Wysypisko

Prawdziwy kebab pali dwa razy

29/12/2017

Tym­cza­sem w cen­trum War­szawy obja­wił się duch Sta­ni­sława Barei i kręci drugą część “Misia”.

Akcja jest taka, że mniej wię­cej rok temu, jakiś gościu przy­wiózł do War­szawy na przy­czepce atrapę samo­lotu i jak gdyby nigdy nic, zapar­ko­wał ją tuż pod Pała­cem Kul­tury… zaraz obok budki z keba­bem, co by prze­chod­nie mieli cie­kaw­sze widoki #Patrz­Z­dję­cie

Zro­bił się lekki kwas, bo jak tak można kalać kra­jo­braz sto­licy euro­pej­skiej, co nie? Temat pod­chwy­ciły media i wytwo­rzyły taką pre­sję na Hance Gron­kie­wicz “Przejmę Twoją Kamie­nicę” Waltz, że ta jesz­cze tego samego dnia wysłała straż miej­ską na inter­wen­cję. Ci pod­bili do typa od samo­lotu i jadą tak:

– Panie, co to ma być? Samo­lot? Pod Pała­cem Kul­tury? Pogrzało? Zabie­raj to w podskokach!

– Ale, że co? Nie wolno samo­lotu sobie posta­wić na wła­snej działce?

– Ano wła­śnie nie można!

– Ojej, nie wie­dzia­łem <smutna minka>, ale teraz to już po pto­kach, bo szwa­gier zabrał przy­czepkę i tyle go widzia­łem . Przy­kro mi, ale nic się nie da zrobić.

– Taaa jasne. Masz Pan tydzień, żeby się tego pozbyć. Nie obcho­dzi nas jak, byle zni­kło. Jak za tydzien przyj­dziemy i nadal tu będzie, to w ryj i man­dat, kapewu?

– Yhmmm

Minął rok, pod­czas któ­rego gościu nie tylko nie usu­nął samo­lotu, ale dodat­kowo otwo­rzył w nim bar z chińsz­czy­zną, ludzie zaczęli się już w sumie przy­zwy­cza­jać.… wtem dzi­siaj na miej­sce pod­bija komor­nik z przy­du­pa­sami i zaczy­nają roz­biórkę samo­lotu.…. na koszt ratu­sza LOL. Sza­cun­kowo będzie to kosz­to­wało war­sza­wia­ków 70 tysięcy peele­nów. Moje pyta­nie brzmi why kurwa aż tyle? Można było prze­cież go zho­lo­wać i zrzu­cić do Wisły, albo zosta­wić na par­kingu pod Tesco i dać w długą. Koszt? Tyle, co na wachę, tym­cza­sem Hanka sobie imprezę za 70 tysi roz­kręca. Ale mniej­sza z tym, bo dalej też jest ciekawie.

Jak już komor­nik i spóła, zaczęli roz­bie­rać tego Tupo­lewa, na miej­sce pod­bił wła­ści­ciel i zaczął roz­krę­cać awanti, że “Hurr durr to moja wła­śność i się nie zga­dzam #pro­te­stuję”. Nie­stety nikt nie chciał go słu­chać, ot służby porząd­kowe wypchnęły go poza teren roz­biórki. I jak mysli­cie, co wtedy zro­bił? Grzecz­nie stał i patrzył? Nope, wbił na peł­nej ku…petardzie do sąsied­niej budki z keb­sem i nie wiem czy rzu­cił w ladę kotaj­lem moło­towa, czy może chciał zaja­rać szluga w kan­torku, ale nie zauwa­żył butli z gazem… w każ­dym razie buda sta­nęła w pło­mi­nie­nach.. ogień na 5 metrów.. dymu od cho­lery.… taka sytu­acja. Do pożaru przy­je­chały 4 zastępy stra­ża­ków, a w każ­dym po 6 osób, co daje łącz­nie 24 gości (a buda 2 na 2 m). 

I w tym momen­cie do gry wcho­dzą zagra­ni­cze media, które nie ogar­nają naszych lokal­nych oby­cza­jów i po pro­stu opi­sują to co widzą. Naj­pierw BBC puściło pasek, że w sto­licy Pol­ski doszło do eks­plo­zji i trwa akcja ratun­kowa. Po chwili do gry włą­czył się CNN i do newsa o eks­plo­zji dodał infor­ma­cję o wraku samo­lotu, więc inne sta­cje zaczęły łączyć to w całość i wyszło im, że w sto­licy Pol­ski roz­bił się samo­lot o budkę keba­bem i wła­snie trwa akcja ratun­kowa  z udzia­łem 4 zastę­pów straży pożar­nej.…. a skoro kebab, to na 100% w sprawę zamie­szani są ter­ro­ry­ści, czyli zamach!

I weź to teraz spro­stuj i wytłu­macz, że to była tylko nie­winna akcja usu­nię­cia samo­wolki budow­la­nej. Impos­si­ble. Na miej­scu rzecz­nika, brał­bym urlop na żądanie.

 

A to widziałeś?