Wysypisko

Zygmunt Chajzer kończy z Vizirem

10/07/2018
zygmunt chajzer konczy z vizirem

Wszystko prze­mija. Ludzie, uczu­cia, wiara, zaufa­nie, era Cri­stiano Ronaldo w Realu. I nawet Zyg­munt Chaj­zer prze­mija. Pomy­śl­cie tylko, czło­wiek przez 14 lat goni biały pro­szek po całej Pol­sce, nie bacząc czy to weeekend, czy święto, baaa zdo­bywa klien­tele wśród pań w śred­nim wieku, czyli total­nie nie­do­stępny do tej pory tar­get dla takiego towaru, i jaka go za to spo­tyka nagroda? Wezwa­nie na dywa­nik do pre­zesa Procter&Gamble i jakieś głodne smutki w stylu: “No Zygi faj­nie było, ale czas się rozejść. Mamy na Twoje miej­sce już kogoś innego <pauza> młod­szego i ład­niej­szego — Anię Star­mach, więc sam rozu­miesz. Przy­bijmy sobie high five i roz­stańmy bez zbęd­nej dramy”. Czy to nie smutne? I co teraz pan Zyg­munt ma zro­bić? Zacząć węd­ko­wać na Kanale Żerań­skim dla zabi­cia czasu? Plizz, nie ta liga. Tak się nie postę­puje z legendami. 

I jak to w ogóle teraz będzie wygla­dało? Reklamy z panem Zyg­mun­tem miały swój sma­czek. Uwiel­bia­łem jak pod­jeż­dzał Trans­i­tem pod boisko szkolne, po czym uchy­lały się drzwi i Zygi zapo­da­wał do prze­bie­ga­ją­cego dzie­ciaka: “Pssst, młody chcesz zoba­czyć moją kolek­cję bia­łych skar­pet?” … a po chwili pod­bi­jała jakaś matka w amoku i waliła Chaj­zera po łbie: 
– Panie, co Pan? Dziecko na pakę do Trans­ita? Dzwo­nię na poli­cję zwy­rolu!
– Spo­koj­nie, my tu tylko skar­pety pie­rzemy
– Taaa, pie­rze­cie! Na pace w Trans­i­cie? Bitch plizz, dzwo­nię! 
– No to pro­szę wejść i spraw­dzić
– O kurła, fak­tycz­nie jest pralka
– A pani w jakim proszku pie­rze?
– A w wio­dą­cym na rynku, bo co?
– I jak? Jest pani zado­wo­lona?
– No nie narze­kam. Skar­pety mojego sta­rego dopiera… o pro­szę, aku­rat mam jedną przy sobie, pan zoba­czy.
– To niby jest białe? Gówno, a nie białe! Pani patrzy.. cyk >pro­gram< 1 cyk >start< cyk >pralka rusza< <30 min póź­niej> i to jest pro­szę Pani białe!
– Cie hooy! Bez kitu, dopiero teraz widzę, w jakich brud­nych skar­pe­tach posy­ła­łam sta­rego do roboty. Ojoj ale wstyd, ale wstyd.
– To rozu­miem, że od dzi­siaj zamie­nia pani wio­dący pro­szek na Vizir?
– No rej­czel, że tak!
– No i pra­wi­dłowo, bo biel­sze nie będzie. I pań­stwu też pole­cam, Zyg­munt Chaj­zer, ojciec Filipa.

chajzer konczy z viziremI to było spoko, bo było prawdziwe.W końcu każ­demu z nas mogło się coś takiego przy­tra­fić. Nie­stety to już se ne vrati. Zna­jąc Ankę Star­mach, możemy z góry zakła­dać, że w nowych rekla­mach, Trans­ita, zastą­pią ste­rylne pomiesz­cze­nia ze zło­co­nymi żyran­do­lami, a zamiast uwa­lo­nych skar­pet, wjadą plamy po homa­rze. Żal.pl. Mam tylko nadzieję, że w spo­tach nie będą wyko­rzy­sty­wane dzieci. No bo pomyślmy, co zrobi taki Bra­ja­nek, jak mu Anna Star­mach pokaże kap­sułkę Vizira? No wia­do­mix, że opier­dzieli. W końcu pro­wa­dzi Master­szefa juniora, więc z auto­matu wycho­dzisz z zało­że­nia, że daje Ci coś do żar­cia… a tu sur­prise i piana z pysia. Czyli nie dość, że będzie nie­do­stęp­nie, to jesz­cze nie­bez­piecz­nie. Procter&Gamble i po co wam to było? Total­nie bez sensu, nie propsuję.

zygmunt chajzer konczy z vizirem

A to widziałeś?