try­wał.

          • Angelika Dabek 05/02/2016 at 18:56

            a to nie jest cza­sem żona tego tur­ka, któ­ry pozwo­lił poli­cjan­tom zor­ga­ni­zo­wać u sie­bie pierw­szą akcję (tą, któ­ra nie wypa­li­ła)? Póź­niej Lin­da obo­je ich zała­twił.

          • PigOut 06/02/2016 at 11:28

            Fak­tycz­nie. Zapo­mnia­łem o tej focz­ce. Jej twarz jakoś mi ule­cia­ła, ale moż­li­we, że to wła­śnie ona.

          • kleidi 10/08/2016 at 13:02

            Z reflek­sem — tak to ona 🙂

  • Reply Joanna Misiak-Piotrowska 29/01/2016 at 08:45

    Świet­ny wpis. Na razie się do Taj­lan­dii nie wybie­ram. Nie­mniej wpis zapi­su­ję do zakła­dek na przy­szłość. Dzię­ki 🙂

    • Reply PigOut 30/01/2016 at 13:18

      Na takie sytu­acje prze­wi­dzie­li­śmy porad­nik w PDFie. Jak przyj­dzie “ten” moment, będzie jak zna­lazł.

  • Reply Anna M. Lukasiewicz 30/01/2016 at 09:27

    Zapi­su­ję sobie wpis “do schow­ka”. Byłam w zeszłym roku w Bang­ko­ku, ale tyl­ko 3 dni. Myślę o powro­cie do Taj­lan­dii może jesz­cze w tym roku. Dzię­ki za obszer­ny porad­nik.
    Uwiel­biam Cię za ten wstęp <3 Nawet jeśli zjeź­dzi­łam pół Euro­py na sto­pa i byłam w wię­cej niż 25-ciu kra­jach, to taki solid­ny wpis też się przy­da­je.

    • Reply PigOut 30/01/2016 at 13:17

      Ja już Cię uwiel­biam za dystans i czy­ta­nie mię­dzy wier­sza­mi. I za wpi­sy o Japo­nii, któ­ra jest na buc­ket liście.

  • Reply Aina liquiddreams.pl 30/01/2016 at 09:50

    Ależ chcia­ło by się tam teraz być 🙂 Ja wła­śnie zabie­ram się za mon­to­wa­nie fil­mu z Bali:)

    • Reply PigOut 30/01/2016 at 13:12

      Bali jak naj­bar­dziej jest w naszych pla­nach. Sub­skry­bu­je­my i pod­glą­da­my.

  • Reply Save the Magic Moments 31/01/2016 at 22:03

    Byłam tyl­ko na ich spek­ta­klu gościn­nym, w moim rodzin­nym mie­ście. Padło na Fre­drę dla Doro­słych, gdzie kom­plet­nie uję­ła mnie Fra­szyń­ska. Abso­lut­nie chcę jesz­cze! I jak tyl­ko zoba­czę, że u nas są.…
    a blon­dyn­ka z Playa jest aktor­ką z wykształ­ce­nia 😛 tyl­ko na Playu wresz­cie się dziew­czy­na wybi­ła 🙂 Mia­ła swo­je 5 minut i wyko­rzy­sta­ła to! Jak tor­pe­da 🙂

    • Reply PigOut 01/02/2016 at 17:53

      Kusi mnie “Zagraj to jesz­cze raz, Sam”, ale rzad­ko wysta­wia­ją, a jak już się zde­cy­du­ją, bile­tów brak. Blon­di z Play moż­li­we, że wykształ­ce­nie ma, ale egzy­stu­je bar­dziej jak “babecz­ka z rekla­my” niż poważ­na aktor­ka. Być może ma nawet talent ;), ale ja na pew­no nie jestem w jej gru­pie doce­lo­wej.

      • Reply Save the Magic Moments 01/02/2016 at 18:16

        Nie wiem, bo nie widzia­łam jej jesz­cze w akcji. Więc cięż­ko jest mi się wypo­wie­dzieć. Zde­cy­do­wa­nie kole­gę z pla­nu zde­tro­ni­zo­wa­ła do roli tła. Ale jak wypa­da w teatrze… ? Nie sły­sza­łam o tej sztu­ce. Ale ja nie jestem z Wawy, więc nie jestem na bie­żą­co. Wiem, że bar­dzo bym chcia­ła jesz­cze do Buf­fo 🙂

        • Reply PigOut 01/02/2016 at 19:41

          Ja widzia­łem ją w dwóch “kome­diach” (coś z kot­ku, albo kocha­nie w tytu­le) i star­czy­ło. Nie pole­cam, ale to też nie do koń­ca jej wina. Po pro­stu pol­skie “kome­die” mają ostat­nio taki poziom. Z kolei sztu­ka z jej udzia­łem to spek­takl dla dzie­ci, więc zno­wu nie moje kli­ma­ty. Może jesz­cze kie­dyś docze­ka roli dla doro­słych, gdzie poka­że swój warsz­tat. Wte­dy nie omiesz­kam jej pochwa­lić 😉

  • Reply Save the Magic Moments 31/01/2016 at 22:03

    Byłam tyl­ko na ich spek­ta­klu gościn­nym, w moim rodzin­nym mie­ście. Padło na Fre­drę dla Doro­słych, gdzie kom­plet­nie uję­ła mnie Fra­szyń­ska. Abso­lut­nie chcę jesz­cze! I jak tyl­ko zoba­czę, że u nas są.…
    a blon­dyn­ka z Playa jest aktor­ką z wykształ­ce­nia 😛 tyl­ko na Playu wresz­cie się dziew­czy­na wybi­ła 🙂 Mia­ła swo­je 5 minut i wyko­rzy­sta­ła to! Jak tor­pe­da 🙂

    • Reply PigOut 01/02/2016 at 17:53

      Kusi mnie “Zagraj to jesz­cze raz, Sam”, ale rzad­ko wysta­wia­ją, a jak już się zde­cy­du­ją, bile­tów brak. Blon­di z Play moż­li­we, że wykształ­ce­nie ma, ale egzy­stu­je bar­dziej jak “babecz­ka z rekla­my” niż poważ­na aktor­ka. Być może ma nawet talent ;), ale ja na pew­no nie jestem w jej gru­pie doce­lo­wej.

      • Reply Save the Magic Moments 01/02/2016 at 18:16

        Nie wiem, bo nie widzia­łam jej jesz­cze w akcji. Więc cięż­ko jest mi się wypo­wie­dzieć. Zde­cy­do­wa­nie kole­gę z pla­nu zde­tro­ni­zo­wa­ła do roli tła. Ale jak wypa­da w teatrze… ? Nie sły­sza­łam o tej sztu­ce. Ale ja nie jestem z Wawy, więc nie jestem na bie­żą­co. Wiem, że bar­dzo bym chcia­ła jesz­cze do Buf­fo 🙂

        • Reply PigOut 01/02/2016 at 19:41

          Ja widzia­łem ją w dwóch “kome­diach” (coś z kot­ku, albo kocha­nie w tytu­le) i star­czy­ło. Nie pole­cam, ale to też nie do koń­ca jej wina. Po pro­stu pol­skie “kome­die” mają ostat­nio taki poziom. Z kolei sztu­ka z jej udzia­łem to spek­takl dla dzie­ci, więc zno­wu nie moje kli­ma­ty. Może jesz­cze kie­dyś docze­ka roli dla doro­słych, gdzie poka­że swój warsz­tat. Wte­dy nie omiesz­kam jej pochwa­lić 😉

  • Reply Joanna Misiak-Piotrowska 02/02/2016 at 11:19

    Wiesz… przez macie­rzyń­stwo i sta­łe oglą­da­nie kucy­ków… My Lit­tle Pony… jestem mat­ką dwóch chło­pa­ków… jestem zupeł­nie nie na bie­żą­co. Wła­śnie nad­ro­bi­łam zale­gło­ści. I wiesz… łapię sar­kazm.

    • Reply PigOut 02/02/2016 at 11:42

      Tro­chę u Cie­bie pobu­szo­wa­łem i stwier­dzam, że zde­cy­do­wa­nie łapiesz sar­kazm, a dzi­siej­szy wpis to taka krop­ka nad “i”.

  • Reply Joanna - Krzywa Prosta 02/02/2016 at 11:19

    Wiesz… przez macie­rzyń­stwo i sta­łe oglą­da­nie kucy­ków… My Lit­tle Pony… jestem mat­ką dwóch chło­pa­ków… jestem zupeł­nie nie na bie­żą­co. Wła­śnie nad­ro­bi­łam zale­gło­ści. I wiesz… łapię sar­kazm.

    • Reply PigOut 02/02/2016 at 11:42

      Tro­chę u Cie­bie pobu­szo­wa­łem i stwier­dzam, że zde­cy­do­wa­nie łapiesz sar­kazm, a dzi­siej­szy wpis to taka krop­ka nad “i”.

  • Reply Króliczek Doświadczalny 02/02/2016 at 11:52

    Dzię­ki, super porad­nik! W tym roku już chy­ba nie zdą­żę, ale może zała­pię się jesz­cze na przy­szły — luty, marzec.

    • Reply PigOut 02/02/2016 at 13:03

      Teo­re­tycz­nie jesz­cze pra­wie 2 mie­sią­ce sezo­nu na Taj­lan­dię, ale pla­no­wa­nie z rocz­nym wyprze­dze­niem też ma sens. Moż­na upo­lo­wać napraw­dę dobrą pro­mo­cję na prze­lot, dopa­so­wać do niej urlop i roz­ło­żyć pozo­sta­łe kosz­ty “na raty”. Grunt, że chę­ci są, dalej to już z gór­ki.

  • Reply Aleksandra 05/02/2016 at 13:53

    Teo­re­tycz­nie byłam na cza­sie z new­sa­mi, ale kil­ka smacz­ków dopie­ro od Cie­bie się dowie­dzia­łam. Ach te żar­ci­ki… 😉

    PS. W pił­ce ręcz­nej to były mistrzo­stwa euro­py, gdy­by były świa­ta to pew­nie sta­li­by­śmy na podium. 😉

    • Reply PigOut 06/02/2016 at 11:54

      Musisz być wyro­zu­mia­ła. Z żar­ci­ka­mi już tak jest, że trze­ba 10 razy prze­strze­lić, żeby w koń­cu coś tra­fić.

      Bije się w pierś za pomył­kę z Mistrzo­stwa­mi Świa­ta. Już spro­sto­wa­ne. Dzię­ki za czuj­ność.

      • Reply Aleksandra 08/02/2016 at 11:45

        Ależ mi się bar­dzo te żar­ty podo­ba­ją. 🙂 Z nie­któ­rych nawet dość moc­no się śmia­łam.

        • Reply PigOut 08/02/2016 at 13:13

          +50 do do ego 🙂 Dzię­ki

  • Reply Aleksandra /Thief of the world 05/02/2016 at 13:53

    Teo­re­tycz­nie byłam na cza­sie z new­sa­mi, ale kil­ka smacz­ków dopie­ro od Cie­bie się dowie­dzia­łam. Ach te żar­ci­ki… 😉

    PS. W pił­ce ręcz­nej to były mistrzo­stwa euro­py, gdy­by były świa­ta to pew­nie sta­li­by­śmy na podium. 😉

    • Reply PigOut 06/02/2016 at 11:54

      Musisz być wyro­zu­mia­ła. Z żar­ci­ka­mi już tak jest, że trze­ba 10 razy prze­strze­lić, żeby w koń­cu coś tra­fić.

      Bije się w pierś za pomył­kę z Mistrzo­stwa­mi Świa­ta. Już spro­sto­wa­ne. Dzię­ki za czuj­ność.

      • Reply Aleksandra /Thief of the world 08/02/2016 at 11:45

        Ależ mi się bar­dzo te żar­ty podo­ba­ją. 🙂 Z nie­któ­rych nawet dość moc­no się śmia­łam.

        • Reply PigOut 08/02/2016 at 13:13

          +50 do ego 🙂 Dzię­ki

  • Reply Vandrer Uggle 08/02/2016 at 09:04

    Mnie cze­ka nor­we­ski net­flix, ale kil­ko­ma seria­la­mi z pol­ski­mi napi­sa­mi nie pogar­dzę. Cen­na infor­ma­cja jeśli cho­dzi o to wypi­sy­wa­nie się co mie­siąc — zna­czy jeśli nie uży­wam nie pła­cę — bar­dzo user frien­dly:)

    • Reply PigOut 08/02/2016 at 13:08

      Cie­ka­wy temat zaha­czasz. Rozu­miem, że nie cho­dzi tyle o język nor­we­ski, co logo­wa­nie do usłu­gi w Nor­we­gii? W takim przy­pad­ku, ze wzglę­du na ogra­ni­cze­nia lokal­ne, dosta­niesz inną biblio­te­kę (będzie House of Cards), ale róż­ni­ce będą też pod wzglę­dem dostęp­nych tłu­ma­czeń. Nie mówio­ne, że wszyst­kie spo­lsz­czo­ne dla nas pro­duk­cje, będą posia­da­ły napi­sy lub lek­to­ra w Nor­we­gii. Net­flix jest dzi­wa­czy pod tym wzglę­dem. Przy­kła­do­wo w Japo­nii do “Nar­cos” dostęp­ne są pol­skie napi­sy, a w Pol­sce już nie. Mózg roz.……

      • Reply Vandrer Uggle 09/02/2016 at 06:43

        O! To mnie zasko­czy­łeś. Myśla­łam że aku­rat baza tłu­ma­czeń jest przy­pi­sa­na do seria­lu więc jeśli już gdzieś jest to z tymi tłu­ma­cze­nia­mi. Ech… Jak oni chcą pod­bi­jać świat z takim podej­ściem? No tak prze­cież są mono­po­li­stą i mogą robić co chcą…

        • Reply PigOut 09/02/2016 at 08:04

          Absurd jak w “Misiu”. Nie potra­fię sobie wyobra­zić ani jed­ne­go sen­sow­ne­go powo­du do blo­ko­wa­nia tłu­ma­czeń w poszcze­gól­nych kra­jach. To się kupy nie trzy­ma. W tym aspek­cie Net­flix bie­rze z poły­kiem.

  • Reply Vandrer Uggle 08/02/2016 at 09:04

    Mnie cze­ka nor­we­ski net­flix, ale kil­ko­ma seria­la­mi z pol­ski­mi napi­sa­mi nie pogar­dzę. Cen­na infor­ma­cja jeśli cho­dzi o to wypi­sy­wa­nie się co mie­siąc — zna­czy jeśli nie uży­wam nie pła­cę — bar­dzo user frien­dly:)

    • Reply PigOut 08/02/2016 at 13:08

      Cie­ka­wy temat zaha­czasz. Rozu­miem, że nie cho­dzi tyle o język nor­we­ski, co logo­wa­nie do usłu­gi w Nor­we­gii? W takim przy­pad­ku, ze wzglę­du na ogra­ni­cze­nia lokal­ne, dosta­niesz inną biblio­te­kę (będzie House of Cards), ale róż­ni­ce będą też pod wzglę­dem dostęp­nych tłu­ma­czeń. Nie mówio­ne, że wszyst­kie spo­lsz­czo­ne dla nas pro­duk­cje, będą posia­da­ły napi­sy lub lek­to­ra w Nor­we­gii. Net­flix jest dzi­wa­czy pod tym wzglę­dem. Przy­kła­do­wo w Japo­nii do “Nar­cos” dostęp­ne są pol­skie napi­sy, a w Pol­sce już nie. Mózg roz.……

      • Reply Vandrer Uggle 09/02/2016 at 06:43

        O! To mnie zasko­czy­łeś. Myśla­łam że aku­rat baza tłu­ma­czeń jest przy­pi­sa­na do seria­lu więc jeśli już gdzieś jest to z tymi tłu­ma­cze­nia­mi. Ech… Jak oni chcą pod­bi­jać świat z takim podej­ściem? No tak prze­cież są mono­po­li­stą i mogą robić co chcą…

        • Reply PigOut 09/02/2016 at 08:04

          Absurd jak w “Misiu”. Nie potra­fię sobie wyobra­zić ani jed­ne­go sen­sow­ne­go powo­du do blo­ko­wa­nia tłu­ma­czeń w poszcze­gól­nych kra­jach. To się kupy nie trzy­ma. W tym aspek­cie Net­flix bie­rze z poły­kiem.

  • Reply asia 09/02/2016 at 15:27

    Mam podob­ne prze­my­śle­nia — kil­ka dni temu zamie­ści­łam u sie­bie prze­gląd reklam i tego­rocz­ny poziom mnie raczej przy­gnę­bił. Zde­cy­do­wa­nie Mini pró­bo­wa­ło wejść w trend reklam spo­łecz­nie zaan­ga­żo­wa­nych, ale chy­ba jest to za sła­be w porów­na­niu do wiel­kich kam­pa­nii typu Always Like a girl. Z rekla­mo­wej uczty z popcor­nem nic nie wyszło w tym roku. Smu­te­czek.

    • Reply PigOut 10/02/2016 at 10:37

      Wła­snie prze­czy­ta­łem Twój wpis i nie mogę się nie zgo­dzić. Stu­dio­wa­łem rekla­mę, więc zagad­nie­nie inte­re­su­je mnie tez tro­chę od kuch­ni. Spo­ty z Super Bowl to zawsze był pokaz kre­atyw­no­ści, zaba­wa kon­wen­cją, cza­sa­mi celo­wa pro­wo­ka­cja. W tym roku jest bez­piecz­nie, prze­wi­dy­wa­nie i nud­no. Szko­da, bo jak tak dalej pój­dzie to w kolej­nych latach już nie będzie sen­su zawra­cać sobie nimi gło­wy. Ot kolej­ny blok rekla­mo­wy. Na naszych umie­ra kawa­łek popkul­tu­ry.

  • Reply Asia | Cały Ten Zgiełk 09/02/2016 at 15:27

    Mam podob­ne prze­my­śle­nia — kil­ka dni temu zamie­ści­łam u sie­bie prze­gląd reklam i tego­rocz­ny poziom mnie raczej przy­gnę­bił. Zde­cy­do­wa­nie Mini pró­bo­wa­ło wejść w trend reklam spo­łecz­nie zaan­ga­żo­wa­nych, ale chy­ba jest to za sła­be w porów­na­niu do wiel­kich kam­pa­nii typu Always Like a girl. Z rekla­mo­wej uczty z popcor­nem nic nie wyszło w tym roku. Smu­te­czek.

  • Reply Marta Bridges 09/02/2016 at 16:46

    Myślę, że mnie prze­ko­na­łaś.

    • Reply PigOut 10/02/2016 at 10:42

      Cie­szy mnie to. Na tej usłu­dze moż­na tyl­ko wygrać. Jakość i wygo­da wymia­ta, a jeśli obej­rzy się już wszyst­ko z listy, wystar­czy zawie­sić sub­skryp­cję. Nie ma nic cie­ka­we­go dla Cie­bie = Nie pła­cisz. Życzył­bym sobie wię­cej takich ofert na ryn­ku.

  • Reply Marta Bridges 09/02/2016 at 16:46

    Myślę, że mnie prze­ko­na­łaś.

    • Reply PigOut 10/02/2016 at 10:42

      Cie­szy mnie to. Na tej usłu­dze moż­na tyl­ko wygrać. Jakość i wygo­da wymia­ta, a jeśli obej­rzy się już wszyst­ko z listy, wystar­czy zawie­sić sub­skryp­cję. Nie ma nic cie­ka­we­go dla Cie­bie = Nie pła­cisz. Życzył­bym sobie wię­cej takich ofert na ryn­ku.

  • Reply Aleksandra 09/02/2016 at 17:43

    Ok. Przy­zna­ję — oglą­dam super­bowl tyl­ko dla reklam. Choć mój Uko­cha­ny od kil­ku lat tłu­ma­czy mi zasa­dy tej gry, to ona i tak jest dla mnie bez sen­su, no ale… Anioł­ki Vic­to­ria­’s Secret to oglą­da­ją, to ja będę gor­sza?! Co do Anioł­ków to podob­ny kon­cept ist­nie­je już od kil­ku lat, więc idą cały czas w samą grę. Ja też wolę Adria­nę krę­cą­cą pił­ką na fote­lu. 😉

    • Reply PigOut 10/02/2016 at 10:27

      W tym roku obej­rza­łem nawet kil­ka minut meczu, ale nie, to nie dla mnie. W bez­sen­so­wych spor­tów wolę cur­ling. Już nie raz zda­rzy­ło mi się zawie­sić na kil­ka godzin, kie­dy Euro­sport robił trans­mi­sje. W pusz­cza­niu czaj­ni­ka i szczot­ko­wa­niu lodo­wi­ska jest coś fascy­nu­ją­ce­go #fetysz. Ubra­ne Anioł­ki to poraż­ka, tak samo jak ubra­na Emi­ly Rataj­kow­ski, któ­ra też się prze­wi­nę­ła w jed­nej z reklam. Zmar­no­wa­ny poten­cjał. Jeśli Super Bowl nadal będzie tak obni­żał loty, za rok będzie to tak samo zwy­czaj­ni i iry­tu­ją­cy blok reklam, jak w Pol­sa­cie. [*]

      • Reply Aleksandra 13/02/2016 at 12:21

        Mam nadzie­ję, że to się nigdy nie sta­nie. Jakoś cur­lin­gu nigdy nie oglą­da­łam — mnie ogól­nie męczy oglą­da­nie spor­tów w tele­wi­zji — wolę sta­now­czo bar­dziej w nie grać. 🙂

  • Reply Aleksandra /Thief of the world 09/02/2016 at 17:43

    Ok. Przy­zna­ję — oglą­dam super­bowl tyl­ko dla reklam. Choć mój Uko­cha­ny od kil­ku lat tłu­ma­czy mi zasa­dy tej gry, to ona i tak jest dla mnie bez sen­su, no ale… Anioł­ki Vic­to­ria­’s Secret to oglą­da­ją, to ja będę gor­sza?! Co do Anioł­ków to podob­ny kon­cept ist­nie­je już od kil­ku lat, więc idą cały czas w samą grę. Ja też wolę Adria­nę krę­cą­cą pił­ką na fote­lu. 😉

    • Reply PigOut 10/02/2016 at 10:27

      W tym roku obej­rza­łem nawet kil­ka minut meczu, ale nie, to nie dla mnie. W bez­sen­so­wych spor­tów wolę cur­ling. Już nie raz zda­rzy­ło mi się zawie­sić na kil­ka godzin, kie­dy Euro­sport robił trans­mi­sje. W pusz­cza­niu czaj­ni­ka i szczot­ko­wa­niu lodo­wi­ska jest coś fascy­nu­ją­ce­go #fetysz. Ubra­ne Anioł­ki to poraż­ka, tak samo jak ubra­na Emi­ly Rataj­kow­ski, któ­ra też się prze­wi­nę­ła w jed­nej z reklam. Zmar­no­wa­ny poten­cjał. Jeśli Super Bowl nadal będzie tak obni­żał loty, za rok będzie to tak samo zwy­czaj­ni i iry­tu­ją­cy blok reklam, jak w Pol­sa­cie. [*]

      • Reply Aleksandra /Thief of the world 13/02/2016 at 12:21

        Mam nadzie­ję, że to się nigdy nie sta­nie. Jakoś cur­lin­gu nigdy nie oglą­da­łam — mnie ogól­nie męczy oglą­da­nie spor­tów w tele­wi­zji — wolę sta­now­czo bar­dziej w nie grać. 🙂

  • Reply ewa_inga 13/02/2016 at 20:10

    Taaaaaaaaa, kino i restau­ra­cja — na wjazd samo­cho­dem na par­king w Cine­ma w Toru­niu cze­ka sie dłu­żej niż na roz­wój wyda­rzeń w Modzie na suk­ces. Moż­na rowe­rem — no ale jak potem trzy­mać się za rącz­ki omi­ja­jąc debi­li cho­dzą­cych na dro­dze rowe­ro­wej? Potem jest już tyl­ko gorzej — o wol­ny sto­lik w Restau­ra­cji jest trud­niej niż o dzie­wi­cę na balu matu­ral­nym. Oczy­wi­ście moż­na zdo­być 5punktów do fej­mu i zare­zer­wo­wać trzy mie­sią­ce prę­dzej. Ale to i tak nie zmie­ni fak­tu że dosta­niesz żar­cie po godzi­nie cze­ka­nia bo kuch­nia led­wo ucią­ga. Moż­na w mię­dzy­cza­sie zro­bić 15 fotek i wrzu­cić na fej­sa, insta i sri­te­ra.
    Albo albo albo — moż­na zostać w domu, otwo­rzyć wino, pić z butel­ki co by się potem nie pokłó­cić kto ma sprząt­nąć, wejść pod koł­drę z Kin­dlem / każ­dy swo­im, koł­dra może być jed­na — w koń­cu to Walen­tyn­ki, jak sza­leć to szaleć/

    • Reply PigOut 13/02/2016 at 21:47

      Jestem Two­im psy­cho­fa­nem, to ofi­cjal­ne. Masz dwa wyj­ścia — zało­żyć blo­ga, albo pisać felie­to­ny na PigO­uta. Decy­duj! BTW: robi­łem dzi­siaj zdję­cia żar­cia w restau­ra­cji 😉 Zasta­na­wia mnie, czy “praw­dzi­wi” blo­ge­rzy robią to tak cen­tral­nie na wido­ku, albo co jesz­cze gor­sze, pyta­ją o zgo­dę restau­ra­cję? Ja nie­zmien­nie czu­ję zaże­no­wa­nie i pstry­kam z taj­nia­ka, kie­dy nikt nie patrzy.

      • Reply ewa_inga 13/02/2016 at 22:49

        byłam oso­bi­stym, naucz­nym świad­kiem wypię­cia tył­ka i zro­bie­nia dziub­ków na tle Check­po­in­tu w Ber­li­nie w celu pstryk­nię­cia samo­jeb­ki — czy napraw­dę myślisz że fot­ka kotle­ta wzru­szy kogoś poza samym kotle­tem?

        • Reply PigOut 14/02/2016 at 11:38

          Gene­ral­nie zdję­cia kotle­ta jest mi potrzeb­ne do przy­szłe­go wpi­su, ale mimo tej wygod­nej wymów­ki, czu­łem się jak ostat­ni wie­śniak. Podzi­wiam ludzi, któ­rzy w restau­ra­cji robią sesje z pro­fe­sjo­nal­ny­mi apa­ra­ta­mi z metro­wym obiek­ty­wem, sta­ty­wem i blen­da­mi. Sza­leń­stwo.

  • Reply ewa_inga 13/02/2016 at 20:10

    Taaaaaaaaa, kino i restau­ra­cja — na wjazd samo­cho­dem na par­king w Cine­ma w Toru­niu cze­ka sie dłu­żej niż na roz­wój wyda­rzeń w Modzie na suk­ces. Moż­na rowe­rem — no ale jak potem trzy­mać się za rącz­ki omi­ja­jąc debi­li cho­dzą­cych na dro­dze rowe­ro­wej? Potem jest już tyl­ko gorzej — o wol­ny sto­lik w Restau­ra­cji jest trud­niej niż o dzie­wi­cę na balu matu­ral­nym. Oczy­wi­ście moż­na zdo­być 5punktów do fej­mu i zare­zer­wo­wać trzy mie­sią­ce prę­dzej. Ale to i tak nie zmie­ni fak­tu że dosta­niesz żar­cie po godzi­nie cze­ka­nia bo kuch­nia led­wo ucią­ga. Moż­na w mię­dzy­cza­sie zro­bić 15 fotek i wrzu­cić na fej­sa, insta i sri­te­ra.
    Albo albo albo — moż­na zostać w domu, otwo­rzyć wino, pić z butel­ki co by się potem nie pokłó­cić kto ma sprząt­nąć, wejść pod koł­drę z Kin­dlem / każ­dy swo­im, koł­dra może być jed­na — w koń­cu to Walen­tyn­ki, jak sza­leć to szaleć/

    • Reply PigOut 13/02/2016 at 21:47

      Jestem Two­im psy­cho­fa­nem, to ofi­cjal­ne. Masz dwa wyj­ścia — zało­żyć blo­ga, albo pisać felie­to­ny na PigO­uta. Decy­duj! BTW: robi­łem dzi­siaj zdję­cia żar­cia w restau­ra­cji 😉 Zasta­na­wia mnie, czy “praw­dzi­wi” blo­ge­rzy robią to tak cen­tral­nie na wido­ku, albo co jesz­cze gor­sze, pyta­ją o zgo­dę restau­ra­cję? Ja nie­zmien­nie czu­ję zaże­no­wa­nie i pstry­kam z taj­nia­ka, kie­dy nikt nie patrzy.

      • Reply ewa_inga 13/02/2016 at 22:49

        byłam oso­bi­stym, naucz­nym świad­kiem wypię­cia tył­ka i zro­bie­nia dziub­ków na tle Check­po­in­tu w Ber­li­nie w celu pstryk­nię­cia samo­jeb­ki — czy napraw­dę myślisz że fot­ka kotle­ta wzru­szy kogoś poza samym kotle­tem?

        • Reply PigOut 14/02/2016 at 11:38

          Gene­ral­nie zdję­cie kotle­ta jest mi potrzeb­ne do przy­szłe­go wpi­su, ale mimo tej wygod­nej wymów­ki, czu­łem się jak ostat­ni wie­śniak. Podzi­wiam ludzi, któ­rzy w restau­ra­cji robią sesje z pro­fe­sjo­nal­ny­mi apa­ra­ta­mi, z metro­wym obiek­ty­wem, sta­ty­wem i blen­da­mi. Sza­leń­stwo.

  • Reply Nat 13/02/2016 at 22:45

    Wiem, że kłę­bią­ce się wszę­dzie mat­ki­pol­ki to nuda, ale od sie­bie dodam, że jako świe­żo upie­czo­na mamuś­ka za ide­al­ne Walen­tyn­ki uwa­ża­ła­bym gdy­by ktoś wystrze­lił moje kocha­ne, naj­cu­dow­niej­sze, naj­wspa­nial­sze dziec­ko w kosmos na jeden dzień, nawet na pół dnia, dając mi tym samym moż­li­wość zapad­nię­cia w sen nie­prze­ry­wa­ny i dotknię­cia narze­czo­ne­go w innym celu, niż wytar­cie mu mlecz­nych rzy­gów z ramie­nia. Tyl­ko tyle. <3

    • Reply ewa_inga 13/02/2016 at 22:56

      jako mat­ka zbyt licz­nej ilo­ści bacho­rów — zamknię­cie drzwi od poko­ju gdzie Gnój śpi, pozwo­le­nie mu na ryk tak dłu­go aż się nie zmę­czy — jest zawsze dobrym pomy­słem. Jak zaczy­na Ci prze­szka­zać, robisz gło­śniej muzy­ke, uda­jesz sie z narze­czo­nym do łazien­ki. I naj­waż­niej­sze — zapa­mię­taj Bacho­ro­wi że ryczał w Walen­tyn­ki, jak przy­pro­wa­dzi za 15 lat laske)chłopaka do domu — poka­żesz mu co zna­czy Kobie­ca Pamięć.…..

    • Reply PigOut 14/02/2016 at 11:53

      Pięk­ny komen­tarz <3

    • Reply PigOut 14/02/2016 at 11:57

      Pięk­ny komen­tarz <3

  • Reply Driving nuts 13/02/2016 at 22:45

    Wiem, że kłę­bią­ce się wszę­dzie mat­ki­pol­ki to nuda, ale od sie­bie dodam, że jako świe­żo upie­czo­na mamuś­ka za ide­al­ne Walen­tyn­ki uwa­ża­ła­bym gdy­by ktoś wystrze­lił moje kocha­ne, naj­cu­dow­niej­sze, naj­wspa­nial­sze dziec­ko w kosmos na jeden dzień, nawet na pół dnia, dając mi tym samym moż­li­wość zapad­nię­cia w sen nie­prze­ry­wa­ny i dotknię­cia narze­czo­ne­go w innym celu, niż wytar­cie mu mlecz­nych rzy­gów z ramie­nia. Tyl­ko tyle. <3

    • Reply ewa_inga 13/02/2016 at 22:56

      jako mat­ka zbyt licz­nej ilo­ści bacho­rów — zamknię­cie drzwi od poko­ju gdzie Gnój śpi, pozwo­le­nie mu na ryk tak dłu­go aż się nie zmę­czy — jest zawsze dobrym pomy­słem. Jak zaczy­na Ci prze­szka­zać, robisz gło­śniej muzy­ke, uda­jesz sie z narze­czo­nym do łazien­ki. I naj­waż­niej­sze — zapa­mię­taj Bacho­ro­wi że ryczał w Walen­tyn­ki, jak przy­pro­wa­dzi za 15 lat laske)chłopaka do domu — poka­żesz mu co zna­czy Kobie­ca Pamięć.…..

      • Reply PigOut 14/02/2016 at 11:54

        LOL

    • Reply PigOut 14/02/2016 at 11:57

      Pięk­ny komen­tarz <3

  • Reply Blogierka 14/02/2016 at 03:48

    Zde­cy­do­wa­nie wygra­łeś! 😉
    Ja się przy­zna­je że aku­rat te kart­ki to ja bym Walen­te­mu spre­zen­to­wa­ła 😉
    ps.Swietnie piszesz!

    • Reply PigOut 14/02/2016 at 11:35

      Dzię­ki. Ja wła­śnie buszu­je u Cie­bie. Podo­ba mi się, że też nie bie­rzesz jeń­ców 😉

      • Reply Blogierka 15/02/2016 at 00:56

        Hehe, no ja łagod­ny i w mia­rę bez­kon­flik­to­wy osob­nik jestem ;). No chy­ba że ktoś mnie wkur­wi- no to wte­dy jest zuo 😉
        ps. I nie­ma za co- jest napraw­dę dobrze 🙂

        • Reply PigOut 15/02/2016 at 10:13

          To zupeł­nie jak ja 😉

          • Blogierka 16/02/2016 at 00:35

            I już wia­do­mo cze­mu mi się u Cie­bie tak podo­ba. Swój do swe­go..;)

          • Blogierka 16/02/2016 at 00:35

            I już wia­do­mo cze­mu mi się u Cie­bie tak podo­ba. Swój do swe­go..;)

      • Reply Blogierka 15/02/2016 at 00:56

        Hehe, no ja łagod­ny i w mia­rę bez­kon­flik­to­wy osob­nik jestem ;). No chy­ba że ktoś mnie wkur­wi- no to wte­dy jest zuo 😉
        ps. I nie­ma za co- jest napraw­dę dobrze 🙂

  • Reply Blogierka 14/02/2016 at 03:48

    Zde­cy­do­wa­nie wygra­łeś! 😉
    Ja się przy­zna­je że aku­rat te kart­ki to ja bym Walen­te­mu spre­zen­to­wa­ła 😉
    ps.Swietnie piszesz!

  • Reply Agumama 14/02/2016 at 11:37

    Tekst jest przy­dłu­gi, ale pomy­sły pre­zen­to­we inspi­ru­ją­ce 😀

    • Reply PigOut 14/02/2016 at 11:46

      Przyj­mu­ję kry­ty­kę, baa nawet się zga­dzam. Impro­wi­zo­wa­łem i tro­chę się roz­la­ło 😉

      • Reply Agumama 20/02/2016 at 23:39

        Spo­ko 🙂
        Swo­ją dro­gą nie złe badzie­wie moż­na kupić w sie­ci sko­ro aż tyle inspi­ra­cji. Cze­go to ludzie nie wymy­ślą. Parów­ki Mag­dy Ges­sler to wisien­ka na tor­cie tego­rocz­nych walen­ty­nek. Jest szan­sa, że ich sła­wa prze­trwa do Dnia Masa­rza (o ile jest taki dzień w kalen­da­rzu) 😉

  • Reply Agnieszka Jezierska|Agumama.pl 14/02/2016 at 11:37

    Tekst jest przy­dłu­gi, ale pomy­sły pre­zen­to­we inspi­ru­ją­ce 😀

    • Reply PigOut 14/02/2016 at 11:46

      Przyj­mu­ję kry­ty­kę, baa nawet się zga­dzam. Impro­wi­zo­wa­łem i tro­chę się roz­la­ło 😉

      • Reply Agnieszka Jezierska|Agumama.pl 20/02/2016 at 23:39

        Spo­ko 🙂
        Swo­ją dro­gą nie złe badzie­wie moż­na kupić w sie­ci sko­ro aż tyle inspi­ra­cji. Cze­go to ludzie nie wymy­ślą. Parów­ki Mag­dy Ges­sler to wisien­ka na tor­cie tego­rocz­nych walen­ty­nek. Jest szan­sa, że ich sła­wa prze­trwa do Dnia Masa­rza (o ile jest taki dzień w kalen­da­rzu) 😉

  • Reply Aleksandra Gulbas(ka) 14/02/2016 at 17:29

    O rany, ale się uśmia­łam 😀 dzię­ki! Czas zdjąć skar­pet­ki i poprzy­tu­lac się na łyżecz­kę jak praw­dzi­wi wete­ra­ni 😀

  • Reply Aleksandra Gulbas(ka) 14/02/2016 at 17:29

    O rany, ale się uśmia­łam 😀 dzię­ki! Czas zdjąć skar­pet­ki i poprzy­tu­lac się na łyżecz­kę jak praw­dzi­wi wete­ra­ni 😀

  • Reply Ewa Król 14/02/2016 at 19:21

    Za dużo tu gene­ra­li­zo­wa­nia i prztycz­ków. Choć iro­nią posłu­gu­jesz się bar­dzo spraw­nie, pio­na!

    • Reply PigOut 14/02/2016 at 23:56

      Cóż mogę powie­dzieć? Gene­ra­li­zu­je i zacze­piam każ­de­go. Tak już mam 😉

  • Reply Ewa Król 14/02/2016 at 19:21

    Za dużo tu gene­ra­li­zo­wa­nia i prztycz­ków. Choć iro­nią posłu­gu­jesz się bar­dzo spraw­nie, pio­na!

    • Reply PigOut 14/02/2016 at 23:56

      Cóż mogę powie­dzieć? Gene­ra­li­zu­je i zacze­piam każ­de­go. Tak już mam 😉

  • Reply Blogierka 15/02/2016 at 02:17

    No i dzię­ki za ten edu­ka­cyj­ny wpis Pigle­cie. Dobry stand up uwiel­biam ale przy­znam ze z roastem nie mia­łam jesz­cze do czy­nie­nia. Cze­kam zatem na wto­rek i rów­nież mam nadzie­je ze TVN Rejen­ta nie wytnie 😉
    pd.To takie jed­no­ra­zo­we gril­lo­wa­nie Woje­wódz­kie­go czy zmia­na for­ma­tu pro­gra­mu?

    • Reply PigOut 15/02/2016 at 09:52

      Miej­my nadzie­ję, ze roast Woje­wódz­kie­go będzie na pozio­mie. Nie chcie­li­by­śmy, żeby Twój pierw­szy raz oka­zał się nie­wy­pa­łem 😉
      To taki jed­no­ra­zo­wy strzał, w ramach otwar­cia nowe­go sezo­nu w pro­gra­mie Wóje­wódz­kie­go. Na co dzień roasty orga­ni­zu­ją chło­pa­ki z eki­py Stand-up Pol­ska, a impre­zy odby­wa­ją się w klu­bach bez rela­cji w TV. Cho­ciaż kto wie, może zain­te­re­so­wa­nie będzie tak duże, że TV wyczu­je poten­cjał i posta­no­wi zgril­lo­wać wszyst­kich cele­bry­tów.

      • Reply Blogierka 16/02/2016 at 00:40

        Hehe, no sła­bo by było gdy­by ten pierw­szy raz był do dupy..;).
        A nawet jesli roast wypa­li to nie­ste­ty mamy więk­szość gwiazd bez dystan­su do sie­bie i po pro­stu mózgu i myślę że w takim star­ciu by pole­gły. A jak wia­do­mo cho­dzi o cię­tą, bły­sko­tli­wą i szyb­ką ripo­stę — dar posia­da­ny przez nie­licz­ne gfiaz­dy 😉

        • Reply PigOut 17/02/2016 at 07:58

          Roast Woje­wódz­kie­go wypadł na tyle pozy­tyw­nie, że opto­wał­bym za opcją, co tygo­dnio­wych roastów zamiast nud­nych roz­mów na kana­pach.

          • Blogierka 18/02/2016 at 01:08

            Pod warun­kiem że Pod­sia­dło będzie w sta­łym teamie roł­stu­ją­cych 😀

          • PigOut 18/02/2016 at 09:08

            Pod­sia­dło ide­la­nie pasu­je do punk­tu, w któ­rym pisa­łem, że żart trze­ba jesz­cze umieć dobrze podać. Baa on poszedł nawet dalej, prak­tycz­nie nie miał żar­tów, ale to co miał podał na srebr­nej tacy. Zazdro.

          • Blogierka 19/02/2016 at 01:15

            Wiesz co, jak się tak zasta­na­wiam na ile to sztu­ka była a na ile on jest po pro­stu tak roz­czu­la­ją­cy i prze­śmiesz­ny że cokol­wiek nie zrobi/powie jest po pro­stu komicz­ne. Any­way uro­dzo­ny komik 😀

  • Reply Blogierka 15/02/2016 at 02:17

    No i dzię­ki za ten edu­ka­cyj­ny wpis Pigle­cie. Dobry stand up uwiel­biam ale przy­znam ze z roastem nie mia­łam jesz­cze do czy­nie­nia. Cze­kam zatem na wto­rek i rów­nież mam nadzie­je ze TVN Rejen­ta nie wytnie 😉
    pd.To takie jed­no­ra­zo­we gril­lo­wa­nie Woje­wódz­kie­go czy zmia­na for­ma­tu pro­gra­mu?

    • Reply PigOut 15/02/2016 at 09:52

      Miej­my nadzie­ję, ze roast Woje­wódz­kie­go będzie na pozio­mie. Nie chcie­li­by­śmy, żeby Twój pierw­szy raz oka­zał się nie­wy­pa­łem 😉
      To taki jed­no­ra­zo­wy strzał, w ramach otwar­cia nowe­go sezo­nu w pro­gra­mie Wóje­wódz­kie­go. Na co dzień roasty orga­ni­zu­ją chło­pa­ki z eki­py Stand-up Pol­ska, a impre­zy odby­wa­ją się w klu­bach bez rela­cji w TV. Cho­ciaż kto wie, może zain­te­re­so­wa­nie będzie tak duże, że TV wyczu­je poten­cjał i posta­no­wi zgril­lo­wać wszyst­kich cele­bry­tów.

      • Reply Blogierka 16/02/2016 at 00:40

        Hehe, no sła­bo by było gdy­by ten pierw­szy raz był do dupy..;).
        A nawet jesli roast wypa­li to nie­ste­ty mamy więk­szość gwiazd bez dystan­su do sie­bie i po pro­stu mózgu i myślę że w takim star­ciu by pole­gły. A jak wia­do­mo cho­dzi o cię­tą, bły­sko­tli­wą i szyb­ką ripo­stę — dar posia­da­ny przez nie­licz­ne gfiaz­dy 😉

        • Reply PigOut 17/02/2016 at 07:58

          Roast Woje­wódz­kie­go wypadł na tyle pozy­tyw­nie, że opto­wał­bym za opcją, co tygo­dnio­wych roastów zamiast nud­nych roz­mów na kana­pach.

          • Blogierka 18/02/2016 at 01:08

            Pod warun­kiem że Pod­sia­dło będzie w sta­łym teamie roł­stu­ją­cych 😀

          • PigOut 18/02/2016 at 09:08

            Pod­sia­dło ide­la­nie pasu­je do punk­tu, w któ­rym pisa­łem, że żart trze­ba jesz­cze umieć dobrze podać. Baa on poszedł nawet dalej, prak­tycz­nie nie miał żar­tów, ale to co miał podał na srebr­nej tacy. Zazdro.

          • Blogierka 19/02/2016 at 01:15

            Wiesz co, jak się tak zasta­na­wiam na ile to sztu­ka była a na ile on jest po pro­stu tak roz­czu­la­ją­cy i prze­śmiesz­ny że cokol­wiek nie zrobi/powie jest po pro­stu komicz­ne. Any­way uro­dzo­ny komik 😀

  • Reply Panna Joanna 16/02/2016 at 17:46

    Musia­łeś kie­dyś prze­żyć trau­me — rze­kła­bym jako pycho­log 😉 ! A tak serio, no każ­dy ma pra­wo do swo­je­go gło­su i to w każ­dym tema­cie. Ja lubię Walen­tyn­ki, nigdy nie czu­je pre­sji bo pre­zent pla­nu­je dużo szyb­ciej, nie spłu­ku­ję się z kasy, bo z Lubym daje­my sobie ręcz­ne pre­zen­ty, a po igrasz­kach nie mamy w zwy­cza­ju grać na Play­sta­tion, a raczej wła­śnie leżeć na łyżecz­ki przy dobrym fil­mie lub relak­so­wać się w wan­nie 😀

    Lista pre­zen­tów total­nie mnie roz­ba­wi­ła, a szcze­gól­nie maj­ty dla dwoj­ga 😀 ! 😉

    Pozdra­wiam cie­pło,

    Pan­na Joan­na

    • Reply PigOut 17/02/2016 at 10:57

      Jestem roz­bi­ty. Na począt­ku mnie biczu­jesz, co ozna­cza, że nie wyczu­łaś iro­nii i ske­czu, ale póź­niej przy­bi­jasz high five, czy­li żar­cik siadł. Chciał­bym jakoś to wypro­sto­wać, ale nie ma nic gor­sze­go niż tłu­ma­cze­nie żar­tów. Może następ­nym razem pój­dzie mi lepiej 😉

      • Reply Panna Joanna 18/02/2016 at 00:21

        Myśla­łam serio, że mówisz że to naj­gor­sze świę­to ever.… 😀 ! Ale co praw­da… mam pro­blem z rozu­mie­niem żar­tów, a cza­sa­mi rozu­miem je tyl­ko czę­ścio­wo 😛 ! Musisz wyba­czyć.…

        Pozdra­wiam!

        Pan­na Joan­na

        • Reply PigOut 18/02/2016 at 09:11

          Relax, to tyl­ko paro­dia. Nawet na koń­cu pisa­łem, że to tyl­ko z przy­mru­że­niem oka. W rze­czy­wi­sto­ści jestem pierw­szy do łyżecz­ki 😉 Pozdro.

  • Reply Panna Joanna 16/02/2016 at 17:46

    Musia­łeś kie­dyś prze­żyć trau­me — rze­kła­bym jako pycho­log 😉 ! A tak serio, no każ­dy ma pra­wo do swo­je­go gło­su i to w każ­dym tema­cie. Ja lubię Walen­tyn­ki, nigdy nie czu­je pre­sji bo pre­zent pla­nu­je dużo szyb­ciej, nie spłu­ku­ję się z kasy, bo z Lubym daje­my sobie ręcz­ne pre­zen­ty, a po igrasz­kach nie mamy w zwy­cza­ju grać na Play­sta­tion, a raczej wła­śnie leżeć na łyżecz­ki przy dobrym fil­mie lub relak­so­wać się w wan­nie 😀

    Lista pre­zen­tów total­nie mnie roz­ba­wi­ła, a szcze­gól­nie maj­ty dla dwoj­ga 😀 ! 😉

    Pozdra­wiam cie­pło,

    Pan­na Joan­na

    • Reply PigOut 17/02/2016 at 10:57

      Jestem roz­bi­ty. Na począt­ku mnie biczu­jesz, co ozna­cza, że nie wyczu­łaś iro­nii i ske­czu, ale póź­niej przy­bi­jasz high five, czy­li żar­cik siadł. Chciał­bym jakoś to wypro­sto­wać, ale nie ma nic gor­sze­go niż tłu­ma­cze­nie żar­tów. Może następ­nym razem pój­dzie mi lepiej 😉

      • Reply Panna Joanna 18/02/2016 at 00:21

        Myśla­łam serio, że mówisz że to naj­gor­sze świę­to ever.… 😀 ! Ale co praw­da… mam pro­blem z rozu­mie­niem żar­tów, a cza­sa­mi rozu­miem je tyl­ko czę­ścio­wo 😛 ! Musisz wyba­czyć.…

        Pozdra­wiam!

        Pan­na Joan­na

        • Reply PigOut 18/02/2016 at 09:11

          Relax, to tyl­ko paro­dia. Nawet na koń­cu pisa­łem, że to tyl­ko z przy­mru­że­niem oka. W rze­czy­wi­sto­ści jestem pierw­szy do łyżecz­ki 😉 Pozdro.

  • Reply Madziof 17/02/2016 at 07:23

    Klucz do wiecz­no­ści nie był taki zły 😀

    • Reply PigOut 17/02/2016 at 07:54

      Powie­dział­bym, że był roz­cza­ro­wu­ją­cy. Pomysł bar­dzo faj­ny, ale nie­wy­ko­rzy­sta­ny do koń­ca. Jed­nak ludzie zagło­so­wa­li port­fe­la­mi i sza­łu pod wzglę­dem fre­kwen­cji nie było.

  • Reply Magdalena I Madziof.pl 17/02/2016 at 07:23

    Klucz do wiecz­no­ści nie był taki zły 😀

    • Reply PigOut 17/02/2016 at 07:54

      Powie­dział­bym, że był roz­cza­ro­wu­ją­cy. Pomysł bar­dzo faj­ny, ale nie­wy­ko­rzy­sta­ny do koń­ca. Jed­nak ludzie zagło­so­wa­li port­fe­la­mi i sza­łu pod wzglę­dem fre­kwen­cji nie było.

  • Reply Madziof 17/02/2016 at 07:29

    Pod­bi­ja­nie sta­wek jest wte­dy kie­dy na dro­dze jest mniej kie­row­ców niż zamó­wień. Ja jestem wiel­ką Fan­ką Ube­ra. Zda­rza się, że cały week­end nim jeż­dżę, od gale­rii do gale­rii a potem do domu 30 km 😀 Za dar­mo czy­li jeż­dżę na kodach, któ­re otrzy­mu­ję za pole­ce­nie Ube­ra zna­jo­mym. Co do samo­cho­dów to fak­tycz­nie możesz tra­fić na faj­ne fury ale to tyl­ko jakoś w cen­trum się zda­rza. Jecha­łam też samo­cho­dem, w któ­rym zaci­na­ły się drzwi. No cóż, naj­wa­zniej­sze to doje­chać do celu 😀

    • Reply PigOut 17/02/2016 at 07:52

      Sta­ra­łem się być obiek­tyw­ny, ale oso­bi­ście jestem dużym fanem. Podo­ba mi się pro­sto­ta i wygo­da, jaką daje Uber + doce­niam ich pomy­sło­wość — przy­wo­że­nie pącz­ków w tłu­sty czwar­tek, woże­nie na pre­mie­rę Star Wars, etc. W Cze­chach zro­bi­li akcję dla ludzi w depre­sji — przy­wo­zi­li na godzi­nę kil­ka małych kot­ków. Z kolei w USA moż­na ze swo­je­go samo­cho­du ste­ro­wać muzy­ką pod­czas jaz­dy.

      • Reply Madziof 17/02/2016 at 09:41

        To jest coś cze­go czło­wiek ocze­ku­je w obec­nych cza­sach. Szyb­ko, łatwo i przy­jem­nie 😀

  • Reply Magdalena I Madziof.pl 17/02/2016 at 07:29

    Pod­bi­ja­nie sta­wek jest wte­dy kie­dy na dro­dze jest mniej kie­row­ców niż zamó­wień. Ja jestem wiel­ką Fan­ką Ube­ra. Zda­rza się, że cały week­end nim jeż­dżę, od gale­rii do gale­rii a potem do domu 30 km 😀 Za dar­mo czy­li jeż­dżę na kodach, któ­re otrzy­mu­ję za pole­ce­nie Ube­ra zna­jo­mym. Co do samo­cho­dów to fak­tycz­nie możesz tra­fić na faj­ne fury ale to tyl­ko jakoś w cen­trum się zda­rza. Jecha­łam też samo­cho­dem, w któ­rym zaci­na­ły się drzwi. No cóż, naj­wa­zniej­sze to doje­chać do celu 😀

    • Reply PigOut 17/02/2016 at 07:52

      Sta­ra­łem się być obiek­tyw­ny, ale oso­bi­ście jestem dużym fanem. Podo­ba mi się pro­sto­ta i wygo­da, jaką daje Uber + doce­niam ich pomy­sło­wość — przy­wo­że­nie pącz­ków w tłu­sty czwar­tek, woże­nie na pre­mie­rę Star Wars, etc. W Cze­chach zro­bi­li akcję dla ludzi w depre­sji — przy­wo­zi­li na godzi­nę kil­ka małych kot­ków. Z kolei w USA moż­na ze swo­je­go samo­cho­du ste­ro­wać muzy­ką pod­czas jaz­dy.

      • Reply Magdalena I Madziof.pl 17/02/2016 at 09:41

        To jest coś cze­go czło­wiek ocze­ku­je w obec­nych cza­sach. Szyb­ko, łatwo i przy­jem­nie 😀

  • Reply Vandrer Uggle 18/02/2016 at 11:08

    Tekst świet­ny a ten fil­mik z Pit­bul­la wow! Van­drer musi obej­rzeć szyb­ko całość:D

    • Reply PigOut 19/02/2016 at 11:45

      Dzię­ki. A co do Pit­bul­la, to takich smacz­ków jest jesz­cze kil­ka. W ogó­le zamiast kry­mi­na­łu dosta­li­śmy naj­lep­szą pol­ską kome­dię od lat.

      • Reply Vandrer Uggle 19/02/2016 at 15:06

        Hmm… Zatem to zapew­ne zawie­dze­ni, któ­rzy chcie­li kry­mi­nał piszą pod sce­ną z Mają O. że jest ch***** , pomi­mo całe­go komi­zmu jaki w sobie kry­je.

  • Reply Vandrer Uggle 18/02/2016 at 11:08

    Tekst świet­ny a ten fil­mik z Pit­bul­la wow! Van­drer musi obej­rzeć szyb­ko całość:D

    • Reply PigOut 19/02/2016 at 11:45

      Dzię­ki. A co do Pit­bul­la, to takich smacz­ków jest jesz­cze kil­ka. W ogó­le zamiast kry­mi­na­łu dosta­li­śmy naj­lep­szą pol­ską kome­dię od lat.

      • Reply Vandrer Uggle 19/02/2016 at 15:06

        Hmm… Zatem to zapew­ne zawie­dze­ni, któ­rzy chcie­li kry­mi­nał piszą pod sce­ną z Mają O. że jest ch***** , pomi­mo całe­go komi­zmu jaki w sobie kry­je.

  • Reply Vandrer Uggle 18/02/2016 at 11:28

    Zain­try­go­wa­łeś Van­dre­ra tym Zaj­dlem, sowa musi się dowie­dzieć w czym rzecz. Plus za doce­nie­nie Car­da — Czy­ta­łeś dal­sze tomy z cyklu o Ende­rze ? Pierw­szy jest świet­ny ale dopie­ro całość daje ogląd geniu­szu auto­ra i tego czym jest dobre sci­fi odpo­wia­da­ją­ce na filo­zo­ficz­ne pyta­nia pod płasz­czy­kiem opi­su roba­li i innych kosmi­tów.

    • Reply PigOut 19/02/2016 at 11:51

      Zaj­del to jest abso­lut­ny top dla mnie, z resz­tą nie bez powo­du jego imie­niem nazwa­no naj­waż­niej­szą pol­ska nagro­dę w kate­go­rii ksią­żek fan­ta­sy. Ende­ra prze­czy­ta­łem tyl­ko pierw­szą część, ale jak naj­bar­dziej pla­nu­je wziąć na warsz­tat całą resz­tę. Jesz­cze nie wiem, kie­dy znaj­dę na to czas, ale to się wyda­rzy 😉

      • Reply Vandrer Uggle 19/02/2016 at 15:03

        Niech się wyda­rzy czym prę­dzej. To co wyszło z gło­wy Car­da i pyta­nia jakie posta­wił przed czy­tel­ni­kiem są genial­ne!

        • Reply PigOut 20/02/2016 at 19:54

          Po tym komen­ta­rzu, Orson awan­so­wał o kil­ka­na­ście pozy­cji na liście “must read”.

  • Reply Vandrer Uggle 18/02/2016 at 11:28

    Zain­try­go­wa­łeś Van­dre­ra tym Zaj­dlem, sowa musi się dowie­dzieć w czym rzecz. Plus za doce­nie­nie Car­da — Czy­ta­łeś dal­sze tomy z cyklu o Ende­rze ? Pierw­szy jest świet­ny ale dopie­ro całość daje ogląd geniu­szu auto­ra i tego czym jest dobre sci­fi odpo­wia­da­ją­ce na filo­zo­ficz­ne pyta­nia pod płasz­czy­kiem opi­su roba­li i innych kosmi­tów.

    • Reply PigOut 19/02/2016 at 11:51

      Zaj­del to jest abso­lut­ny top dla mnie, z resz­tą nie bez powo­du jego imie­niem nazwa­no naj­waż­niej­szą pol­ska nagro­dę w kate­go­rii ksią­żek fan­ta­sy. Ende­ra prze­czy­ta­łem tyl­ko pierw­szą część, ale jak naj­bar­dziej pla­nu­je wziąć na warsz­tat całą resz­tę. Jesz­cze nie wiem, kie­dy znaj­dę na to czas, ale to się wyda­rzy 😉

      • Reply Vandrer Uggle 19/02/2016 at 15:03

        Niech się wyda­rzy czym prę­dzej. To co wyszło z gło­wy Car­da i pyta­nia jakie posta­wił przed czy­tel­ni­kiem są genial­ne!

        • Reply PigOut 20/02/2016 at 19:54

          Po tym komen­ta­rzu, Orson awan­so­wał o kil­ka­na­ście pozy­cji na liście “must read”.

  • Reply Vandrer Uggle 18/02/2016 at 12:07

    Har­ry Pot­ter w Ilu­zji? Brzmi bosko:D I tyle cud­nych komik­sów któ­rych Van­drer nie ma z kim oglą­dać. Tri­ple 9 brzmi obie­cu­ją­co.

    • Reply PigOut 19/02/2016 at 11:53

      E tam, komi­sky to nie roman­si­dła z Goslin­giem, moż­na oglą­dać solo. Tego­rocz­ne zapo­wia­da­ją się bar­dzo obie­cu­ja­co, same bra­to­bój­cze poje­dyn­ki.

      • Reply Vandrer Uggle 19/02/2016 at 15:03

        😀 wia­do­mo, że nie dla wzru­szeń a dla roz­ryw­ki oglą­dać je sowa zamie­rza. Ale nie lubi oglą­dać samot­nie bo potem nie ma z kim na bie­żą­co komentować:D

  • Reply Vandrer Uggle 18/02/2016 at 12:07

    Har­ry Pot­ter w Ilu­zji? Brzmi bosko:D I tyle cud­nych komik­sów któ­rych Van­drer nie ma z kim oglą­dać. Tri­ple 9 brzmi obie­cu­ją­co.

    • Reply PigOut 19/02/2016 at 11:53

      E tam, komi­sky to nie roman­si­dła z Goslin­giem, moż­na oglą­dać solo. Tego­rocz­ne zapo­wia­da­ją się bar­dzo obie­cu­ja­co, same bra­to­bój­cze poje­dyn­ki.

      • Reply Vandrer Uggle 19/02/2016 at 15:03

        😀 wia­do­mo, że nie dla wzru­szeń a dla roz­ryw­ki oglą­dać je sowa zamie­rza. Ale nie lubi oglą­dać samot­nie bo potem nie ma z kim na bie­żą­co komentować:D

  • Reply Emilia Golińska 22/02/2016 at 08:26

    Jestem oburzona…w sumie się tego spo­dzie­wa­łam, bo cze­go moż­na ocze­ki­wać od tele­wi­zji. Dla mnie ten roast był nie tyl­ko sła­by (dobra raz po raz się uśmia­łam z nie­któ­rych tek­stów), ale było to zde­cy­do­wa­nie za mało. Publi­ka wyła ze śmie­chu jak­by cały czas cho­dził koleś z napi­sem “aplauz”, “śmiech” bo tak to się wyczu­wa­ło. Jak ktoś zna/kojarzy stand-up Pol­ska to zna tych ludzi, ale resz­ta nie mia­ła poję­cia kim oni są i ja nie wiem, dla­cze­go oni tam byli? Pro­wa­dzą­cy był tak żenu­ją­cy, że jak ktoś koń­czył to prze­wi­ja­łam, żeby go nie słu­chać. Naj­ostrzej­szy oka­zał się Seba­stian Rejent i przy nim nawet Abe­lard Giza był jak słod­ki szcze­nia­czek- zresz­tą po nim spo­dzie­wa­łam się wiecej…zdecydowanie wię­cej. A tu z 4min był na sce­nie?? I to pod­kre­śla­nie, że nie ma cenzury…a żad­ne piz­da, kur­wa nie padło…chyba jed­no prze­kleń­stwo Rejen­ta pamię­tam a tak to zero. Szko­da, szkoda,bo ludzie będą odbie­rać roasty przez pry­zmat tego u woje­wódz­kie­go, któ­ry był liza­niem dupy panu Woje­wódz­kie­mu. Ale dla jed­ne­go tek­stu war­to go obej­rzeć nt. Dere­szow­skiej: Dur­czok był na nią wku­rzo­ny bo zapo­mnia­ła połknąć i cały stół był “uje­ba­ny”, i jesz­cze że Dere­szow­ska jest tak drew­nia­ną aktor­ką, że face­ci w fil­mie po sek­sie z nią musza wycią­gać drza­zgi z fiu­ta. Ale ogól­nie dupy mi nie urwa­ło i wra­cam na roasty na youtu­bie. Dzię­ku­je

    • Reply PigOut 22/02/2016 at 11:44

      Ostro sio­stro. Ponie­kąd się z Tobą zga­dzam, ale też nie od razu Rzym zbu­do­wa­no. Nie mamy, co się porów­ny­wać z ame­ry­kań­skim roastem, ale patrząc, że u nas to dopie­ro począt­ki, roast Woje­wódz­kie­go nie wypadł tak naj­go­rzej, jeśli porów­nać go z inny­mi, któ­re odby­ły się nad Wisłą. Oce­niał­bym raczej indy­wi­du­al­nie, bo cało­ścio­wo jest bar­dzo nie spra­wie­dli­wie. Woje­wódz­ki bez­na­dziej­ny, pro­wa­dzą­cy gene­ral­nie suchy, Dere­szow­ska i Kędzior na mak­sa sła­biut­ko, oku­lar­nik ze Stand-up Pol­ska przy­zwo­ity, Rejen­ta w więk­szo­ści wycie­li, więc tyl­ko tez pojazd z Dur­czo­kiem god­ny odno­to­wa­nia, Abe­lard miał momen­ty, Pod­sia­dło total­nie nie roasto­wy, ale na swój spo­sób nie­zły i Syrek bar­dzo dobry w mojej opi­nii. Zarzu­cił pod­ręcz­ni­ko­wy roast. Chło­pa­ki ze stand-upu wła­śnie zro­bi­li sobie nazwi­ska i przy kolej­nych podej­ściach już nikt im nie zarzu­ci, że są ano­ni­mo­wi. Gene­ral­nie dale­ka jesz­cze dro­ga, ale jak dla mnie roasto­wa­nie Woje­wódz­kie­go, mimo iż dupy nie urwa­ło, w dłuż­szej per­spek­ty­wie może zro­bić dobrze. Oglą­dal­ność na pozio­mie 3 mln widzów, udo­wod­ni­ła, że zain­te­re­so­wa­nie jest.

      • Reply Emilia Golińska 23/02/2016 at 20:21

        Musia­łam się wyżyć na two­im blo­gu, bo na rouscie mi się nie uda­lo. Jeśli to jest dla cie­bie za moc­ne-sory. musisz usta­wić opcje na blo­gu, że sam musisz prze­czy­tac nim komen­tarz zosta­nie upu­blicz­nio­ny- wte­dy byś moje­go nie upu­blicz­niał heheh. Zgo­dzę się z tobą, że mimo wszyst­ko roast nie był total­nie tra­gicz­ny i w sumie to nawet nie porów­ny­wa­łam go do tych ame­ry­kań­skich, tyl­ko pol­skich, któ­re oglą­da­łam- np Cze­sła­wa Mozi­la. Pod­sia­dło był śmiesz­ny z tego, że pró­bo­wał być śmiesz­ny i to było nawet “uro­cze”. Tak roz­ma­wia­łam z oso­ba­mi, któ­re to oglą­da­ły, że jak­by wyciąć te oso­by, o któ­rych się mówi i wklei inne z tej samej bran­ży, to w sumie nikt by się nie skap­nął, że coś jest nie tak- w sen­sie bra­ko­wa­ło mi tro­chę bru­dów tych osób…z Dere­szow­skiej mie­li polew, że łasa na pier­ścion­ki i że każ­de dziec­ko z innym…ale mia­łam wizje- roast Dody heheh to by bylo moc­ne. A ty kogo roast chciał­byś zoba­czyć?? Ja jesz­cze Woodie­go Alle­na, Roguc­kie­go, no i swój oczy­wi­ście. Może coś takie­go zro­bię moje­mu chło­pa­ko­wi na uro­dzi­ny za kil­ka lat…orginalny pre­zent- jego przy­ja­cie­le mówią, jaki jest chu­jo­wy heheh

        • Reply PigOut 24/02/2016 at 13:25

          Ostro w sen­sie, że kon­kret­nie i bez owi­ja­nia w baweł­nę. W żad­nym wypad­ku nie czu­ję sie zakło­po­ta­ny. Oso­bi­ście chęt­nie zoba­czył­bym roast Rad­ka Maj­da­na (nie­wy­czer­pa­na stud­nia żar­tów), Miś­ka Koter­skie­go (on się trzy­ma z cele­ba­mi, akto­ra­mi i rape­ra­mi, więc mogło­by być cie­ka­wie i Mać­ka Stuh­ra (podej­rze­wam, że swo­ją ripo­sta zaorał­by wszyst­kich). Gene­ral­nie nie obra­ził­bym się gdy­by roasty zastą­pi­ły “Taniec z Gwiaz­da­mi”.

  • Reply Emilia Golińska 22/02/2016 at 08:26

    Jestem oburzona…w sumie się tego spo­dzie­wa­łam, bo cze­go moż­na ocze­ki­wać od tele­wi­zji. Dla mnie ten roast był nie tyl­ko sła­by (dobra raz po raz się uśmia­łam z nie­któ­rych tek­stów), ale było to zde­cy­do­wa­nie za mało. Publi­ka wyła ze śmie­chu jak­by cały czas cho­dził koleś z napi­sem “aplauz”, “śmiech” bo tak to się wyczu­wa­ło. Jak ktoś zna/kojarzy stand-up Pol­ska to zna tych ludzi, ale resz­ta nie mia­ła poję­cia kim oni są i ja nie wiem, dla­cze­go oni tam byli? Pro­wa­dzą­cy był tak żenu­ją­cy, że jak ktoś koń­czył to prze­wi­ja­łam, żeby go nie słu­chać. Naj­ostrzej­szy oka­zał się Seba­stian Rejent i przy nim nawet Abe­lard Giza był jak słod­ki szcze­nia­czek- zresz­tą po nim spo­dzie­wa­łam się wiecej…zdecydowanie wię­cej. A tu z 4min był na sce­nie?? I to pod­kre­śla­nie, że nie ma cenzury…a żad­ne piz­da, kur­wa nie padło…chyba jed­no prze­kleń­stwo Rejen­ta pamię­tam a tak to zero. Szko­da, szkoda,bo ludzie będą odbie­rać roasty przez pry­zmat tego u woje­wódz­kie­go, któ­ry był liza­niem dupy panu Woje­wódz­kie­mu. Ale dla jed­ne­go tek­stu war­to go obej­rzeć nt. Dere­szow­skiej: Dur­czok był na nią wku­rzo­ny bo zapo­mnia­ła połknąć i cały stół był “uje­ba­ny”, i jesz­cze że Dere­szow­ska jest tak drew­nia­ną aktor­ką, że face­ci w fil­mie po sek­sie z nią musza wycią­gać drza­zgi z fiu­ta. Ale ogól­nie dupy mi nie urwa­ło i wra­cam na roasty na youtu­bie. Dzię­ku­je

    • Reply PigOut 22/02/2016 at 11:44

      Ostro sio­stro. Ponie­kąd się z Tobą zga­dzam, ale też nie od razu Rzym zbu­do­wa­no. Nie mamy, co się porów­ny­wać z ame­ry­kań­skim roastem, ale patrząc, że u nas to dopie­ro począt­ki, roast Woje­wódz­kie­go nie wypadł tak naj­go­rzej, jeśli porów­nać go z inny­mi, któ­re odby­ły się nad Wisłą. Oce­niał­bym raczej indy­wi­du­al­nie, bo cało­ścio­wo jest bar­dzo nie­spra­wie­dli­wie. Woje­wódz­ki bez­na­dziej­ny, pro­wa­dzą­cy gene­ral­nie suchy, Dere­szow­ska i Kędzior na mak­sa sła­biut­ko, oku­lar­nik ze Stand-up Pol­ska przy­zwo­ity, Rejen­ta w więk­szo­ści wycie­li, więc tyl­ko tez pojazd z Dur­czo­kiem god­ny odno­to­wa­nia, Abe­lard miał momen­ty, Pod­sia­dło total­nie nie roasto­wy, ale na swój spo­sób nie­zły i Syrek bar­dzo dobry w mojej opi­nii. Zarzu­cił pod­ręcz­ni­ko­wy roast. Chło­pa­ki ze stand-upu wła­śnie zro­bi­li sobie nazwi­ska i przy kolej­nych podej­ściach już nikt im nie zarzu­ci, że są ano­ni­mo­wi. Gene­ral­nie dale­ka jesz­cze dro­ga, ale jak dla mnie roasto­wa­nie Woje­wódz­kie­go, mimo iż dupy nie urwa­ło, w dłuż­szej per­spek­ty­wie może zro­bić dobrze. Oglą­dal­ność na pozio­mie 3 mln widzów, udo­wod­ni­ła, że zain­te­re­so­wa­nie jest.

      • Reply Emilia Golińska 23/02/2016 at 20:21

        Musia­łam się wyżyć na two­im blo­gu, bo na rouscie mi się nie uda­lo. Jeśli to jest dla cie­bie za moc­ne-sory. musisz usta­wić opcje na blo­gu, że sam musisz prze­czy­tac nim komen­tarz zosta­nie upu­blicz­nio­ny- wte­dy byś moje­go nie upu­blicz­niał heheh. Zgo­dzę się z tobą, że mimo wszyst­ko roast nie był total­nie tra­gicz­ny i w sumie to nawet nie porów­ny­wa­łam go do tych ame­ry­kań­skich, tyl­ko pol­skich, któ­re oglą­da­łam- np Cze­sła­wa Mozi­la. Pod­sia­dło był śmiesz­ny z tego, że pró­bo­wał być śmiesz­ny i to było nawet “uro­cze”. Tak roz­ma­wia­łam z oso­ba­mi, któ­re to oglą­da­ły, że jak­by wyciąć te oso­by, o któ­rych się mówi i wklei inne z tej samej bran­ży, to w sumie nikt by się nie skap­nął, że coś jest nie tak- w sen­sie bra­ko­wa­ło mi tro­chę bru­dów tych osób…z Dere­szow­skiej mie­li polew, że łasa na pier­ścion­ki i że każ­de dziec­ko z innym…ale mia­łam wizje- roast Dody heheh to by bylo moc­ne. A ty kogo roast chciał­byś zoba­czyć?? Ja jesz­cze Woodie­go Alle­na, Roguc­kie­go, no i swój oczy­wi­ście. Może coś takie­go zro­bię moje­mu chło­pa­ko­wi na uro­dzi­ny za kil­ka lat…orginalny pre­zent- jego przy­ja­cie­le mówią, jaki jest chu­jo­wy heheh

        • Reply PigOut 24/02/2016 at 13:25

          Ostro w sen­sie, że kon­kret­nie i bez owi­ja­nia w baweł­nę. W żad­nym wypad­ku nie czu­ję sie zakło­po­ta­ny. Oso­bi­ście chęt­nie zoba­czył­bym roast Rad­ka Maj­da­na (nie­wy­czer­pa­na stud­nia żar­tów), Miś­ka Koter­skie­go (on się trzy­ma z cele­ba­mi, akto­ra­mi i rape­ra­mi, więc mogło­by być cie­ka­wie i Mać­ka Stuh­ra (podej­rze­wam, że swo­ją ripo­sta zaorał­by wszyst­kich). Gene­ral­nie nie obra­ził­bym się gdy­by roasty zastą­pi­ły “Taniec z Gwiaz­da­mi”.

  • Reply Anna M. Lukasiewicz 22/02/2016 at 13:14

    Chy­ba jestem mono­te­ma­tycz­na, bo zno­wu czy­ta­jąc Twój wpis bar­dzo się śmia­łam. Kole­ga ze Sri Lan­ki widząc mój ubaw na prze­rwie powie­dział swój naj­więk­szy suchar ‘smo­king out­si­de, Anna’ #poker­fa­ce
    Spraw­dzę Pana Żul­czy­ka, może się zaprze­jaź­ni­my.

    • Reply PigOut 22/02/2016 at 21:26

      Chy­ba coś mi nie poszło, bo ten wpis dla odmia­ny miał być na poważ­nie 😉 Cie­szę się, że sama z sie­bie decy­du­jesz się na Żul­czy­ka. Mam taką misje, żeby namó­wić do nie­go jak naj­wię­cej osób. Jak będzie trze­ba to i pod przy­mu­sem 😉

  • Reply Anna Kosibowicz 22/02/2016 at 13:14

    Chy­ba jestem mono­te­ma­tycz­na, bo zno­wu czy­ta­jąc Twój wpis bar­dzo się śmia­łam. Kole­ga ze Sri Lan­ki widząc mój ubaw na prze­rwie powie­dział swój naj­więk­szy suchar ‘smo­king out­si­de, Anna’ #poker­fa­ce
    Spraw­dzę Pana Żul­czy­ka, może się zaprze­jaź­ni­my.

    • Reply PigOut 22/02/2016 at 21:26

      Chy­ba coś mi nie poszło, bo ten wpis dla odmia­ny miał być na poważ­nie 😉 Cie­szę się, że sama z sie­bie decy­du­jesz się na Żul­czy­ka. Mam taką misje, żeby namó­wić do nie­go jak naj­wię­cej osób. Jak będzie trze­ba to i pod przy­mu­sem 😉

  • Reply ewa_inga 22/02/2016 at 16:38

    wyzwa­nie wyzwa­niem ale może war­to nie tra­cić cza­su na książ­ki w sty­lu 50 fej­sów Gre­ja i miec poczu­cie mózgu zamie­nia­ją­ce­go się w gala­ret­kę? — raz dwa ani się obej­rzysz i będziesz popier­da­lał do kolej­ki po teni­sów­ki tego kole­sia któ­re­go nazwi­ska nawet nie raczy­łam zapa­mię­tać — ale nie wąt­pię że jest super waż­ne.
    Pro­po­nu­ję na pierw­szą linię — Męż­czy­zna z lase­rem. Histo­ria szwedz­kiej nie­na­wi­ści — książ­kę czy­ta się jak kry­mi­nał, ale świa­do­mość że boha­te­ro­wie nie są zmy­śle­ni powo­du­je że zada­jesz sobie pyta­nie — co za szam­bo mają w gło­wie nie­któ­rzy? i dru­ga dość cie­ka­wa pozy­cja — Dziś wie­czo­rem nie scho­dzi­my na psy — laska faj­nie odda­je kli­mat afry­kań­skiej dzi­czy, rodzi­ców któ­rzy nie mie­li rów­no pod kopu­łą, mat­ki, któ­ra za koł­nierz nie wyle­wa­ła — a to wszyst­ko opi­su­je tak, że zacią­gasz się zapa­cha­mi Afry­ki wącha­jąc Kin­dla. No dobra, to i 3 pro­po­zy­cję Ci dam — Buka­reszt. Kurz i krew — czy­ta­łam ją aku­rat w dro­dze do Buka­resz­tu — o dzi­wo spo­ro rze­czy zosta­je w gło­wie, nawet w mojej, roz­wa­lo­nej waka­cyj­nym nic­nie­ro­bie­niem — to nie pierw­sza książ­ka i na pew­no nie ostat­nia po któ­rej docho­dzisz do wnio­sku że nasz komu­nizm to był komu­ni­zmu­ni­siek a “Bolek” Wałę­sa to Mały Bol­cio z I c — jaki komu­nizm taki agent
    + ja za to zoba­czę tego Żul­czy­ka
    + jeste­śmy prze­cież przy­ja­ciół­mi od pia­skow­ni­cy więc Histo­rię.….. i Buka­reszt — mogę Ci poży­czyć w mobi

    • Reply PigOut 22/02/2016 at 21:32

      Cza­sa­mi trze­ba się odmóż­dżyć. Nie samym “Mak­be­tem” czło­wiek żyje, ale Two­je reko­men­da­cje bio­rę sobie do ser­ca. Jed­ną już nawet uda­ło mi się “poży­czyć”. Tym­cza­sem prze­dzie­ram się przez “Nie­zno­śną lek­kość bytu”, żeby tro­chę się odkuć inte­lek­tu­al­nie 😉

      • Reply ewa_inga 22/02/2016 at 21:49

        oj to praw­da że trze­ba, w ramach odmó­zgo­wie­nia byłam na.…. tak.. tak…tak.… — Pla­ne­cie sin­gli (bez jaj, zanim napi­sa­łam tytuł musia­łam zapy­tać dr Googla na czym byłam — #naj­now­sza­ko­me­dia­zma­cie­jem­stuh­rem…) Na uspra­wie­dli­wie­nie mam tyl­ko to, że jeśli facet zagra w fil­mie o Smo­leń­sku — i będzie mieć rolę rosyj­skie­go agen­ta odpo­wie­dzial­ne­go za roz­py­la­nie mgły — to też pój­dę. Ale tak na co dzień to ja tyl­ko czy­tam Goethego.…w ory­gi­na­le 😉

        • Reply PigOut 23/02/2016 at 09:01

          Pla­ne­ta sin­gli? Nie prze­sa­dzaj­my z tym odmóż­dze­niem. Poziom kolej­ko­wi­czów koczu­ją­cych za buta­mi Kany­e’go Westa to zło­oo, ale cho­dze­nie na pol­skie kome­die roman­tycz­ne to naj­szyb­szy spo­sób na men­tal­ną meta­mor­fo­zę w Jolę Ruto­wicz. Dla poku­ty, powiedz jak bar­dzo Ci się nie podo­bał film, w ska­li od 99 do + nie­skoń­czo­no­ści.

          • ewa_inga 23/02/2016 at 10:09

            Twój SMS do mnie po wyj­ściu z Pla­ne­ty sin­gli — “dobre, pol­skie kino, rewe­la­cyj­na gra akto­rów, nie­spo­dzie­wa­ne zwro­ty akcji, dyna­mi­ka obra­zów i przede wszyst­kim — zaska­ku­ją­ce zakoń­cze­nie, już nie mogę się docze­kać 2 czę­ści. Koniecz­nie musi­my iść razem”
            no zna­my się od dziec­ka więc pomy­śla­łam — no pój­dę, nie mogę mu tego zro­bić. I poszłam. I muszę Ci powie­dzieć że nie do koń­ca się z Tobą zga­dzam. No ale “de gusti­bus non est dispu­tan­dum”.
            I dał­byś spo­kój już z tą Jolą, wiem że z Tobą zerwa­ła i bar­dzo to prze­ży­łeś — ale spró­buj uło­żyć sobie życie bez niej. Cho­ciaż byli­ście jak dwie połów­ki pome­li.

          • PigOut 24/02/2016 at 09:42

            Zaora­łaś. Nie mam god­nej ripo­sty. W TV rekla­mu­ją już kolej­ną “pol­ską kome­dię roman­tycz­ną” — “7 rze­czy, któ­rych nie wie­cie o face­tach”, czy cos w tym sty­lu. Spo­dzie­waj się smsa jak tyl­ko wyj­dę z przed­pre­mie­ry 😉

          • ewa_inga 24/02/2016 at 17:06

            😀
            oddasz swo­je buty Keny­e’go Westa za bilet na pra­pra­pra­pre­mie­re

          • PigOut 25/02/2016 at 13:53

            Nie ma opcji. Nie po to czło­wiek koczu­je tydzień pod skle­pem, żeby oddać swo­ją krwa­wi­ce za bilet, nawet jeśli w grę wcho­dzi tak kuszą­cy film. Poza tym mam plan. Pój­dę do kina i powiem: “Ej, wpuść­cie mnie, jestem blo­ge­rem!”

  • Reply ewa_inga 22/02/2016 at 16:38

    wyzwa­nie wyzwa­niem ale może war­to nie tra­cić cza­su na książ­ki w sty­lu 50 fej­sów Gre­ja i miec poczu­cie mózgu zamie­nia­ją­ce­go się w gala­ret­kę? — raz dwa ani się obej­rzysz i będziesz popier­da­lał do kolej­ki po teni­sów­ki tego kole­sia któ­re­go nazwi­ska nawet nie raczy­łam zapa­mię­tać — ale nie wąt­pię że jest super waż­ne.
    Pro­po­nu­ję na pierw­szą linię — Męż­czy­zna z lase­rem. Histo­ria szwedz­kiej nie­na­wi­ści — książ­kę czy­ta się jak kry­mi­nał, ale świa­do­mość że boha­te­ro­wie nie są zmy­śle­ni powo­du­je że zada­jesz sobie pyta­nie — co za szam­bo mają w gło­wie nie­któ­rzy? i dru­ga dość cie­ka­wa pozy­cja — Dziś wie­czo­rem nie scho­dzi­my na psy — laska faj­nie odda­je kli­mat afry­kań­skiej dzi­czy, rodzi­ców któ­rzy nie mie­li rów­no pod kopu­łą, mat­ki, któ­ra za koł­nierz nie wyle­wa­ła — a to wszyst­ko opi­su­je tak, że zacią­gasz się zapa­cha­mi Afry­ki wącha­jąc Kin­dla. No dobra, to i 3 pro­po­zy­cję Ci dam — Buka­reszt. Kurz i krew — czy­ta­łam ją aku­rat w dro­dze do Buka­resz­tu — o dzi­wo spo­ro rze­czy zosta­je w gło­wie, nawet w mojej, roz­wa­lo­nej waka­cyj­nym nic­nie­ro­bie­niem — to nie pierw­sza książ­ka i na pew­no nie ostat­nia po któ­rej docho­dzisz do wnio­sku że nasz komu­nizm to był komu­ni­zmu­ni­siek a “Bolek” Wałę­sa to Mały Bol­cio z I c — jaki komu­nizm taki agent
    + ja za to zoba­czę tego Żul­czy­ka
    + jeste­śmy prze­cież przy­ja­ciół­mi od pia­skow­ni­cy więc Histo­rię.….. i Buka­reszt — mogę Ci poży­czyć w mobi

    • Reply PigOut 22/02/2016 at 21:32

      Cza­sa­mi trze­ba się odmóż­dżyć. Nie samym “Mak­be­tem” czło­wiek żyje, ale Two­je reko­men­da­cje bio­rę sobie do ser­ca. Jed­ną już nawet uda­ło mi się “poży­czyć”. Tym­cza­sem prze­dzie­ram się przez “Nie­zno­śną lek­kość bytu”, żeby tro­chę się odkuć inte­lek­tu­al­nie 😉

      • Reply ewa_inga 22/02/2016 at 21:49

        oj to praw­da że trze­ba, w ramach odmó­zgo­wie­nia byłam na.…. tak.. tak…tak.… — Pla­ne­cie sin­gli (bez jaj, zanim napi­sa­łam tytuł musia­łam zapy­tać dr Googla na czym byłam — #naj­now­sza­ko­me­dia­zma­cie­jem­stuh­rem…) Na uspra­wie­dli­wie­nie mam tyl­ko to, że jeśli facet zagra w fil­mie o Smo­leń­sku — i będzie mieć rolę rosyj­skie­go agen­ta odpo­wie­dzial­ne­go za roz­py­la­nie mgły — to też pój­dę. Ale tak na co dzień to ja tyl­ko czy­tam Goethego.…w ory­gi­na­le 😉

        • Reply PigOut 23/02/2016 at 09:01

          Pla­ne­ta sin­gli? Nie prze­sa­dzaj­my z tym odmóż­dze­niem. Poziom kolej­ko­wi­czów koczu­ją­cych za buta­mi Kany­e’go Westa to zło­oo, ale cho­dze­nie na pol­skie kome­die roman­tycz­ne to naj­szyb­szy spo­sób na men­tal­ną meta­mor­fo­zę w Jolę Ruto­wicz. Dla poku­ty, powiedz jak bar­dzo Ci się nie podo­bał film, w ska­li od 99 do + nie­skoń­czo­no­ści.

          • ewa_inga 23/02/2016 at 10:09

            Twój SMS do mnie po wyj­ściu z Pla­ne­ty sin­gli — “dobre, pol­skie kino, rewe­la­cyj­na gra akto­rów, nie­spo­dzie­wa­ne zwro­ty akcji, dyna­mi­ka obra­zów i przede wszyst­kim — zaska­ku­ją­ce zakoń­cze­nie, już nie mogę się docze­kać 2 czę­ści. Koniecz­nie musi­my iść razem“
            no zna­my się od dziec­ka więc pomy­śla­łam — no pój­dę, nie mogę mu tego zro­bić. I poszłam. I muszę Ci powie­dzieć że nie do koń­ca się z Tobą zga­dzam. No ale “de gusti­bus non est dispu­tan­dum”.
            I dał­byś spo­kój już z tą Jolą, wiem że z Tobą zerwa­ła i bar­dzo to prze­ży­łeś — ale spró­buj uło­żyć sobie życie bez niej. Cho­ciaż byli­ście jak dwie połów­ki pome­li.

          • PigOut 24/02/2016 at 09:42

            Zaora­łaś. Nie mam god­nej ripo­sty. W TV rekla­mu­ją już kolej­ną “pol­ską kome­dię roman­tycz­ną” — “7 rze­czy, któ­rych nie wie­cie o face­tach”, czy cos w tym sty­lu. Spo­dzie­waj się smsa jak tyl­ko wyj­dę z przed­pre­mie­ry 😉

          • ewa_inga 24/02/2016 at 17:06

            😀
            oddasz swo­je buty Keny­e’go Westa za bilet na pra­pra­pra­pre­mie­re

          • PigOut 25/02/2016 at 13:53

            Nie ma opcji. Nie po to czło­wiek koczu­je tydzień pod skle­pem, żeby oddać swo­ją krwa­wi­ce za bilet, nawet jeśli w grę wcho­dzi tak kuszą­cy film. Poza tym mam plan. Pój­dę do kina i powiem: “Ej, wpuść­cie mnie, jestem blo­ge­rem!”

  • Reply Vandrer Uggle 25/02/2016 at 07:44

    Uuu… Histo­ria z Ty brzmi cie­ka­wie. Co do Dziew­czy­ny z… Wystar­czy­ło sprze­dać ją jako dra­mat oby­cza­jo­wy (któ­rym jest) a nie kry­mi­nał (któ­rym nie jest) i było­by po krzy­ku i bez roz­cza­ro­wań w sty­lu King pole­cił a tu d…

    Van­drer żeby trzy­mać się celu 52365 uło­żył sobie książ­ko­wo-kar­cia­ny klucz pod to. Jest cie­ka­wiej;)

    • Reply PigOut 25/02/2016 at 13:44

      Pamię­tam, że widzia­łem u Cie­bie wpis na ten temat. Rozu­miem, że w takim podej­ściu trze­ba z góry sobie uło­żyć listę ksią­żek? Bo u mnie to tro­che impro­wi­za­cja. Nigdy nie wia­do­mo, co będzie następ­ne.

      • Reply Vandrer Uggle 25/02/2016 at 17:12

        Van­drer też impro­wi­zu­je ( nie z tych co mają wszyst­ko zapla­no­wa­ne). Ale ksią­żek do czy­ta­nia ma tyle że lista z wyzwa­nia poma­ga zde­cy­do­wać co czy­tać jako pierw­sze — kon­kret­ne pla­no­wa­nie przy­cho­dzi koń­cem roku (tak listo­pad) kie­dy trze­ba się zorien­to­wać cze­go bra­ku­je i nad­ro­bić:)

        • Reply PigOut 26/02/2016 at 22:21

          Na razie będę trzy­mał się impro­wi­za­cji, ale dokła­dam jeden cel -“Prze­czy­tać książ­kę pole­ca­ną przez Van­dre­ra”. Co dla mnie masz? Tyl­ko nie po nor­we­sku pls 😉

          • Vandrer Uggle 29/02/2016 at 14:30

            Jakieś kon­kret­ne gatun­ki Cię inte­re­su­ją? Van­drer ma spo­ro takich ksią­żek, ale może dla Cie­bie… hm… czy­ta­łeś Wład­cę Much?

          • PigOut 29/02/2016 at 21:49

            Czy­ta­łem, ale taki kli­mat bar­dzo lubię. Ostat­nio ska­czę od gatun­ku do gatun­ku. Tro­chę impro­wi­zu­ję, tro­chę jadę na reko­men­da­cjach zna­jo­mych, tro­chę nad­ra­biam kla­sy­ki. Zarzuć coś, co lubisz, albo zro­bi­ło na Tobie wra­że­nie.

          • Vandrer Uggle 01/03/2016 at 08:09

            Bar­dziej w stro­nę kla­sy­ki: Smu­ga Cie­nia — J. Con­ra­da. Bar­dziej w stro­nę odkry­wa­nia nowe­go: Cór­ka Dyrek­to­ra Cyr­ku — J. Gaar­de­ra . Obu tym histo­riom trze­ba dać się ponieść i wynieść coś dla sie­bie.
            Jeśli lubisz kli­ma­ty Wład­cy Much i wiem że też o.s.Carda to Van­drer pomy­śli głę­biej nad tym co mogło­by Ci się spodo­bać.

          • PigOut 01/03/2016 at 21:54

            Doda­je do play­li­sty. Pomy­słów na dokoń­cze­nie cza­len­dżu raczej mi nie zabrak­nie 😉

          • Vandrer Uggle 01/03/2016 at 08:16

            Bo takie kla­sy­ki jak A. BURGESSA to znasz? Zna­czy nie tyl­ko Mecha­nicz­ną Poma­rań­cze ale i np. Roz­pust­ne Nasie­nie .

          • PigOut 01/03/2016 at 21:53

            Tego aku­rat nie zna­łem. Pama­rańcz­kę tyl­ko fil­mo­wą. Zapi­su­je.

          • Vandrer Uggle 02/03/2016 at 08:09

            Zatem koniecz­nie Roz­pust­ne Nasie­nie — powin­no Ci się bar­dzo spodo­bać. Poma­rań­cza na papie­rze lep­sza niż film ale weź się naj­pierw za nasie­nie:)

          • Vandrer Uggle 01/03/2016 at 08:59

            W gatun­ku Wład­cy Much jest książ­ka Wróg Ch. Hig­so­na. Tak sobie teraz sowa przy­po­mnia­ła. Cał­kiem cał­kiem lek­tu­ra.

          • PigOut 03/03/2016 at 20:06

            Mia­łem dzi­siaj refek­sję, że tro­chę nie­zręcz­nie tak pod­bić do sprze­daw­cy w Empi­ku i popro­sić o “Roz­pust­ne nasie­nie”.

          • Vandrer Uggle 04/03/2016 at 07:31

            Brzmi bosko ;D

            W empi­ku możesz tego nie zna­leźć. Wyszu­kaj lepiej w inter­ne­tach, gdzieś zawsze jakieś nasie­nie roz­pust­ne się znajdzie:D

          • Vandrer Uggle 04/03/2016 at 07:35

            Cofam. Jest tyl­ko w empi­ku na pierw­szy rese­arch. I to poni­żej 20 zl. No, no.

    • Reply PigOut 25/02/2016 at 13:44

      Pamię­tam, że widzia­łem u Cie­bie wpis na ten temat. Rozu­miem, że w takim podej­ściu trze­ba z góry sobie uło­żyć listę ksią­żek? Bo u mnie to tro­che impro­wi­za­cja. Nigdy nie wia­do­mo, co będzie następ­ne.

      • Reply Vandrer Uggle 25/02/2016 at 17:12

        Van­drer też impro­wi­zu­je ( nie z tych co mają wszyst­ko zapla­no­wa­ne). Ale ksią­żek do czy­ta­nia ma tyle że lista z wyzwa­nia poma­ga zde­cy­do­wać co czy­tać jako pierw­sze — kon­kret­ne pla­no­wa­nie przy­cho­dzi koń­cem roku (tak listo­pad) kie­dy trze­ba się zorien­to­wać cze­go bra­ku­je i nad­ro­bić:)

        • Reply PigOut 26/02/2016 at 22:21

          Na razie będę trzy­mał się impro­wi­za­cji, ale dokła­dam jeden cel -“Prze­czy­tać książ­kę pole­ca­ną przez Van­dre­ra”. Co dla mnie masz? Tyl­ko nie po nor­we­sku pls 😉

          • Vandrer Uggle 29/02/2016 at 14:30

            Jakieś kon­kret­ne gatun­ki Cię inte­re­su­ją? Van­drer ma spo­ro takich ksią­żek, ale może dla Cie­bie… hm… czy­ta­łeś Wład­cę Much?

          • PigOut 29/02/2016 at 21:49

            Czy­ta­łem, ale taki kli­mat bar­dzo lubię. Ostat­nio ska­czę od gatun­ku do gatun­ku. Tro­chę impro­wi­zu­ję, tro­chę jadę na reko­men­da­cjach zna­jo­mych, tro­chę nad­ra­biam kla­sy­ki. Zarzuć coś, co lubisz, albo zro­bi­ło na Tobie wra­że­nie.

          • Vandrer Uggle 01/03/2016 at 08:09

            Bar­dziej w stro­nę kla­sy­ki: Smu­ga Cie­nia — J. Con­ra­da. Bar­dziej w stro­nę odkry­wa­nia nowe­go: Cór­ka Dyrek­to­ra Cyr­ku — J. Gaar­de­ra . Obu tym histo­riom trze­ba dać się ponieść i wynieść coś dla sie­bie.
            Jeśli lubisz kli­ma­ty Wład­cy Much i wiem że też o.s.Carda to Van­drer pomy­śli głę­biej nad tym co mogło­by Ci się spodo­bać.

          • PigOut 01/03/2016 at 21:54

            Doda­je do play­li­sty. Pomy­słów na dokoń­cze­nie cza­len­dżu raczej mi nie zabrak­nie 😉

          • Vandrer Uggle 01/03/2016 at 08:16

            Bo takie kla­sy­ki jak A. BURGESSA to znasz? Zna­czy nie tyl­ko Mecha­nicz­ną Poma­rań­cze ale i np. Roz­pust­ne Nasie­nie .

          • PigOut 01/03/2016 at 21:53

            Tego aku­rat nie zna­łem. Pama­rańcz­kę tyl­ko fil­mo­wą. Zapi­su­je.

          • Vandrer Uggle 02/03/2016 at 08:09

            Zatem koniecz­nie Roz­pust­ne Nasie­nie — powin­no Ci się bar­dzo spodo­bać. Poma­rań­cza na papie­rze lep­sza niż film ale weź się naj­pierw za nasie­nie:)

          • Vandrer Uggle 01/03/2016 at 08:59

            W gatun­ku Wład­cy Much jest książ­ka Wróg Ch. Hig­so­na. Tak sobie teraz sowa przy­po­mnia­ła. Cał­kiem cał­kiem lek­tu­ra.

          • PigOut 03/03/2016 at 20:06

            Mia­łem dzi­siaj refek­sję, że tro­chę nie­zręcz­nie tak pod­bić do sprze­daw­cy w Empi­ku i popro­sić o “Roz­pust­ne nasie­nie”.

          • Vandrer Uggle 04/03/2016 at 07:31

            Brzmi bosko ;D

            W empi­ku możesz tego nie zna­leźć. Wyszu­kaj lepiej w inter­ne­tach, gdzieś zawsze jakieś nasie­nie roz­pust­ne się znajdzie:D

          • Vandrer Uggle 04/03/2016 at 07:35

            Cofam. Jest tyl­ko w empi­ku na pierw­szy rese­arch. I to poni­żej 20 zl. No, no.

  • Reply Anna M. Lukasiewicz 26/02/2016 at 10:40

    Cał­kiem nie­zły wpis zwa­ża­jąc na nie­przy­jem­ne oko­licz­no­ści, któ­re mia­łeś tuż przed napi­sa­niem. #team­Leo

    • Reply PigOut 26/02/2016 at 11:10

      Co by się nie dzia­ło, nor­mę trze­ba wyro­bić. Jak nie teraz to już nigdy #team­Leo 😉

  • Reply Anna Kosibowicz 26/02/2016 at 10:40

    Cał­kiem nie­zły wpis zwa­ża­jąc na nie­przy­jem­ne oko­licz­no­ści, któ­re mia­łeś tuż przed napi­sa­niem. #team­Leo

    • Reply PigOut 26/02/2016 at 11:10

      Co by się nie dzia­ło, nor­mę trze­ba wyro­bić. Jak nie teraz to już nigdy #team­Leo 😉

  • Reply Nat 26/02/2016 at 12:33

    Eee, a ta zawar­tość nagród pocie­sze­nia, to na serio, czy robisz se jaja?

  • Reply Driving nuts 26/02/2016 at 12:33

    Eee, a ta zawar­tość nagród pocie­sze­nia, to na serio, czy robisz se jaja?

    • Reply PigOut 26/02/2016 at 13:04

      Powa­ga! Tak napraw­dę jest tego o wie­le wię­cej http://www.escapistmagazine

      • Reply Driving nuts 26/02/2016 at 13:47

        TALON NA OPERACJĘ PLASTYCZNĄ. :O
        musk roz­je­ba­ny. ja bym się obra­zi­ła 😀

        • Reply PigOut 26/02/2016 at 22:18

          Ja bym brał i zro­bił kon­kurs na blo­gu “do wygra­nia nowe cyc­ki” 😉

        • Reply Blogierka 27/02/2016 at 02:34

          A ja bym wyko­rzy­sta­ła 😛 😉

          • Driving nuts 28/02/2016 at 14:37

            no ja też. ale naj­pierw bym się obraziła;D

          • Blogierka 29/02/2016 at 00:27

            Hehe 😀

  • Reply ewa_inga 26/02/2016 at 23:10

    Nie chce siać defe­ty­zmu ale Osca­ry to jed­na wiel­ka ście­ma. W 2005 r. Osca­ra za muzy­kę dostał J. Kacz­ma­rek. Gość jest praw­ni­kiem i muzy­kiem z wykształ­ce­nia. Mój Sta­ry też. I jest wyżej wykształ­co­ny zarów­no muzycz­nie jak i praw­ni­czo od Kacz­mar­ka (i jest przy­stoj­niej­szy, więc lepiej by się pre­zen­to­wał na gali) — a jakoś Osca­ra nie dostał!!!!

    • Reply PigOut 27/02/2016 at 13:51

      100% racji. Ja z kolei powi­nie­nem rok w rok dosta­wać Osca­ra za głów­ną rolę męską. Codzien­nie w pra­cy i w kon­tak­tach inter­per­so­nal­nych uda­ję, że mnie “to” obcho­dzi i jestem zaan­ga­żo­wa­ny. Nikt tak nie potra­fi grać 😉

  • Reply ewa_inga 26/02/2016 at 23:10

    Nie chce siać defe­ty­zmu ale Osca­ry to jed­na wiel­ka ście­ma. W 2005 r. Osca­ra za muzy­kę dostał J. Kacz­ma­rek. Gość jest praw­ni­kiem i muzy­kiem z wykształ­ce­nia. Mój Sta­ry też. I jest wyżej wykształ­co­ny zarów­no muzycz­nie jak i praw­ni­czo od Kacz­mar­ka (i jest przy­stoj­niej­szy, więc lepiej by się pre­zen­to­wał na gali) — a jakoś Osca­ra nie dostał!!!!

    • Reply PigOut 27/02/2016 at 13:51

      100% racji. Ja z kolei powi­nie­nem rok w rok dosta­wać Osca­ra za głów­ną rolę męską. Codzien­nie w pra­cy i w kon­tak­tach inter­per­so­nal­nych uda­ję, że mnie “to” obcho­dzi i jestem zaan­ga­żo­wa­ny. Nikt tak nie potra­fi grać 😉

  • Reply Blogierka 27/02/2016 at 02:34

    PigO­ucie- Twój blog edu­ku­je! Naj­pierw roast teraz Oska­ry (nie to że nie wiem co to ale tyle smacz­ków nie uda­ło mi się nigdzie “dostać” ;). Cze­kam zatem na kolej­ną część- kogo obstawiasz?“Leoś? 😉

    • Reply PigOut 27/02/2016 at 13:37

      Bawiąc uczyć” taką mam misję 😉 Oso­bi­ście dał­bym Fass­ben­de­ro­wi za rolę w “Job­sie”, bo poka­zał kla­sę, ale wszyst­kie inne gale go zla­ły, więc niech będzie Leoś. Uznaj­my, że to spóź­nio­na sta­tu­et­ka za “Wil­ka z Wall Stre­et”.

      • Reply Blogierka 28/02/2016 at 01:11

        Hehe- no to zosta­je nam prze­cze­kać do jutrzej­szej pooznej nocy ;). Zamie­rzasz oglą­dać live?

  • Reply Blogierka 27/02/2016 at 02:34

    PigO­ucie- Twój blog edu­ku­je! Naj­pierw roast teraz Oska­ry (nie to że nie wiem co to ale tyle smacz­ków nie uda­ło mi się nigdzie “dostać” ;). Cze­kam zatem na kolej­ną część- kogo obstawiasz?“Leoś? 😉

    • Reply PigOut 27/02/2016 at 13:37

      Bawiąc uczyć” taką mam misję 😉 Oso­bi­ście dał­bym Fass­ben­de­ro­wi za rolę w “Job­sie”, bo poka­zał kla­sę, ale wszyst­kie inne gale go zla­ły, więc niech będzie Leoś. Uznaj­my, że to spóź­nio­na sta­tu­et­ka za “Wil­ka z Wall Stre­et”.

      • Reply Blogierka 28/02/2016 at 01:11

        Hehe- no to zosta­je nam prze­cze­kać do jutrzej­szej pooznej nocy ;). Zamie­rzasz oglą­dać live?

  • Reply Blogierka 28/02/2016 at 03:23

    No i pozo­sta­je cze­kać do jutrzej­szej nocy. Zamie­rzasz oglą­dać onli­ne zeby spraw­dzić swo­je pic­ki?
    Dzię­ki Tobie mam teraz roze­zna­nie co i jak bo wstyd się przy­znać ale nie widzia­łam żad­ne­go oska­ro­we­go filmu..poza Gwiezd­ny­mi Woj­na­mi of cour­se 😉

    • Reply PigOut 28/02/2016 at 11:00

      Chęt­nie bym obej­rzał, ale bez szans. Trans­mi­sja sta­ru­je o 2 w nocy, czy­li pora, kie­dy cho­dzę w kim­kę, bo o 8 trze­ba pod­bić kar­tę w fabry­ce. Póki PigO­ut nie zacznie przy­no­sić milio­nów, póty jestem ska­za­ny na etat. Ty chy­ba obej­rzysz, co? Z tego, co widzę, noc to Two­ja pora 😉

      • Reply Blogierka 29/02/2016 at 00:32

        Noc to zde­cy­do­wa­nie moja pora- stąd sowa na łapie min ;). Chęt­nie bym obej­rza­ła ale nie mam na czym ;).No chy­ba że obcza­je jakąś onli­ne trans­mi­sję.
        ps. A PigO­ut zacznie w koń­cu przy­no­sić dobry hajs- to tyl­ko kwe­stia cza­su 🙂

        • Reply PigOut 29/02/2016 at 19:38

          No i więk­szość naj­waż­niej­szych typów prze­strze­li­łem. Kto mógł przy­pusz­czać, że odwa­żą się posta­wić na Mad Maxa. Szok.

          • Blogierka 01/03/2016 at 00:56

            No mia­łeś nosa! A z Mad Maxem- zaskocz­ka fak­tycz­nie.

  • Reply Blogierka 28/02/2016 at 03:23

    No i pozo­sta­je cze­kać do jutrzej­szej nocy. Zamie­rzasz oglą­dać onli­ne zeby spraw­dzić swo­je pic­ki?
    Dzię­ki Tobie mam teraz roze­zna­nie co i jak bo wstyd się przy­znać ale nie widzia­łam żad­ne­go oska­ro­we­go filmu..poza Gwiezd­ny­mi Woj­na­mi of cour­se 😉

    • Reply PigOut 28/02/2016 at 11:00

      Chęt­nie bym obej­rzał, ale bez szans. Trans­mi­sja sta­ru­je o 2 w nocy, czy­li pora, kie­dy cho­dzę w kim­kę, bo o 8 trze­ba pod­bić kar­tę w fabry­ce. Póki PigO­ut nie zacznie przy­no­sić milio­nów, póty jestem ska­za­ny na etat. Ty chy­ba obej­rzysz, co? Z tego, co widzę, noc to Two­ja pora 😉

      • Reply Blogierka 29/02/2016 at 00:32

        Noc to zde­cy­do­wa­nie moja pora- stąd sowa na łapie min ;). Chęt­nie bym obej­rza­ła ale nie mam na czym ;).No chy­ba że obcza­je jakąś onli­ne trans­mi­sję.
        ps. A PigO­ut zacznie w koń­cu przy­no­sić dobry hajs- to tyl­ko kwe­stia cza­su 🙂

        • Reply PigOut 29/02/2016 at 19:38

          No i więk­szość naj­waż­niej­szych typów prze­strze­li­łem. Kto mógł przy­pusz­czać, że odwa­żą się posta­wić na Mad Maxa. Szok.

          • Blogierka 01/03/2016 at 00:56

            No mia­łeś nosa! A z Mad Maxem- zaskocz­ka fak­tycz­nie.

  • Reply Anna M. Lukasiewicz 28/02/2016 at 12:10

    Jutro jak co rano obu­dzę się, by spraw­dzić wyni­ki. Cza­sa­mi budzę się w środ­ku nocy i spraw­dzam. Cze­kam na oska­ra dla Leo #team­leo i pomy­śla­łam jak­by roman­tycz­nie było, gdy­by dosta­ła go też Kate. Cho­ciaż mój obraz Tita­ni­ca legł w gru­zach tak ze 2 lata temu jak sku­si­łam się na ponow­ne obej­rze­nie “Tita­ni­ca”. Duży, duży błąd.

    • Reply PigOut 28/02/2016 at 13:46

      To będzie wie­czór Leo. Nigdy nie byłem fanem Tita­ni­ca, ale dla przy­szło­rocz­ne­go wpi­su o Osca­ro­wach smacz­kach, było­by dobrze, gdy­by Leo i Kate dosta­li sta­tu­et­ki na tej samej gali.

  • Reply Anna Kosibowicz 28/02/2016 at 12:10

    Jutro jak co rano obu­dzę się, by spraw­dzić wyni­ki. Cza­sa­mi budzę się w środ­ku nocy i spraw­dzam. Cze­kam na oska­ra dla Leo #team­leo i pomy­śla­łam jak­by roman­tycz­nie było, gdy­by dosta­ła go też Kate. Cho­ciaż mój obraz Tita­ni­ca legł w gru­zach tak ze 2 lata temu jak sku­si­łam się na ponow­ne obej­rze­nie “Tita­ni­ca”. Duży, duży błąd.

  • Reply Vandrer Uggle 01/03/2016 at 09:07

    Dobry tekst!

  • Reply Vandrer Uggle 01/03/2016 at 09:07

    Dobry tekst!

  • Reply Vandrer Uggle 01/03/2016 at 09:15

    Czy widzia­łeś zesta­wie­nia zdjęć ze Zja­wy z pew­nym sta­rym rosyj­skim czy tam radziec­kim fil­mem? Bar­dzo to nie­po­ko­ją­ce, że wyróż­nia się za coś wtór­ne­go w kate­go­rii zdję­cia czy reży­se­ria. #koniec­me­mów­zLeo

    • Reply PigOut 01/03/2016 at 21:42

      Widzia­łem. Nie oni pierw­si, dziś wszyst­ko jest Remi­xem. Teraz zacznie się kam­pa­nia #Oscar­Dla­Ga­re­go­Old­ma­na
      https://vimeo.com/19469447

      • Reply Vandrer Uggle 02/03/2016 at 08:10

        Tę kam­pa­nie sowa pro­wa­dzi w skry­to­ści od lat, bo Old­man to jeden z jej ulu­bio­nych akto­rów:)

        • Reply PigOut 03/03/2016 at 20:04

          Jak każ­de­go #Leon­Za­wo­do­wiec

          • Vandrer Uggle 04/03/2016 at 07:38

            Pew­nie dosta­nie kie­dyś coś za cało­kształt. Bo gra głów­nie dru­go­pla­no­we posta­ci ale robi to w taki spo­sób, że krad­nie całe show.ech…

  • Reply Vandrer Uggle 01/03/2016 at 09:15

    Czy widzia­łeś zesta­wie­nia zdjęć ze Zja­wy z pew­nym sta­rym rosyj­skim czy tam radziec­kim fil­mem? Bar­dzo to nie­po­ko­ją­ce, że wyróż­nia się za coś wtór­ne­go w kate­go­rii zdję­cia czy reży­se­ria. #koniec­me­mów­zLeo

    • Reply PigOut 01/03/2016 at 21:42

      Widzia­łem. Nie oni pierw­si, dziś wszyst­ko jest Remi­xem. Teraz zacznie się kam­pa­nia #Oscar­Dla­Ga­re­go­Old­ma­na
      https://vimeo.com/19469447

      • Reply Vandrer Uggle 02/03/2016 at 08:10

        Tę kam­pa­nie sowa pro­wa­dzi w skry­to­ści od lat, bo Old­man to jeden z jej ulu­bio­nych akto­rów:)

        • Reply PigOut 03/03/2016 at 20:04

          Jak każ­de­go #Leon­Za­wo­do­wiec

          • Vandrer Uggle 04/03/2016 at 07:38

            Pew­nie dosta­nie kie­dyś coś za cało­kształt. Bo gra głów­nie dru­go­pla­no­we posta­ci ale robi to w taki spo­sób, że krad­nie całe show.ech…

  • Reply Sebastian Kołodziej 05/03/2016 at 12:35

    Jak ten ćwok będzie reży­se­ro­wał kolej­ne czę­ści to nie dzię­ku­je za oglą­da­nie.

  • Reply Sebastian Kołodziej 05/03/2016 at 12:35

    Jak ten ćwok będzie reży­se­ro­wał kolej­ne czę­ści to nie dzię­ku­je za oglą­da­nie.

  • Reply Blogierka 08/03/2016 at 01:36

    No pro­szę! Pierw­szy pozy­tyw­ny wpis o next­fi­xie na jaki tra­fi­łam. I o dzi­wo od razu zosta­łam prze­ko­na­na. SIła per­swa­zji? 😉 #przy­ku­znia­ro­wać <3

    • Reply PigOut 09/03/2016 at 14:29

      Wszyst­kie hej­ty na Net­fli­xa sta­ją się zwy­czaj­nym bólem 4 liter, w momen­cie, kie­dy zda­jesz sobie spra­wę, że nie wią­że Cie żad­na umo­wa. Jeśli mają w biblio­te­ce coś, co chcesz obej­rzesz, pła­cisz. Jeśli nie, anu­lu­jesz sub­skryp­cję i zapo­mi­nasz. Pro­ste i uczci­we. Marzy mi się, żeby HBO Go moż­na było mieć na takiej zasa­dzie.

      • Reply Blogierka 10/03/2016 at 01:52

        O to to to! Jestem za HBO GO na takich zasa­dach! 🙂

  • Reply Blogierka 08/03/2016 at 01:36

    No pro­szę! Pierw­szy pozy­tyw­ny wpis o next­fi­xie na jaki tra­fi­łam. I o dzi­wo od razu zosta­łam prze­ko­na­na. SIła per­swa­zji? 😉 #przy­ku­znia­ro­wać <3

    • Reply PigOut 09/03/2016 at 14:29

      Wszyst­kie hej­ty na Net­fli­xa sta­ją się zwy­czaj­nym bólem 4 liter, w momen­cie, kie­dy zda­jesz sobie spra­wę, że nie wią­że Cie żad­na umo­wa. Jeśli mają w biblio­te­ce coś, co chcesz obej­rzesz, pła­cisz. Jeśli nie, anu­lu­jesz sub­skryp­cję i zapo­mi­nasz. Pro­ste i uczci­we. Marzy mi się, żeby HBO Go moż­na było mieć na takiej zasa­dzie.

      • Reply Blogierka 10/03/2016 at 01:52

        O to to to! Jestem za HBO GO na takich zasa­dach! 🙂

  • Reply Blogierka 31/03/2016 at 00:04

    Cho­le­ra- jakie zazdro z tą podró­ża!! Have fun 😀
    robie­nie innym blo­gom mine­ty na sha­re week <3

    Bar­dzo zacne pole­caj­ki i przy­zna­je że z ust Kuby Woje­wódz­kie­go inter­ne­tów to ist­ne pereł­ki. Natkę znam i też uwiel­biam za nie­wy­pa­rzo­ny jęzor i bra­in. Resz­tę muszę nad­ro­bić 🙂

    • Reply PigOut 31/03/2016 at 07:08

      Pochwa­ła z ust Agniesz­ki Chy­liń­skiej inter­ne­tów — bez­cen­ne.

      Jak już jeste­śmy przy robie­niu dobrze, przy­zna­ję bez bicia, że mam lek­kie­go doła, że w zesta­wie­niu pomi­na­łem Cie­bie i Zakulisowo.pl, cho­ciaż odwie­dzam regu­lar­nie. W opi­sie mógł­bym napi­sać, że jesteś tro­chę jak Bat­man — obo­je pra­cu­je­cie na noc­nej zmia­nie, tro­chę jak Putin — obo­je nie bie­rze­cie jeń­ców, tro­chę jak Bear Gryls — rower zimą? Cze­mu nie, wszak pogo­da to tyl­ko stan umy­słu, tro­chę jak Kuź­niar — to bia­łecz­ko faj­ne, ale dro­oogo! U kon­ku­ren­cji pła­cę znacz­nie mniej ;), i w koń­cu tro­chę jak Teklak — lek­kie pió­ro i rześ­ka aneg­dot­ka 😉 Zde­cy­do­wa­nie moje kli­ma­ty.

      • Reply Blogierka 01/04/2016 at 01:02

        Buehe­he! Mogę to sobie sko­pio­wać i wkle­ić na wall? 😀 Dzię­ki Ci Kubo W. inter­ne­tów- uro­słam w swo­im kostiu­mie Bat­ma­na! 😀
        A jak już jeste­śmy przy wyzna­niach to ja się muszę poka­jać za swo­ją skle­ro­zę starcza..Nie wymie­ni­łam Cie­bie a sha­re się nale­ży za to że mnie nie tyl­ko roz­bra­jasz poczu­ciem humo­ru i cię­tym języ­kiem ale też edu­ku­jesz (net­fif, roast, itp). Ehh..Mam nadzie­ję że mi wyba­czysz to jak­że poważ­ne nie­do­pa­trze­nie! 🙂

        • Reply PigOut 01/04/2016 at 08:09

          No jacha, że możesz. Nie musisz nawet pytać.
          Chill, kwe­stia czy ktoś mnie pole­ca, czy nie, total­nie nie spę­dza­ją mi snu z powiek. Sam fakt, że tu wpa­dasz jest bar­dziej niż spo­ko. W ogó­le ten sha­re week to nie­głu­pia idea, ale na dłuż­szą metę tro­chę męczy. Zęby bolą od tej ilo­ści cukru roz­sy­pa­nej po inter­ne­cie. Czas wró­cić do nor­mal­ne­go ryt­mu 😉

          • Blogierka 02/04/2016 at 00:23

            Dokład­nie! Ile moż­na rzy­gać tęcza?! 😉

    • Reply Nat 31/03/2016 at 19:41

      <3

  • Reply Blogierka 31/03/2016 at 00:04

    Cho­le­ra- jakie zazdro z tą podró­ża!! Have fun 😀
    robie­nie innym blo­gom mine­ty na sha­re week <3

    Bar­dzo zacne pole­caj­ki i przy­zna­je że z ust Kuby Woje­wódz­kie­go inter­ne­tów to ist­ne pereł­ki. Natkę znam i też uwiel­biam za nie­wy­pa­rzo­ny jęzor i bra­in. Resz­tę muszę nad­ro­bić 🙂

    • Reply PigOut 31/03/2016 at 07:08

      Pochwa­ła z ust Agniesz­ki Chy­liń­skiej inter­ne­tów — bez­cen­ne.

      Jak już jeste­śmy przy robie­niu dobrze, przy­zna­ję bez bicia, że mam lek­kie­go doła, że w zesta­wie­niu pomi­na­łem Cie­bie i Zakulisowo.pl, cho­ciaż odwie­dzam regu­lar­nie. W opi­sie mógł­bym napi­sać, że jesteś tro­chę jak Bat­man — obo­je robi­cie na noc­nej zmia­nie, tro­chę jak Putin — obo­je nie bie­rze­cie jeń­ców, tro­chę jak Bear Grylls — rower zimą? Cze­mu nie, wszak pogo­da to tyl­ko stan umy­słu, tro­chę jak Kuź­niar — to bia­łecz­ko faj­ne, ale dro­oogo! U kon­ku­ren­cji pła­cę znacz­nie mniej ;), i w koń­cu tro­chę jak Teklak — lek­kie pió­ro i rześ­ka aneg­dot­ka 😉 Zde­cy­do­wa­nie moje kli­ma­ty.

      • Reply Blogierka 01/04/2016 at 01:02

        Buehe­he! Mogę to sobie sko­pio­wać i wkle­ić na wall? 😀 Dzię­ki Ci Kubo W. inter­ne­tów- uro­słam w swo­im kostiu­mie Bat­ma­na! 😀
        A jak już jeste­śmy przy wyzna­niach to ja się muszę poka­jać za swo­ją skle­ro­zę starcza..Nie wymie­ni­łam Cie­bie a sha­re się nale­ży za to że mnie nie tyl­ko roz­bra­jasz poczu­ciem humo­ru i cię­tym języ­kiem ale też edu­ku­jesz (net­fif, roast, itp). Ehh..Mam nadzie­ję że mi wyba­czysz to jak­że poważ­ne nie­do­pa­trze­nie! 🙂

        • Reply PigOut 01/04/2016 at 08:09

          No jacha, że możesz. Nie musisz nawet pytać.
          Chill, kwe­stia czy ktoś mnie pole­ca, czy nie, total­nie nie spę­dza­ją mi snu z powiek. Sam fakt, że tu wpa­dasz jest bar­dziej niż spo­ko. W ogó­le ten sha­re week to nie­głu­pia idea, ale na dłuż­szą metę tro­chę męczy. Zęby bolą od tej ilo­ści cukru roz­sy­pa­nej po inter­ne­cie. Czas wró­cić do nor­mal­ne­go ryt­mu 😉

          • Blogierka 02/04/2016 at 00:23

            Dokład­nie! Ile moż­na rzy­gać tęcza?! 😉

    • Reply Driving nuts 31/03/2016 at 19:41

      <3

  • Reply Ewa Olborska 31/03/2016 at 16:45

    Przez tego­rocz­ne­go Sha­re Weeka tra­fiam w zupeł­nie nowe dla mnie zaka­mar­ki inter­ne­tu… Np. tutaj jestem po raz pierw­szy 😉

    • Reply PigOut 01/04/2016 at 08:11

      Czy­li idea dzia­ła. W takim razie witam i mam nadzie­ję, że zosta­niesz na dłu­żej.

  • Reply Ewa Olborska 31/03/2016 at 16:45

    Przez tego­rocz­ne­go Sha­re Weeka tra­fiam w zupeł­nie nowe dla mnie zaka­mar­ki inter­ne­tu… Np. tutaj jestem po raz pierw­szy 😉

    • Reply PigOut 01/04/2016 at 08:11

      Czy­li idea dzia­ła. W takim razie witam i mam nadzie­ję, że zosta­niesz na dłu­żej.

  • Reply Nat 31/03/2016 at 19:41

    Hesus, pierw­sza publicz­na recen­zja, czy coś. Nie jestem przy­zwy­cza­jo­na, że mnie ktoś chwa­li. Nie wiem, co napi­sać, więc dzię­ku­ję, do widze­nia 😀

    • Reply PigOut 01/04/2016 at 08:09

      Jestem fanem, to żaden sekret 😉

  • Reply Driving nuts 31/03/2016 at 19:41

    Hesus, pierw­sza publicz­na recen­zja, czy coś. Nie jestem przy­zwy­cza­jo­na, że mnie ktoś chwa­li. Nie wiem, co napi­sać, więc dzię­ku­ję, do widze­nia 😀

    • Reply PigOut 01/04/2016 at 08:09

      Jestem fanem, to żaden sekret 😉

  • Reply Wiktoria Papała 02/04/2016 at 10:47

    Z tego zesta­wie­nia czy­ta­łam tyl­ko Schmit­ta i pamię­tam, że “Oska­ra i Panią Różę” połknę­łam w jeden wie­czór. Co praw­da resz­tę doby prze­pła­ka­łam, ude­rzo­na nie­spra­wie­dli­wo­ścią na stro­nach owej książ­ki, ale dalej bar­dzo dobrze ją wspo­mi­nam.

    • Reply PigOut 02/04/2016 at 15:03

      W takim razie z powyż­szej listy pole­cam jesz­cze “Dziew­czy­nę z sąsiedz­twa”. Rów­nież popsu­je Ci wie­czór, ale mimo to war­to.

  • Reply Wiktoria Papała 02/04/2016 at 10:47

    Z tego zesta­wie­nia czy­ta­łam tyl­ko Schmit­ta i pamię­tam, że “Oska­ra i Panią Różę” połknę­łam w jeden wie­czór. Co praw­da resz­tę doby prze­pła­ka­łam, ude­rzo­na nie­spra­wie­dli­wo­ścią na stro­nach owej książ­ki, ale dalej bar­dzo dobrze ją wspo­mi­nam.

    • Reply PigOut 02/04/2016 at 15:03

      W takim razie z powyż­szej listy pole­cam jesz­cze “Dziew­czy­nę z sąsiedz­twa”. Rów­nież popsu­je Ci wie­czór, ale mimo to war­to.

  • Reply Nat 03/04/2016 at 11:56

    Nic nie czy­ta­łam z powyż­szych. Mam zali­czo­ne Eri­ca-Emma­nu­ela Schmit­ta “Marzy­ciel­kę z Osten­dy” i wyda­ło mi się to raczej umiar­ko­wa­nie przy­ja­znym czy­ta­deł­kiem, niż solid­ną lek­tu­rą. O “Oska­rze…” więc też myśla­łam, że nie ma co. Wpraw­dzie nie­ko­niecz­nie marzę o czy­ta­niu o bia­łacz­ce, ale sko­ro war­to, to będę mia­ła gdzieś z tyłu gło­wy, żeby kie­dyś zaj­rzeć.

    Poko­le­nia Ikea też jakoś nie lof­ciam. Chy­ba już teraz wiem cze­mu => sta­rość.

    A co do tej pierw­szej książ­ki, ej — ale HORROR to coś, co zawie­ra ele­men­ty nad­przy­ro­dzo­ne. Duchy, demo­ny, potwo­ry, takie tam. I to potra­fi być cre­epy nawet bez wizji i dźwię­ku;) Zabi­ja­nie, nawet naj­bar­dziej okrop­ne, to THRILLER. Mylę się?

    • Reply PigOut 03/04/2016 at 12:53

      Oscar i pani Róża” pod wzglę­dem tech­nicz­nym to książ­ka dla dzie­ci. Napi­sa­na pro­stym języ­kiem, bez zbęd­ne­go filo­zo­fo­wa­nia. Nie jest to wybit­na lite­ra­tu­ra, ale w tej pro­sto­cie jest meto­da. Tak jak pisa­łem, ze wzglę­du na tema­ty­kę, nie podej­mu­je się jej oce­ny w ska­li od “szmi­ry” do “urwa­nej dupy”. Wyda­je mi się, że ludziom, któ­rzy są w “książ­ko­wej” sytu­acji, może coś dać.

      Co do kla­sy­fi­ka­cji hor­ror /thriller ponie­kąd masz rację, cho­ciaż w hor­ro­rze nie musi być ele­men­tów nad­przy­ro­dzo­nych. Może to być np. dzi­kie zwie­rze — patrz “Cujo” Ste­phe­na Kin­ga. Sło­dziu­ki ber­nar­dyn po ugry­zie­niu przez nie­to­pe­rza, zara­ża się wście­kli­zną i wpa­da w szał zabi­ja­nia. Z dru­giej stro­ny, poję­cie “wście­kli­zna” według Ste­phe­na Kin­ga, nie musi się wca­le pokry­wać z rze­czy­wi­sto­ścią. Gene­ral­nie roz­cho­dzi się o to, że hor­ro­ry mają budzić strach, gro­zę (o fuck! mor­der­ca idzie po mnie), a thril­ler napię­cie i tajem­ni­czość (kto jest mor­der­cą?). Jed­nak odjedz­my od ency­klo­pe­dycz­nych teo­rii. Prze­cięt­ny zja­dacz chle­ba myśląc o hor­ro­rze, nie posłu­gu­je się taki­mi kate­go­ria­mi. Chce się prze­stra­szyć i wła­śnie kum­plo­wi cho­dzi­ło o to, że nie wyobra­ża sobie, jak książ­ka może wytwo­rzyć poczu­cie zagro­że­nia? Gdy­bym w tam­tym cza­sie był taki mądry jak teraz, powie­dział­bym mu to co napi­sa­łaś 😉

      • Reply Nat 03/04/2016 at 20:48

        Wszyst­kie klasyfikacje/rozróżnienia hor­ror-thril­ler, na jakie natra­fi­łam, zawsze pod­kre­śla­ły, że horror=coś irra­cjo­nal­ne­go (chy­ba nie musi być stric­te nad­przy­ro­dzo­ne, więc ber­nar­dyn w sza­le zabi­ja­nia raczej się zała­pie albo, nie wiem, wście­kłe psz­czo­ły), a thriller=100% real­ny, ale oba są nasta­wio­ne na stra­sze­nie. A “kto jest mor­der­cą” to nie kry­mi­nał? Nie że się kłó­cę, ale to by było okrop­ne, gdy­bym po raz kolej­ny musia­ła prze­or­ga­ni­zo­wać swo­je szu­flad­ki w mózgu. ;_; Spe­cjal­nie to kie­dyś roz­k­mi­nia­łam, by pojąć, cze­mu po hor­ro­rach nie mogę spać, a thril­le­ry są eks­tra. No a wra­ca­jąc tro­chę do tema­tu, naj­wy­raź­niej Twój kum­pel nigdy nie wcią­gnął się w lek­tu­rę tak na 100% — jego stra­ta;) Jak ja czy­ta­łam Pot­te­ra, to byłam bar­dziej wcią­gnię­ta w jego życie, niż w swo­je wła­sne.

        • Reply PigOut 03/04/2016 at 21:34

          Z punk­tu widze­nia ency­klo­pe­dii masz rację, co nie zmie­nia fak­tu, że w rze­czy­wi­sto­ści “Dziew­czy­na z sąsiedz­twa” jest skla­sy­fi­ko­wa­na, jako hor­ror cho­ciaż nie ma żad­nych nad­przy­ro­dzo­nych ani irra­cjo­nal­nych rze­czy #prze­moc, a “Sie­dem” rów­no­cze­śnie czer­pie z kry­mi­na­łu i thril­le­ra, a mimo to świat nadal nie eks­plo­do­wał 😉 2 rze­czy są pew­ne — mój ziom w życiu nie ska­lał się czy­ta­niem, a “Dziew­czy­na z sąsiedz­twa” to bar­dzo dobra książ­ka o bar­dzo złej “tre­ści”.

          To po jakich hor­ro­rach nie mogłaś spać? Chciał­bym prze­czy­tać jakiś napraw­dę dobry, napi­sa­ny zgod­nie z wymo­ga­mi gatun­ku.

          BTW W cza­sach Bre­aking Bad, byłem bar­dziej wcią­gnię­ty w życie Wal­te­ra Whi­te­’a niż w swo­je.

          • Nat 04/04/2016 at 22:36

            Po żad­nych hor­ro­rach. Zna­czy po każ­dych. Mam ducho­fo­bię, a po “Para­nor­mal Acti­vi­ty” mam regu­lar­ną trau­mę. A w sumie nie wiem, czy czy­ta­łam jakiś książ­ko­wy hor­ror, chy­ba nie.

          • PigOut 06/04/2016 at 09:28

            Zazdro. Osbi­ście jakoś nie potra­fię się wczuć w “Para­nor­mal Acti­vi­ty”. Chy­ba nawet przy­sną­łem. Podob­nie mia­łem z “Bla­ir Witch Pro­ject”. Nie moje kli­ma­ty.

  • Reply Driving nuts 03/04/2016 at 11:56

    Nic nie czy­ta­łam z powyż­szych. Mam zali­czo­ne Eri­ca-Emma­nu­ela Schmit­ta “Marzy­ciel­kę z Osten­dy” i wyda­ło mi się to raczej umiar­ko­wa­nie przy­ja­znym czy­ta­deł­kiem, niż solid­ną lek­tu­rą. O “Oska­rze…” więc też myśla­łam, że nie ma co. Wpraw­dzie nie­ko­niecz­nie marzę o czy­ta­niu o bia­łacz­ce, ale sko­ro war­to, to będę mia­ła gdzieś z tyłu gło­wy, żeby kie­dyś zaj­rzeć.

    Poko­le­nia Ikea też jakoś nie lof­ciam. Chy­ba już teraz wiem cze­mu => sta­rość.

    A co do tej pierw­szej książ­ki, ej — ale HORROR to coś, co zawie­ra ele­men­ty nad­przy­ro­dzo­ne. Duchy, demo­ny, potwo­ry, takie tam. I to potra­fi być cre­epy nawet bez wizji i dźwię­ku;) Zabi­ja­nie, nawet naj­bar­dziej okrop­ne, to THRILLER. Mylę się?

    • Reply PigOut 03/04/2016 at 12:53

      Oscar i pani Róża” pod wzglę­dem tech­nicz­nym to książ­ka dla dzie­ci. Napi­sa­na pro­stym języ­kiem, bez zbęd­ne­go filo­zo­fo­wa­nia. Nie jest to wybit­na lite­ra­tu­ra, ale w tej pro­sto­cie jest meto­da. Tak jak pisa­łem, ze wzglę­du na tema­ty­kę, nie podej­mu­je się jej oce­ny w ska­li od “szmi­ry” do “urwa­nej dupy”. Wyda­je mi się, że ludziom, któ­rzy są w “książ­ko­wej” sytu­acji, może coś dać.

      Co do kla­sy­fi­ka­cji hor­ror /thriller ponie­kąd masz rację, cho­ciaż w hor­ro­rze nie musi być ele­men­tów nad­przy­ro­dzo­nych. Może to być np. dzi­kie zwie­rze — patrz “Cujo” Ste­phe­na Kin­ga. Sło­dziu­ki ber­nar­dyn po ugry­zie­niu przez nie­to­pe­rza, zara­ża się wście­kli­zną i wpa­da w szał zabi­ja­nia. Z dru­giej stro­ny, poję­cie “wście­kli­zna” według Ste­phe­na Kin­ga, nie musi się wca­le pokry­wać z rze­czy­wi­sto­ścią. Gene­ral­nie roz­cho­dzi się o to, że hor­ro­ry mają budzić strach, gro­zę (o fuck! mor­der­ca idzie po mnie), a thril­ler napię­cie i tajem­ni­czość (kto jest mor­der­cą?). Jed­nak odjedz­my od ency­klo­pe­dycz­nych teo­rii. Prze­cięt­ny zja­dacz chle­ba myśląc o hor­ro­rze, nie posłu­gu­je się taki­mi kate­go­ria­mi. Chce się prze­stra­szyć i wła­śnie kum­plo­wi cho­dzi­ło o to, że nie wyobra­ża sobie, jak książ­ka może wytwo­rzyć poczu­cie zagro­że­nia? Gdy­bym w tam­tym cza­sie był taki mądry jak teraz, powie­dział­bym mu to co napi­sa­łaś 😉

      • Reply Driving nuts 03/04/2016 at 20:48

        Wszyst­kie klasyfikacje/rozróżnienia hor­ror-thril­ler, na jakie natra­fi­łam, zawsze pod­kre­śla­ły, że horror=coś irra­cjo­nal­ne­go (chy­ba nie musi być stric­te nad­przy­ro­dzo­ne, więc ber­nar­dyn w sza­le zabi­ja­nia raczej się zała­pie albo, nie wiem, wście­kłe psz­czo­ły), a thriller=100% real­ny, ale oba są nasta­wio­ne na stra­sze­nie. A “kto jest mor­der­cą” to nie kry­mi­nał? Nie że się kłó­cę, ale to by było okrop­ne, gdy­bym po raz kolej­ny musia­ła prze­or­ga­ni­zo­wać swo­je szu­flad­ki w mózgu. ;_; Spe­cjal­nie to kie­dyś roz­k­mi­nia­łam, by pojąć, cze­mu po hor­ro­rach nie mogę spać, a thril­le­ry są eks­tra. No a wra­ca­jąc tro­chę do tema­tu, naj­wy­raź­niej Twój kum­pel nigdy nie wcią­gnął się w lek­tu­rę tak na 100% — jego stra­ta;) Jak ja czy­ta­łam Pot­te­ra, to byłam bar­dziej wcią­gnię­ta w jego życie, niż w swo­je wła­sne.

        • Reply PigOut 03/04/2016 at 21:34

          Z punk­tu widze­nia ency­klo­pe­dii masz rację, co nie zmie­nia fak­tu, że w rze­czy­wi­sto­ści “Dziew­czy­na z sąsiedz­twa” jest skla­sy­fi­ko­wa­na, jako hor­ror cho­ciaż nie ma żad­nych nad­przy­ro­dzo­nych ani irra­cjo­nal­nych rze­czy #prze­moc, a “Sie­dem” rów­no­cze­śnie czer­pie z kry­mi­na­łu i thril­le­ra, a mimo to świat nadal nie eks­plo­do­wał 😉 2 rze­czy są pew­ne — mój ziom w życiu nie ska­lał się czy­ta­niem, a “Dziew­czy­na z sąsiedz­twa” to bar­dzo dobra książ­ka o bar­dzo złej “tre­ści”.

          To po jakich hor­ro­rach nie mogłaś spać? Chciał­bym prze­czy­tać jakiś napraw­dę dobry, napi­sa­ny zgod­nie z wymo­ga­mi gatun­ku.

          BTW W cza­sach Bre­aking Bad, byłem bar­dziej wcią­gnię­ty w życie Wal­te­ra Whi­te­’a niż w swo­je.

          • Driving nuts 04/04/2016 at 22:36

            Po żad­nych hor­ro­rach. Zna­czy po każ­dych. Mam ducho­fo­bię, a po “Para­nor­mal Acti­vi­ty” mam regu­lar­ną trau­mę. A w sumie nie wiem, czy czy­ta­łam jakiś książ­ko­wy hor­ror, chy­ba nie.

          • PigOut 06/04/2016 at 09:28

            Zazdro. Osbi­ście jakoś nie potra­fię się wczuć w “Para­nor­mal Acti­vi­ty”. Chy­ba nawet przy­sną­łem. Podob­nie mia­łem z “Bla­ir Witch Pro­ject”. Nie moje kli­ma­ty.

  • Reply LukeSK 04/04/2016 at 16:13

    dzię­ki PiqO­ut ! Blo­ga pro­wa­dzę sam :).

    • Reply PigOut 04/04/2016 at 19:21

      W opi­sie masz “zre­ce­zu­je­my”. To mnie zmy­li­ło. W każ­dym razie śle­dzę i zwra­cam uwa­gę na wer­dykt.

  • Reply LukeSK 04/04/2016 at 16:13

    dzię­ki PiqO­ut ! Blo­ga pro­wa­dzę sam :).

    • Reply PigOut 04/04/2016 at 19:21

      W opi­sie masz “zre­ce­zu­je­my”. To mnie zmy­li­ło. W każ­dym razie śle­dzę i zwra­cam uwa­gę na wer­dykt.

  • Reply Blogierka 07/04/2016 at 02:28

    No jak na taki pocisk 610 to cał­kiem nie­zły wynik ;).
    Rec­ka miszcz!! a ilość epi­te­tów roz­wa­la sys­tem! 😀 10010 za tuń­czy­ka <3

    • Reply PigOut 07/04/2016 at 08:34

      Wiesz jak jest z oce­na­mi, trze­ba wycią­gnąć śred­nią ważo­ną, bo poja­wi się bół dupy, że film X był gor­szy, a dostał lep­szą notę. Nie zmie­nia to fak­tu, że “Świt spra­wie­dli­wo­ści” jest strasz­nym paź­dzie­rzem 😉

      • Reply Blogierka 08/04/2016 at 01:37

        Hehe, no dla­te­go też nie zmie­rzam oglą­dać 😉
        Ale przy­zna­je tra­iler to nie­zła ście­ma- napraw­dę dobrze się to zapo­wia­da­ło.
        ps. Pisz o tych bur­ge­rach! 🙂

  • Reply Blogierka 07/04/2016 at 02:28

    No jak na taki pocisk 610 to cał­kiem nie­zły wynik ;).
    Rec­ka miszcz!! a ilość epi­te­tów roz­wa­la sys­tem! 😀 10010 za tuń­czy­ka <3

    • Reply PigOut 07/04/2016 at 08:34

      Wiesz jak jest z oce­na­mi, trze­ba wycią­gnąć śred­nią ważo­ną, bo poja­wi się bół dupy, że film X był gor­szy, a dostał lep­szą notę. Nie zmie­nia to fak­tu, że “Świt spra­wie­dli­wo­ści” jest strasz­nym paź­dzie­rzem 😉

      • Reply Blogierka 08/04/2016 at 01:37

        Hehe, no dla­te­go też nie zmie­rzam oglą­dać 😉
        Ale przy­zna­je tra­iler to nie­zła ście­ma- napraw­dę dobrze się to zapo­wia­da­ło.
        ps. Pisz o tych bur­ge­rach! 🙂

  • Reply Korek od Wina 11/04/2016 at 10:44

    Uwiel­biam Twój styl pisa­nia! PS. ja też #Nie­Pła­ka­łam­Po­Su­per­ma­nie!

    • Reply PigOut 11/04/2016 at 12:32

      Dzię­ki. Nadal trwa­ją poszu­ki­wa­nia oso­by, któ­ra pła­ka­ła 😉 Coś czu­ję, że Wał­brzych prę­dzej znaj­dzie zło­ty pociąg.

  • Reply Korek od Wina 11/04/2016 at 10:44

    Uwiel­biam Twój styl pisa­nia! PS. ja też #Nie­Pła­ka­łam­Po­Su­per­ma­nie!

    • Reply PigOut 11/04/2016 at 12:32

      Dzię­ki. Nadal trwa­ją poszu­ki­wa­nia oso­by, któ­ra pła­ka­ła 😉 Coś czu­ję, że Wał­brzych prę­dzej znaj­dzie zło­ty pociąg.

  • Reply Mama Calineczki 12/04/2016 at 10:54

    Hmmm…Moi zna­jo­mi zachwy­ca­li się tym fil­mem i twier­dzi­li, że jest super. Mia­łam na nie­go iść, ale spóź­ni­łam się do kina. Sama nie wiem, czy żało­wać, czy nie. 😛

    • Reply PigOut 12/04/2016 at 11:50

      Musisz sobie odpo­wie­dzieć na poniż­sze pyta­nia:
      Czy lubisz, kie­dy film jest spój­ny?
      Czy lubisz, kie­dy film jest logicz­ny?
      Czy uwa­żasz, że dia­lo­gi są istot­ne dla fil­mu?
      Czy dostrze­gasz róż­ni­cę mię­dzy “mrocz­ny” a “depre­syj­ny”?
      Czy lubisz, kie­dy czas w kinie mija na tyle szyb­ko, że nie patrzysz na zega­rek?
      Czy draż­ni Cię, kie­dy wjeż­dza­ją napi­sy koń­co­we, a Ty nie dosta­łaś odpo­wie­dzi na wszyst­kie pyta­nia?

      Jeśli na więk­szość pytań odpo­wie­dzia­łąś TAK, ist­nie­je duże praw­do­po­do­bień­stwo, że film Ci się nie spodo­ba 😉

  • Reply Mama Calineczki 12/04/2016 at 10:54

    Hmmm…Moi zna­jo­mi zachwy­ca­li się tym fil­mem i twier­dzi­li, że jest super. Mia­łam na nie­go iść, ale spóź­ni­łam się do kina. Sama nie wiem, czy żało­wać, czy nie. 😛

    • Reply PigOut 12/04/2016 at 11:50

      Musisz sobie odpo­wie­dzieć na poniż­sze pyta­nia:
      Czy lubisz, kie­dy film jest spój­ny?
      Czy lubisz, kie­dy film jest logicz­ny?
      Czy uwa­żasz, że dia­lo­gi są istot­ne dla fil­mu?
      Czy dostrze­gasz róż­ni­cę mię­dzy “mrocz­ny” a “depre­syj­ny”?
      Czy lubisz, kie­dy czas w kinie mija na tyle szyb­ko, że nie patrzysz na zega­rek?
      Czy draż­ni Cię, kie­dy wjeż­dza­ją napi­sy koń­co­we, a Ty nie dosta­łaś odpo­wie­dzi na wszyst­kie pyta­nia?

      Jeśli na więk­szość pytań odpo­wie­dzia­łaś TAK, ist­nie­je duże praw­do­po­do­bień­stwo, że film Ci się nie spodo­ba 😉

  • Reply Pawel Szpala 13/04/2016 at 07:06

    Tyl­ko w Vivie jest wię­cej “narze­ka­nia”

    • Reply PigOut 13/04/2016 at 07:58

      Już zacie­ram ręce na star­cie Kapi­ta­na Męczy­bu­ły z Iron Manem. Tam to dopie­ro będzie narze­ka­nia.

  • Reply Pawel Szpala 13/04/2016 at 07:06

    Tyl­ko w Vivie jest wię­cej “narze­ka­nia”

    • Reply PigOut 13/04/2016 at 07:58

      Już zacie­ram ręce na star­cie Kapi­ta­na Męczy­bu­ły z Iron Manem. Tam to dopie­ro będzie narze­ka­nia.

  • Reply alien666x 15/04/2016 at 08:01

    Faj­ny wywia­dzik. A zniż­ka zawsze na prop­sie. #Oby­NieW­cyc­ki

    • Reply PigOut 15/04/2016 at 08:22

      I bato­ny też faj­ne. Ten Mil­ki Way nie chce mi wyjść z gło­wy 😉 Z kolei nasz wspól­ny zna­jo­my bar­dzo zachwa­la sma­żo­ne­go Boun­ty.

      • Reply alien666x 15/04/2016 at 08:42

        Cóż zosta­je mi tyl­ko zacy­to­wać Reni Jusis: “Kie­dyś Cię znaj­dę” 🙂

        • Reply PigOut 15/04/2016 at 08:58

          Albo Lia­ma Neeso­na z “Upro­wa­dzo­nej”: “Nie wiem, gdzie sto­isz w tym tygo­dniu, ale znaj­dę Cię i sczysz­czę cam­pe­ra z bato­nów”.

  • Reply alien666x 15/04/2016 at 08:01

    Faj­ny wywia­dzik. A zniż­ka zawsze na prop­sie. #Oby­NieW­cyc­ki

    • Reply PigOut 15/04/2016 at 08:22

      I bato­ny też faj­ne. Ten Mil­ki Way nie chce mi wyjść z gło­wy 😉 Z kolei nasz wspól­ny zna­jo­my bar­dzo zachwa­la sma­żo­ne­go Boun­ty.

      • Reply alien666x 15/04/2016 at 08:42

        Cóż zosta­je mi tyl­ko zacy­to­wać Reni Jusis: “Kie­dyś Cię znaj­dę” 🙂

        • Reply PigOut 15/04/2016 at 08:58

          Albo Lia­ma Neeso­na z “Upro­wa­dzo­nej”: “Nie wiem, gdzie sto­isz w tym tygo­dniu, ale znaj­dę Cię i sczysz­czę cam­pe­ra z bato­nów”.

  • Reply ewa_inga 15/04/2016 at 17:25

    400 kalo­rii????? Pod­czas 1 h leże­nia na kana­pie i oglą­da­nia TV spa­la się 50 kalo­rii, czy­li po zje­dze­niu bato­na, muszę wcią­gnąć pół sezo­nu House of cards.….… CHALLENGE ACCEPTED

    • Reply PigOut 16/04/2016 at 11:33

      Ja mam pla­nach obej­rzeć cią­giem dru­gi sezon Dare­De­vi­la, więc mogę na lega­lu nawet dwie sztu­ki obró­cić 😉

  • Reply ewa_inga 15/04/2016 at 17:25

    400 kalo­rii????? Pod­czas 1 h leże­nia na kana­pie i oglą­da­nia TV spa­la się 50 kalo­rii, czy­li po zje­dze­niu bato­na, muszę wcią­gnąć pół sezo­nu House of cards.….… CHALLENGE ACCEPTED

    • Reply PigOut 16/04/2016 at 11:33

      Ja mam pla­nach obej­rzeć cią­giem dru­gi sezon Dare­De­vi­la, więc mogę na lega­lu nawet dwie sztu­ki obró­cić 😉

  • Reply Blogierka 16/04/2016 at 02:18

    Zaczy­nam eks­pe­ry­men­ty z tym cia­stem nale­śni­ko­wym! 😀
    Faj­ni czło­wiek z tego Pana Bato­na. A za nie­chęć do kor­po i odwa­gę i jaja w tak mło­dym wie­ku- sza­cu­ne­czek!
    ps. <3

    • Reply PigOut 16/04/2016 at 11:42

      Jak pomy­ślę, jakie mia­łem sia­no w wie­ku 20 lat to jesz­cze bar­dziej zazdrosz­czę ogar­nię­cia. Wrzu­caj na blo­ga mate­riał z robie­nia bato­nów w domo­wych warun­kach 🙂

      • Reply Blogierka 16/04/2016 at 23:56

        Jak wsty­du nie będzie 😛 😉

        • Reply PigOut 17/04/2016 at 16:17

          Oj tam oj tam. Im bar­dziej nie wyj­dzie tym atrak­cyj­niej­szy mate­riał.

          • Blogierka 17/04/2016 at 23:58

            Buehe­he!! 😀

  • Reply Blogierka 16/04/2016 at 02:18

    Zaczy­nam eks­pe­ry­men­ty z tym cia­stem nale­śni­ko­wym! 😀
    Faj­ni czło­wiek z tego Pana Bato­na. A za nie­chęć do kor­po i odwa­gę i jaja w tak mło­dym wie­ku- sza­cu­ne­czek!
    ps. <3

    • Reply PigOut 16/04/2016 at 11:42

      Jak pomy­ślę, jakie mia­łem sia­no w gło­wie w wie­ku 20 lat to jesz­cze bar­dziej zazdrosz­czę ogar­nię­cia. Wrzu­caj na blo­ga mate­riał z robie­nia bato­nów w domo­wych warun­kach 🙂

      • Reply Blogierka 16/04/2016 at 23:56

        Jak wsty­du nie będzie 😛 😉

        • Reply PigOut 17/04/2016 at 16:17

          Oj tam oj tam. Im bar­dziej nie wyj­dzie tym atrak­cyj­niej­szy mate­riał.

          • Blogierka 17/04/2016 at 23:58

            Buehe­he!! 😀

  • Reply Nat 17/04/2016 at 12:20

    Tyl­ko 400? Skan­dal, tyle samo przyj­miesz, zja­da­jąc 3 tony jar­mużu. Jestem roz­cza­ro­wany. Po cichu liczy­łem na 4‑cyfrowy wynik, tym­cza­sem wystar­czy 5000 bur­pees i jeste­śmy na zero.”
    aha­ha­ha­ha­ha­ha­ha <3 you’re so evil 😀

    spo­ko zią ten pan baton. już nigdy nie będę chu­da i zdro­wa, ale trud­no, nie spo­cznę póki nie spró­bu­ję sma­żo­nych bato­nów.

    p.s. czy ja dobrze zro­zu­mia­łam, że eks­pe­ry­men­to­wał na dzie­ciach, poda­jąc im mro­żo­ną azo­tem whi­skey? 😀 #zły­Czło­wiek

    • Reply PigOut 17/04/2016 at 16:19

      Dokład­nie tak. Obroń­cy zwie­rząt zablo­ko­wa­li testy na mał­pach i czwo­ro­no­gach, za to w przed­szko­lu przy­ję­to go z otwar­ty­mi ręka­mi. Opie­kun­ki zachwy­co­ne, dzie­cia­ki w koń­cu leża­ko­wa­ły jak nale­ży 😉

      • Reply Nat 18/04/2016 at 10:42

        Czy­li jak moje dziec­ko prze­sta­nie być anio­łem, to już wiem, gdzie szu­kać pomo­cy;)

  • Reply Driving nuts 17/04/2016 at 12:20

    Tyl­ko 400? Skan­dal, tyle samo przyj­miesz, zja­da­jąc 3 tony jar­mużu. Jestem roz­cza­ro­wany. Po cichu liczy­łem na 4‑cyfrowy wynik, tym­cza­sem wystar­czy 5000 bur­pees i jeste­śmy na zero.“
    aha­ha­ha­ha­ha­ha­ha <3 you’re so evil 😀

    spo­ko zią ten pan baton. już nigdy nie będę chu­da i zdro­wa, ale trud­no, nie spo­cznę póki nie spró­bu­ję sma­żo­nych bato­nów.

    p.s. czy ja dobrze zro­zu­mia­łam, że eks­pe­ry­men­to­wał na dzie­ciach, poda­jąc im mro­żo­ną azo­tem whi­skey? 😀 #zły­Czło­wiek

    • Reply PigOut 17/04/2016 at 16:19

      Dokład­nie tak. Obroń­cy zwie­rząt zablo­ko­wa­li testy na mał­pach i czwo­ro­no­gach, za to w przed­szko­lu przy­ję­to go z otwar­ty­mi ręka­mi. Opie­kun­ki zachwy­co­ne, dzie­cia­ki w koń­cu leża­ko­wa­ły jak nale­ży 😉

      • Reply Driving nuts 18/04/2016 at 10:42

        Czy­li jak moje dziec­ko prze­sta­nie być anio­łem, to już wiem, gdzie szu­kać pomo­cy;)

  • Reply ewa_inga 19/04/2016 at 14:11

    Mi się jesz­cze podo­ba “Marzy­ciel vs Fin­ding Never­land”, ale to ten sam dys­try­bu­tor co “Tak to się teraz robi vs Switch” — czy­li jak to kie­dyś powie­dział Woje­wódz­ki o jed­nym pio­sen­ka­rzu co dał swo­je­mu kolej­ne­mu dziec­ku kolej­ne zaje­bi­ste imię — “deale­ra nie zmie­nił”
    tego typu tytu­ły poka­zu­ją że tłu­macz nie miał tu nic do powie­dze­nia, cud że pozwa­la­ją im tłu­ma­czyć ścież­kę dia­lo­go­wą, bo może dys­try­bu­to­rzy lepiej wie­dzą co pol­ski widz chciał­by usły­szeć w kinie 😀

    • Reply PigOut 19/04/2016 at 20:56

      W zasa­dzie temat mógł­by być cyklicz­ny — mate­ria­łu nie zabrak­nie. A sły­sza­łaś o róż­ni­cy w tłu­ma­cze­niu dia­lo­gów pomię­dzy “Świ­tem spra­wie­dli­wo­ści” z napi­sa­mi a lek­to­rem? W ostat­niej sce­nie, kie­dy zja­wia się Won­der Woman, Sup­cio pyta Nie­to­per­ka: Znasz ją? Na co Bati rzu­ca: Nie, myśla­łem, że jest z Tobą.
      W wer­sji z dub­bin­giem zmie­ni­li na… a zresz­tą sama zobacz:
      https://www.youtube.com/watch?v=W‑WatpugD2M

  • Reply ewa_inga 19/04/2016 at 14:11

    Mi się jesz­cze podo­ba “Marzy­ciel vs Fin­ding Never­land”, ale to ten sam dys­try­bu­tor co “Tak to się teraz robi vs Switch” — czy­li jak to kie­dyś powie­dział Woje­wódz­ki o jed­nym pio­sen­ka­rzu co dał swo­je­mu kolej­ne­mu dziec­ku kolej­ne zaje­bi­ste imię — “deale­ra nie zmie­nił“
    tego typu tytu­ły poka­zu­ją że tłu­macz nie miał tu nic do powie­dze­nia, cud że pozwa­la­ją im tłu­ma­czyć ścież­kę dia­lo­go­wą, bo może dys­try­bu­to­rzy lepiej wie­dzą co pol­ski widz chciał­by usły­szeć w kinie 😀

    • Reply PigOut 19/04/2016 at 20:56

      W zasa­dzie temat mógł­by być cyklicz­ny — mate­ria­łu nie zabrak­nie. A sły­sza­łaś o róż­ni­cy w tłu­ma­cze­niu dia­lo­gów pomię­dzy “Świ­tem spra­wie­dli­wo­ści” z napi­sa­mi a lek­to­rem? W ostat­niej sce­nie, kie­dy zja­wia się Won­der Woman, Sup­cio pyta Nie­to­per­ka: Znasz ją? Na co Bati rzu­ca: Nie, myśla­łem, że jest z Tobą.
      W wer­sji z dub­bin­giem zmie­ni­li na… a zresz­tą sama zobacz:
      https://www.youtube.com/wat

  • Reply Mona Te 19/04/2016 at 15:40

    OMG, ale bym jadła! *_____* Nikt by mnie stam­tąd nie odcią­gnął! *_____*

    • Reply PigOut 19/04/2016 at 20:58

      Pole­cam, a na dobrym jedze­niu to ja się znam 😉

      • Reply Mona Te 19/04/2016 at 21:14

        Dzię­ki! 😀 Jak tyl­ko gdzieś ich zoba­czę, to spró­bu­ję 😀

  • Reply Mona Te 19/04/2016 at 15:40

    OMG, ale bym jadła! *_____* Nikt by mnie stam­tąd nie odcią­gnął! *_____*

    • Reply PigOut 19/04/2016 at 20:58

      Pole­cam, a na dobrym jedze­niu to ja się znam 😉

      • Reply Mona Te 19/04/2016 at 21:14

        Dzię­ki! 😀 Jak tyl­ko gdzieś ich zoba­czę, to spró­bu­ję 😀

  • Reply Blogierka 21/04/2016 at 02:07

    No i pada pyta­nie- co ćpią dys­try­bu­to­rzy?! To jest qur­de far­sa! Ja myślę że jeśli juz dosta­ją zagra­ma­nicz­ny film do dys­try­bu­cji to robią sub­ti­tles i nic wie­cej nie rusza­ją! No bitch pliz! Az wstyd!
    ps. Genial­ny post! Roz­wa­ża­łeś zosta­nie kry­ty­kiem fil­mo­wym? albo kuli­nar­nym? zacny hejt zawsze na prop­sie! 😀

    • Reply PigOut 21/04/2016 at 07:02

      Zanim ktoś zosta­nie dys­try­bu­to­rem powi­nien prze­cho­dzić psy­cho­te­sty. Te, w któ­rych poka­zu­je się czar­ne pla­my i trze­ba dpo­wie­dzieć co się widzi. To juz by dało jako tako pogląd z kim mamy do czy­nie­nia.

      Jak byłem młod­szy to wie­lo­krot­nie widzia­łem się w roli kry­ty­ka. Nie­ste­ty póź­niej oka­za­ło się, że nie jestem w sta­nie zmu­sić się do obej­rze­nia poło­wy gatun­ków, z mle­odra­ma­tem na cze­le, więc odpa­da­ją wszyst­kie pseu­do­in­te­lek­tu­al­ne tek­sty o “cudow­nych kadrach”, “wybit­nej meta­fo­rze cze­goś tam” i “doko­na­łej muzy­ce”. Lubię hej­to­wać block­ba­ste­ry, ale i tak nikt tego nie czy­ta, bo się boi spo­ile­rów. W kwe­stii kuli­nar­niów potra­fię tyl­ko powie­dzieć #jadł­bym albo #Whe­re­The­Fuc­kI­sMe­at? Ale chill, shej­to­wac da się wszyst­ko 😉

      • Reply Blogierka 22/04/2016 at 00:22

        Hehe, no to dobrze że możesz speł­niać się na blo­gu w tema­ty­ce któ­ra Cię krę­ci! 😉
        ps. Obok psy­cho­te­stów zna­jo­mość angiel­skie­go rów­nież imo;)

  • Reply Blogierka 21/04/2016 at 02:07

    No i pada pyta­nie- co ćpią dys­try­bu­to­rzy?! To jest qur­de far­sa! Ja myślę że jeśli juz dosta­ją zagra­ma­nicz­ny film do dys­try­bu­cji to robią sub­ti­tles i nic wie­cej nie rusza­ją! No bitch pliz! Az wstyd!
    ps. Genial­ny post! Roz­wa­ża­łeś zosta­nie kry­ty­kiem fil­mo­wym? albo kuli­nar­nym? zacny hejt zawsze na prop­sie! 😀

    • Reply PigOut 21/04/2016 at 07:02

      Zanim ktoś zosta­nie dys­try­bu­to­rem powi­nien prze­cho­dzić psy­cho­te­sty. Te, w któ­rych poka­zu­je się czar­ne pla­my i trze­ba dpo­wie­dzieć co się widzi. To juz by dało jako tako pogląd z kim mamy do czy­nie­nia.

      Jak byłem młod­szy to wie­lo­krot­nie widzia­łem się w roli kry­ty­ka. Nie­ste­ty póź­niej oka­za­ło się, że nie jestem w sta­nie zmu­sić się do obej­rze­nia poło­wy gatun­ków, z mle­odra­ma­tem na cze­le, więc odpa­da­ją wszyst­kie pseu­do­in­te­lek­tu­al­ne tek­sty o “cudow­nych kadrach”, “wybit­nej meta­fo­rze cze­goś tam” i “dosko­na­łej muzy­ce”. Lubię hej­to­wać block­ba­ste­ry, ale i tak nikt tego nie czy­ta, bo się boi spo­ile­rów. W kwe­stii kuli­nar­niów potra­fię tyl­ko powie­dzieć #jadł­bym albo #Whe­re­The­Fuc­kI­sMe­at? Ale chill, shej­to­wac da się wszyst­ko 😉

      • Reply Blogierka 22/04/2016 at 00:22

        Hehe, no to dobrze że możesz speł­niać się na blo­gu w tema­ty­ce któ­ra Cię krę­ci! 😉
        ps. Obok psy­cho­te­stów zna­jo­mość angiel­skie­go rów­nież imo;)

  • Reply Antypatycznie Antypatycznie 24/04/2016 at 12:43

    Cześć, czo­łem ! Aż ciar­ki idą po ple­cach, ten wiru­ją­cy seks pamię­tam ale nigdy nie uży­wam tej nazwy, jest taka obca. To dir­ty dan­cing i nic inne­go. Mło­dzi gniew­ni uży­wam i nie zna­łam ory­gi­nal­nej nazwy, swo­ją dro­gą uwiel­biam ten film. Tytu­ły są tłu­ma­czo­ne od cza­py, czę­sto z sio­strą się śmie­je, że cze­ka­ły­śmy tyl­ko aż prze­tłu­ma­czą nam Dr House. Dok­tor Dom to było by coś. Zbyt­nio by nas to jed­nak nie zdzi­wi­ło patrząc po chi­rur­dzy a greys ana­to­my. Zawsze zasta­na­wia­łam się kto odpo­wia­da za te tłu­ma­cze­nia. Jak moż­na przy­cią­gać ludzi kom­plet­nie nie tra­fio­nym tytu­łem. Jedy­ne co mi się nie podo­ba­ło tutaj to ” nie praw­da, że bar­dziej hete­ro” ? nie do koń­ca rozu­miem bo łotr jeden jest homo ?

    • Reply PigOut 27/04/2016 at 09:22

      Jakoś tak wyszło z tym hete­ro 😉 Po pro­stu Pol­ska wer­sja nie ma mocy i na dzień dobry pozy­cjo­nu­je film w złej gru­pie doce­lo­wej. Gdy­by Greys Ana­to­my został nazwa­ny pra­wi­dło­wo, nabrał­by nowe­go kon­tek­stu po pre­mie­rze “50 twa­rzy Greya” ;). Dys­try­bu­tor nie wie­rzył w inte­li­gen­cję pol­skie­go widza, a i tak wszy­scy wie­dzą, że nazwa pocho­dzi od pod­ręcz­ni­ka.

  • Reply Antypatycznie.pl 24/04/2016 at 12:43

    Cześć, czo­łem ! Aż ciar­ki idą po ple­cach, ten wiru­ją­cy seks pamię­tam ale nigdy nie uży­wam tej nazwy, jest taka obca. To dir­ty dan­cing i nic inne­go. Mło­dzi gniew­ni uży­wam i nie zna­łam ory­gi­nal­nej nazwy, swo­ją dro­gą uwiel­biam ten film. Tytu­ły są tłu­ma­czo­ne od cza­py, czę­sto z sio­strą się śmie­je, że cze­ka­ły­śmy tyl­ko aż prze­tłu­ma­czą nam Dr House. Dok­tor Dom to było by coś. Zbyt­nio by nas to jed­nak nie zdzi­wi­ło patrząc po chi­rur­dzy a greys ana­to­my. Zawsze zasta­na­wia­łam się kto odpo­wia­da za te tłu­ma­cze­nia. Jak moż­na przy­cią­gać ludzi kom­plet­nie nie tra­fio­nym tytu­łem. Jedy­ne co mi się nie podo­ba­ło tutaj to ” nie praw­da, że bar­dziej hete­ro” ? nie do koń­ca rozu­miem bo łotr jeden jest homo ?

    • Reply PigOut 27/04/2016 at 09:22

      Jakoś tak wyszło z tym hete­ro 😉 Po pro­stu Pol­ska wer­sja nie ma mocy i na dzień dobry pozy­cjo­nu­je film w złej gru­pie doce­lo­wej. Gdy­by Greys Ana­to­my został nazwa­ny pra­wi­dło­wo, nabrał­by nowe­go kon­tek­stu po pre­mie­rze “50 twa­rzy Greya” ;). Dys­try­bu­tor nie wie­rzył w inte­li­gen­cję pol­skie­go widza, a i tak wszy­scy wie­dzą, że nazwa pocho­dzi od pod­ręcz­ni­ka.

  • Reply Lektury obowiązkowe 08/05/2016 at 10:53

    Jak spra­wić, żeby ludzie zamiast zazdro­ścić Ci wygra­nia 60 baniek, zaczę­li Ci współ­czuć? Kup sobie 1500 Fia­tów Pan­da. 😉

    • Reply PigOut 08/05/2016 at 11:07

      A jak chcesz, żeby się z Cie­bie śmia­li, kupu­jesz 2500 Fia­tów Mul­ti­pla 😉

  • Reply Lektury obowiązkowe 08/05/2016 at 10:53

    Jak spra­wić, żeby ludzie zamiast zazdro­ścić Ci wygra­nia 60 baniek, zaczę­li Ci współ­czuć? Kup sobie 1500 Fia­tów Pan­da. 😉

    • Reply PigOut 08/05/2016 at 11:07

      A jak chcesz, żeby się z Cie­bie śmia­li, kupu­jesz 2500 Fia­tów Mul­ti­pla 😉

  • Reply Nat 08/05/2016 at 14:27

    Aha­ha­ha­hahh­hah uśmia­łam się jak głu­pia. Majów­ko­wy grill i wypad do Władysławowa:DDD

    Mógł­byś zro­bić for­tu­nę na kon­stru­owa­niu pakie­tów dla boga­czy. Np.lot w kosmos+wódka+BigMaki+Lewandowska. Jesz­cze bym doda­ła wizy­tę w naj­droż­szej restau­ra­cji świa­ta. 1500 euro za 3 godzi­ny i 14 potraw. Mówi­li dziś w tele­wi­zo­rze. 😀

    • Reply PigOut 08/05/2016 at 19:58

      Sza­łu ceno­we­go w tej naj­droż­szej restau­ra­cji nie ma 😉 U Ama­ro Basiu­ry scho­dzą podob­ne rachun­ki, cho­ciaż w sumie u nie­go wino pod­bi­ja staw­ki. Gene­ral­nie pole­cam się każ­de­mu milio­ne­ro­wi, któ­ry bar­dzo szyb­ko chciał­by zban­kru­to­wać. Będzie bied­ny, ale oto­czo­ny epic­ki­mi gadże­ta­mi 🙂

  • Reply Driving nuts 08/05/2016 at 14:27

    Aha­ha­ha­hahh­hah uśmia­łam się jak głu­pia. Majów­ko­wy grill i wypad do Władysławowa:DDD

    Mógł­byś zro­bić for­tu­nę na kon­stru­owa­niu pakie­tów dla boga­czy. Np.lot w kosmos+wódka+BigMaki+Lewandowska. Jesz­cze bym doda­ła wizy­tę w naj­droż­szej restau­ra­cji świa­ta. 1500 euro za 3 godzi­ny i 14 potraw. Mówi­li dziś w tele­wi­zo­rze. 😀

    • Reply PigOut 08/05/2016 at 19:58

      Sza­łu ceno­we­go w tej naj­droż­szej restau­ra­cji nie ma 😉 U Ama­ro Basiu­ry scho­dzą podob­ne rachun­ki, cho­ciaż w sumie u nie­go wino pod­bi­ja staw­ki. Gene­ral­nie pole­cam się każ­de­mu milio­ne­ro­wi, któ­ry bar­dzo szyb­ko chciał­by zban­kru­to­wać. Będzie bied­ny, ale oto­czo­ny epic­ki­mi gadże­ta­mi 🙂

  • Reply Blogierka 09/05/2016 at 01:11

    Oka­za­ło się że wygra­ły 3 oso­by tak­że wpis do tun­nin­gu :P.
    Ale dzię­ki za edu­ka­cyj­ny wpis! Lewan­dow­ska bie­rze za tydzień 2700?! #japier­do­le!
    ps.Proszę mi przy­po­mnieć jak będą następ­ne kumu­la­cje! W razie wygra­nej obie­cu­je się odwdzię­czyć dro­nem 😀

    • Reply PigOut 09/05/2016 at 07:40

      Kiler, 18 milio­nów? Ochu­ja­łeś? Co ja sobie za to kupię, waci­ki?

      Zapi­sa­łaś się na new­slet­ter z aler­ta­mi o kumu­la­cjach. Jeśli ja wygram, rewan­żu­ję się pod­na­ję­ciem Lewan­dow­skiej na kil­ka mie­się­cy. Popil­nu­je Ci rowe­ru i pono­si sia­ty z bie­dry 😉

  • Reply Blogierka 09/05/2016 at 01:11

    Oka­za­ło się że wygra­ły 3 oso­by tak­że wpis do tun­nin­gu :P.
    Ale dzię­ki za edu­ka­cyj­ny wpis! Lewan­dow­ska bie­rze za tydzień 2700?! #japier­do­le!
    ps.Proszę mi przy­po­mnieć jak będą następ­ne kumu­la­cje! W razie wygra­nej obie­cu­je się odwdzię­czyć dro­nem 😀

    • Reply PigOut 09/05/2016 at 07:40

      Kiler, 18 milio­nów? Ochu­ja­łeś? Co ja sobie za to kupię, waci­ki?

      Zapi­sa­łaś się na new­slet­ter z aler­ta­mi o kumu­la­cjach. Jeśli ja wygram, rewan­żu­ję się pod­na­ję­ciem Lewan­dow­skiej na kil­ka mie­się­cy. Popil­nu­je Ci rowe­ru i pono­si sia­ty z bie­dry 😉

      • Reply Blogierka 10/05/2016 at 00:19

        DEAL! 😀

  • Reply Antypatycznie Antypatycznie 11/05/2016 at 22:34

    No serio mógł­byś im pisać sce­na­riu­sze roz­ry­wek z dokład­nym wyli­cze­niem co o dola­ra. nie wiem czy chcia­ła­bym wygrać 60mln. lubię swo­je życie a takie pie­nią­dze mogły­by je zmie­nić nie do pozna­nia.

    • Reply PigOut 12/05/2016 at 09:33

      Muisz być goto­wa na taką oko­licz­ność, wiesz, nie­szczę­ścia cho­dzą po ludziach 😉 Po pierw­sze — co naj­mniej przez mie­siąc zacho­wu­jesz się, jak gdy­by nigdy nic się nie sta­ło. Cho­dzisz do pra­cy, wciąż ser­wu­jesz uśmiech nr 5 ludziom, któ­rych nie lubisz, etc. Po dru­gie — roz­dzie­lasz kesz na kil­ka kont, z cze­go więk­szość będzie zamro­żo­na — zmie­rzasz do tego, żeby zostać ren­tier­ką. Po trze­cie — roz­wa­lasz kil­ka zło­tych na wła­sne zachcian­ki — fury, dro­ny i podró­że, ale bez eks­tr­wa­gan­cji. Po czwar­te — jesteś nie­za­leż­na fin­so­wo i możesz zacząć robić to, co napraw­dę lubisz i “czu­jesz” (i na tym zara­biać). Od teraz czas jest dla Cie­bie cen­niej­szy niż pie­nią­dze. Po pią­te — żyjesz w cie­niu i nie ema­nu­jesz bogac­twem. Naj­gor­sze, co możesz zro­bic to wypu­co­wać się wśród rodzi­ny i zna­jo­mych infor­ma­cją o wygra­nej. Nawet, jeśli każ­de­mu coś odpa­lisz, to wciąż będzie za mało. Roz­cza­ro­wa­nie przej­dzie w gorycz i zawiść. Wpę­dzą Cie w poczu­cie winy.

  • Reply Antypatycznie.pl 11/05/2016 at 22:34

    No serio mógł­byś im pisać sce­na­riu­sze roz­ry­wek z dokład­nym wyli­cze­niem co o dola­ra. nie wiem czy chcia­ła­bym wygrać 60mln. lubię swo­je życie a takie pie­nią­dze mogły­by je zmie­nić nie do pozna­nia.

  • Reply Vandrer Uggle 18/05/2016 at 09:02

    Tłu­ma­cze­nia tytu­łów to inny świat. Tego nie zro­zu­miesz.

  • Reply Vandrer Uggle 18/05/2016 at 09:02

    Tłu­ma­cze­nia tytu­łów to inny świat. Tego nie zro­zu­miesz.

  • Reply Vandrer Uggle 18/05/2016 at 09:09

    Genial­ny post:D

  • Reply Vandrer Uggle 18/05/2016 at 09:09

    Genial­ny post:D

  • Reply Vandrer Uggle 18/05/2016 at 09:19

    Czy­ta­nie Roz­pust­ne­go Nasie­nia w waka­cyj­nych kli­ma­tach brzmi nie­co maso­chi­stycz­nie;) Choć z tego co sowa pamię­ta to wal­ki z dru­giej czę­ści toczy­ły sie na pla­ży czy w innym buszu #soc­lo­se
    Van­drer nie potrze­bu­je już czy­tać książ­ki Kun­de­ry bo Two­je stresz­cze­nie zda­je się wyczer­py­wać temat. Jeśli chcesz wię­cej takich odlo­tów to pole­cam San­do­ra Mara­i’e­go . Akcja w tego typu książ­kach jest spra­wą dru­go­rzęd­ną, cza­sa­mi nawet czter­na­sto­rzęd­ną. 🙂

    • Reply PigOut 18/05/2016 at 09:48

      Gdy­bym na matu­rze miał zin­ter­pre­to­wać “Nie­zno­śną lek­kość bytu”, raczyj bym nie zdał 😉

      Co w takim razie jest pier­wo­rzęd­ne u San­do­ra?

      • Reply Vandrer Uggle 18/05/2016 at 10:07

        Jeśli cho­dzi o książ­kę od cza­py z wąt­kiem mor­der­stwa, kocha­nek i poszu­ki­wa­nia sen­su życia to zde­cy­do­wa­nie “Wyspa”. Jeśli nato­miast chcesz zgłę­biać natu­rę przy­jaź­ni to “Żar”. Sowa ostrze­ga jed­nak że same wyda­rze­nia u Mara­ie­go nie są tak istot­ne jak prze­my­śle­nia boha­te­rów i ich pokrę­co­ne rela­cje. To spe­cy­ficz­na lite­ra­tu­ra, zde­cy­do­wa­nie nie na każ­de­go. Sam autor zresz­tą popeł­nił samo­bój­stwo, przy­tło­czo­ny wła­sny­mi roz­k­mi­na­mi.
        Z bar­dziej straw­nych nar­ra­cyj­nie ksią­żek Van­drer pole­ca “Głód” Knu­ta Ham­su­na. Krót­kie i genial­ne, Ham­sun jest jed­nym z twór­ców powie­ści psy­cho­lo­gicz­nej, a w tej pozy­cji ocie­ra się też o natu­ra­lizm. Akcja dzie­je się daw­no temu w Chri­stia­ni (sta­re Oslo), mło­dy fre­elan­cer z aspi­ra­cja­mi filo­zo­ficz­ny­mi roz­k­mi­nia jak tu prze­żyć do pierw­sze­go by nie musieć odgry­zać sobie kciu­ka. Jeśli zatem cho­dzi o pole­ca­nie dziw­nych ksią­żek to wal do sowy jak w dym.:D

        • Reply PigOut 18/05/2016 at 10:49

          Wszyst­ko sobie zapi­su­je w moim notat­nicz­ku, ale po Kun­de­rze tro­chę boję wcho­dzić w zbyt filo­zo­ficz­ne lek­tu­ry, przy­naj­mniej w ramach wyzwa­nia blo­go­we­go. Jestem pro­sty chło­pak i zacho­dzi ryzy­ko, że nie zła­pię prze­ka­zu. Nie chciał­bym się za bar­dzo pogrą­żyć pisząc póź­niej spra­woz­da­nie 😉

          • Vandrer Uggle 18/05/2016 at 11:07

            Rzecz w tym, że w tego typu lek­tu­rach nie powin­no ist­nieć coś takie­go jak wła­ści­wy prze­kaz. Co czy­tel­nik z tego wynie­sie to jego, wara innym od tego. Jedy­nym ryzy­kiem jest więc raczej znu­dze­nie niż błęd­ne zro­zu­mie­nie. Co naj­wy­żej moż­na nie wyła­pać wszyst­kie­go ale to też nie grzech. Sowa ma nadzie­ję, że w czerw­cu wró­ci do nor­mal­ne­go blo­go­wa­nia i jed­nym z pierw­szych tek­stów będzie wła­śnie recen­zja Gło­du z per­spek­ty­wy współ­cze­sne­go fre­elan­ce­ra. Tak więc zapra­szam w przy­szło­ści:)

          • PigOut 18/05/2016 at 11:43

            Tak serio to nie dbam o popraw­na inter­pre­ta­cję. Na szczę­ście już nie muszę, ale praw­dą jest, że po takich lek­tu­rach cięż­ko napi­sać coś sen­sow­ne­go na temat książ­ki. Czy­tel­ni­cy powie­dzą “bitch plizz, co to ma być? Na pew­no czy­ta­łeś książ­kę XYZ?”, ale w sumie to pro­blem blo­gów, któ­re mają czy­tel­ni­ków 😉

            Cze­kam w takim razie na rec­kę Gło­du.

  • Reply Vandrer Uggle 18/05/2016 at 09:19

    Czy­ta­nie Roz­pust­ne­go Nasie­nia w waka­cyj­nych kli­ma­tach brzmi nie­co maso­chi­stycz­nie;) Choć z tego co sowa pamię­ta to wal­ki z dru­giej czę­ści toczy­ły sie na pla­ży czy w innym buszu #soc­lo­se
    Van­drer nie potrze­bu­je już czy­tać książ­ki Kun­de­ry bo Two­je stresz­cze­nie zda­je się wyczer­py­wać temat. Jeśli chcesz wię­cej takich odlo­tów to pole­cam San­do­ra Mara­i’e­go . Akcja w tego typu książ­kach jest spra­wą dru­go­rzęd­ną, cza­sa­mi nawet czter­na­sto­rzęd­ną. 🙂

    • Reply PigOut 18/05/2016 at 09:48

      Gdy­bym na matu­rze miał zin­ter­pre­to­wać “Nie­zno­śną lek­kość bytu”, raczej bym nie zdał 😉

      Co w takim razie jest pier­wo­rzęd­ne u San­do­ra?

      • Reply Vandrer Uggle 18/05/2016 at 10:07

        Jeśli cho­dzi o książ­kę od cza­py z wąt­kiem mor­der­stwa, kocha­nek i poszu­ki­wa­nia sen­su życia to zde­cy­do­wa­nie “Wyspa”. Jeśli nato­miast chcesz zgłę­biać natu­rę przy­jaź­ni to “Żar”. Sowa ostrze­ga jed­nak że same wyda­rze­nia u Mara­ie­go nie są tak istot­ne jak prze­my­śle­nia boha­te­rów i ich pokrę­co­ne rela­cje. To spe­cy­ficz­na lite­ra­tu­ra, zde­cy­do­wa­nie nie na każ­de­go. Sam autor zresz­tą popeł­nił samo­bój­stwo, przy­tło­czo­ny wła­sny­mi roz­k­mi­na­mi.
        Z bar­dziej straw­nych nar­ra­cyj­nie ksią­żek Van­drer pole­ca “Głód” Knu­ta Ham­su­na. Krót­kie i genial­ne, Ham­sun jest jed­nym z twór­ców powie­ści psy­cho­lo­gicz­nej, a w tej pozy­cji ocie­ra się też o natu­ra­lizm. Akcja dzie­je się daw­no temu w Chri­stia­ni (sta­re Oslo), mło­dy fre­elan­cer z aspi­ra­cja­mi filo­zo­ficz­ny­mi roz­k­mi­nia jak tu prze­żyć do pierw­sze­go by nie musieć odgry­zać sobie kciu­ka. Jeśli zatem cho­dzi o pole­ca­nie dziw­nych ksią­żek to wal do sowy jak w dym.:D

        • Reply PigOut 18/05/2016 at 10:49

          Wszyst­ko sobie zapi­su­je w moim notat­nicz­ku, ale po Kun­de­rze tro­chę boję się wcho­dzić w zbyt filo­zo­ficz­ne lek­tu­ry, przy­naj­mniej w ramach wyzwa­nia blo­go­we­go. Jestem pro­sty chło­pak i zacho­dzi ryzy­ko, że nie zła­pię prze­ka­zu. Nie chciał­bym się za bar­dzo pogrą­żyć pisząc póź­niej spra­woz­da­nie 😉

          • Vandrer Uggle 18/05/2016 at 11:07

            Rzecz w tym, że w tego typu lek­tu­rach nie powin­no ist­nieć coś takie­go jak wła­ści­wy prze­kaz. Co czy­tel­nik z tego wynie­sie to jego, wara innym od tego. Jedy­nym ryzy­kiem jest więc raczej znu­dze­nie niż błęd­ne zro­zu­mie­nie. Co naj­wy­żej moż­na nie wyła­pać wszyst­kie­go ale to też nie grzech. Sowa ma nadzie­ję, że w czerw­cu wró­ci do nor­mal­ne­go blo­go­wa­nia i jed­nym z pierw­szych tek­stów będzie wła­śnie recen­zja Gło­du z per­spek­ty­wy współ­cze­sne­go fre­elan­ce­ra. Tak więc zapra­szam w przy­szło­ści:)

          • PigOut 18/05/2016 at 11:43

            Tak serio to nie dbam o popraw­na inter­pre­ta­cję. Na szczę­ście już nie muszę, ale praw­dą jest, że po takich lek­tu­rach cięż­ko napi­sać coś sen­sow­ne­go na temat książ­ki. Czy­tel­ni­cy powie­dzą “bitch plizz, co to ma być? Na pew­no czy­ta­łeś książ­kę XYZ?”, ale w sumie to pro­blem blo­gów, któ­re mają czy­tel­ni­ków 😉

            Cze­kam w takim razie na rec­kę Gło­du.

  • Reply PigOut 20/05/2016 at 09:59

    Napraw­dę chciał­bym być po stro­nie Bat­ma­na, bo jak dla mnie to naj­lep­sza ze wszyst­kich posta­ci i to bez zna­cze­nia, jakie uni­ver­sum weź­mie­my. Nie­ste­ty nie potra­fię się prze­ko­nać do jego star­cia z Super­ma­nem. Wszyst­kie zarzu­ty spi­sa­łem już w osob­nej rec­ce, więc nie będę powie­lał. Z kolei try­lo­gia nola­now­ska to mój ide­ał i punkt odnie­sie­nia. Co do Kapi­ta­na Męczy­bu­ły, spo­dzie­wa­łem się jed­nej wiel­kiej tra­ge­dii, a tu miła nie­spo­dzian­ka. Nie uwa­żam, żeby to była kwe­stia humo­ru. Wła­śnie wyjąt­ko­wo mało tu hehesz­ków (nie licząc Pają­ka i Mrów­ki), jak na Marve­la. Po pro­stu dosta­łem esen­cjo­nal­ne wal­ki, posta­ci ewo­lu­owa­ły — patrz prze­mia­na Iron­Ma­na i bar­dzo dobre wpro­wa­dze­nie Black Pan­ther, mimo pomi­nię­cia Orgin Sto­ry. Wła­snie z taką gra­cją DC powin­no wpleść Won­der Women w histo­rię. Do fabu­ły więk­szych zastrze­żeń nie mam. Kon­flikt poli­tycz­ny i per­so­nal­ny popraw­nie zary­so­wa­ny. Da się to kupić.

    Nawet nie pró­bu­ję Cię prze­ko­ny­wać, bo wiem, że masz już wyro­bio­ną opi­nię i pew­nie spo­ro argu­men­tów, ale ja też już się zabe­to­no­wa­łem we wła­snej oce­nie tych fil­mów. Tak jak mówisz, kwe­stia gustu, co do kogo tra­fia. Mnie nikt nie dał­by rady prze­ko­nać, że “Straż­ni­cy Galak­ty­ki” wymia­ta­ją. Nie mniej komen­ta­rze pole­mi­zu­ją­ce, jak naj­bar­dziej mile widzia­ne.

    • Reply Mariusz Łaszewski 20/05/2016 at 10:21

      Zacznę od koń­ca. Napi­sa­łem komen­tarz bo wiem, że z tobą wła­śnie moż­na się spo­koj­nie po wymie­niać opi­nia­mi, bez oba­wy o ata­ki hej­tu. Bat­man Nola­na był dobry, ale to inny bat­man — inne uni­wer­sum. Bar­dzo mi się podo­ba­ła gra Afflec­ka i będę się upie­rał że to naj­lep­szy Bat­man do tej pory. Bale był dobry, ale tro­chę taki drę­twy. Tu mi się podo­ba­ło że Bru­ce wie­dział że nie ma szans z Super­ma­nem, jed­nak sta­ną do prze­gra­nej wal­ki. I uda­ło się to poka­zać w fil­mie. Postać Super­ma­na była tro­chę sko­pa­na ale cóż nie moż­na mieć wszyst­kie­go. Cze­kam teraz ba Bat­ma­na Afflec­ka zro­bio­ne­go przez Afflec­ka i uwa­żam że może to być cudo 🙂

      Wra­ca­jąc do Kapi­ta­na. Tu bym miał się cze­go ciep­nąć. Wstęp tro­chę za dłu­gi, ja rozu­miem budo­wa­nie akcji, ale to za dłu­go. Sama wątek wal­ki Aven­ger­sów był tak sła­by że nawet akto­rzy nie byli prze­ko­na­ni o co do koń­ca wal­czą. Bra­cia Rus­so mie­li nie­sa­mo­wi­ty fun­da­ment w posta­ci komik­so­wej Civil War i mimo to jakoś zabra­kło tu tego “pędu”. Film dobry, ale czu­łem znu­dze­nie i nie­do­syt.

      • Reply PigOut 20/05/2016 at 11:00

        Co do Afflec­ka, jak naj­bar­dziej się zga­dzam. Był bru­tal­ny, mrocz­ny i znacz­nie cie­kaw­szy niż Bale, za co wyla­łem na nie­go wia­dro pochwał, ale osa­dzo­no go w histo­rii, któ­ra mnie nie urze­kła. Efekt jest taki, że cze­kam na solo­we­go Bat­ma­na, ale total­nie nie czu­je “haj­pu” na Justi­ce League. Zaczy­nam podej­rze­wać, że im bar­dziej film odda­la się od komik­su, tym bar­dziej mi się podo­ba. Kocham try­lo­gię Mrocz­ne­go Ryce­rza za to, że jest osa­dzo­na w naszych realiach, z kolei BvS naj­bar­dziej roz­je­chał się w moich oczach, kie­dy poja­wi­ły się wąt­ki z kosmo­su (co jest bez sen­su, bo Super­man tez nie wziął się z kapu­sty ;). Może dla­te­go tak bar­dzo podo­bał mi się Kapi­tan. Kon­flikt był per­so­nal­no-poli­tycz­ny, z pomi­nię­ciem obcych cywi­li­za­cji. Pod tym wzglę­dem moje opi­nie zawsze będą pod prąd wzglę­dem fanów komik­su, któ­rzy ocze­ku­ją jak naj­wier­niej­szej ekra­ni­za­cji.

        Co do Two­ich uwag odno­śnie fabu­ły Kapi­ta­na, mam dokład­nie odwrot­ne odczu­cia. Na Bat­ma­nie krę­ci­łem się w fote­lu i mia­łem wra­że­nie, że budo­wa­nie akcji trwa całą wiecz­ność. Z kolei w Kapi­ta­nie pyk i już się tłu­kli na pły­cie lot­ni­ska, pyk i mamy fina­ło­we star­cie. Bar­dzo szyb­ko zle­ciał mi seans. Duże roz­cza­ro­wa­nie poczu­łem jedy­nie w kwe­stii zakoń­cze­nia. Ktoś powi­nien zgi­nąć, a tak pogo­dzą ich w pierw­szych 2 minu­tach sequ­ela i zno­wu wró­ci­my do hehesz­ków.

  • Reply MatkaRazy2 21/05/2016 at 21:02

    No teraz to ja grać będę. Będę! Wybra­łam sobie coś z listy.

    • Reply PigOut 22/05/2016 at 21:01

      F‑16 czy wyspa?

      • Reply MatkaRazy2 25/05/2016 at 14:13

        A nie! Potre­no­wa­la z heal­thy plan by ann. Moja D i ja sko­rzy­sta­ly­by­smy podwój­nie. Ewen­tu­al­nie big maki. Albo będąc przy makach, ajfo­ny.

        • Reply PigOut 29/05/2016 at 21:49

          Jak Ci się poszczę­ści to pożycz Ankę na 2 tygo­dnie. Ostat­nio sła­bo szło mi licze­nie kalo­rii 😉

  • Reply MatkaRazy2 21/05/2016 at 21:02

    No teraz to ja grać będę. Będę! Wybra­łam sobie coś z listy.

    • Reply PigOut 22/05/2016 at 21:01

      F‑16 czy wyspa?

      • Reply MatkaRazy2 25/05/2016 at 14:13

        A nie! Potre­no­wa­la z heal­thy plan by ann. Moja D i ja sko­rzy­sta­ly­by­smy podwój­nie. Ewen­tu­al­nie big maki. Albo będąc przy makach, ajfo­ny.

        • Reply PigOut 29/05/2016 at 21:49

          Jak Ci się poszczę­ści to pożycz Ankę na 2 tygo­dnie. Ostat­nio sła­bo szło mi licze­nie kalo­rii 😉

  • Reply Blogierka 23/05/2016 at 01:05

    No i mimo że nie lubisz i nie czu­jesz to waze­li­na wyszła zacna.
    Acz­kol­wiek część z hej­tem to mio­dzio na ser­ce 😉

    • Reply PigOut 23/05/2016 at 06:42

      Pozy­tyw­ne rec­ki są do dupy, na szczę­ście to nie zda­rza się czę­sto 😉

      • Reply Blogierka 24/05/2016 at 00:25

        Zga­dzam się! Hejt to coś co #tygry­ski­lu­bią­naj­bar­dziej 😉

  • Reply Blogierka 23/05/2016 at 01:05

    No i mimo że nie lubisz i nie czu­jesz to waze­li­na wyszła zacna.
    Acz­kol­wiek część z hej­tem to mio­dzio na ser­ce 😉

    • Reply PigOut 23/05/2016 at 06:42

      Pozy­tyw­ne rec­ki są do dupy, na szczę­ście to nie zda­rza się czę­sto 😉

      • Reply Blogierka 24/05/2016 at 00:25

        Zga­dzam się! Hejt to coś co #tygry­ski­lu­bią­naj­bar­dziej 😉

  • Reply ewa_inga 29/05/2016 at 12:43

    nama­wia­łeś nama­wia­łeś no i namó­wi­łeś 🙂 i byłam wczoraj/dziś w Shot Bar — rewe­la­cja. Przy­ję­li­śmy tak­ty­kę — każ­dy pije inne­go (nie wie­dzieć cze­mu, chy­ba tyl­ko żeby bar­ma­no­wi zro­bić pod gór­kę) — i jak już chcie­li­śmy odejść kul­tu­ral­nie od baru jed­no mówi­ło — kuuurdd­de­eee ale to to wymia­ta, i zawsze zna­lazł się ktoś kto powie­dział — cho­le­ra no to muszę to wypić — i szla kolej­na kolej­ka — uwa­żam że płat­ność kar­tą w takich miej­scach powo­du­je wzrost spo­ży­cia alko­ho­lu bar­dziej niż pro­gram 500+ — a już kumu­la­cja tych dwóch rze­czy jest napraw­dę nie­bez­piecz­na (z tego miej­sca pra­gnę podzię­ko­wać spon­so­rom mojej wczo­raj­szej impre­zy — pan pła­cił, pani pła­ci­ła.….… to w sumie miłe)
    + super barman/barmanki oczy­wi­ście Cię pamię­ta­ją i mają Two­ją nakle­jecz­kę i powie­dzia­łam im że to dzię­ki Tobie tu jeste­śmy — co w sumie jest wsty­dem, albo sta­ro­ścią, sama już nie wiem 🙂

    • Reply PigOut 29/05/2016 at 19:39

      Swe­et, +100 do ego. Wczo­raj z Madzią roz­ma­wia­li­śmy, że chy­ba już nas nie lubisz, bo daw­no nie zaglą­da­łaś i pro­szę, wywo­ła­li­śmy Cię. Po tym komen­ta­rzu mam ocho­tę wró­cić do Toru­nia. Stę­sk­ni­łem się za sho­ta­mi i pier­nicz­ka­mi w bia­łej cze­ko­la­dzie.

      • Reply ewa_inga 29/05/2016 at 20:01

        Zapra­szam, mam nawet szczot­kę klo­ze­to­wą w WC 😀
        + No co ty, jestem sta­ła w uczu­ciach. Jak Macie­re­wicz w teo­rii Wiel­kie­go Zama­chu. Lukam na Two­je­go fej­sa z kon­ta moje­go Sta­re­go dopro­wa­dza­jąc go do sza­łu 😀 Po Waszej ostat­niej wypra­wie, któ­ra napraw­dę wkur­wia­ła każ­de­go praw­dzi­we­go Pola­ka, wciąż mam nadzie­ję, że wszyst­kie kalo­rie pój­dą Madzi w bio­dra, a Tobie w brzuch.

        • Reply PigOut 29/05/2016 at 21:44

          Kamień z ser­ca, że wciąż jesteś 🙂
          Co do kary za wyjazd to Two­je marze­nia się speł­ni­ły — wszyst­ko poszło w brzu­szek. Jak ostat­nio nad morzem chcia­łem dać zaro­bić kary­ka­tu­rzy­ście, gościu po pro­stu wziął cyr­kiel i zro­bił wiel­kie kół­ko.
          Szczot­ka klo­ze­to­wa jest osta­tecz­nym argu­men­tem za powro­tem do Toru­nia. Dam znać, jak będę znał ter­min — zaj­miesz kolej­kę do Mane­ki­na. Ostat­nio ktoś mi pisał, że toruń­ski Mane­kin też stał się miej­scem kul­tu dla lokal­nych hip­ste­rów i skoń­czy­ły się cza­sy wcho­dze­nia bez­po­śred­nio z uli­cy. Byle tyl­ko sho­tow­ni nie zwę­szy­li.

          • ewa_inga 30/05/2016 at 05:28

            O niie­eeeee. To pomó­wie­nia. Plot­ki takie. Jest dru­gi Mane­kin na dziel­ni. Tam wcho­dzisz z uli­cy. Bez pro­ble­mu. Tyl­ko ten na Sta­rów­ce jest oble­ga­ny. + śmiem twier­dzić że w Toru­niu są inne knaj­py z żar­ciem i to takie że jak zoba­czy­cie pust­kę na tale­rzu będzie­cię pła­kać jak ja na Ani z Zie­lo­ne­go Wzgó­rza

          • PigOut 30/05/2016 at 12:44

            Wie­rzę. Mane­kin bar­dziej inte­re­su­je mnie pod wzglę­dem psy­cho­lo­gi tłu­mu niż jedze­nia. Co ma takie­go, że war­szaw­scy hip­ste­rzy potra­fią stać 2 godzi­ny w kolej­ce? Oso­bi­ście też znam cie­kaw­sze loka­le.

  • Reply Nat 01/06/2016 at 08:52

    Ahahahaahahaha:DDD Począt­ko­wo myśla­łam, że się wywi­nę, ale póź­niej doszłam do walk­ma­na, VHS, Vibo­vi­tu i “10 lat temu”… Fak­tycz­nie, cza­sy aśna­eba­łam minę­ły bez­pow­rot­nie. 🙁 Kie­dy to się sta­ło? Czy to już koniec? Czy jest życie po mło­do­ści?
    P.S. Na Mor­ga­nie śmie­chłam tak bar­dzo.

    • Reply PigOut 01/06/2016 at 16:14

      Hej nie jest tak źle. Jak spoj­rzysz na temat przez różo­we oku­la­ry to w zasa­dzie dopie­ro teraz zaczy­na się życie — mamy nie­za­leż­ność, doświad­cze­nie, aser­tyw­ność i wyje­ba­ne, czy­li wszyst­kie narzę­dzia, żeby się wygod­nie usta­wić ;). Jedy­ne wady to nie­do­łęż­ne cia­ło i zawod­na pamięć, ale ponoć nie moż­na mieć wszyst­kie­go 😉

      • Reply Nat 01/06/2016 at 19:53

        Na pamięć nic nie pora­dzę, ale co do nie­do­łęż­ne­go cia­ła to nie przyj­mu­ję tego do wia­do­mo­ści;) jak tyl­ko już będzie mi się zno­wu chcia­ło ruszyć, to sport!
        Fakt fak­tem, tak napraw­dę uwiel­biam być doro­sła i w życiu bym nie wró­ci­ła do gów­niar­stwa:)

        • Reply PigOut 02/06/2016 at 10:15

          Jak­by miał mnie użreć wam­pir #Zmierzch i zatrzy­mać na sta­łe w tym samym wie­ku, wybrał­bym etap 25 lat. Był­bym już nie­za­leż­ny, wciąż przy­stoj­ny, kap­kę mądrzej­szy niż w cza­sach szkol­nych, no i for­ma jesz­cze cał­kiem przy­zwo­ita.

    • Reply Blogierka 03/06/2016 at 01:22

      Buehe­he! Też liczy­łam że się uda! Ale po Fre­ema­nie wpadłam..starośc nie radosc 😉

  • Reply Driving nuts 01/06/2016 at 08:52

    Ahahahaahahaha:DDD Począt­ko­wo myśla­łam, że się wywi­nę, ale póź­niej doszłam do walk­ma­na, VHS, Vibo­vi­tu i “10 lat temu”… Fak­tycz­nie, cza­sy aśna­eba­łam minę­ły bez­pow­rot­nie. 🙁 Kie­dy to się sta­ło? Czy to już koniec? Czy jest życie po mło­do­ści?
    P.S. Na Mor­ga­nie śmie­chłam tak bar­dzo.

    • Reply PigOut 01/06/2016 at 16:14

      Hej nie jest tak źle. Jak spoj­rzysz na temat przez różo­we oku­la­ry to w zasa­dzie dopie­ro teraz zaczy­na się życie — mamy nie­za­leż­ność, doświad­cze­nie, aser­tyw­ność i wyje­ba­ne, czy­li wszyst­kie narzę­dzia, żeby się wygod­nie usta­wić ;). Jedy­ne wady to nie­do­łęż­ne cia­ło i zawod­na pamięć, ale ponoć nie moż­na mieć wszyst­kie­go 😉

      • Reply Driving nuts 01/06/2016 at 19:53

        Na pamięć nic nie pora­dzę, ale co do nie­do­łęż­ne­go cia­ła to nie przyj­mu­ję tego do wia­do­mo­ści;) jak tyl­ko już będzie mi się zno­wu chcia­ło ruszyć, to sport!
        Fakt fak­tem, tak napraw­dę uwiel­biam być doro­sła i w życiu bym nie wró­ci­ła do gów­niar­stwa:)

        • Reply PigOut 02/06/2016 at 10:15

          Jak­by miał mnie użreć wam­pir #Zmierzch i zatrzy­mać na sta­łe w tym samym wie­ku, wybrał­bym etap 25 lat. Był­bym już nie­za­leż­ny, wciąż przy­stoj­ny, kap­kę mądrzej­szy niż w cza­sach szkol­nych, no i for­ma jesz­cze cał­kiem przy­zwo­ita.

    • Reply Blogierka 03/06/2016 at 01:22

      Buehe­he! Też liczy­łam że się uda! Ale po Fre­ema­nie wpadłam..starośc nie radosc 😉

  • Reply niezłyjazz.pl | mammamika 02/06/2016 at 21:24

    dobrze żar­ło, ale przy czar­nym pasie z obsłu­gi kor­ko­cią­gu się rypło 😉

    • Reply PigOut 03/06/2016 at 22:14

      Nie jesteś sama 😉

  • Reply niezłyjazz.pl | mammamika 02/06/2016 at 21:24

    dobrze żar­ło, ale przy czar­nym pasie z obsłu­gi kor­ko­cią­gu się rypło 😉

    • Reply PigOut 03/06/2016 at 22:14

      Nie jesteś sama 😉

  • Reply Blogierka 03/06/2016 at 01:22

    Czy­tam do Fre­ema­na i wow- odha­czy­łam tyl­ko orto­pe­dę! Czy­tam dalej..nosz kur­wa- dino­zaur!
    Ale na szczę­scie nic z fol­de­ru dla kobiet się nie zga­dza 😛
    ps. “Kocham Cię Pol­sko”?! #bitch­pilz 😛

    • Reply PigOut 03/06/2016 at 22:14

      Jak poszło info, że na atne­ta TVP wra­ca “Kocham Cię Pol­sko”, posta­no­wi­łem obej­rzeć, żeby mieć mate­riał na hej­ta. W któ­rymś momen­cie spra­wa się wykrza­czy­ła, bo napraw­dę lek­ko weszło :/ Boli mnie to, bo po Kam­me­lu i Blon­dy­nie z Play zawsze dobrze się jeź­dzi­ło. Co zro­bisz, sta­rość!

      P.S. Nigdy nie wiesz, czy jutro nie zapra­gniesz mieć trwa­łej 😉

      • Reply Blogierka 04/06/2016 at 00:30

        OMG! Serio wra­ca?? Ja to sły­sza­łam tyl­ko że tele­ra­nek ma wró­cić?!
        ps. A to Cię zasko­czę- już ją kie­dyś mia­łam 😉

      • Reply Aleksandra /Thief of the world 26/06/2017 at 06:52

        Ale jakim cudem jesteś w sta­nie oglą­dać “Kocham Cię Pol­sko”? Mi na samą myśl robi się nie­do­brze.

  • Reply Blogierka 03/06/2016 at 01:22

    Czy­tam do Fre­ema­na i wow- odha­czy­łam tyl­ko orto­pe­dę! Czy­tam dalej..nosz kur­wa- dino­zaur!
    Ale na szczę­scie nic z fol­de­ru dla kobiet się nie zga­dza 😛
    ps. “Kocham Cię Pol­sko”?! #bitch­pilz 😛

    • Reply PigOut 03/06/2016 at 22:14

      Jak poszło info, że na atne­tę TVP wra­ca “Kocham Cię Pol­sko”, posta­no­wi­łem obej­rzeć, żeby mieć mate­riał na hej­ta. W któ­rymś momen­cie spra­wa się wykrza­czy­ła, bo napraw­dę lek­ko weszło :/ Boli mnie to, bo po Kam­me­lu i Blon­dy­nie z Play zawsze dobrze się jeź­dzi­ło. Co zro­bisz, sta­rość!

      P.S. Nigdy nie wiesz, czy jutro nie zapra­gniesz mieć trwa­łej 😉

      • Reply Blogierka 04/06/2016 at 00:30

        OMG! Serio wra­ca?? Ja to sły­sza­łam tyl­ko że tele­ra­nek ma wró­cić?!
        ps. A to Cię zasko­czę- już ją kie­dyś mia­łam 😉

      • Reply Aleksandra /Thief of the world 26/06/2017 at 06:52

        Ale jakim cudem jesteś w sta­nie oglą­dać “Kocham Cię Pol­sko”? Mi na samą myśl robi się nie­do­brze.

  • Reply Antypatycznie Antypatycznie 08/06/2016 at 09:21

    Hola, hola kil­ka się zali­cza ale nie więk­sza poło­wa czy­li nie jest tak źle, jesz­cze jestem mia­ro­wo mło­da. Ty no poza tym mło­dość to duch a nie licz­ba — trze­ba jakoś tłu­ma­czyć. Jed­nak to z impre­za­mi to fakt, nie klu­by a domów­ka, na domów­ce za dużo nie bo na dru­gi dzień obo­wiąz­ki, kac za cięż­ko się prze­cho­dzi i tak wko­ło.

    • Reply PigOut 09/06/2016 at 08:18

      To praw­da. Moja sta­rość jest tyl­ko men­tal­na. Duchem wciąż jestem w liceum.

  • Reply Antypatycznie.pl 08/06/2016 at 09:21

    Hola, hola kil­ka się zali­cza ale nie więk­sza poło­wa czy­li nie jest tak źle, jesz­cze jestem mia­ro­wo mło­da. Ty no poza tym mło­dość to duch a nie licz­ba — trze­ba jakoś tłu­ma­czyć. Jed­nak to z impre­za­mi to fakt, nie klu­by a domów­ka, na domów­ce za dużo nie bo na dru­gi dzień obo­wiąz­ki, kac za cięż­ko się prze­cho­dzi i tak wko­ło.

    • Reply PigOut 09/06/2016 at 08:18

      To praw­da. Moja sta­rość jest tyl­ko men­tal­na. Duchem wciąż jestem w liceum.

  • Reply Blogierka 12/06/2016 at 01:46

    Jestem kiep­skim adre­sa­tem postu bo mam cyc­ki, kocham pił­kę i się na niej znam..no tro­chę :P.
    Sek­si­stow­skie lek­ko ale dziew­czy­ny powin­ny ogar­nąć i zapa­mię­tać 😉 Doda­ła­bym jesz­cze wyja­śnie­nie co to są kar­ne, za co dosta­je się żół­tą a za co czer­wo­ną kart­kę 😉
    ps. Jaki wynik osta­wiasz w nie­dzie­lę? 😉

    • Reply PigOut 12/06/2016 at 12:59

      Dziś goli­my Irlan­dię 3–0, no dobra 2–1, ale 3 punk­ty nasze.

      • Reply Blogierka 12/06/2016 at 23:39

        No to pra­wie wyty­po­wa­łeś wynik :P, ale waż­ne że punk­ty nasze 😀

        • Reply PigOut 13/06/2016 at 19:29

          Wina Mili­ka 😉 Oka­zje były. Teraz się zacznie cie­ka­wie. Irlan­dia była dobra na roz­grzew­kę. Marzy mi się opier­do­le­nie Niem­ców na tur­nie­ju.

          • Blogierka 13/06/2016 at 23:18

            OMG!! To by było speł­nie­nie marzeń chy­ba więk­szość pola­ków! 😀

          • PigOut 14/06/2016 at 09:19

            Wte­dy oso­bi­ście wybu­du­je Kapu­st­ce pomnik.

          • Blogierka 15/06/2016 at 00:09

            Hehe, z bur­ge­rów? 😀

          • PigOut 15/06/2016 at 08:34

            A znasz lep­szy suro­wiec? 😉

          • Blogierka 15/06/2016 at 23:17

            Piz­za! Ale pomnik z tego usta­wić będzie cięz­ko 😉

  • Reply Blogierka 12/06/2016 at 01:46

    Jestem kiep­skim adre­sa­tem postu bo mam cyc­ki, kocham pił­kę i się na niej znam..no tro­chę :P.
    Sek­si­stow­skie lek­ko ale dziew­czy­ny powin­ny ogar­nąć i zapa­mię­tać 😉 Doda­ła­bym jesz­cze wyja­śnie­nie co to są kar­ne, za co dosta­je się żół­tą a za co czer­wo­ną kart­kę 😉
    ps. Jaki wynik osta­wiasz w nie­dzie­lę? 😉

    • Reply PigOut 12/06/2016 at 12:59

      Dziś goli­my Irlan­dię 3–0, no dobra 2–1, ale 3 punk­ty nasze.

      • Reply Blogierka 12/06/2016 at 23:39

        No to pra­wie wyty­po­wa­łeś wynik :P, ale waż­ne że punk­ty nasze 😀

        • Reply PigOut 13/06/2016 at 19:29

          Wina Mili­ka 😉 Oka­zje były. Teraz się zacznie cie­ka­wie. Irlan­dia była dobra na roz­grzew­kę. Marzy mi się opier­do­le­nie Niem­ców na tur­nie­ju.

          • Blogierka 13/06/2016 at 23:18

            OMG!! To by było speł­nie­nie marzeń chy­ba więk­szość pola­ków! 😀

          • PigOut 14/06/2016 at 09:19

            Wte­dy oso­bi­ście wybu­du­je Kapu­st­ce pomnik.

          • Blogierka 15/06/2016 at 00:09

            Hehe, z bur­ge­rów? 😀

          • PigOut 15/06/2016 at 08:34

            A znasz lep­szy suro­wiec? 😉

          • Blogierka 15/06/2016 at 23:17

            Piz­za! Ale pomnik z tego usta­wić będzie cięz­ko 😉

  • Reply Aleksandra Stromecka 15/06/2016 at 15:32

    Ej, nie jest ze mną tak źle tyl­ko krót­sze­go słup­ka i cie­szyn­ki nie zna­łam!
    Ja oglą­dam pił­kę tyl­ko wło­ską, bo pięk­nie nur­ku­ją, gra­ją na czas i asy­stu­ją. Z resz­tą wło­ska pił­ka jest taka pięk­na. 😉

    • Reply PigOut 18/06/2016 at 23:05

      Tyl­ko kobie­ty potra­fią doce­nić wło­ską pił­kę. Dla face­tów cate­nac­cio jest nie do znie­sie­nia, ale wiem domy­ślam się skąd wasza sła­bość 😉

  • Reply Aleksandra /Thief of the world 15/06/2016 at 15:32

    Ej, nie jest ze mną tak źle tyl­ko krót­sze­go słup­ka i cie­szyn­ki nie zna­łam!
    Ja oglą­dam pił­kę tyl­ko wło­ską, bo pięk­nie nur­ku­ją, gra­ją na czas i asy­stu­ją. Z resz­tą wło­ska pił­ka jest taka pięk­na. 😉

    • Reply PigOut 18/06/2016 at 23:05

      Tyl­ko kobie­ty potra­fią doce­nić wło­ską pił­kę. Dla face­tów cate­nac­cio jest nie do znie­sie­nia, ale wiem domy­ślam się skąd wasza sła­bość 😉

  • Reply kleidi 18/06/2016 at 20:21

    Jak­by ktoś potrze­bo­wał dodat­ko­we­go tłu­ma­cze­nia spa­lo­ne­go to pole­cam: https://www.facebook.com/footballacademyMichalowice/photos/a.523717911053129.1073741831.523308167760770/1033269153431333/?type=3&theater

    • Reply PigOut 18/06/2016 at 23:01

      Jed­nak jest róż­ni­ca mię­dzy dam­ską i męską per­cep­cją. Widzia­łem ten wpis kil­ka dni temu i widzia­łem, że ma mnó­stwo laj­ków #zazdro, ale jak dla mnie jest on bar­dziej skom­pli­ko­wa­ny niż opis zawar­ty prze­pi­sach do pił­ki noż­nej — pił­karz ata­ku­ją­cy, linia obro­ny, moment poda­nia etc. Z opo­wie­ści nie idzie wywnio­sko­wać, gdzie jest usy­tu­owa­na prze­bie­ral­nia, a to ma naj­więk­sze zna­cze­nie w przy­pad­ku spa­lo­ne­go. Jak dla mnie nice try, ale nie jest to w 100% pra­wi­dło­wy opis.

  • Reply kleidi 18/06/2016 at 20:21

    Jak­by ktoś potrze­bo­wał dodat­ko­we­go tłu­ma­cze­nia spa­lo­ne­go to pole­cam: https://www.facebook.com/fo

    • Reply PigOut 18/06/2016 at 23:01

      Jed­nak jest róż­ni­ca mię­dzy dam­ską i męską per­cep­cją. Widzia­łem ten wpis kil­ka dni temu i widzia­łem, że ma mnó­stwo laj­ków #zazdro, ale jak dla mnie jest on bar­dziej skom­pli­ko­wa­ny niż opis zawar­ty prze­pi­sach do pił­ki noż­nej — pił­karz ata­ku­ją­cy, linia obro­ny, moment poda­nia etc. Z opo­wie­ści nie idzie wywnio­sko­wać, gdzie jest usy­tu­owa­na prze­bie­ral­nia, a to ma naj­więk­sze zna­cze­nie w przy­pad­ku spa­lo­ne­go. Jak dla mnie nice try, ale nie jest to w 100% pra­wi­dło­wy opis.

  • Reply ewa_inga 20/06/2016 at 15:12

    Kie­dyś Ben­ha­ker przed jakimś meczem powie­dział że on śpi spo­koj­nie — w tym kra­ju jest 40 milio­nów tre­ne­rów i dorad­ców. Róż­ni­ca jest tyl­ko taka że on ma z tego tytu­łu wypła­tę 😀

  • Reply ewa_inga 20/06/2016 at 15:12

    Kie­dyś Ben­ha­ker przed jakimś meczem powie­dział że on śpi spo­koj­nie — w tym kra­ju jest 40 milio­nów tre­ne­rów i dorad­ców. Róż­ni­ca jest tyl­ko taka że on ma z tego tytu­łu wypła­tę 😀

  • Reply Blogierka 24/06/2016 at 00:03

    No i blo­gi stric­te podróż­ni­cze mogę Ci raci­ce lizac! Mega! Zarcie, jaja, fot­ki sztos i pole­caj­ki- sza­cu­ne­czek 🙂
    ps.A skąd pomysł aku­rat na tą wyspę i jak to finan­so­wo wyszlo ? 😉

    • Reply PigOut 24/06/2016 at 07:46

      Taj­lan­dia sie­dzia­ła mi w gło­wie od wie­lu lat. Nakrę­ci­łem się oglą­da­jąc Bon­da i “Nie­biań­ską Pla­żę”, ale dłu­go żyłem w prze­ko­na­niu, że jest poza zasię­giem, aż 3 lata temu Madzia zro­bi­ła rese­arch i oka­za­ło się, że da się to zro­bić. Pole­cie­li­śmy na Phu­ket — to było coś. Epic­kie wido­ki, przy­jem­ne ceny, a zde­rze­nie z lokal­ną men­tal­no­ścią było jak jaz­da rol­ler­co­aste­rem. Widzie­li­śmy, że wró­ci­my do Azji, ale w kolej­nym roku posta­wi­li­śmy na Fili­pi­ny. Też było extra i zja­wi­sko­wo, w dodat­ku pozna­li­śmy spo­ko zio­mów, z któ­ry­mi osu­szy­li­śmy kil­ka fla­szek, jed­nak obo­je stwier­dzi­li­śmy, że Taj­lan­dia ma w sobie coś nie­po­wta­rzal­ne­go i koniecz­nie musi­my do niej wró­cić, a że życie jest zbyt krót­kie, żeby dublo­wać desty­na­cje, posta­wi­li­śmy na dru­ga wyspę, czy­li Koh Samui.

      W poście “Taj­lan­dia for dum­mies” znaj­dziesz szcze­gó­ło­we zesta­wie­nie kosz­tów (ile na żar­cie, trans­port, hote­le i atrak­cje), a tak pi raz drzwi trze­ba liczyć 3,5 ‑4 tys. na oso­bę. Na miej­scu jest taniej niż w PL, ale bilet swo­je kosz­tu­je, cho­ciaż pła­cisz za nie­go tyl­ko raz, więc im dłu­żej zosta­niesz tym bar­dziej się opła­ca. Ogól­nie da się całość spiąć taniej, dro­żej zresz­tą też ;), wszyst­ko zale­ży od podej­ścia. My pla­su­je­my się w środ­ku staw­ki — nicze­go sobie nie odma­wia­my, ale nie idzie­my też w prze­sad­ną eks­tra­wa­gan­cję. Ogól­nie Taj­lan­dię pole­cam na mak­sa.

      • Reply Blogierka 24/06/2016 at 23:49

        No i sprze­da­łeś mi Taj­lan­dię! 😀

        • Reply PigOut 25/06/2016 at 12:17

          Nie poża­łu­jesz, poza tym do Taj­lan­dii jedzie się mię­dzy listo­pa­dem a mar­cem, czy­li masz lato, kie­dy u nas piź­dzi. #life­hack

          • Blogierka 26/06/2016 at 01:12

            #trip­ży­cia 😀 zosta­je mi poosz­czę­dzac teraz 😉

  • Reply Nat 24/06/2016 at 08:58

    Ale­eee meeeega. My się wybie­ra­my do Oslo, więc cze­ka nas zupeł­na odwrot­ność — zim­no, za to dro­go ;D Ale Azję kie­dyś zali­czę, a już po tej reko­men­da­cji to na bank. Aż zgłod­nia­łam, a ja azja­tyc­kiej kuch­ni nie lubię niby.

    A jak byli­śmy z P. w Gre­cji, to odkry­li­śmy cał­kiem nie­da­le­ko Aten wysep­kę, któ­rą tury­ści omi­ja­ją albo raczej o niej nie wie­dzą. Tydzień na niej sie­dzie­li­śmy, bycząc się na prze­pięk­nych, pra­wie pustych pla­żach, a za noc­leg zapła­ci­li­śmy aż całe zero, bo zna­jo­my z Couch­sur­fin­gu nam pod­po­wie­dział, że na jed­nej z tych plaż jest dar­mo­wy cam­ping. 😀 Wyna­ję­li­śmy więc na tydzień sku­ter i mie­li­śmy życie jak w Madry­cie oraz zdję­cia ury­wa­ją­ce dupę. 😀

    • Reply PigOut 24/06/2016 at 09:08

      I takie przy­go­dy to ja lubię. W ogó­le mam strasz­ny fetysz plaż, więc tym bar­dziej potra­fię sobie wyobra­zić wasz fun.

      Skan­dy­na­wia też mi się marzy. Jest tak ślicz­niut­ka, że nogi mięk­ną, ale póki co się nie kal­ku­lu­je. To już chy­ba pia­ty rok z rzę­du, kie­dy jestem o krok od zapię­cia wyjaz­du na Pre­ike­sto­len, ale przy osta­tecz­nych obli­cze­niach docho­dzę do wnio­sku, że 3 dni w Nor­we­gii = tydzień na Cyprze/Malcie/ w Gre­cji i stwier­dzam, że jed­nak jesz­cze nie teraz.

      • Reply Nat 24/06/2016 at 10:03

        No ja sobie nie wyobra­żam jechać do Skan­dy­na­wii nie mając tam niko­go albo mili­jo­nów na kon­cie;) Jak ostat­nio tam byłam to wyda­łam rap­tem parę stów za cały wyjazd #tanie­po­dró­żo­wa­nie­zaw­sze­na­prop­sie
        Pocze­kaj­cie aż się tam prze­pro­wa­dzi­my, będzie­cie mie­li fri­ko metę po blo­ger­skiej znajomości;D

        • Reply PigOut 24/06/2016 at 10:13

          W koń­cu jakieś wymier­ne korzy­ści z blo­go­wa­nia 😉 Kie­dy jedzie­cie? To tak na zawsze?

          • Driving nuts 24/06/2016 at 11:16

            No mie­li­śmy w lip­cu — i owszem jedzie­my, ale na parę dni;) a na dłu­żej — jak się uda, na chwi­lę obec­ną to podej­rze­wam że w przy­szłym roku dopie­ro. Nie wiem, czy na zawsze, ale na tyle, by moż­na to było nazwać prze­pro­wadz­ką;)

  • Reply Blogierka 25/06/2016 at 00:10

    mega ścią­ga! 😀

  • Reply traveloveit.com 28/06/2016 at 10:41

    My wybra­li­śmy zachod­nie wybrze­że, ale nie Phu­ket, o któ­rym już wcze­śniej sły­sze­li­śmy ze nie bar­dzo. Wybra­li­śmy pro­win­cje Kra­bi, Ao Nang skąd moż­na dostać sie na wie­le faj­nych wyse­pek, ale następ­nym razem jak nas zagna w tam­te stro­ny z chę­cią wybie­rze­my Koh Samui 🙂 Czy­li byli­ście tam w stycz­niu tak? Pozdra­wia­my 🙂

    • Reply PigOut 28/06/2016 at 16:01

      Ooo Kra­bi też jest na naszej liście. Macie na blo­gu jakiś wpis ni zdję­cia z Kra­bi?

      Phu­ket nie jest takie złe jak mówią. Pole­cie­li­śmy tam w naszą pierw­sza podróż do Azji i wspo­mi­na­my bar­dzo przy­jem­nie. Dopie­ro na tle Koh Samui tro­chę stra­ci­ła, ale nie jest tak, że total­nie odra­dza­my 😉
      W tek­ście jest błąd — byli­śmy w mar­cu, cho­ciaż mam wra­że­nie, że to było już tak daw­no, że z roz­pę­du napi­sa­łem “pół roku temu”.

      • Reply traveloveit.com 29/06/2016 at 12:39

        No wła­snie co do Phu­ket to zda­nia sa dość podzie­lo­ne. My od zna­jo­mej Taj­ki sły­sze­li­śmy, ze lepiej sie tam nie wybie­rać szcze­gól­nie na pierw­szy raz w Taj­lan­dii bo moż­na sie zra­zić, ale być może następ­nym razem tam zaj­rzy­my, choc jest tyle innych miejsc, ze nie wiem. Aa…byłam cie­ka­wa ze wzglę­du na mon­su­ny bo ogól­nie w nasze lato jest lepiej jechać na tam­ta stro­nę a w okre­sie naszej zimy lepiej wybrać zachod­nie wybrze­że. ( z tego co my spraw­dza­li­śmy na stro­nach zwią­za­nych z pogo­da) Wpis będzie na pew­no, ale za jakiś czas dopie­ro 🙂 Pozdra­wia­my!

        • Reply PigOut 30/06/2016 at 21:30

          Naj­więk­szym pro­ble­mem Phu­ket jest gor­szy sort tury­stów — gło­śniej­si, zain­te­re­so­wa­nie głów­nie chla­niem i robie­niem syfu. No i miej­sco­wi bar­dziej nasta­wie­ni na wydy­ma­nie tury­stów. Wyspa sama w sobie jest ład­na, z tym, że znacz­nie więk­sza niż Koh Samui, więc zje­cha­nie jej nie jest takie hop siup. Koh Samui jest przy­stęp­niej­sza, przy­jem­niej­sza ceno­wo a i pora desz­czo­wa nie jest tak dokucz­li­wa jak na Phu­ket. Wyso­ki sezon trwa do kwiet­nia, ale z tego co sły­sze­li­śmy moż­na śmia­ło jechać w dowol­nym momen­cie w roku. Podej­rze­wam, że gdzie byście nie poje­cha­li, tak sobie uło­ży­cie wszyst­ko, że będzie­cie zado­wo­le­ni. W każ­dym razie ja Taj­lan­dię (całą) kocham i jak będzie oka­zja na pew­no wró­cę 😉

  • Reply Marta | Zafascynowana życiem 28/06/2016 at 18:36

    Niach, niach — brzmi wspa­nia­le. Mnie to żareł­ko naj­bar­dziej zachę­ca do odwie­dze­nia — mam takie małe zbo­cze­nie podróż­ni­cze, że szu­kam takie­go byle tyl­ko było jak naj­bar­dziej wydzi­wia­ne 😉 Lokal­ne rzecz jasna!

    • Reply PigOut 30/06/2016 at 21:34

      Żareł­ko w Taj­lan­dii to sztos, ale poza pysz­ny­mi pad tha­ia­mi, saj­gon­ka­mi i woło­wi­ną z bazy­lią, są też rze­czy, któ­rych nie odwa­ży­łem się spró­bo­wać. Na przy­kład to poni­żej. Praw­do­podb­nie skrzy­żo­wa­nie Obce­go z Pre­da­to­rem 😉

  • Reply Patrycja | będękimś.pl 07/07/2016 at 13:53

    Nie wiem co bar­dziej do mnie tra­fi­ło — te pięk­ne pla­że czy żar­cie. Tak czy ina­czej, prze­sta­łam wąt­pić w to, czy powin­nam odwie­dzić Taj­lan­dię. Teraz pozo­sta­je tyl­ko pyta­nie kie­dy uzbie­ram na to hajs.

    • Reply PigOut 07/07/2016 at 19:48

      Skup się naj­pierw na zbie­ra­niu na bilet, a że zazwy­czaj kupu­je się go na kil­ka mie­się­cy przed wylo­tem, masz zno­wu czas i (moty­wa­cje) na uzbie­ra­nie kasy na pobyt. Spraw­dzo­ny manewr 😉

  • Reply Patrycja | będękimś.pl 07/07/2016 at 14:06

    Ile cza­su zaję­ło przy­go­to­wa­nie tego mate­ria­łu? Bo ja czy­ta­łam to chy­ba z kwa­drans, nie mówiąc już o wga­pia­niu się w te fotecz­ki 😀

    • Reply PigOut 26/10/2016 at 06:35

      Dopie­ro dzi­siaj odkry­łem ten komen­tarz, disqus nie dał moni­tu. Kil­ka dni robo­ty, zde­cy­do­wa­nie naj­bar­dziej pra­co­chło­ny wpis w karie­rze 😉

  • Reply Autopogoń 08/07/2016 at 13:27

    Koh Samui… a mnie za kil­ka tygo­dni cze­ka male­zyj­ski Per­hen­tian! i może Lang­ka­wi, i sama nie wiem, co jesz­cze. chy­ba czas ogar­nąć wyjazd 😀

    • Reply PigOut 11/07/2016 at 11:45

      Zazdro milon. Widzia­łem na yt kil­ka fil­mi­ków z per­he­ta­in i zde­cy­do­wa­nie jest moc. My tyl­ko i Kuala Lum­pur zali­czy­li­śmy, ale wystar­czy­ło, żebym polu­bił Male­zję.

      • Reply Autopogoń 11/07/2016 at 21:38

        ja wła­śnie posta­no­wi­łam spę­dzić w samej Male­zji pra­wie dwa mie­sią­ce, tak mnie ten kraj przy­cią­ga! 🙂

  • Reply Hipis 14/07/2016 at 18:51

    To brzmi jak napraw­dę cie­ka­wy wstęp jakiejś absur­dal­nej książ­ki… 😀

    • Reply PigOut 14/07/2016 at 22:35

      Jak­bym dorzu­cił jesz­cze kil­ka przy­gód, uzbie­rał­by się roz­dział 😉

      • Reply damnivory 13/09/2017 at 08:57

        Smiesz­nie się patrzy na ten komen­tarz kie­dy wczo­raj dokon­czy­łem książ­ke 😀

        • Reply PigOut 13/09/2017 at 10:03

          Jak to życie potra­fi zasko­czyć 😉

          • damnivory 13/09/2017 at 10:24

            ja bym się tak nie cie­szył tyl­ko szyb­ko pisał dru­gą.

  • Reply Hipis 14/07/2016 at 18:51

    To brzmi jak napraw­dę cie­ka­wy wstęp jakiejś absur­dal­nej książ­ki… 😀

    • Reply PigOut 14/07/2016 at 22:35

      Jak­bym dorzu­cił jesz­cze kil­ka przy­gód, uzbie­rał­by się roz­dział 😉

      • Reply damnivory 13/09/2017 at 08:57

        Smiesz­nie się patrzy na ten komen­tarz kie­dy wczo­raj dokon­czy­łem książ­ke 😀

        • Reply PigOut 13/09/2017 at 10:03

          Jak to życie potra­fi zasko­czyć 😉

          • damnivory 13/09/2017 at 10:24

            ja bym się tak nie cie­szył tyl­ko szyb­ko pisał dru­gą.

  • Reply Driving nuts 15/07/2016 at 08:04

    Jak to już koniec?! A co było dalej?? Borze, zde­chłam ze śmie­chu. 😀
    Przy­po­mnia­ło mi się, jak kie­dyś zapa­li­łam nie wiem co, na pew­no nie zwy­kłe zie­lo­ne, bo po 1 (jed­nym) buchu wra­ca­łam z Tar­cho­mi­na na Wolę w sta­nie głę­bo­kiej para­noi, że facet, któ­ry razem ze mną wsia­dał do auto­bu­su chce mnie zabić, a ten, co się dosiadł póź­niej jest z nim w zmo­wie. ;D Póź­niej zaś uzna­łam, że sama sobie w swo­jej gło­wie wyświe­tlę film “Lost in trans­la­tion”, by się czymś zająć.

  • Reply Driving nuts 15/07/2016 at 08:04

    Jak to już koniec?! A co było dalej?? Borze, zde­chłam ze śmie­chu. 😀
    Przy­po­mnia­ło mi się, jak kie­dyś zapa­li­łam nie wiem co, na pew­no nie zwy­kłe zie­lo­ne, bo po 1 (jed­nym) buchu wra­ca­łam z Tar­cho­mi­na na Wolę w sta­nie głę­bo­kiej para­noi, że facet, któ­ry razem ze mną wsia­dał do auto­bu­su chce mnie zabić, a ten, co się dosiadł póź­niej jest z nim w zmo­wie. ;D Póź­niej zaś uzna­łam, że sama sobie w swo­jej gło­wie wyświe­tlę film “Lost in trans­la­tion”, by się czymś zająć.