Wysypisko

PigOut’owy Poradnik Prezentowy

15/12/2015
Co na prezent

Do świąt zostało jesz­cze tro­chę czasu, ale jeśli cho­dzi o zakup pre­zen­tów, w zasa­dzie już jeste­śmy w dupie. No może prze­sa­dzam, ale bio­rąc pod uwagę czas dostawy i bożo­na­ro­dze­niowe obło­że­nie, to naprawdę już ostatni dzwo­nek, aby doko­nać jesz­cze (w miarę) prze­my­śla­nego wyboru, unik­nąć dzi­kich tłu­mów, zbęd­nej pre­sji, sztucz­nie pod­bi­tych cen i dra­ma­tów pt. “czy kurier, aby na pewno wyrobi się z dostawą?”. Dodat­ko­wym argu­men­tem na zała­twie­nie tego “już teraz” jest Dzień Dar­mo­wej Dostawy, który wypada wła­śnie dzi­siaj i pozwala przy­kuź­nia­ro­wać parę zło­tych na prze­syłce. Z doświad­cze­nia wiem, że jak już się czło­wiek zmo­bi­li­zuje i stwo­rzy listę pre­zen­tową, a następ­nie prze­ska­nuje ją przez Ceneo, to na bank wyj­dzie, że naj­ko­rzyst­niej będzie każdy jeden kupić w innym skle­pie. I wła­śnie dla­tego Dzień Dar­mo­wej Dostawy rzą­dzi - kupu­jesz fanty skąd chcesz i nie zawrasz sobie gitary pro­ble­mami typu “ojej prze­syłka jest droż­sza od towaru, jak żyć?”, albo “muszę jesz­cze coś doku­pić, bo od stówki kurier gra­tis”. Nope, w tym dniu za hajs sprze­daw­ców baluj! Słi­ta­śnie, co nie? Ok, wiemy już jak? i kiedy?, ale pozo­staje pyta­nie co? Jak zwy­kle w kry­zy­so­wych sytu­acjach PigOut wyciąga pomocną dłoń i zarzuca pre­zen­to­wym porad­ni­kiem. Dzięki niemu znaj­dzie­cie coś ide­al­nie dopa­so­wa­nego do cha­rak­teru i stylu życia osoby, którą chce­cie obda­ro­wać. Po pro­stu postę­puj­cie zgod­nie z wytycz­nymi.

 

#1

Pakiet zawie­ra­jący wszyst­kie 7 czę­ści Szyb­kich i wście­kłych”, czyli prezent-wytrych, bo otwo­rzy ser­duszka zarówno miło­śni­kom kina, jak i fanom czte­rech kółek, zwłasz­cza tym lubu­ją­cym się w wiej­skim tuningu i wła­ści­cie­lom Gol­fów “tró­jek” tudzież BMW serii e36, dla któ­rych w życiu liczą się tylko dwie rze­czy: neo­nowe pod­wo­zia i epic­kie dri­fty na par­kingu pod Tesco. Spraw­dzi się rów­nież wśród posia­da­czy tatu­ażu z tri­ba­lem oraz sta­łych bywal­ców siłowni, dla któ­rych jedy­nym akcep­to­walny roz­mia­rem odży­wek jest 20-kilowe wia­dro. Do kupie­nia na przy­kład TU

 

#2

Coś dla gra­czy. Mógł­bym tu zarzu­cić Wiedź­mi­nem lub Fal­lo­utem, ale prawda jest taka, że żadna z tych gier nie ma startu do Symu­la­tora kromki chleba.  Uwaga spo­iler: w finale kromka spik­nie się z Delmą.

 

#3

Coś dla sam­ców alfa, drwali i bro­da­czy, czyli zapach praw­dzi­wego męż­czy­zny. Do wyboru dwa warianty: per­fumy WD-40 lub mydło z aro­ma­tem bekonu, whi­skey i kawy. Żadna się nie oprze… nawet ta vege.

Poradnik prezentowy

 

#4

Maska konia, czyli ide­alny pre­zent dla wszyst­kich dziew­czyn, które chcą wziąć się za sie­bie i wyglą­dać jak Cho­da­kow­ska. Dzięki masce osią­gną cel z pomi­nię­ciem męczą­cej fazy tre­nin­gów. Epic win! Kupi­cie na alle­gro.

  

#5

Była Cho­da­kow­ska, więc musi być i Lewan­dow­ska. Spe­cjal­nie dla jej fanek oraz wszyst­kich bio-wege-eko-glutenfree-maniaczek, naj­lep­szy wyznal­zek ever, czyli detek­tor glu­tenu. Przy­kła­dasz go do żar­cia i cze­kasz na wer­dykt, jeśli zacznie pikać i zrobi smutną minkę, natych­miast zgła­szasz sprawę do glu­te­no­wej pro­ku­ra­tury.

 

#6

Coś dla kan­dy­da­tek na kró­liczka Play­boya i dziew­czyn, które robią przy­siady (cho­ciaż w sumie pre­zent jest bar­dziej dla ich chło­pa­ków) - majtki Victoria’s Secret z ogon­kiem. I teraz powie­dze­nie “gonić kró­liczka” nabiera sensu.

 

#7

Dla fanek “Pamięt­nika”, kolesi, któ­rzy lubią innych kolesi, bisek­sów i kociar obu płci — majtki z Ryanem Goslin­giem. Ponoć mają dodat­kową funk­cję — po zało­że­niu, fry­zura Ryana zmie­nia się w tzw. mokrą włoszkę (if U know what I mean 😉 ). Kupi­cie na www.etsy.com za 165 zł. 

  

#8

Nie lada gratka dla fanek Nata­lii Siwiec — powięk­szacz do ust marki Lip­Star, w przy­stęp­nej cenie 39,99 zł. Film instruk­ta­żowy wygląda prze­ko­micz­nie <3.  Dziew­czy­nom namięt­nie ogla­da­ją­cym fil­miki z serii “Do It Your­self” zdra­dzę, że jesz­cze lep­sze efekty można uzy­skać poprzez kil­ku­na­sto­mi­nu­tową sesję zasy­sa­nia war rurą od odku­rza­cza.

 

#9

Dla miło­śni­ków zwie­rząt dwie pro­po­zy­cje — kalen­darz z “dwój­ku­ją­cymi” psami (co mie­siąc inna rasa i pozy­cja) lub epicki koci dra­pak z Kimem (CHCĘ!!!!). Kon­ku­ren­cja jest mocna, więc osta­teczny wybór należy do was. Znaj­dzie­cie na Ama­zo­nie.Poradnik Presentowy

 

#10

Poduszka dla femi­ni­stek, czyli  jak się przy­tu­lać, pozo­sta­jąc przy tym silną i nie­za­leżną kobietą. Sin­gielki też będą zado­wo­lone. P.S. Jest patent, aby poduszka jesz­cze bar­dziej odzwier­cie­dlała rze­czy­wi­stość — wystar­czy zro­sić pachę 😉Poradnik Prezentowy

 

#11

Coś dla fanów ksią­żek, fil­mów, popkul­tury i Ojca Chrzest­nego. Jeśli nie rozu­mie­cie tej pro­po­zy­cji, to znak, że macie spore zale­gło­ści w kla­syce kina, shame on you. Do kupie­nia na Ama­zo­nie za 45 dolców (warto!).

 

#12

Pen­drive “Tam­pon”, czyli coś w sam raz dla hej­te­rów i tych, co sie­dzą w inter­ne­cie, ale nie potra­fią w sar­kazm i iro­nię, ogra­ni­cza­jąc się do wiecz­nego bólu dupy i obfi­tych krwa­wień.
 

#13

Coś dla uczniów, kosme­ty­czek, drob­nych pija­ków z regu­larną gastro­fazą o 2 w nocy i uczest­ni­ków mar­szu nie­pod­le­gło­ści (czyt. fanów kebaba) — pita piór­nik.

 

#14

Opcja pre­zen­towa dla fanów Star Wars, Alek­san­dra Kwa­śniew­skiego, Sła­wo­mira Peszki, Zdzi­sława Krę­ciny i całej reszty, która lubi dziab­nąć drina lub dwa, w pory­wach do dzie­się­ciu. Drugi wariant spraw­dzi się u zio­mecz­ków, któ­rzy lubią se pier­dol­nąć na osie­dlo­wej ławeczce, oba­lić browca i pokon­tem­plo­wać nad sen­sem życia, ale nie chcą przy­pału z psami. Uwaga: cover mie­ści się w koł­czan pra­wil­no­ści i kopo­nuje kolo­ry­stycz­nie z czapką wpier­dolką.Poradnik Prezentowy

 

#15

Prze­cho­dzimy do deko­ra­cji domu. Prak­tycz­nie, epicko i geekow­sko za jed­nym zama­chem. Fani popkul­tury, dzieci i gadże­cia­rze zawyją ze szczę­ścia. Poradnik Prezentowy 

#16

Coś dla osób, które lubią peda­ło­wać hehe. Jeśli też macie wieczny pro­blem ze zna­le­zie­niem odpo­wied­niego miej­sca na banana pod­czas prze­jażdżki rowe­ro­wej, to Banana Hol­der powi­nien zała­twić sprawę. Do wyrwa­nia na Ama­zo­nie.

 

Wariant drugi to lampka rowe­rowa. Wia­domo, dobra widocz­ność to bez­pie­czeń­stwo, a bez­pie­czeń­stwo jest naj­waż­niej­sze.

 

Ostat­nia pro­po­zy­cja skie­ro­wana jest raczej dla jed­no­śla­dów wypo­sa­żo­nych w sil­nik, ale od biedny na rowe­rze też przej­dzie. No powiedz­cie, czy te kaski nie wygla­dają epicko? Gdyby jesz­cze były w wer­sji z pysiem Obcego to już peł­nia szczę­ścia. Czu­je­cie ten motyw, gdyby doszło do wyścigu? Obcy vs Pre­da­tor (<3 x milion). Zapo­mnia­łem powie­dzieć, że do wzię­cia na Ama­zo­nie za 800 bak­sów (warte każ­dego centa).

 

#17

Coś dla roz­wod­ni­ków i marzą­cych o roz­wo­dzie — świeca o zapa­chu świeżo pod­pi­sa­nych papie­rów roz­wo­do­wych. Ange­lina i Brad pole­cają. Do wzię­cia na Ama­zo­nie za 17$. W ofer­cie jest jesz­cze zapach “listu z odmową przy­ję­cia na stu­dia” oraz zapach “odwo­ła­nych wakacji”.

 

#18

Pora na coś dla dzieci. Moją pro­po­zy­cją jest gra “Cia­stem w twarz”, czyli coś w stylu dzie­cię­cej rosyj­skiej ruletki. Gra polega na krę­ce­niu pokrę­tłem tak długo, aż ktoś dosta­nie z liścia. Fun z gry oce­niam na 2/10, a zain­te­re­so­wa­nie dziecka na 5 minut, ale jakie mamy alter­na­tywy? Fro­zen? Heloł Kitty? Bit­ches, ple­ase!

 

#19

Coś dla miło­śni­ków bia­łego sza­leń­stwa i wcale nie mam tu na myśli koka­ini­stów. Maska dla nar­cia­rzy i snow­bo­ar­dzi­stów. Muro­wane +50 do fejmu na stoku.

 

#20

Coś dla entu­zja­stów krę­gli i filmu “Big Lebow­ski” — kula z wycze­sa­nym prin­tem. Gwa­ran­tuje +50 do respektu na krę­gielni.

 

#21

Coś dla szu­ka­ją­cych nowego ple­caka, jaj­ca­rzy, aten­cju­szy, chcą­cych wyróż­nić się z tłumu oraz kolesi pla­nu­ją­cych coming out. Ten moment, kiedy pró­bu­jesz wejść do zatło­czo­nego auto­busu i ktoś krzy­czy: “No i gdzie się pchasz z tymi jajami?!“Poradnik Prezentowy

 

#22

Coś dla bla­char, uczest­ni­czek War­saw Shore, fanek bły­sko­tek i mode­lek z Dubaju (polish Gold Dig­gers) — sto­per do drzwi w kształ­cie sztabki złota.

 

#23

Coś dla podróż­ni­ków, któ­rym nie jest obcy ból sztyw­nego karku po dłu­giej podróży — kre­wet­kowy zagłó­wek. Pożą­dam! Stan­dar­dowo do kupie­nia na Ama­zo­nie.

 

#24

W ramach kul­tury, książka “Idź, postaw war­tow­nika” autor­stwa Lee Har­pera. Przy­znaję bez bicia, że jesz­cze nie czy­ta­łem, ale urzekł mnie już sam tytuł. Intu­icyj­nie czuję, że spraw­dzi się dla osób czy­ta­ją­cych na tro­nie.

 

#25

Męski koczek, czyli ide­alny gift dla hip­ste­rów, samu­ra­jów i fanów Gare­tha Bale’a.

Poradnik Prezentowy

 

#26

A co, jeśli ktoś lubi napić się kawy i przy­pa­lić bongo? Na co się zde­cy­do­wać? Dobra wia­do­mość jest taka, że nie musi­cie już iść na kom­pro­misy. Teraz te dwie pasje da się połą­czyć. Sami wie­cie naj­le­piej dla kogo się nada 😉

Poradnik Prezentowy

 

#27

Coś dla rodzi­ców, któ­rzy mają pro­blem z usy­pia­niem dziecka. Magiczny Bara­nek Evan, czyli masko­taka, która nie tylko jest słodka jak kilo cukru, ale dzięki biją­cemu sercu i dźwię­kom imi­tu­ją­cym SZUM MACICY, pierw­szo­rzęd­nie odpro­wa­dzi każ­dego maluszka w obję­cia mor­fe­usza (i nie mam tu na myśli tego murzyna z podej­rza­nymi pigu­łami z “Matrixa”).

evan

 

#28

I na koniec coś dla miło­sni­czek samo­je­bek, które nie wyobra­żają sobie życia bez Insta­grama, ale nie zawsze chce im się tar­gać selfi kijek. Szpilki do samo­je­bek roz­wiążą pro­blem. Mod­nie, prak­tycz­nie i zawsze pod ręką stopą.

No i to będzie na tyle, ofi­cjal­nie wystrze­la­łem się z pomy­słów. P.S. Żadna firma NIESTETY nie zapła­ciła mi za reklamę. Bar­dzo nad tym ubolewam.

A to widziałeś?

  • Jestem zafa­scy­no­wana 🙂 😉 Pre­zen­towa jazda po ban­dzie i abso­lut­nie fascy­nu­jące uży­cie języka pol­skiego: “Fani opkul­tury, dzieci i gadże­cia­rze zawyją ze szczę­ścia.” — boskie. przy tym wybór pomy­slów na pre­zenty na mojej stro­nie wydaje się total­nie banalny 🙂 😉 Gdzie można kupić banana holder? 🙂

    • Dzięki. Pre­zen­towe żarty kuszą, ale wia­domo, że ich żywot­ność to max. kilka minut, więc kiedy już naprawdę zacznie się osta­teczny deadline na pre­zenty, Twoja lista ura­tuje nie­jedno życie. Banana hol­der znaj­dziesz m.in. tutaj https://www.etsy.com/listing/175222880/banana-holder-brown

      • Dzięki 🙂 Ale żarty i tak są potrzebne, zwłasz­cza w naszej obec­nej rze­czy­wi­sto­ści. Twój tekst wywo­łał mój sze­roki uśmiech i będę wra­cać po wię­cej. Pozdrawiam

  • ewa_inga

    Chcia­ła­bym wnieść coś inte­lek­tu­al­nie nie­zwy­kłego do tej listy pre­zen­tów — ale buty do samo­je­bek roz­wa­liły mi sys­tem, cho­ciaż gacie z czło­wie­kiem któ­rego nie znam (gdy go wygu­glo­wa­łam to jego zdję­cia bez koszulki prze­ko­nały mnie że nie­wła­ściwa część ciała jest na gaciach). Ale nie musimy szu­kać daleko — Lidl zapo­daje na święta — ZUPOWAR.….…urządzenie do goto­wa­nia zupy, pro­stacy mają garnki, ale to Ci sami co nie mają uchwytu do odszy­puł­ko­wy­wa­nia tru­ska­wek — więc nimi się nie przejmujemy.

    • Jakim cudem ucho­wa­łaś się całe życie przed Ryanem Goslin­giem? Też tak chcę, teach me! Zupo­war? Uchwyt do odszy­puł­ko­wy­wa­nia tru­ska­wek? Serio? Czyli jed­nak nie widzia­łem jesz­cze wszystkiego.